• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny v
1 2 Dalej »
[16.10.1972] Ważne, że nie na dupie

[16.10.1972] Ważne, że nie na dupie
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#1
18.06.2026, 11:24  ✶  
Tu mi kaktus wyrośnie

Jakiż to był piękny dzień. Było upalnie wręcz, więc naturalnie była to idealna pogoda na spacer. Szczególnie kiedy było się zimnym i nic nie mogło człowieka porządnie rozgrzać. Tak się też złożyło, że był to dzień zakupowy – Atreusowi skończyło się parę produktów, więc postanowił zajrzeć do jednego ze sklepów, które prowadzili Potterowie. Ich nazwisko błyszczało jasnymi, wielkimi literami nad wejściem do budynku, a w oknie znajdowały się plakaty promocyjne ulizanny. Topowy produkt zasługiwał w końcu, żeby się nim chwalić i zachęcać do zakupu. W sumie ona też już mu się kończyła, więc przy okazji powinien zaopatrzyć się w opakowanie.

Dzwoneczek umieszczony nad drzwiami wejściowymi zadźwięczał wdzięcznie, kiedy Bulstrode nacisnął klamkę i wszedł do środka. Z miejsca owiał go intensywny zapach, który ciężko było rozłożyć na czynniki pierwsze. Wszystkie pachnidła mieszały się, a co wyraźniejsze składniki walczyły ze sobą o dominację. Całe szczęście jednak, nie przeszkadzało to w wizytowaniu sklepu, a momentami nawet zachęcało do poszukiwania źródła intrygujących nut.

— Dzień dobry — przywitał się już od progu, rozglądając się dookoła. Wewnątrz było już parę klientów, którzy kręcili się bez celu między pułkami i regałami, szukając interesujących ich produktów. On nie miał na to czasu, więc od razu ruszył do stojącej niemal ekspedientki.

— Dzień dobry, potrzebuję szamponu — proste. Był nawet skłonny spróbować czegoś nowego, bo poprzedni już trochę mu się znudził.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
18.06.2026, 15:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.06.2026, 15:07 przez Brenna Longbottom.)  
– Kremy ze śluzem ślimaka to ostatni trend, jeśli chodzi o naturalne kosmetyki, nawilża, nie podrażnia, sprzyja redukcji zmarszczek, przywraca skórze elastyczność… mamy też tu nawilżającą betainę i kojący pantenol oraz oczywiście wyciąg z magicznego zioła czyli… – zachwalała Brenna radośnie klientce, która zapłaciła już za serum do twarzy, maseczkę do twarzy, krem przeciwsłoneczny do twarzy, krem do twarzy na noc i środek do oczyszczania, ale przecież jak tutaj zrezygnować z kremu na dzień? Ogłupiała czarownica kiwała głową, kiedy ekspedientka zachwalała produkt, zapewniając, że sama z powodzeniem go stosuje i proszę spojrzeć, żadnych przebarwień i zmarszczek, a do pani cery ta partia będzie idealna!
Przyjęła pieniądze i z uśmiechem, przyklejonym do twarzy jak klejem, odwróciła się do kolejnej ofiary… znaczy się kolejnego klienta.
– Doskonale pan trafił. Jakieś specjalne życzenia? Pielęgnacyjny, zapobiegający przetłuszczaniu się, do włosów kręconych, konkretny zapach? – zapytała, obrzucając szybkim spojrzeniem jego ubrania, a potem poprowadziła natychmiast do tej półki z bardziej ekskluzywnymi produktami, za które płaciło się praktycznie jak za sztabki złota. – Mamy bardzo ciekawą linię inspirowaną zapachami natury, a także niedawno dostaliśmy dostawę z innych krajów, o, te są bardzo popularne w Ameryce, rdzenne przepisy, powstające na bazie tamtejszej roślinności… – wyrzuciła z siebie, wskazując dwie półki, zastawione opakowaniami szamponów. Ale no jak to tak, wypuścić stąd klienta tylko z jednym szamponem, i to klienta mającego ewidentnie pieniądze? – Są także zestawy z odżywkami, dzięki nim włosy wolniej się niszczą i lepiej układają.
Omal nie powiedziała, że nie wypadają, ale ten tu był całkiem młody, jeszcze by się obraził śmiertelnie, że mu proponują takie rzeczy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#3
27.06.2026, 19:19  ✶  

