Do ataku na kryjówkę Catherine Barlow, ochranianej przez Jasona Meadowesa, doszło późnym wieczorem 22 czerwca. Aurorzy pojawili się na miejsce koło drugiej w nocy, zaalarmowani przez mieszkańca Doliny, który zobaczył na niebie Mroczny Znak. Znaleźli zrujnowany salon, kompletnie zniszczoną sypialnię, ciało Meadowesa, potraktowane avadą (i kilkoma innymi zaklęciami) na progu oraz ani śladu kobiety, którą mieli za zadanie ochraniać.
Nikt nie mówił tego głośno, ale pojawiło się podejrzenie, że ktoś z aurorów albo ktoś z wydziału sądownictwa zdradził.
Jason Meadowes był członkiem Zakonu. Dołączył do niego przed kilkoma miesiącami, ale wesoły i zawsze nadmiernie brawurowy chłopak szybko zdobył sobie sympatię i zawarł mocne więzi z kilkoma osobami z Zakonu. Znali go głównie ci, którzy walczyli, chociaż i inni mogli wpaść na niego podczas zebrań. Catherine Barlow zaś była informatorką – dziewczyną o „nieodpowiedniej krwi”, mimo młodego wieku pełną odwagi.
I dlatego w tej samej chwili, w której swoje śledztwo rozpoczęło Ministerstwo, Zakon też zaczął działać. Chcieli ją znaleźć.
Giovanni zaś z samego rana został obudzony przez sowę, pukającą do jego okna. Ktoś z jego znajomych wspominał w liście, że chyba natknął się na Catherine i prosił o poradę, czy informować o tym Ministerstwo… bo jego zdaniem Barlow chyba nie chciała zostać znaleziona. Gio został więc przez Brennę poproszony o to, by spotkał się z tą osobą – a Lucy posłana z nim na wypadek problemów oraz ze względu na umiejętność fal. Mogła błyskawicznie przekazać to, czego się dowiedzą, do swojej kuzynki Mavelle.
Mieli spotkać się przed punktem Fiuu w Dolinie Godryka, skąd ruszą do miejsca, gdzie Giovanni umówił się ze znajomym.
*
Giovanni, Lucy, wybraliście opcję samodzielnego rozpisania sesji. Oto informacje dla was. Gdybyście potrzebowali dodatkowej ich porcji albo mieli pytania – oznaczcie moje konto (nie barda, któregokolwiek) w poście lub napiszcie na priv. Być może wejdę tu bardem niespodziewanie, dopisując parę rzeczy – są one zależne od tego, co zrobią Heather na jednej grupie oraz osoby z drugiej.
- tak jak prosiliście - sami odgrywacie npc
- kim jest npc i jego charakter zgodnie z życzeniem pozostawiam dla Gio – uznajemy jedynie, że nie jest to członek Zakonu Feniksa i musi być osobą, która z jakichś powodów przebywała w niemagicznym Londynie. Poinformował/a Gio, bo nie była pewna, czy informować MM
- npc zobaczył Catherine Barlow na dworcu Kings Cross, nad ranem, zwracała na siebie uwagę, bo miała na sobie nocny strój. Nastąpiło to bardzo niedługo przed waszym spotkaniem, bo poproszono was o ruszenie natychmiast
- jest prawie pewien, że to była ona, rozpoznał ją ze względu na zdjęcia publikowane przy okazji procesu. Próbował do niej podejść, ale przed nim uciekła i była bardzo spanikowana
- nie wie, dokąd się udała – znikła mu z oczu, ale prawdopodobnie jest lub była gdzieś w niemagicznym Londynie
- nie wiecie, jak się tutaj dostała - z informacji, jakie Brenna dała Lucy, Catherine nie potrafi się teleportować
- możecie sami ustalić, czy znali Jasona i jego śmierć ich boli. Lucy na pewno miała jakąś styczność z nim, bo pracował wśród aurorów i na pewno przynajmniej dwukrotnie był w domu Longbottomów na zaproszenie jej kuzynostwa (nie ustalajcie tylko proszę czegoś, co miałoby objąć innych - w rodzaju, tylko mnie lubił w Zakonie, bo inni też mogą go znać albo osobiste szczegóły w rodzaju miał dziewczynę czy X braci - bo ten npc pojawi się w wizjach, we wspomnieniach, jeśli Catherine przeżyje, będzie o nim opowiadała i tak dalej, więc by się nie kłóciło to, co ja napiszę o nim innym i co już mam ustalone, z tym, co wy dacie tutaj)
- ponieważ nie ma deadline – zakładam z góry, że Lucy zgodnie z prośbą podczas rozmowy przekaże falami informację, że Catherine widziano przy Kings Cross. Gdyby z jakichś powodów chciała to zataić przed resztą Zakonu, proszę o informację na priv.