• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[25.10.72] Najnowszy krzyk jesiennej mody

[25.10.72] Najnowszy krzyk jesiennej mody
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
30.05.2026, 09:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.05.2026, 09:28 przez Brenna Longbottom.)  
Cholerne Samhain.
Te dwa słowa całkiem często krążyły po głowie Brenny. Tym częściej im dłuższe i ciemniejsze robiły się noce. Już dawno usłyszała od specjalistów, że Beltane i Samhain są jak dwa przeciwne bieguny, a nie trzeba było być kapłanką, aby po wiernym uczestniczeniu w wielu sabatach wiedzieć, że Samhain kojarzono z jednym: triumfem mroku nad światłem. Z duchami. Z opętaniami. I choć Brenna bywała oskarżona o nadmierną paranoję, miała dziwne wrażenie, że tym razem spodziewanie się jeżeli nie końca świata to przynajmniej małej apokalipsy jest jak najbardziej normalne. Podeszła więc do tego metodycznie i poświęciła trochę czasu na grzebanie w książkach w Stawie, a potem w Bibliotece Parkinsonów, zostawiła karteczkę Dorze, czy ta czegoś nie wie, i ostatecznie doszła do wnioski, że istnieje kilka rzeczy, które „może nie pomogą, ale nie zaszkodzą”.
W sprawach życia i śmierci lepiej było niczego nie zaniedbywać.
Nie znała zbyt wielu krawców – a raczej znała takich, u których kupowała się raczej stroje na specjalne okazje, z dużym wyprzedzeniem, nie szyło magiczne peleryny na pełne zła i mroku sabaty – ostatecznie postanowiła więc zwrócić się do siostry Basiliusa. Basiliusa i jego rodziny Brenna nie podejrzewała o żadne mroczne intencje, Electra dopiero rozpoczynała karierę, więc prośba prawdopodobnie jej nie oburzy, a po tym, jak ich dom ucierpiał, pewnie nie pogardzi dodatkowymi pieniędzmi. Posłała jej więc krótką wiadomość z ofertą i potem stawiła się we wskazanym miejscu. Jeśli Brenna dobrze rozumiała, coś tam trzeba było dostosować, przymierzyć, dokonać poprawek i tak dalej.
– Cześć! – przywitała się, posyłając jej swój zwykły uśmiech. Zupełnie jakby nie czuła się w ostatnich dniach jak ktoś, kto idzie po bardzo cienkiej linie nad bardzo głęboką przepaścią i w dodatku wie, że tę samą drogą musi pokonać bardzo, bardzo dużo osób, na których mu zależy. – Szyłaś już kiedyś takie rzeczy? Nawet nie wiedziałam, że da się zrobić ubrania, które odstraszają duchy. Znaczy się nie wiedziałam do zeszłego tygodnia.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#2
31.05.2026, 13:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.05.2026, 13:52 przez Electra Prewett.)  
– Hejka! – rzuciła w stronę Brenny, nie odrywając się od manekina. Po tym jak dwa dni temu ustaliły listownie szczegóły zamówienia, rzuciła się w wir pracy. Teraz trzy szaty były już w zasadzie gotowe, wystarczyło jedynie nanieść ostatnie poprawki. – Słyszałam już wcześniej o ubraniach z podobnymi efektami, ale nigdy nie zagłębiałam się w ten temat. Musiałam więc zrobić research, żeby znaleźć odpowiednią instrukcję. – od czasów Hogwartu nie siedziała tyle nad książkami. Poszukiwanie informacji na temat magicznych szat było jednak o wiele ciekawszym zajęciem niż zakuwanie na pomięć jakichś dat.

Kiedy szata nad którą aktualnie pracowała była już gotowa, przeszła do wykańczania dwóch pozostałych. Longbottom wysłała jej w korespondencji wymiary wszystkich trzech osób, dla których ubrania miały zostać wykonane, ale nie podała ich imion. Electra nie wiedziała więc w jakim celu brygadzistce potrzebne były szaty negujące efekty obcowania z zaświatami, jednak nie zamierzała drążyć tematu; ufała Brennie, ponieważ uważała ją za naprawdę dobrą osobę.

Gdy każda z trzech szat wyglądała już perfekcyjnie (a przynajmniej zgodnie z wykrojem), Prewettówna przywołała trzy manekiny tak, by zaprezentować je Longbottom. Szaty różniły się rozmiare, lecz wszystkie trzy miały ten sam ciemnozielony kolor – elegancki a zarazem praktyczny.

// Rzucam 3 razy na rzemiosło (III), wykorzystuję przewagi: Krawiectwo (II) i Metka z różą (rodzinna)

Szata dla Brenny
Rzut Z 1d100 - 74
Sukces!


Szata dla Erika
Rzut Z 1d100 - 7
Akcja nieudana


Szata dla Dory
Rzut Z 1d100 - 84
Sukces!


Dwie szaty, które miały być przeznaczone dla kobiet prezentowały się naprawdę ładnie i zarazem wytrzymale. Natomiast ta, która miała być uszyta dla postawnego mężczyzny… Cóż, chyba lepiej było nie komentować. Electra po prostu nie była przyzwyczajona do takich wymiarów, ponieważ projektowała dla siebie albo innych szczupłych modelek.
– Wiem, że ten jeden nie jest moim najlepszym dziełem, więc nie musisz płacić za niego pełnej ceny. – powiedziała, trochę speszona. Ech, najwyraźniej takie były efekty szycia mimo braku snu. – Ale mam nadzieję, że pozostałe dwa będą dobrze wam służyć.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
03.06.2026, 10:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2026, 11:48 przez Brenna Longbottom.)  
– Mam wrażenie, że będą najbardziej modnymi strojami w sezonie późnej jesieni 1972, więc może ci się to przydać. Pewnie wszyscy będą chcieli je nosić – stwierdziła Brenna. Słowa wypowiedziane lekkim tonem, i niby brzmiące, jakby naprawdę rozmawiały o najnowszym krzyku jesiennej mody, gdy tymczasem chodziło w tym przecież o coś właśnie więcej. Już po Beltane każdy o zdrowych zmysłach spodziewał się dalszych kłopotów, Litha tylko to utwierdziła, bo wprawdzie śmierciożercy siedzieli cicho, ale działy się dziwne rzeczy, a wreszcie nadeszła Spalona Noc.
I chyba nikt już nie miał nadziei na spokojne Samhain.
Brenna bardziej martwiła się śmierciożercami niż duchami, ale musieli zrobić wszystko, co tylko się dało.
– Och, są wspaniałe. Dziękuję – powiedziała, przesuwając palcami po materiale, z którego wykonano projekt dla Dory. Szata wyglądała na wytrzymałą, praktyczną, elegancką zarazem, i jeszcze uszyto ją z czegoś miłego w dotyku, co na pewno nie przypominało sztucznych materiałów, z jakich powstawały mugolskie ubrania. Ta dla Brenny prezentowała się całkiem podobnie. A nawet jeżeli Brenna westchnęła w duchu, że dla brata trzeba będzie poszukać pomocy u kogoś, kto miał więcej doświadczenia z szyciem dla bardzo, bardzo wysokich mężczyzn, to nie pozwoliła, aby uśmiech spełzł jej z ust. Wiedziała, że Electra się starała: gdyby wszystkie były beznadziejne, być może potraktowałaby to jako próbę wykorzystania jej, i faktycznie nie zgodziła się na pełną cenę, ale przecież widać było, że Prewettówna włożyła ogrom pracy w to zamówienie, i nawet przy szacie Erika nie poszło głównie dlatego, że coś na etapie prac poszło nie tak. – Wykorzystałaś materiały i poświęciłaś na to czas, a te dwie są doskonałe, wiem też, że to było zamówienie w ostatniej chwili – zapewniła po prostu, wyciągając sakiewkę, by wręczyć dziewczynie umówioną zapłatę. – Skoro lepiej ci idą szaty dla drobnych kobiet, jeśli zdążysz przygotować jeszcze w wolnej chwili dla Nory, ona też jest drobna, jak ta, dla której jest ta szata, to też chętnie za nią zapłacę, mogę od razu. Gdyby się udało, możesz potem wysłać ją bezpośrednio do klubokawiarni Nora Nory. Pewnie poza zapłatą możesz potem liczyć na premię pod postacią pączków.
Wprawdzie Brenna wątpiła, aby Figgówna wybierała się do Doliny – ba, sama miała zamiar nalegać, aby albo udała się do Kociego Azylu, albo ewentualnie, jeśli pragnęła wziąć udział w sabacie, do Little Hangleton – ale nie zaszkodzi, jeżeli będą… ostrożni.
Potem pożegnała się i z dwiema szatami ruszyła do wyjścia.

Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (712), Electra Prewett (309)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa