• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Ofelia Selwyn

Ofelia Selwyn
Pink Pony Club
You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo be free be free
Surrender your ego be free be free to yourself
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
snowidz
zawód
artystka (ze spalonego teatru)

Ofelia Selwyn
#1
12.10.2026, 19:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 18:58 przez Ofelia Selwyn.)  

Ofelia Elspeth Selwyn (Ofielija Alfriedowna Selwyn)

Urodzenie: 17/10/1947 (Waga, Artysta)
Stan cywilny: Panna
Krew: Czysta
Zamieszkanie: Londyn, Aleja Horyzontalna, okolice The Globe
Pochodzenie: Przyszła na świat jako owoc gorącego romansu artystki Valerii Dolohov i aktora Alfreda Selwyna. Jej rodzice poznali się, gdy Alfred zawitał do Moskwy, by wystawić w tamtejszym teatrze sztukę Czerwony Sierp(ień). Szybko wsiąkł w lokalną bohemę, a w niej poznał młodziutką malarkę Valerię Dolohov, wywodzącą się z nielicznej gałęzi Dolohovów, która nie opuściła Rosji po rewolucji październikowej. Zafascynowany zarówno rosyjską kulturą, jak i dużo mniej konwencjonalnym podejściem do sztuki, Alfred został w Rosji na kolejne parę lat. Związek z Valerią okazał się wyjątkowo burzliwy, ale pod groźbami rodziny Dolohovów Alfred poślubił ją kilka dni przed narodzinami Ofelii. Para oficjalnie rozstała się po czterech latach, a Selwyn wrócił do rodzinnej Anglii, zostawiając córkę pod opieką Valerii. Matka Valerii pochodzi z Irkucka i to jej Ofelia zawdzięcza swoją urodę.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉◉○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉◉◉◉○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉○○○○
Poziom spaczenia: I – choć jej wizerunek zdaje się anonsować, że ma się do czynienia z mroczną, drapieżną kreaturą, Ofelia ma dobre serce. Nie chce krzywdzić, chce naprawiać, bo wierzy, że w każdym człowieku skrywa się dobro.
Różdżka: Futro z magicznej wiewiórki, lipa srebrzysta, 10 cali, sztywna
Zwierzę totemiczne: Sikorka bogatka
Aura: Niebiesko (kobaltowo)-różowa
O zdolnościach:
Wychowanej w artystycznej bohemie Ofelii, nikt nigdy nie powiedział, że w Koldovstoretz wymagana będzie od niej dyscyplina i skupienie. Była kiepską uczennicą, szczególnie niezainteresowaną historią magii oraz eliksirami. Okazała się być niezła z transmutacji, której zaczęła poświęcać najwięcej czasu. Zielarstwem nie chciała sobie nigdy zaprzątać głowy, podobnie jeśli chodziło o starożytne runy. Nie powinno się to nikogo dziwić, iż pół-Dolohówna zafascynowana była od zawsze wróżbiarstwem – trzecie oko udało jej się otworzyć niedługo po zakończeniu szkoły.
Ofelia nie uchodziła nigdy za osobę mądrą, bądź inteligentną, między innymi przez swoją ignorancję, oraz łatkę frywolnej, artystycznej duszy, z głową w chmurach. Nie da się zaprzeczyć, że panna Selwyn do wielu problemów podchodzi nader optymistycznie, żeby nie powiedzieć – powierzchownie. Mimo tego doskonale odnajduje się w nawet trudnych sytuacjach towarzyskich, potrafiąc czytać między wierszami, oraz rozumiejąc dynamikę ludzkich nastrojów. Tam, gdzie jest, zaszła głównie dzięki niezaprzeczalnemu urokowi i oślemu uporowi. Czego nie załatwi uśmiechem, to wywalczy, nie odpuszczając tak długo, aż świat przed nią ustąpi.
Ofelia przede wszystkim żyje sztuką, a w szczególności muzyką. Na scenie czuje się komfortowo, a nowe melodie i rytmy przychodzą jej do głowy w najmniej odpowiednich momentach. Pisze musicale, bo niektórych rzeczy nie da się po prostu powiedzieć… trzeba je zaśpiewać! Szkoda tylko, że sama nie potrafi.

Sztuka kamuflażu: Korzysta z tego głównie do występów, aczkolwiek posiada również sekretne alter-ego, młodego mężczyznę, którego przezywa w głowie Carusiem.
Piękni ludzie wymiotują diamentami: Rodzinny talent Dolohovów okazał się wyjątkowo przydatny w murach surowego Koldovstoretz, kiedy trzeba było przemycić coś średnio legalnego obok czujnego oka opiekunów. Ofelia do dziś twierdzi, że nikt nigdy nie przeszukał jej tak dokładnie, by cokolwiek znaleźć.
Popularność: Czasem ktoś postawi jej piwo. Najgorzej, gdy podnoszą ceny, myśląc że ma kieszenie wypchane pieniędzmi. Nie ma.
Łapacz marzeń I: Ma w sobie coś z dobrej wróżki. Wystarczy, że spojrzy komuś głęboko w oczy, a już wie, czego mu trzeba: kubka gorącej herbaty z konfiturą, nowej piosenki, spaceru nad Tamizą, a może po prostu chwili wspólnego milczenia (niewskazane, ale jeśli trzeba, potrafi się dostosować). Wierzy, że świat byłby lepszy, gdyby ludzie byli szczęśliwsi.
Transcendencja II: We śnie może poznawać zagmatwane historie snute przez cudzy umysł i choć nie zawsze rozumie ich sens, wierzy, że każdy sen coś znaczy. Bywa, że po przebudzeniu zna kogoś lepiej, niż on zna samego siebie. Po co to komu? A po to, żeby z kimś pogadać i przepracować jego problemy. Całkowicie przypadkowo, Ofelia również nie do końca wierzy we współczesną magipsychiatrię.
Tworzenie dzieł sztuki II: Pisze i komponuje musicale.
Muzyka I: Zaczynała od pianina, a skończyła na basie. Rozumie teorię muzyki, z którą zapoznała się najpierw na lekcjach pianina, a potem w szkole wyższej. Niestety nie jest dobrą śpiewaczką, nad czym bardzo ubolewa.
Język angielski I: Ojciec opuścił Rosję, gdy miała cztery lata – ponownie spotkała go dopiero dziesięć lat później. Przez ten czas posługiwała się głównie rosyjskim, a angielskiego używała tylko w listach do rodziny. Po angielsku mówi z wyraźnym akcentem, a najwięcej słownictwa zna z książek i poezji.
Występowanie I: Wie, jak zachować się na scenie, bo występuje od piątego roku życia. Ma charyzmę i styl, rozumie, na czym polega interakcja z publicznością.

Derealizacja I: Jawa czy sen? A może to bez znaczenia? Zdarza się, że Ofelia patrzy na świat jak zza szyby i nie potrafi z całą pewnością powiedzieć, czy to, co ją otacza, dzieje się naprawdę. Częste wędrówki po sennych krainach sprawiają, że jej umysłowi trudniej jest wrócić do rzeczywistego, namacalnego świata.
Uparciuch I: Jak już coś sobie postanowi, to nie ma zmiłuj. Owszem, namawia do kompromisów – ale tylko tych, które są dla niej najkorzystniejsze.
Drobny lęk I — pisma urzędowe: Nawet gdyby angielskim posługiwała się od dziecka, urzędowy język i tak przyprawiałby ją o ciarki. Po co używać tylu trudnych, przekombinowanych słów? Ofelia uważa, że przesadzona biurokracja istnieje tylko po to, aby z normalnego człowieka zrobić kretyna.
Księżniczka I: Co jak co, ale angielskie materace są okropne. Jakość samego budownictwa też pozostawia wiele do życzenia… Urządzanie i ulepszanie obecnego łóżka zajęło Ofelii długie tygodnie, a i tak nie jest idealnie. Poza tym podobno w 80% angielskich domów grasują pluskwy.
Świniowstręt I: Paradoksalnie – choć wizerunkowo bliżej jej do mrocznych księżniczek czystej krwi, Ofelia podejrzewa u siebie nieodkryte żydowskie korzenie. Wada wymowy I: Sepleni, a pokonuje ją typowo brytyjska wymowa słów z głoską /ð/.
Skrzat półkrwi I: Dla najbliższych zrobi wszystko. Można na niej polegać.
Wyuzdany I: Jest empatyczną osobą, więc czasem wystarczy powiedzieć, że jest się smutnym, a Ofelka… cóż, zna na to rozwiązanie. Lgnie do osób, które – jak wierzy – potrafi naprawić. Nie pomaga fakt, że sama Valeria każdego kolejnego proto-ojczyma córki, traktowała jak wybitnie absorbujący projekt do naprawienia..
Edukacja: Koldovstoretz. Magiczna Akademia Sztuk Pięknych (MASP) w Moskwie. W Koldovstoretz z trudem dotrwała do końca, ratując się transmutacją i wróżbiarstwem, za to w MASP wreszcie poczuła się na swoim miejscu. Tam pogłębiła teorię muzyki i napisała swój pierwszy musical.
Doświadczenie: Kilkuletnia Ofelia zaczęła swoją przygodę ze sceną na deskach magicznego baletu. W szkole śpiewała w chórze jako alt i wtedy też zaczęła pisać swoje pierwsze melodie i teksty piosenek. Ze względu na pogarszającą się sytuację ekonomiczną i społeczną w kraju po ukończeniu MASP Ofelia przeniosła się do Londynu, gdzie zaczęła praktyki jako pomocniczka dźwiękowca w teatrze Selwynów.
Od 1970 roku gra na basie w zespole Society of Synergy.
W 1972 roku została przyjęta na letnie praktyki u mugolskiego kompozytora Ennio Morricone.
Aktualne miejsce pracy: The Globe oraz małe i średnie sceny, na których występuje z zespołem Society of Synergy.
Cechy szczególne: Wschodnioazjatycka uroda. Blizna po czarnomagicznym zaklęciu tuż pod obojczykiem (niewidoczna pod ubraniem).
Rozpoznawalność: IV – jest córką słynnego aktora i rozpoznawalnej w krajach ZSRR malarki. Na dodatek to Selwynówna, która na stałe pojawiła się w Londynie dopiero po dwudziestu paru latach, a o nowych każdy lubi plotkować. Jest też członkinią zdobywającego popularność zespołu muzycznego.

Wskazówki dla Mistrza Gry


Jeżeli chodzi o normalne rzeczy, to zdecydowanie widzę ją w wątkach związanych z zespołem, kreatywnością, tworzeniem, oraz oczywiście rodziną.
Jeżeli chodzi o mniej normalne, to wszystko związanego z wróżbiarstwem i przecieraniem się granicy między jawą a snem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: Prudence Fenwick, 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa