01.06.2026, 21:18 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.06.2026, 06:48 przez Seisyll Rowle.)
25 października 1972
Seisyll przeczytał spokojnie list od Geraldine. Nie dało się ukryć, że mimo długiej znajomości i pozornie szerokiej wiedzy, dziewczyna wychodziła na ignorantkę. Podniósł spojrzenie na poświęcony obrazek przenajświętszej Matki wiszący nad jego biurkiem.
Brak zrozumienia dlaczego żelazo stawało się towarem deficytowym pod koniec jesieni, gwarantowało tylko jedno – jej wielka siła przekwitnie dokładnie tak, jak robił to krajobraz z oknami Gwaith y Ddraig.
Niemniej jednak, głęboko rozumiejąc potrzebę, spróbował wykonać zlecenie najlepiej jak potrafił.
Rzut PO 1d100 - 73
Sukces!
Sukces!
Szata stagnacji była zagadnieniem nieco cięższym niż zmówienie dla niej modlitwy. Seisyll rozpoczął od oprawienia garbowania tychże skór, bo jak im nie da rady zatrzymać procesów gnilnych, to nie pomoże jej wcale.
Rzut PO 1d100 - 50
Sukces!
Sukces!
Wyglądało na to, że mógł z nimi pracować. Podniósł wzrok raz jeszcze, wbijając go w tarczę zegara. No i na to, że nie wyjdzie stąd do Samhain.
walijski #5e7f63
Salazar #7f4242
Salazar #7f4242