• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[5 września 1956] Kiedy wszystko mówi Ci: uciekaj! | Jane & Conan

[5 września 1956] Kiedy wszystko mówi Ci: uciekaj! | Jane & Conan
Królowa maskarady
I'm okay with history repeating
Tell me I'm the one you can't forget
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoka (bo mierząca metr siedemdziesiąt cztery) po matce, z wyglądu jednak podobna do ojca. Ciemne, długie włosy i równie brązowe oczy jako pierwsze rzucają się w oczy na tle jasnej cery. W pracy zazwyczaj pojawia się w zwiewnych, choć wciąż wygodnych sukniach, podczas gdy w terenie można ją spotkać wyłącznie w spodniach i skórzanych butach. Od zawsze fanka biżuterii, nosząca na palcach cienkie obrączki, a na szyi ledwo rzucający się w oczy łańcuszek, podarowany jej przez babcię, gdy ukończyła szkołę.

Jane Potter
#1
03.09.2023, 13:04  ✶  
Bywały takie momenty, że Jane zazdrościła swoim kolegom mugolskiego pochodzenia nie tylko nieświadomości tego, co ich czeka, ale również tej beztroskiej radości z powodu próbowania nowych rzeczy. Zresztą, który jedenastolatek nie podskakiwałby z radości na myśl o latającej miotle? Chyba tylko ten, którego ojciec wsadził na dziecięcy model dziesięć lat wcześniej, gdy ledwie stawiał pierwsze kroki i dzięki temu maluch wleciał prosto w kryształowy żyrandol, rozbijając go na drobne kawałeczki. Aż dziw brał, że nie została po tym żadna blizna... Chociaż może maczali w tym palce właśnie Potterowie, którzy przecież posiadali umiejętności niwelowania mankamentów urody.
Jane rozejrzała się za swoją kuzynką, jednak panna Longbottom zagadywała już nowych znajomych, którzy - tak jak one - zostali przydzieleni do domu Godryka Gryffindora. Jedynie ciemnowłosy chłopiec (chyba Wright, o ile dobrze zapamiętała) spoglądał na swoją miotłę równie niepewnie, co ona.
- Myślisz, że zauważą, jeśli stąd uciekniemy? - spytała go z zupełnym brakiem gryfońskiej odwagi, za którą ledwie dwa dni wcześniej chwaliła ją Tiara Przydziału. No i tyle, jeśli chodzi o rodzinne ambicje bycia jednym z najlepszych studentów na roku. Nie żeby miała jakiekolwiek szanse, ale nadzieja wciąż się w niej tliła. - Myślałam, że twoja rodzina specjalizuje się w miotłach - dodała, unosząc przy tym brwi, bo właśnie to wyniosła z relacji między rodzinami czarodziejów. Wrightowie i Woodowie mówili wyłącznie o quidditchu i sprzęcie sportowym, czego zawsze z radością słuchał Marcus Potter, zapalony fan Zjednoczonych z Puddlemere, ciągnący na każdy mecz całą swoją rodzinę. Choć Jane w pewnym momencie się wykruszyła, zostawiając przyjemność spędzania czasu z ojcem swoim młodszym braciom.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jane Potter (258)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa