• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[3.05.1972] Dochodzenie eliksirowe | Uru & Ave

[3.05.1972] Dochodzenie eliksirowe | Uru & Ave
⍜⌣⍜
Przyjazny ghoul z sąsiedztwa
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niepokojące spojrzenie bursztynowych oczu. Wygląda jakby nie spał całą wieczność. Burza srebrzystych włosów. Skóra w niepokojącym, sinym odcieniu. 178cm || chudy

Ururu Marquez
#1
31.05.2023, 12:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.08.2023, 16:55 przez Ururu Marquez.)  

Skarby odkryte w piwnicy Petera Evansa były przełomem w poszukiwaniach Ururu. Sam utknął w martwym punkcie. Jedyne, co mógł ocenić, to że potraktowany został jakimiś autorskimi metodami, które być może miały na celu poszukiwanie sekretów długowieczności lub zatrzymania starzenia. Sina skóra wskazywała, że eksperyment jednak nie zakończył się całkowitym sukcesem. A może dla kogoś to była odpowiednia cena za młody wygląd.

Odkryte poszlaki niestety wciąż nie przedstawiały całej historii. Ururu miał nadzieję znaleźć gdzieś szczegółowy zapis badania prowadzonego na nim. Porywacz prowadził notatki, ale były one bardzo ogólnikowe, pełne niezrozumiałych kodów i symboli. Wielkie umysły myślą podobnie — Marquez również miał swoje techniki notowania, których nikt poza nim by nie odczytał. Nie chodziło tu jednak o ukrycie zapisów, a o wygodę.

By popchnąć swoje badania naprzód, musiał też zidentyfikować znalezione eliksiry. Zebrał wszystkie próbki i udał się do apteki Raven'a tuż przed zamknięciem. Z tego wszystkiego zapomniał poinformować wcześniej panny Aveliny, ale był pewny, że nie będzie mieć nic przeciwko zanurzenia się w podejrzane badania.

— Dzień dobry! — przywitał się i usiadł na krzesełko z boku, czekając do godziny zamknięcia. Dopiero wtedy podszedł do czarownicy.

— Muszę prosić o pomoc w identyfikacji kilku eliksirów.

Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#2
23.07.2023, 13:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2023, 15:04 przez Avelina Paxton.)  

Avelina siedziała dzisiaj w pracy ze świadomością, że będzie musiała posiedzieć trochę dłużej w pracy niż zwykle. W laboratorium na zapleczu właśnie warzył się eliksir, który będzie gotowy dopiero za kilka godzin, a ona musi go przypilnować, aby wyszedł odpowiednio idealny. Szef nadal pomagał uzdrowicielom w Mungu, a ona zajmowała sie jego biznesem. Sama nie chciała iść do szpitala, ponieważ nie przepadała za tłumami, a bała się, że nie zniesie widoku tylu chorych. Musiała odpocząć po informacjach jakie do niej dotarły po tamtych dniach. Usłyszała dzwoneczek drzwi i na widok Ururu uśmiechnęła się delikatnie. Lubiła jak ją odwiedzał nawet jeśli wydawał się być naprawdę dziwnym mężczyzną. Wydawał się być ułożony i nienatarczywy.

Gdy podszedł do niej z prośbą o zidentyfikowanie eliksirów uniosła lekko brwi. Miała dosyć niską samoocenę i czasami mówiła nawet, że pomimo tylu lat doświadczenia nie była w tym za dobra, ale było to kłamstwo, albo po prostu zbyt mała wiara w swoje umiejętności. Avelina dużo spędzała czasu z eliksirami, zawsze chętnie się o nich uczyła. Często rozmawiała z zielarzami i uczyła się o składnikach. Uczyła się rozpoznawać eliksiry po zapachu, co było naprawdę trudne.

– Dzień dobry – odpowiedziała nie przestając się uśmiechać. – Mogę je zobaczyć? Skąd je masz i dlaczego nie wiesz czym są? Mam nadzieję, że nie wplątałeś się w jakieś nielegalne sprawy? – zapytała z troską.