Te wszystkie pantenole, betainy i magiczne zioła to była dla niego czarna magia. Co więc wlatywało jednym uchem, kiedy przechodził obok ekspedientek, to wylatywało drugim. Na całe szczęście jednak, nie był ignorantem na tyle, by dać sobie wcisnąć coś pokroju dwanaście w jednym, chociaż szczerze wątpił by u Potterów ktokolwiek próbował coś takiego zrobić.
W czasie kiedy jedna z ekspedientek odbierała zapłatę od ostatniej klientki, on przyglądał się bez przekonania, jakimś najbliżej wystawionym butelkom. Zapachy morza, lasu, kwiatowego ogrodu, a wszystko doprawione odrobiną magii, żeby trzymać się dłużej, a nawet w pewien sposób wpływać na samopoczucie noszącego (a może i innych ludzi w jego otoczeniu).

— Myślałem nad czymś nowym. Do tej pory używałem tego z linii sygnowanej przez Sroki z Montrose. Ale ostatnio mam ochotę na coś o wiele bardziej związanego z ziemią i naturą. Ale wciąż z pazurem - zaznaczył na samym końcu, bo bardzo nie chciał pachnięć jak kwiatowa łąka czy inne słodko pierdzące rzeczy. — Z Ameryki, tak? — powtórzył z zastanowieniem, kiedy już przystanęli przy odpowiedniej półce i mógł zobaczyć rozłożone tam produkty. — Gdyby miała pani któryś z nich zaproponować swojemu chłopakowi, to po który by pani sięgnęła?

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
30.06.2026, 22:49  ✶  
- Doskonała linia szamponów, zapewniają piękny blask i długotrwały efekt. Ale rzeczywiście już mało nowoczesna, w ciągu ostatnich dwóch lat na rynek weszło wiele innowacji - powiedziała Brenna, choć oczywiście zachwalałaby pewnie każdy wybór klienta, zwłaszcza jeśli pochodził ze sklepu Potterów. A gdyby był fatalny sugerowałaby po prostu ulepszanie.
Sroki. Znaczy się fan quidditcha. I jak pytał o rekomendowanie chłopakowi, to pewnie szukał takich szamponów, co już opakowanie krzyczało, że absolutnie nie ruszyłaby go kobieta, bo to taki męski szampon, że zaraz wyhoduje sobie włosy na istniejącej klacie.
- Do tej pory polecałam mu szampon z linii Mister Potter, nawilża i doskonale ochrania przed warunkami atmosferycznymi, z nutami zapachowymi pieprzu, paczuli i cytryny… Ale obecnie uważam za ciekawy wybór naszą nowość, z linii Dziki Zachód - oświadczyła, sięgając po jedną z buteleczek. Była czarna, poza zielonym, bardzo kolczastym kaktusem, który ją zdobił i równie zielonym napisem: Dziki Zachód. Kaktus. Zdecydowanie nie wyglądał na kobiecy kosmetyk. - Naturalna receptura, zapach kaktusa, sprzyja zagęszczeniu.
Odkręciła nakrętkę, bo to była buteleczka pokazowa, i podsunęła mu pod nos, by mógł się przekonać o absolutnym braku nut kwiatowych.
– Dodano do niego odrobinę magii i każdy, kto go użyje poczuje się pewnie w każdej sytuacji… zdaniem twórcy nawet z kaktusem na głowie… ale oczywiście nie tak, że podejrzewam, że pan tego potrzebuje – zapewniła, nauczona, że mężczyźni bardzo nie lubią, kiedy kwestionuje się ich pewność siebie. Zwykle zresztą mieli jej zdaniem Brenny albo o wiele za dużo, albo o wiele za mało, i z tego wynikała większość ich problemów.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#5
08.07.2026, 01:18  ✶  

Słuchał uważnie tego, co miała do powiedzenia w temacie szamponów i oferowanych linii, chociaż niekoniecznie aż tak go te innowacje czy dobre receptury ciekawiły. Nawet gdyby opisała mu cały sposób działania, krok po kroku, to niewiele by z tego zapamiętał, bo to pewnie była jakaś chemia czy inna przyroda, a to niestety nie należało do jego najmocniejszych stron.

Trochę się chyba rozczarował, ale nie dał absolutnie po sobie poznać, kiedy z łatwością podchwyciła zadane przez niego pytanie i odniosła się do nieszczęsnego chłopaka. Była ładna i nawet przez moment zastanawiał się czy nie zapytać jej o adres sowy, ale to z jakim zaangażowaniem mówiła o nowych liniach… Westchnął tylko, uśmiechając się grzecznie.

— Pani… — urwał, spojrzeniem szukając jakiejś identyfikacji i szybko znalazł plakietkę z imieniem. — Pani Brenno, wydaje się pani znać na rzeczy, więc zaufam. Dziki Zachód, brzmi dobrze. Zawsze ciekawili mnie trochę cowboye, przynajmniej w książkach brzmieli na takich — rzucił, bo może lubiła facetów, co czytali książki, kto wie. — To co, policzy mi go pani? Coś jeszcze, co polecałaby pani do niego? — dopytał jeszcze, uśmiechając się do niej swoim uśmiechem numer trzy czyli tym bardzo ładnym, ale trochę może zaczepnym. Co do szamponu, to nie czuł by miał jakiekolwiek braki w swoim poczuciu pewności, ale te kaktusy wcale nie brzmiały tak źle. Niby rośliny, ale miały kolce.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#6
08.07.2026, 10:31  ✶  
Prawdopodobnie gdyby Atreusowi przyznano jeszcze odrobinę pewności siebie w pakiecie, mógłby iść oświadczyć się Ministrze Magii albo zdecydować, czy wykopuje ją z gabinetu i przejmuje jej stanowisko. Ale skąd biedna sprzedawczyni, zachwalająca kosmetyki Potterów, miała o tym wiedzieć?
– Bardzo proszę, tutaj dokładam ulotkę, odnośnie poprawnego użytkowania, trzeba ją przeczytać przed zastosowaniem, żeby nie nałożyć za dużo – oświadczyła Brenna, szybko wpakowując szampon do eleganckiego opakowania i dorzucając ulotkę. – Może od razu odżywka? Poleca sama Ministra Magii – zachwaliła, ściągając z półki tym razem odżywkę, z wizerunkiem uśmiechniętej Eugenii. Oczywiście tak naprawdę żadna odżywka z obrazkiem Ministry nie istniała, ale w świecie snów wszystko było możliwe. – Oczywiście nie pachnie kwiatkami, unisex, zapach szałwii, paczuli oraz subtelna nuta sukcesu. Zdaniem Eugenii… „Dodaje mężczyznom pewnego nieuchwytnego czaru, któremu żadna kobieta nie potrafi się oprzeć” – odczytała napis na butelce, przypisywany samej Ministrze Magii, a potem podsunęła ją pod nos Atreusowi.
Rysunkowa Ministra uśmiechnęła się do niego zachęcająco i nawet mrugnęła okiem.
– Zdradzę panu, że zamówiła pełny zestaw z tej linii produktowej na święta dla swojego ostatniego chłopaka. Ponoć zerwali w zeszłym tygodniu – dodała jeszcze Brenna konspiracyjnym szeptem. – Możemy też na razie zapakować oczywiście tylko próbki, a jeśli przypadną do gustu, służymy pełnym zestawem, także w sprzedaży wysyłkowej. A może życzy pan je sobie przetestować przed zakupem?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#7
08.07.2026, 11:38  ✶  

Atreus niekoniecznie skłonny byłby poślubić Ministrę Magii, ale co już wydawało się bardziej prawdopodobne, to że z chęcią przejąłby piastowane przez nią stanowisko. Wprowadziłby niepodzielną władzę i stał się Imperatorem magicznego świata czarodziejów. Najlepiej na całym świecie, bo to co się odpierdalało to było nie na nerwy normalnego człowieka i należało temu położyć kres.

Pokiwał grzecznie głową na przydzieloną mu ulotkę, chociaż istniała niezerowa szansa, że wcale po nią nie sięgnie. Co w sumie mogło być trudnego w użytkowaniu szamponu? Jego zdaniem nic. — A niech pani doda — przytaknął chętnie, bo może i Ministra Magii była kobietą, ale kobietą u władzy, więc nie można było odmówić jej obrotności. Zaprezentowany przez Brennę bukiet zapachów, brzmiał natomiast wystarczająco neutralnie, przynajmniej na tyle na ile mógł ocenić Atreus, bo mierzył ten czynnik poprzez to jak bardzo pamiętał nazwy wymienianych przez nią chwastów. Szczególnie podobała mu się ta nuta sukcesu.

— Ja słyszałem, że ponoć dalej są razem i to tylko zagranie PRowe z tym zerwaniem — odpowiedział, pochylając się do konspiracyjnego szeptu. — O, to, to. Przetestowanie ich brzmi bardzo dobrze. Gdzie tutaj można…? — rozejrzał się, ale ekspedientka szybko wskazała mu odpowiedni kierunek. Nie pozostawało nic innego, jak udać się pod… prysznice. W końcu był to sen, prawda? Nie mogło tutaj zabraknąć prysznicy pod ręką.

Atreus wlazł do kabiny i odkorkował buteleczkę z linii Dzikiego Zachodu, która miała w sobie wyciąg z kaktusa. Oczywiście, nawet nie spojrzał na instrukcje, bo nikt mu nie będzie mówić jak używać szamponu. Namydlił włosy, spłukał… i nie trzeba było długo czekać na efekty. Włosy wydawały się gęściejsze, oczywiście. Ciemny blond połyskiwał, jakby ktoś nałożył na niego filtr z filmu westernowego, żeby wszyscy widzowie wiedzieli że klimat był ciepły, a do tego to ukłucie pewności siebie – albo przynajmniej by je poczuł, gdyby tego potrzebował. Szybko jednak okazało się, że coś było nie tak. Bulstrode przejechał dłonią po włosach raz i drugi, chcąc je nieco ułożyć, ale zaraz coś go ukuło w palec. Dziwne, ale no może się zdarzał. Kolejne przeczesanie palcami poskutkowało tym samym, a uważne spojrzenie w lustro…?

— CO TO MA BYĆ?! — krzyknął oburzony, widząc jak na jego oczach rośnie mu na głowie zielona bulwa, która rozwija kolce. — PANI SOBIE CHYBA ZE MNIE ŻARTUJE! TO JEST KAKTUS, PROSZĘ PANI! NA MOJEJ GŁOWIE! — wypadł spod pryszniców, pokazując Brennie co też mu takiego okropnego zrobiła.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
08.07.2026, 11:57  ✶  
Brenna, bardzo zadowolona, bo oczywiście linia kosmetyków sygnowana przez Ministrę Magii była jedną z tych najdroższych, szybko dodała do pudełeczka dla Atreusa także tę odżywkę.
– Och, ja słyszałam, że był dla niej za stary. Miał całe dwadzieścia siedem, a ona umawia się tylko z tymi młodszymi – dodała bardzo cicho. A gdy Atreus postanowił wypróbować produkty w łazience, której w prawdziwym sklepie Potterów nie było, przynajmniej nie tak ogólnie dostępnej dla klientów, szybko sprezentowała mu też ręcznik oraz mydełko.
A potem?
Potem to prawdopodobnie nic, bo w końcu istniała tylko w jego śnie. Za to kiedy Atreus wypadł z łazienek, rozchlapując wszędzie wokół wodę, z włosami błyszczącymi pięknie w słońcu, i tak gęstymi, że mogłaby mu ich pozazdrościć Roszpunka, no i oczywiście z dorodnym kaktusem na głowie, stała pomiędzy półkami. Utkwiła spojrzenie w tymże kaktusie, bardzo starając się utrzymać poważny, profesjonalny wyraz twarzy, i nie wybuchnąć śmiechem.
– Tak, rzeczywiście, wygląda na kaktusa. Całkiem dorodny, musze przyznać, do twarzy panu, serio, ten zielony bardzo pasuje do koloru włosów i cery. Pewnie był pan w Slytherinie, co? Może pan chyba przetestować, czy czuje się pewny siebie nawet z kaktusem – odparła z udawaną powagą. – Przeczytał pan instrukcję i to, że nie wolno go używać dwukrotnie…?
Ale była pewna, że nie. Może nawet podejrzewała, że i tak tego nie przeczyta i postanowiła po prostu być złośliwym diabłem, bo taką już miała naturę. Albo taką naturę dopisał jej w tym śnie jego umysł.
W każdym razie, zanim zdążył wybuchnąć ze złości, przysunęła skądś – może z powietrza – krzesło i wskazała na nie ruchem ręki.
– Się pan nie martwi, wykarczujemy go w pięć minut. A włosy tak poza tym kaktusem wyglądają naprawdę super – zapewniła gorliwie, być może w obawie, że mężczyzna zaraz zacznie siać zniszczenie i zacznie od tego, że osobiście, własnymi rękami ją udusi.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#9
09.07.2026, 03:15  ✶  

— Intrygujące — odpowiedział z pewnym zastanowieniem, bo tak się śmiesznie składało, że wpadał niemalże idealnie pod podaną przez nią granicę wiekową. Czy to był więc czas, żeby jednak się przełamać i spróbować szczęścia? Nie. Absolutnie nie. To był okropnie głupi pomysł i całe nowe zainteresowanie nie było tego warte. Potrząsnął lekko głową, jakby chcąc te myśli wyrzucić z głowy i ruszył się umyć.

— Wygląda jak kaktus? O nie, proszę pani, to JEST kaktus! — oznajmił jej wciąż oburzonym tonem, chociaż nie krzyczał aż tak rozpaczliwie jak wcześniej. Dorodny, cholera. Co go obchodziło, że dorodny, jak miało go tam w ogóle nie być! — W sumie to… NIE! To nie ma nic do rzeczy! — już jej prawie odpowiedział i przytaknął, że faktycznie trafiła z domem do jakiego uczęszczał, ale nie dał się złapać na tę szmatkę gadkę, która miała odwrócić jego uwagę od faktycznego problemu, który dosłownie rósł na jego głowie. Mógł przysiąc, że czuł w czasie rzeczywistym, jak roślina się rozrasta. — Oczywiście, że przeczytałem! — oburzył się zaraz, no bo co ona mu tutaj będzie zarzucać! To że nie przeczytał nie miało tutaj nic do rzeczy, bo po pierwsze, to ta sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. W żadnym, ale to żadnym scenariuszu!

— Tak? A dziękuję — przejechał dłonią po pięknych, gęstych puklach, zanim san nie wyciągnął krzesła i się na nim nie usadowił naprzeciwko niej. — A teraz niech pani karczuje!

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#10
09.07.2026, 08:35  ✶  
– W takim razie potem pomogę wypełnić formularz skargi – obiecała Brenna, udając skruchę, chociaż w istocie to naprawdę bawił ją ten cały kaktus, rozrastający się na głowie klienta. – Proszę dać mi sekundę…
Sięgnęła po jakąś buteleczkę, a potem też różdżkę. Spuściła kroplę substancji wprost na kaktus, rosnący na jego głowie, i ten zadrżał, i przestał się rozrastać, a jego korzenie, wczepiające się w bardzo gęste i lśniące włosy Atreusa poruszyły się, uwalniając niektóre kosmyki. Brenna pochyliła się nad głową i zaczęła ostrożnie odplątywać korzenie.
– Nie wczepić się w głowę, tylko we włosy, trzeba odplątać, i będzie pan go sobie mógł nawet zostawić na pamiątkę – oświadczyła pogodnie. Machnęła różdżką, by sobie pomóc, wymamrotała jakieś zaklęcie, a potem znów zabrała się za odkręcenie delikatnych korzonków. Było ich całe mnóstwo, niezbyt jednak grubych czy długich, system typowo wiązkowy, pewnie jakby pociągnąć, to od razu by się go człowiek pozbył, ale przy okazji i efekt tego całego zagęszczenia poszedłby się…
Właśnie kończyła, i delikatnie usuwała samego kaktusa, gdy drzwi do sklepu się otworzyły.
- Brenna!!! Naprawdę?! Spuszczam cię z oczu na cholerne dziesięć minut i MACASZ CUDZEGO KAKTUSA?! Najpierw widzę cię rozmawiającego z tym draniem, Benem Kenobim, a teraz to?!
W drzwiach stanął mężczyzna, z pewnością również korzystający z doskonałej linii kosmetyków, może mister Potter albo też tego Dzikiego Zachodu: to znaczy na głowie nie miał kaktusa, ale za to miał włosy do ramion, takie lekko kręcone, gęste, i błyszczące, po prostu niesamowite. Poza tym koło oka biegła mu w dół blizna i spojrzenie miał z gatunku tych całkiem morderczych, jakby w oczach kryło się jakieś szaleństwo i jeszcze nosił dziwną, ciemną szatę, ale poza tymi różnicami to całkiem był podobny do Atreusa. Takiego Atreusa, który postanowił w wolnych chwilach być złym lordem.
– Ale panu ten kaktus po prostu wyrósł w naszym sklepie i dlaczego nie miałabym rozmawiać z twoim nauczycielem!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1517), Brenna Longbottom (1585)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa