Kolejnym zamówieniem było to, które przysłal Tristan. Jak najbardziej rozumiała to, że Olivia miała spore zamieszanie, w końcu pomagała w swoim rodzinnym interesie. Czasem tak bywa, że szewc bez butów chodzi. Pomyślała o wszystkim co najlepsze, znowu topiła wosk, umieściła knot, wybrała podobne składniki co wyżej, barwnik który wybrała był zielony. Pierwsza świeca, którą chciała stworzyć miała być dla Tristana.
Sukces!
rzemiosło + tworzenie świec i kadzideł - świece dla Tristana