⍜⌣⍜
Przyjazny ghoul z sąsiedztwa
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niepokojące spojrzenie bursztynowych oczu. Wygląda jakby nie spał całą wieczność. Burza srebrzystych włosów. Skóra w niepokojącym, sinym odcieniu. 178cm || chudy

Ururu Marquez
#3
28.07.2023, 22:06  ✶  

Ururu miał tą zaletę, że nieszczególnie zwracał uwagę na wiek rozmówcy. Z tego względu nawet tak młoda kobieta jak Avelina, w jego oczach uchodziła za guru eliksirów, za prawdziwego mędrca w temacie.

Zastygł na moment po słowach dziewczyny. Nie przygotował sobie historyjki na tą okazję, bo na ogół nie kłamał.

— Proszę się nie martwić, to nic takiego. Chciałbym tylko sprawdzić, czy któryś z nich nie jest czasem Wywarem Żywej Śmierci.

Postawił na ladzie otwartą torbę, z której wystawało kilka małych fiolek. Miały różną zawartość, od przezroczystej po absolutnie nie transparentną. Większość wyglądała jednak nieapetycznie. Mogły być truciznami lub miksturami eksperymentalnymi. Ururu zdobył je z piwnicy swojego porywacza. Być może jeden z nich nawet pomógł przemienić Marqueza w ghoula? O czym wciąż nie miał pojęcia.

— Ich opary nie są szkodliwe, albo po prostu nie zauważyłem niczego... Wydaje mi się, że jednym z tych przezroczystych może być Wywar Żywej Śmierci. Ale prawdę mówiąc nie udało mi się znaleźć dobrych materiałów o różnicowaniu eliksirów. Dlatego postanowiłem przyjść do ciebie, panno Paxton, bo masz w tym ekspertyzę.

Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#4
29.07.2023, 15:41  ✶  

Popatrzyła na niego nadal z niepewnością. Zdążyła polubić Ururu nawet jeśli jego wygląd powodował u niej delikatny dyskomfort i niepokój. Nie chciała, aby pakował się w tarapaty, a nigdy też nie popierała zdobywania eliksirów z nielegalnych źródeł.

– Zrobię wszystko co w mojej mocy, ale będziesz musiał chwilę poczekać – uśmiechnęła się do niego delikatnie. – Popilnujesz chwilę apteki, aby nikt nas nie okradł? Przejdę na zaplecze, aby mieć chwilę spokoju – odpowiedziała. Jeśli się nie zgodził po prostu wywiesiła karteczkę, że zamknięte. Chociaż nie lubiła tego robić, bo wiedziała, że w każdym momencie może przybyć ktoś, kto będzie potrzebować pomocy.

Zabrała fiolki i zaczęła swoją analizę. Najpierw zajęła się fioka, którą Ururu zakwalifikował jako Wywar Żywej Śmierci. Po kilku próbować i sprawdzaniach okazało się, że miał rację. Nalepiła na nim karteczkę z informacją jaki to eliksir. Oznaczyła go również jako niebezpieczny. Odstawiła go na bok i zabrała się za resztę. Z nimi miała ogromny problem, ponieważ pierwszy raz się z takimi spotkała. Szukała nawet na szybko jakichś informacji na ich temat, ale nie była w stanie nic znaleźć, co jakiś czas pojawiała się wzmianka o ghulach, ale nie była wstanie zrozumieć, co może łączyć te eliksiry z tymi istotami. W końcu wyszła z zaplecza do Ururu. Nie wiedziała ile czasu minęło, ale poczuła się odrobinę zmęczona.

– To jest wywar żywej śmierci. Uważaj na niego, bo jest niebezpieczny jeśli ktoś go przedawkuje. Masz do niego jeszcze w prezencie ode mnie eliksir wiggenowy. Działa jak antidotum, a tych niestety nie znam. Są chyba eksperymentalne, ale jeden składnik, który udało mi się  rozpoznać pojawiał się w zestawieniu z ghulami, ale nie wiem jaki ma to z nimi związek. Wydaje mi się, że ktoś bardzo eksperymentował i nie jest nic przyjemnego – odpowiedziała oddając mu fiolki.

⍜⌣⍜
Przyjazny ghoul z sąsiedztwa
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niepokojące spojrzenie bursztynowych oczu. Wygląda jakby nie spał całą wieczność. Burza srebrzystych włosów. Skóra w niepokojącym, sinym odcieniu. 178cm || chudy

Ururu Marquez
#5
30.07.2023, 19:01  ✶  

Ururu był królem dyskomfortu, chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy. Pokiwał głową. Oczywiście, że poczeka, a co ma robić?

Gdy Avelina odeszła, rzucił na drzwi zaklęcie zamykające. Dzięki temu będzie bezpiecznie. Panna Paxton myślała, że z Ururu jak z psem. I o ile to podejście było bardzo dobre, to niestety ten tu wymagał bardziej szczegółowych instrukcji. Bo po upewnieniu się, że wszystko zostało zabezpieczone, ruszył na zaplecze. Potrafił się poruszać bezszelestnie. Stał tak chwilę za Aveliną, ale po chwili przypomniał sobie coś bardzo ważnego. Wrócił do apteki i rozłożył swój notatnik na ladzie. Miał pewną istotną sprawę do rozważenia.

Wciągnął się tak bardzo, że stracił poczucie czasu. Avelina wyrwała go z głębokiego zamyślenia. Aż zdziwił się, że nie jest u siebie, tylko w aptece.

Nabrał powietrza z ekscytacji po pierwszych słowach czarownicy. Czyli jednak. Już chciał o coś spytać, gdy padło słowo klucz.

Ghoule.

Trybiki w umyśle Marqueza momentalnie zwolniły. Wbił w Avelinę spojrzenie zbitego psa. Wyglądał, jakby ktoś mu właśnie napluł w twarz. A to on sam sobie tak uczynił.

Rozważał wampiry. Ale już pierwszymi minutami po obudzeniu obalał tą hipotezę — wciąż lubił się ze słońcem. Rozważał więc masę innych rzeczy, ale z jakiegoś powodu, zupełnie pominął ghoule.

Czy to był brakujący kawałek układanki?

Wciąż gapił się na Avelinę, jakby duch z niego uleciał. Czyli, być może, tak jak zawsze, odkąd ją znał.

Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#6
30.07.2023, 19:10  ✶  

Dziewczyna jak zajmowała się eliksirami znikała ze świata. Lubiła badać składniki, łączyć je ze sobą, czytać o nich i robić wszystko, aby stworzyć z niczego coś, ale nigdy nie posunęłaby się do uwarzenia czegoś tak dziwnego i skomplikowanego. Zastanawiała się, czy jej szef nie powinien czegoś wiedzieć na ten temat.

Gdy Ururu zawiesił się i patrzył na nią znowu bez konkretnego wyrazu twarzy zmarszczyła brwi. Zbliżyła się odrobinę do niego i cicho westchnęła.

– Wszystko w porządku? – zapytała przekrzywiając głowę na bok jak ciekawski kot. – Jeśli bardzo zależy ci na tych eliksirach to mogę zapytać szefa, czy on ich nie rozpoznaje – zaproponowała. Lubiła ciszę, ale wolała jednak, żeby Ururu cokolwiek jej powiedział. W tym momencie znowu czuła dyskomfort, a tego nie lubiła. – Na pewno nie masz żadnych kłopotów? – zapytała ponownie. Znała kilka osób, które by mu chętnie pomogły. Położyła niepewnie dłoń na jego ramieniu. Nie zwykła aż tak spoufalać się z mężczyznami, ale Ururu znała już trochę czasu, a wydawał się być naprawdę mocno zamyślony.

⍜⌣⍜
Przyjazny ghoul z sąsiedztwa
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niepokojące spojrzenie bursztynowych oczu. Wygląda jakby nie spał całą wieczność. Burza srebrzystych włosów. Skóra w niepokojącym, sinym odcieniu. 178cm || chudy

Ururu Marquez
#7
01.08.2023, 15:43  ✶  

Zwarcie ustąpiło w momencie kontaktu fizycznego. Odsunął się jak poparzony, a cień przerażenia zagościł na twarzy.

— Słucham? C-co mówiłaś? — Z trudem wypluwał z siebie zgłoski. Zmarszczył brwi w zamyśleniu, ale i narastającej rozpaczy. — A-Avelino... Chyba, nie myślisz, ż-że...

Na pewno nie myślała o tym, o czym on. Nigdy niczego jej nie opowiedział o swojej przeszłości, więc nawet domyślić się nie mogła, że stojący przed nią chłopak to sześciesięcioletni ghoul.

— Ale ja nie...

Opierając się o ladę osuwał się na podłogę do pozycji siedzącej. Nadchodząca rzeczywistość wydawała się absolutnie nie do przyjęcia. Na pewno to nie ma żadnego związku ze sobą. Ten podejrzany osobnik zajmował się dziwnymi praktykami związanymi z ludzkim ciałem, ale na pewno nie zamienił Ururu w...

Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#8
01.08.2023, 19:16  ✶  

Widząc jak Ururu od niej odskoczył złapała swoją dłoń w drugą i przytuliła do piersi patrząc na niego zmartwiona. Nie wiedziała jak zareagować. Nigdy nie była w towarzystwie osób, które reagowały szokiem na rozpoznanie kilku eliksirów, a nawet nie zrobiła tego do końca, bo kilku nie znała. Znała dokładnie jeden.

– Pytałam, czy wszystko w porządku – powiedziała zbliżając się do niego powoli. – Powiedz mi co się dzieje, Ururu – mówiła powoli, miękko i ciepło. Starała się, aby Marquez się jej nie przestraszył. Uklękła przed nim, gdy osunął się na podłogę. Nie dotykała go już, bo myślała, że tego nie lubi, chociaż już kiedyś był blisko niej, więc nie umiała zrozumieć jego myśli. – Nie wiem, co mam myśleć.

⍜⌣⍜
Przyjazny ghoul z sąsiedztwa
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niepokojące spojrzenie bursztynowych oczu. Wygląda jakby nie spał całą wieczność. Burza srebrzystych włosów. Skóra w niepokojącym, sinym odcieniu. 178cm || chudy

Ururu Marquez
#9
01.08.2023, 20:00  ✶  

W żadnym wypadku nie dochodził do siebie. Biedna Avelina musiała obserwować jak chłopak zmaga się z lawiną myśli, spośród których wynurzało się kilka palących słów.


ghoul
martwy
nie żyję
tyle lat
dlaczego
czy na pewno?
to niemożliwe

Wyjął różdżkę i rozciął sobie nadgarstek prostym zaklęciem. Rana powoli zabarwiała się na brunatno. Ale nie takiego efektu mogli się spodziewać. Marquez nacisnął skórę przy ranie, by ją rozchylić i przyspieszyć wydobywanie się krwi. Ale to na nic. Brunatna maź w swoim tempie wyglądała na zewnątrz. Wyglądała jak niezwykle gęsta krew, ale jednocześnie coś w niej było nieludzkiego.

Ururu był zbyt sparaliżowany szokiem, by czuć ból. Po wpatrywaniu się chwilę w ranę, spojrzał na Avelinę. Jego twarz wyrażała głęboki szok, a z oczu ciekły pojedyncze krople łez. Kolejna anomalia.

Z otwartych ust nie wydostało się żadne zdanie. Po raz pierwszy Ururu Marquezowi zabrakło słów.

Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#10
01.08.2023, 20:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.08.2023, 20:12 przez Avelina Paxton.)  

– Ururu co ty robisz! – krzyknęła, gdy chłopak zaczął rozcinać sobie rękę. Podniosła się szybko i z szuflady pod ladą wyciągnęła bandaż. Uklekła przy nim szybko. Serce waliło jej jak młot o ścianę i rozwalało jej klatkę piersiową. Była przerażona zachowaniem chłopca. Nie rozumiała o co chodzi, dlaczego się tak zachowuje i czemu nic nie chce jej powiedzieć. Chciała owinąć mu nadgarstek, ale zobaczyła dziwny kolor krwi, wypływało jej mało i była bardzo gęsta. Spojrzała na niego niepewnie, ale zabrała się do owijania rany szybko, aby nic nie wyciekło. Zrobiła to nieumiejętnie, ale sprawnie. – Ururu, proszę. Nie czytam ci w myślach, co się dzieje? – zapytała cicho nie ruszając się z miejsca i patrząc na jego twarz – Nie płacz, proszę…

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (1424), Ururu Marquez (1500)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa