Zbliżające się Samhain było bardzo pracowitym czasem dla panny Figg. Poza słodkościami Norka zamierzała obdarzyć swoich najbliższych lampionami. Jej kuchnia wyglądała jak pobojowisko, co nie do końca jej się podobało, ale z tym wiązała się również jej praca. Na jednym z blatów znajdowały się warzywa - dynie, bakłażany, cukinie, z których zamierzała stworzyć coś pięknego. Godzina była już późna, cukiernia zamknięta, miała więc spokój, mogła skupić się tylko wyłącznie na tym.
Sięgnęła po dorodną dynię. Ledwie ją dźwignęła, oczami wyobraźni widziała ją już przed Warownią Longbottomów. Zabrała się więc do pracy, w dłoni miała niewielki nożyk, którym miała zamiar zrobić cuda.
Sukces!