<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Secrets of London - Edynburg]]></title>
		<link>https://secretsoflondon.pl/</link>
		<description><![CDATA[Secrets of London - https://secretsoflondon.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2026 02:41:46 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[[06 VI 1972] Zadyma meczowa || Stanley, Sauriel & Anthony]]></title>
			<link>https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2190</link>
			<pubDate>Thu, 02 Nov 2023 12:57:32 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://secretsoflondon.pl/member.php?action=profile&uid=216">Stanley Andrew Borgin</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2190</guid>
			<description><![CDATA[<div style="color:#878787;width: 80%;margin: auto;padding: 10px;font-size:80%;line-height:95%;text-align:center;"><span style="color:#575757;font-family: 'Libre Caslon Text';font-size: 9px;text-transform: uppercase;font-weight: lighter;letter-spacing: 1px;margin:5px;">adnotacja moderatora</span><div style="padding:10px;border-top: 1px dashed #333;">
Rozliczono - Stanley Borgin - osiągnięcie <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Badacz tajemnic I</span></div></div>
<br />
<div id="dataa" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">6 czerwca 1972, późny wieczór</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">stadion Gargulców z Edynburga - Edynburg, Szkocja</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Stanley Andrew Borgin, Anthony Ian Borgin &amp; Sauriel Rookwood</span><br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zadyma meczowa, czyli burda na stadionie</span></span></div>
<br />
<br />
<p>Minęło już dobre 20 minut od rozpoczęcia meczu. Według ich uprzednich ustaleń, Tosiek miał w najlepsze siedzieć na stadionie i kibicować komu tam mu się żywnie podobało, a nawet nie kibicować tylko po prostu być i pilnować czasu. Mieli 10 minut zanim jego kuzyn miał wyciągnąć Kaidena do nich na sam dół aby mogli się z nim rozliczyć. I nie chodziło tutaj wcale o żadne kwestie finansowe, a pewnego rodzaju porachunki.</p>
<p>Aportowali się razem z Saurielem do budynku nieopodal stadionu Gargulców. Na całe szczęście nie było daleko stąd do miejsca zbiórki. Raptem kilka kroków i będą na miejscu. Większość osób była już na meczu, co sugerował jazgot donoszący się z trybun. Nikogo tutaj nie było - spokój jak makiem zasiał ale chyba nikt z kibiców nie spodziewał się, że jest to tylko cisza przed burzą.</p>
<p>Stali tak z Saurielem i właśnie zabierali się do realizacji pierwszego punktu ich planu - blokady kominka. Potrzebowali kupić sobie wystarczająco dużo czasu, aby w razie jakichś niepowodzeń, szkoccy Aurorzy mieli dłuższą drogę do pokonania aby ich ewentualnie pochwycić - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zablokujesz?</span> - zapytał przyjaciela - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ja nam przy wieży transmutuję szaty i maski z płaszczy... Później przemkniemy przy drzewach do wieży i będziemy oczekiwać na T</span> - dodał, przekręcając oczami na samą myśl, że Tosiek nie miał jeszcze kurwa żadnego pseudonimu po którym mogli się do niego zwracać. Czy to było takie ciężkie? Czy on naprawdę nie był w stanie otworzyć atlasu ze zwierzętami i sobie wybrać któreś z nich? Jak tak dalej pójdzie to Stanley będzie zmuszony to zrobić za niego.</p>
<p>Borgin wierzył, że Rookwood poradzi sobie z blokadą tego kominka, wszak nie było to przecież nic trudnego, a Sauriel był przecież trochę lepszym czarumarodziejem w tej kwestii od samego Staszka. To była po prostu odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Mógłby Pardusa nazwać murarzem, tynkarzem, akrobatą i wcale by się nie pomylił w tej kwestii, ponieważ ten musiał właśnie zamurować ten kominek.</p>
<p>Po krótkiej chwili wyszedł z budynku i rozejrzał się po okolicy. Bez trudu dojrzał toczący się pojedynek na stadionie. Zaraz udało się też usłyszeć gromki wiwat, sugerujący, że ktoś mógł właśnie zdobyć kilka punktów dla swojej drużyny. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ciekawe czy to drużyna Kaidena...</span> zastanawiał się ale szybko zaniechał dalsze rozmyślanie nad tym tematem, ponieważ ruszył w kierunku drzew. Tak jak zapowiedział Saurielowi, tak miał zamiar to zrobić - przygotować im odpowiedni ubiór do tej akcji.</p>
<p>I jeżeli czar się powiódł, miał zamiar ruszyć na miejsce zbiórki - pod wieżę, gdzie mieli się zaraz spotkać. Jeżeli mu się nie powiodło, to nie był na tyle głupi aby nie spróbować tego zrobić jeszcze raz. Wierzył, że i Tośkowi jego część pójdzie gładko. W końcu był specjalistą w tych swoich urokach.</p>
<br />
<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rzuty na przemianę płaszczy w szaty i maski. Korzystam z <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">transmutacji</span>.</span></span><br />
[roll=N]<br />
[roll=N]<br />
[roll=N]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="color:#878787;width: 80%;margin: auto;padding: 10px;font-size:80%;line-height:95%;text-align:center;"><span style="color:#575757;font-family: 'Libre Caslon Text';font-size: 9px;text-transform: uppercase;font-weight: lighter;letter-spacing: 1px;margin:5px;">adnotacja moderatora</span><div style="padding:10px;border-top: 1px dashed #333;">
Rozliczono - Stanley Borgin - osiągnięcie <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Badacz tajemnic I</span></div></div>
<br />
<div id="dataa" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">6 czerwca 1972, późny wieczór</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">stadion Gargulców z Edynburga - Edynburg, Szkocja</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Stanley Andrew Borgin, Anthony Ian Borgin &amp; Sauriel Rookwood</span><br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zadyma meczowa, czyli burda na stadionie</span></span></div>
<br />
<br />
<p>Minęło już dobre 20 minut od rozpoczęcia meczu. Według ich uprzednich ustaleń, Tosiek miał w najlepsze siedzieć na stadionie i kibicować komu tam mu się żywnie podobało, a nawet nie kibicować tylko po prostu być i pilnować czasu. Mieli 10 minut zanim jego kuzyn miał wyciągnąć Kaidena do nich na sam dół aby mogli się z nim rozliczyć. I nie chodziło tutaj wcale o żadne kwestie finansowe, a pewnego rodzaju porachunki.</p>
<p>Aportowali się razem z Saurielem do budynku nieopodal stadionu Gargulców. Na całe szczęście nie było daleko stąd do miejsca zbiórki. Raptem kilka kroków i będą na miejscu. Większość osób była już na meczu, co sugerował jazgot donoszący się z trybun. Nikogo tutaj nie było - spokój jak makiem zasiał ale chyba nikt z kibiców nie spodziewał się, że jest to tylko cisza przed burzą.</p>
<p>Stali tak z Saurielem i właśnie zabierali się do realizacji pierwszego punktu ich planu - blokady kominka. Potrzebowali kupić sobie wystarczająco dużo czasu, aby w razie jakichś niepowodzeń, szkoccy Aurorzy mieli dłuższą drogę do pokonania aby ich ewentualnie pochwycić - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zablokujesz?</span> - zapytał przyjaciela - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ja nam przy wieży transmutuję szaty i maski z płaszczy... Później przemkniemy przy drzewach do wieży i będziemy oczekiwać na T</span> - dodał, przekręcając oczami na samą myśl, że Tosiek nie miał jeszcze kurwa żadnego pseudonimu po którym mogli się do niego zwracać. Czy to było takie ciężkie? Czy on naprawdę nie był w stanie otworzyć atlasu ze zwierzętami i sobie wybrać któreś z nich? Jak tak dalej pójdzie to Stanley będzie zmuszony to zrobić za niego.</p>
<p>Borgin wierzył, że Rookwood poradzi sobie z blokadą tego kominka, wszak nie było to przecież nic trudnego, a Sauriel był przecież trochę lepszym czarumarodziejem w tej kwestii od samego Staszka. To była po prostu odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Mógłby Pardusa nazwać murarzem, tynkarzem, akrobatą i wcale by się nie pomylił w tej kwestii, ponieważ ten musiał właśnie zamurować ten kominek.</p>
<p>Po krótkiej chwili wyszedł z budynku i rozejrzał się po okolicy. Bez trudu dojrzał toczący się pojedynek na stadionie. Zaraz udało się też usłyszeć gromki wiwat, sugerujący, że ktoś mógł właśnie zdobyć kilka punktów dla swojej drużyny. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ciekawe czy to drużyna Kaidena...</span> zastanawiał się ale szybko zaniechał dalsze rozmyślanie nad tym tematem, ponieważ ruszył w kierunku drzew. Tak jak zapowiedział Saurielowi, tak miał zamiar to zrobić - przygotować im odpowiedni ubiór do tej akcji.</p>
<p>I jeżeli czar się powiódł, miał zamiar ruszyć na miejsce zbiórki - pod wieżę, gdzie mieli się zaraz spotkać. Jeżeli mu się nie powiodło, to nie był na tyle głupi aby nie spróbować tego zrobić jeszcze raz. Wierzył, że i Tośkowi jego część pójdzie gładko. W końcu był specjalistą w tych swoich urokach.</p>
<br />
<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rzuty na przemianę płaszczy w szaty i maski. Korzystam z <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">transmutacji</span>.</span></span><br />
[roll=N]<br />
[roll=N]<br />
[roll=N]]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>