• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[11/09/1972] I w końcu dopięli swego || erik & geraldine

[11/09/1972] I w końcu dopięli swego || erik & geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#11
01.06.2026, 15:16  ✶  
— Mhm, myślę, że możemy już skończyć — stwierdził Erik, przystając na propozycję przyjaciółki.

Chociaż w opuszkach palców dalej czuł charakterystyczne mrowienie, jakby jego własne ciało domagało się kontynuowania starcia, tak postanowił walczyć z tym uczuciem. Owszem, to byłby świetny trening, może nawet rozrywka, ale rozsądek podpowiadał, że lepiej było oszczędzić sobie nawzajem niepotrzebnych siniaków i naciągniętych mięśni. Bądź co bądź, nikt nie wiedział, co przyniosą kolejne dwie - a przecież ostatnimi czasy los coraz częściej rzucał im pod nogi coraz to nowe kłody, które za każdym razem było coraz trudniej przeskoczyć.

Po serdecznych pożegnaniach Longbottom został na miejscu; patrzył, jak Geraldine odbija się z lekkością od ziemi. Jej sylwetka unosiła się coraz wyżej, aż stała się smukłą kreską na tle popołudniowego nieba. Stał tak, nieruchomy, dopóki kreska ta nie skurczyła się do czarnej kropki, a następnie nie rozpłynęła się całkowicie w bezkresie błękitu. Dopiero kiedy upewnił się, że został sam, zaczął zbierać swoje rzeczy i rozpoczął spacer w kierunku posiadłości Longbottomów. Wspólny trening mógł dobiec już końca, ale przecież mógł spędzić jeszcze chwilę na świeżym powietrzu, czyż nie?

Odkryj wiadomość pozafabularną
Kość na Spaloną (tak, po takim czasie):
!Strach przed imieniem


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#12
01.06.2026, 15:17  ✶  
Chociaż nie doznajesz żadnych omamów słuchowych, nie jesteś w stanie wydusić z siebie Jego imienia. Kogo? Sam-wiesz-kogo... T-tego, którego imienia nie wolno wymawiać... Tego, który zasiał w ludziach strach. Przerażenie narasta w tobie z każdą chwilą, aż nagle wbrew swojej woli wypluwasz z siebie słowa: Strach jest prawem, które ustanawiam, i niech każdy drży, bo drżenie jest uznaniem mojej potęgi..
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#13
01.06.2026, 15:31  ✶  
W drodze powrotnej Erik faktycznie zaczął dumać nad propozycją Geraldine. Nie był przekonany co do tego, że stowarzyszenie łowieckie było miejscem dla niego, jednak… Dołączenie do tego grona mogło mu przynieść parę korzyści. Jednym z nich było oczywiście towarzystwo długoletniej przyjaciółki: chociaż teleportacja wiele ułatwiała i na upartego udawało im się zgrywać swoje kalendarze, tak wspólne działanie w większym przedsięwzięciu pozwoliłoby im jeszcze mocniej zacisnąć łączące ich więzy.

Poza tym nikt by raczej przed tym nie oponował; posłanie Erika w grono Yaxleyów i ich sprzymierzeńców byłoby całkiem niezłym posunięciem. Kto wie, może nawet Albus Dumbledore do spółki z Rękoma Zakonu uznałby to za swego rodzaju łut szczęścia? Longbottom mimowolnie skrzywił się na tę myśl. Oby tylko nie skończyło się to tym, że musiałby wybierać między organizacją a dobrem Geraldine.

— A przecież zło teraz co chwilę podnosi łeb — skomentował pod nosem, schodząc ostrożnie ze wzgórza, uważając, aby nie upuścić swojego oręża. — Zwłaszcza jeśli chodzi o…

Przeszyło go niecodzienne poczucie chłodu, chociaż nawet nie wypowiedział imienia Czarnego Pana. Spalona Noc… Jakoś na niego wpłynęła. Nie potrafił tego wytłumaczyć, ale bycie świadkiem tego całego teatru zniszczenia, który odbył się w Londynie, a potem jeszcze w ościennych miejscowościach… Poruszyło go. Nie miał pojęcia, czy był to jedynie irracjonalny strach, czy też może kryło się za tym coś więcej. Czyż całe miasto nie znalazło się pod wpływem tego dziwnego dymu, który krążył przez całą noc nad ich głowami.

— Strach jest prawem, które ustanawiam, i niech każdy drży, bo drżenie jest uznaniem mojej potęgi — wyrzucił z siebie nieoczekiwanie Erik.

Wstrząśnięty bezosobowym tonem, jakim wypowiedział te słowa, zaraz wylądował na ziemi, strzelając oczami na boki, jakby spodziewał się, że oddział Śmierciożerców zaraz zdejmie peleryny niewidki, żeby go porwać. Mężczyzna zaczął szeptać coś do siebie, jakby sprawdzał, czy jego słowa dalej należały do niego samego. Z kolan podniósł się dopiero po dłuższej chwili; to nie wróżyło dobrze, ale najpierw… Najpierw Warownia. Swoim problemem będzie musiał zająć się nieco później. I modlić się, aby przez ten czas skala tego kłopotu nie urosła zbyt mocno.

Koniec sesji


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3623), Geraldine Greengrass-Yaxley (2980), Pan Losu (60)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa