• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[20/06/72] the truth of the matter is i never let him go | imogen & chester

[20/06/72] the truth of the matter is i never let him go | imogen & chester
serpentine
beautiful mayhem
violently happy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szczupła kobieta mierząca sobie sto sześćdziesiąt osiem centymetrów; przyglądając się jej wąskiej niczym u osy talii trudno nie ukryć zdziwienia, że wydała na świat trójkę dzieci. Twarz owalna, z dużymi bursztynowymi oczami, ciemnymi brwiami wyginającymi się w łagodne łuki, lekko zadartym nosem oraz dołeczkami w policzkach, gdy Imogen się uśmiecha. Sięgające pleców gęste kruczoczarne włosy w świetle mienią się granatowymi refleksami. Niezależnie od okoliczności odziana jest elegancko oraz zgodnie z najnowszą modą, zaś jej fryzura i makijaż pozostają nienaganne.

Imogen Rookwood
#1
03.11.2023, 01:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2024, 01:00 przez Morrigan.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Chester Rookwood - osiągnięcie Piszę, więc jestem

Obdarzała wszystkich promiennym uśmiechem, lecz gdy nikt nie patrzył, obgryzała paznokcie, zgrzytała zębami i wyrywała sobie włosy z głowy. W ciągu zaledwie dwóch tygodni stała się kłębkiem nerwów, nadwrażliwym na wszystkie bodźce z zewnątrz; snuła się po domu niczym zjawa, doszukując się chociażby jednego najmniejszego znaku, że mąż nie jest jej wierny. Kilka dni wcześniej zbeształa nawet skrzata, co nigdy wcześniej jej się nie zdarzyło. Na szczęście skrzat domowy - stworzenie uniżone i posłuszne względem Rookwoodów - przyjął swój los z pokorą, nie skarżąc się nikomu na Imogen, która na moment wyszła ze swej roli kochającej żony, wzorowej matki oraz sympatycznej bratowej i synowej.
Nie mogła pokazać im swojej prawdziwej twarzy. Przez tyle lat udawało jej się utrzymać w ryzach swą naturę; nie pozwoli, by podejrzenia zaburzyły obraz, jaki z wielką skrupulatnością malowała.
Tamtej nocy nawiedził ją koszmar. Śniło jej się, że Augustus przedstawia jej pachnącą lawendą kobietę - nie widziała jej lica, nie potrafiła nadać jej twarzy żadnych rysów, lecz podświadomość podpowiadała jej, że to śliczna młoda dziewczyna o długich blond włosach i błękitnych oczach - i oświadcza, że to z nią chciałby spędzić resztę życia. Prosiła go by został, błagała, aby nie przekreślał tego, co budowali przez lata, ale on był nieugięty.
Z mokrymi od łez policzkami wymknęła się z sypialni i usiadła przy stole w kuchni, obserwując przez okno jak noc ustępuje wschodzącemu słońcu, a ptaszęce trele rozbrzmiewają w ogrodzie okalającym posiadłość Rookwoodów. Nawet nie zauważyła, jak skrzat postawił przed nią filiżankę pełną smolistej kawy. Ujęła ją w obie dłonie i trzymała, aż napój stał się zimny. Sam poranek był chłodny, a ona miała na sobie tylko jedwabny szlafrok zarzucony na cienką koszulę i bose stopy dotykające kamiennej posadzki, lecz Imogen zdawała się nie zwracać na to uwagi, karmiąc się własnymi myślami i wątpliwościami.
Była blada jak śmierć i chciała krzyczeć jak banshee, lecz nie potrafiła; straciła swój głos już dawno, zamilkła, by dogodzić mężczyźnie, który prawdopodobnie za nic miał jej starania i szukał uciechy w ramionach innej. Ach, jakże wyniszczająca była niepewność!
Czyjś cień pojawił się w drzwiach. Niechętnie odwróciła głowę w tym kierunku, spodziewając się dojrzeć tam Augustusa. Ale to nie był jej mąż, tylko jego ojciec, więc posłała mu słaby uśmiech.
— Dzień dobry, Ojcze — powitała go, jak zawsze, gdy spotykali się przy śniadaniu, lecz tym razem cała jej sylwetka krzyczała, że coś jest nie w porządku — Wyspałeś się? Napijesz się kawy?


[Obrazek: 55rG7le.png]
please,  dance with me in the  dark
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#2
06.11.2023, 03:45  ✶  

Poprzedniego wieczora zamierzał się położyć wcześniej, niż zazwyczaj udawał się na spoczynek. Nastawił budzik na odpowiednią godzinę, wydając w razie czego polecenie skrzatowi domowemu odnośnie obudzenia go gdyby nie zareagował na dźwięk budzika (zwykle to nie było konieczne) i zapalił stojące przy łóżku kadzidło na dobry sen, po czym wślizgnął się pod kołdrę. Pozwalając mu się tlić, wdychał jego kojącą woń dopóki nie zmorzył go wywołany przez nie głęboki sen, którego nie mógł zmącić żaden koszmar. Nie znaczy, że Chester ich doświadczał.

Przez to, co robił i do czego dążył to spał snem sprawiedliwych. Nie chodziło o wyplenienie z Nokturnu wszystkich typów spod ciemnej gwiazdy i zapełnienie nimi większości cel w Azkabanie. Aby to zrobić to trzeba byłoby spalić cały Nokturn do cna. Jako Auror sumienie wykonywał swoje obowiązki i nawet jeśli zdarzało mu się przemykać oko, tak raz na czas musiał kogoś aresztować aby odznaczać się wysoką skutecznością liczoną w raportach.

Pragnął czegoś innego. Triumfu Czarnego Pana. Chciał aby następne pokolenia Rookwoodów, jak i wielu czystokrwistych rodzin żyły w wolnym od szlam świecie czarodziejów. Mowa tu o jego wnukach: dzieciach Augustusa i Imogen oraz Blacków w postaci dziecka Vespery i Perseusa, a w przyszłości o dzieciach Ulyssesa. Przez to ilekroć oddawał się w objęcia Morfeusza, on oferował mu sen sprawiedliwych. Nie istniało nic, co mogłoby go powstrzymać przed spełnieniem tej wizji. Poświęcił tej właśnie idei całe swoje życie i jeśli miał za nią umrzeć to wolałby umrzeć podczas walki, niźli zgnić w Azkabanie.

Do kuchni zszedł w narzuconym na piżamę szlafroku, a nie jak zawsze w pełni ubranym w mundur Aurora. Wskazówki tykającego w kuchni zegara wskazywały godzinę, w której zawsze się budził niezależnie od tego czy miał w danym dniu do pracy czy wypadał mu w grafiku dzień wolny. Tak jak dzisiaj właśnie - z tą różnicą, że jako Auror mógł otrzymać nagłe wezwanie i musiał się wtedy stawić w pracy. Taka specyfika pracy w tym zawodzie. Jeśli nie z pracy to mógł poczuć palący ból na lewym przedramieniu, co znaczyłoby wezwanie przez Czarnego Pana i też musiałby stawić się jak najszybciej przed jego obliczem.

Widok siedzącej w kuchni Imogen nie zaskoczył go jakoś szczególnie, nawet jeśli ona wstawała nieznacznie później od niego. Tym, co rzucało się w oczy, było to jak bardzo była blada. Odwzajemnił posłany mu słaby uśmiech uniesieniem kącików ust. Przyglądał się dłuższą chwilę siedzącej przy stole czarownicy, z filiżanką kawy w dłoni. Szanował Imogen, będącą w jego oczach wymarzoną synową: idealną żoną dla jego syna i matką dla ich dzieci.

— Dzień dobry, Imogen. — Przywitał ją nad wyraz uprzejmie, jak zawsze w porze śniadania. — Dzięki zapalonemu przez snem kadzidłu przespałem całą noc. Bardzo chętnie. — Nie stanowiło to żadnej tajemnicy, że Chester cierpiał na bezsenność, na którą stosował wszystkie dostępne środki. Jako Auror i zarazem wierny sługa Czarnego Pana powinien dbać o to by się wysypiać po to by dobrze wywiązywać się ze swoich obowiązków. Kawy zdecydowanie nie odmówi, której zrobienie zlecił skrzatowi domowemu. Nie będzie w to angażować Imogen, skoro mieli służbę.

— Czemu nie śpisz? Coś cię trapi? — Zainteresował się tym, zwracając uwagę na wczesną porę, na bladość i napiętą sylwetkę siedzącej przy stole kobiety. Przed Chesterem trudno było ukryć to, co się działo w tym domu. Służące jego rodowi skrzaty miały istotną zaletę - na te istoty nikt nie zwracał uwagi i przez były doskonałym źródłem informacji dla pana tego domu o jego mieszkańcach. Za wyjątkiem Czarnego Pana, w którego sprawy nie ingerował z wykorzystaniem skrzatów domowych. Jako pan miał prawo je nawet zabić, jednak duża rotacja sług mogłaby zwrócić uwagę Urzędu Relokacji Skrzatów Domowych.

O tym, co jednak działo się w tej rezydencji podczas jego snu, zwykle dowiadywał się z opóźnieniem. Jednak i wtedy istniały nieliczne rzeczy, pozostające poza jego zasięgiem. Wszystkie te, które chciano przed nim ukryć i których nie dałoby się wyciągnąć na światło dzienne bez posłużenia się legilimencją.

serpentine
beautiful mayhem
violently happy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szczupła kobieta mierząca sobie sto sześćdziesiąt osiem centymetrów; przyglądając się jej wąskiej niczym u osy talii trudno nie ukryć zdziwienia, że wydała na świat trójkę dzieci. Twarz owalna, z dużymi bursztynowymi oczami, ciemnymi brwiami wyginającymi się w łagodne łuki, lekko zadartym nosem oraz dołeczkami w policzkach, gdy Imogen się uśmiecha. Sięgające pleców gęste kruczoczarne włosy w świetle mienią się granatowymi refleksami. Niezależnie od okoliczności odziana jest elegancko oraz zgodnie z najnowszą modą, zaś jej fryzura i makijaż pozostają nienaganne.

Imogen Rookwood
#3
16.11.2023, 13:39  ✶  
Pozorna radość zakwitła na twarzy Imogen; natychmiast się podniosła i ruszyła w stronę kredensu, skąd wyciągnęła czystą filiżankę, a następnie nalała do niej kawy z kawiarki - dokładnie takiej, jaką Chester lubił najbardziej. Teoretycznie mieli od tego skrzata, jednak czarownica czuła swoistą satysfakcję, gdy mogła być przydatna na rodziny swego męża; nawet w tak błahych sprawach, jak zaserwowanie porannej kawy.
— Cieszę się, że znalazłeś remedium na swoje dolegliwości. Do kadzideł polecam także olejki do kąpieli Potterów, dostałam ostatnio całe opakowanie, aby przetestować. Zapewniam, że działają cuda, rozluźniają mięśnie i... och, gdyby nie chłopcy wyjątkowo głośno bawiący się pod drzwiami łazienki, zapewne sama zasnęłabym w wannie — roześmiała się, czując jak jej policzki pąsowieją. Ostrożnie postawiła filiżankę przed teściem, po czym sięgnęła po kosz pełen świeżych bułeczek nakrytych ściereczką, zdjęła z nich materiał i postawiła pomiędzy nimi.
Zaraz potem przygasła i zatrzepotała pośpiesznie rzęsami, jednak niewystarczająco szybko, by ukryć szklistość swego spojrzenia; łzy zbierające się pod powiekami, których przysięgała nigdy nie uronić. Nie w takiej sytuacji.
— Och, to nic takiego, po prostu... Martwię się o Augustusa — odparła drżącym głosem, posyłając Chestowi kolejny uśmiech, tym razem podszyty nieco skrępowaniem, jakby chciała przeprosić teścia za to, że w ogóle podjęła się tego tematu — Ostatnimi czasy tak często zostaje po godzinach, a kiedy wraca do domu, to wydaje się taki zmęczony i rozbity... Ja... ja nie wiem już w jaki sposób mogłabym mu przynieść ukojenie.
Usiadła naprzeciwko mężczyzny i ujęła jego silną dłoń swymi smukłymi kobiecymi palcami; nigdy wcześniej nie odważała się na taką poufałość w stosunku do ojca męża, lecz przecież był głową rodu, dziadkiem jej dzieci, od lat mieszkali pod jednym dachem, zaś sprawa, którą chciała poruszyć Imogen wywoływała w niej silne emocje, wymagała dyskrecji oraz wsparcia kogoś starszego i tak doświadczonego jak Chester, który w jej oczach jawił się jako sprawiedliwy sędzia.
Być może to jedynie jej umysł płatał jej filga, a nestor Rookwoodów znajdzie odpowiednie słowa, by rozwiać jej wątpliwości.
— Och, nim przejdę do meritum, to proszę, tato, obiecaj mi, że to, co powiem zostanie między nami... — zwróciła się do niego z błaganiem, czując, że znów zbiera jej się na płacz. Niewiedza czyniła ją tak bezsilną, tak wrażliwą...


[Obrazek: 55rG7le.png]
please,  dance with me in the  dark
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#4
18.11.2023, 22:43  ✶  

Siedzący przy stole Chester w dalszym ciągu obserwował swoją synową, dostrzegając tę pozorną radość na twarzy kobiety. Pewnym zaskoczeniem dla niego było to, że nie zagoniła skrzata do napełnienia przeznaczonej dla niego filiżanki kawą, tylko sama podniosła się i sięgnęła po kawiarkę, nalewając do filiżanki odpowiednią ilość czarnej i gorącej kawy. Chester pijał kawę bez nawet odrobiny mleka, za to odpowiednio słodką. Opcjonalnie gorzką, jeśli na talerzyku spoczywało coś słodkiego.

— Na całe szczęście wynaleziono eliksiry i chociażby kadzidła na bezsenność, dzięki temu mogę wstawać wypoczęty. Nie wątpię w działanie tych olejków, jednak sam nie przepadam za braniem długich kąpieli. — Wypowiedziane przez niego słowa w jakimś stopniu nawiązywały do przypadłości, na którą za swojego życia cierpiała jego żona. Chester nie zwykł korzystać z łazienki dłużej, niż to konieczne. Nie był wielbicielem długiego przesiadywania w wannie pełnej gorącej wody. Przywołał znów ledwie dostrzegalny uśmiech, udając że nie dostrzega tego pąsu na policzkach swojej synowej. — Dziękuję, Imogen. — Powiedział, kiedy postanowiła przed nim tę filiżankę z kawą oraz sięgnęła po kosz świeżych bułeczek. Po nie na razie nie sięgnął. Do swojej kawy dodał dwie płaskie łyżeczki cukru i przemieszał przez kilka sekund swoją kawę, zaraz po tym ujmując swoją filiżankę i upił pierwszy łyk kawy.

W trwającym chwilę milczeniu posyłał ukradkowe spojrzenia swojej synowej, w oczekiwaniu na to aż opowie mu co takiego spędza tej kobiecie sen z powiek. Wypowiedziane przez nią drżącym głosem słowa wskazywały na to, że się martwi o swojego męża. Wydawała się być skrępowana tymi zwierzeniami. Żona powinna wykazywać troskę o swojego męża. Czekał na rozwinięcie całej sprawy. Nie zamierzał wydawać wyroku bez poznania wszystkich szczegółów trosk swojej synowej. Na razie mógł zaoferować kobiecie przelotny, pokrzepiający uśmiech.

— To, że się martwisz o mojego syna, świadczy o tym, że nie jest ci obojętny. Augustus z pewnością ma sporo pracy, która wymaga od niego pozostawania po godzinach w pracy. Jestem pewien, że wolałby skończyć wcześniej pracę i wrócić do ciebie i waszych dzieci. Z pewnością wie, że zawsze może liczyć na to, że go wysłuchasz, jeśli zwróci się do ciebie. Tym, co ja chciałbym ci zaproponować, jest zorganizowanie kilkudniowego wyjazdu bez waszych dzieci. — W swoim osądzie starał się znaleźć jakiś złoty środek, skoro już zdecydował się wyjść poza swoją bezstronność. Z pewnością jego syn nie trwonił swojego czasu na zbędne rzeczy, tylko skupiał się na swojej karierze i to pochłaniało go bez reszty. W mniemaniu Chestera żona stanowiła doskonałą powiernicę, jednak nie powinna naciskać męża o zwierzenia. Może tego rodzaju wyjazd nie stanowił doskonałego remedium na wszystkie problemy małżeńskie, jednak mógł pozwolić im wypocząć. Pozwolił na to by ujęła go za spoczywającą na stole dłoń. Nie odebrał tego jako czegoś niewłaściwego, doskonale wiedząc że synowa szuka u niego wsparcia.

— Imogen, możesz liczyć na moją pełną dyskrecję. — Zapewnił ją z powagą w głosie. Wypowiedziane przez niego słowa otwierały wiele drzwi, gdyż w jakimś stopniu stopniu były dokładnie tym, co każda kobieta chciała usłyszeć w takiej sytuacji. Chester należał do grona tych bardzo słownych mężczyzn i zwykle nie łamał złożonych komuś obietnic. Imogen była istotną częścią ich rodziny. Chciał aby jego starszy syn, Ulysses, znalazł podobną do niej żonę. Pytaniem, na które jeszcze nie znał odpowiedzi, było to jaką rewelację przekaże mu ta czarownica.

serpentine
beautiful mayhem
violently happy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szczupła kobieta mierząca sobie sto sześćdziesiąt osiem centymetrów; przyglądając się jej wąskiej niczym u osy talii trudno nie ukryć zdziwienia, że wydała na świat trójkę dzieci. Twarz owalna, z dużymi bursztynowymi oczami, ciemnymi brwiami wyginającymi się w łagodne łuki, lekko zadartym nosem oraz dołeczkami w policzkach, gdy Imogen się uśmiecha. Sięgające pleców gęste kruczoczarne włosy w świetle mienią się granatowymi refleksami. Niezależnie od okoliczności odziana jest elegancko oraz zgodnie z najnowszą modą, zaś jej fryzura i makijaż pozostają nienaganne.

Imogen Rookwood
#5
20.11.2023, 17:49  ✶  
Wyjazd? Bez dzieci? Zamrugała kilkukrotnie zdziwiona tą propozycją, a następnie posłała Chesterowi nieco skrępowany uśmiech. Na coś takiego mógł wpaść tylko mężczyzna! Pomijając oczywistą kwestię karmienia Beatrice piersią (wprawdzie w ostatnich miesiącach prawie wcale, ale co jeśli w trakcie jej nieobecności nastąpi ten dzień, gdy będzie chciała wrócić do matczynego pokarmu?), Imogen nie potrafiłaby wyrzucić z głowy myśli o dzieciach - gdzie są, co robią, czy zjadły śniadanie, czy nie marudziły przy ubieraniu - a przez to nie byłaby w stanie całkowicie się odprężyć. No i co powiedziałyby jej koleżanki, gdyby dowiedziały się, że pojechała na wakacje bez dzieci? Zostałaby okrzyknięta najgorszą matką roku, a przecież w redakcji Czarownicy starała się uchodzić za wzór cnót niewieścich. Na tym w końcu budowała swój kontent. Z drugiej jednak strony, wyjazd z latoroślami to więcej trudu niż radości; nowe, nieznane środowisko i konieczność pozostawania w stałej czujności. Poza tym, Chester miał rację. Jeśli jej podejrzenia są słuszne, najrozsądniej będzie wywieźć Augustusa z Londynu, zabrać go ze sobą na urlop, gdzie nie będzie mógł wymówić się pracą i zniknąć, mieć go bezustannie przy sobie, kontrolować każdy jej ruch...
Cóż za patowa sytuacja.
— Obawiam się, że to nie pracą jest zajęty — wyznała po chwili — Nie mogę wyzbyć się przeczucia, że chodzi o jakąś kobietę. Ostatnio wrócił do domu pachnąc damskimi perfumami. Ciągle gdzieś znika. Nawet to, że jest dla mnie tak czuły wydaje mi się takie... takie podejrzane, jakby chciał w ten sposób odwrócić moją uwagę. I to teraz, kiedy mogę spodziewać się kolejnego dziecka!
Zrzuciła bombę, a potem odsunęła się gwałtownie, zakrywając przy tym usta dłonią, jakby to, co powiedziała, było tajemnicą nieprzeznaczoną dla uszu teścia. Zawsze dzielili się z nim radosną nowiną po upływie przeklętej bariery trzech miesięcy, kiedy mogło się zdarzyć się wszystko. Teraz jednak nie miała wyboru; chciała, aby Chester zrozumiał ciężar jej obaw, aby stanął po jej stronie, aby...
No właśnie, co?
— Augustus jeszcze nie wie. Sama nie jestem pewna, czy to objawy ciąży, czy aż tak wpływają na mnie emocje — dodała cicho — Gdybyś tylko mógł z nim porozmawiać, wpłynąć na niego, by powiedział mi, co jest ze mną nie tak, zamiast... zamiast przekreślać przez jakąś zachciankę to, co budowaliśmy przez tyle... — urwała, po czym ukryła twarz w dłoniach — Przepraszam, tato. Nie powinnam była cię wciągać w nasze sprawy. Proszę, zapomnij o wszystkim, co ci powiedziałam.
Podniosła się i zaczęła po sobie sprzątać.


[Obrazek: 55rG7le.png]
please,  dance with me in the  dark
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#6
22.11.2023, 23:34  ✶  

Jak jeszcze żyła jego żona, w czasach gdy cieszyła się dobrym zdrowiem i kiedy mieli wolne od pracy to zdarzało się im wyjeżdżać bez swoich dzieci i jakoś nie był w stanie dostrzec tego aby to na nie drastycznie wpłynęło. Taki wyjazd bez latorośli to kwestia odpowiedniej organizacji, w tym przypadku zapewnienia im odpowiedniej opieki. Augustus i Imogen nie żyli na granicy ubóstwa i było ich stać na przyzwoite opłacenie opiekunki albo opiekunek do dzieci na czas ich wyjazdu. O ile Imogen podejmie stosowną decyzję i przekona do niej swojego męża. Chester miał duży wpływ na swojego syna, jednak nie uważał aby musiał ingerować w jego małżeństwo i zalecić mu tego rodzaju wyjazd z żoną.

— Imogen, w takich chwilach u kobiet często do głosu dochodzą emocje. Uspokój się, wycisz. Nie pozwól, żeby podejrzenia zatruły wasze małżeństwo. — Postanowił na razie powstrzymywać się od zabierania głosu zanim nie wysłucha całego wyznania swojej synowej. Bardzo dobrze, że tak postąpił. Zmarszczył czoło w zamyśleniu. Potarł wolną dłonią krańce swojej szczęki. Co powinien powinien w takiej sytuacji? Zastanawiał się nad odpowiednim doborem słów. Jak na takie wyznanie zareagowałby Robert? Były to przeczucia kobiety, w chwili obecnej raczej nieposiadającej żadnych dowodów na zdrady jego syna. W przeciwieństwie do Imogen, nie kierował się przeczuciami i emocjami. Doskonale wiedział, że nie powinien podsycać tego płomienia aby nie wywołać pożaru. Powinien uspokoić Imogen. Jednak... musiał dopuszczać do świadomości to, że jego syn ma romans i jeśli to prawda to powinien znacznie lepiej to ukrywać.

— Jeśli będziesz pewna to przekażesz mu tę nowinę. — Odparł jedynie. Zaledwie przed chwilą powiedział to, co miał powiedzieć odnośnie wszystkich rozterek żony swojego syna.

— W istocie... rozmowa może pomóc rozwiązać tę sytuację, lecz nie powinna to być rozmowa ojca z synem tylko szczera rozmowa żony z mężem. Potraktujmy tę pierwszą, jako ostateczność. Imogen, zapewniam cię, że jesteś idealną żoną i matką. — Chesterowi zależało na tym, aby Imogen i Augustus przeszli przez to razem, bez jego ingerencji, która w jego mniemaniu mogła bardziej zaszkodzić ich małżeństwu, niźli pomóc. Dlatego wolał pozostawić ją jako ostateczność. W jego oczach Imogen była odpowiednią kandydatką na żonę dla Augustusa i przez te wszystkie lata nie dostał z jej strony żadnego powodu aby zacząć myśleć inaczej.

— Nie przepraszaj. Zachowam to dla siebie. Od tego mamy skrzata. Usiądź. — Przeprosiny były miłe, ale zbyteczne. Bezpośrednio został wciągnięty w sprawy małżeńskie swojego syna i jego żony. To nie było coś, o czym dawało się zapomnieć. Nie zamierzał od razu ingerować. Wskazał jej krzesło, z którego się zerwała do sprzątania.
serpentine
beautiful mayhem
violently happy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szczupła kobieta mierząca sobie sto sześćdziesiąt osiem centymetrów; przyglądając się jej wąskiej niczym u osy talii trudno nie ukryć zdziwienia, że wydała na świat trójkę dzieci. Twarz owalna, z dużymi bursztynowymi oczami, ciemnymi brwiami wyginającymi się w łagodne łuki, lekko zadartym nosem oraz dołeczkami w policzkach, gdy Imogen się uśmiecha. Sięgające pleców gęste kruczoczarne włosy w świetle mienią się granatowymi refleksami. Niezależnie od okoliczności odziana jest elegancko oraz zgodnie z najnowszą modą, zaś jej fryzura i makijaż pozostają nienaganne.

Imogen Rookwood
#7
04.02.2024, 01:31  ✶  
Lubiła mieć wszystko pod kontrolą.
Nawet w pozornym chaosie wylewającym się z dziecięcego pokoju krył się jakiś wzór, algorytm, nad którym Imogen panowała. W wieczornej rutynie i kłótniach z chłopcami o umycie zębów, w próbach wykąpania Beatrice bez krzyku, w stukocie małych stóp o poranku i równie małych dłoniach zdzierających z niej kołdrę, z piskliwym wstawaj, mamo. Lubiła wiedzieć, kiedy jej dzieci - jej piękne, wyciągnięte z macierzyńskiego działu "Czarownicy" dzieci jedzą, bawią się i śpią. Musiała wiedzieć, musiała trzymać rękę na pulsie i gasić pożary.
Zostawić je komuś - nawet zaufanemu - kto zburzyłby ich rutynę? Zostawić i nie mieć pojęcia, co się z nimi dzieje? Nie móc sprawdzić, skontrolować? Od samej tej myśli dostawała białej gorączki.
Ale... Och, czyżby teść jej tłumaczył właśnie jak kobieta zachowuje się w ciąży...? Zmarszczyła brwi, napięła ramiona i rozchyliła usta, jakby chciała coś powiedzieć - w końcu urodziła trójkę dzieci, łącznie spędziła ponad dwa lata swojego życia z kolejnymi Rookwoodami rozwijającymi się pod jej sercem i wiedziała chyba najlepiej jak się czuła - jednak ostatecznie uznała to przedsięwzięcie za niewarte zachodu.
— Łatwo tacie mówić — mruknęła pod nosem. Czego właściwie się spodziewała? Że przełoży krnąbrnego syna przez kolano i zbije pasem? Dobre sobie! Augustus może i pozostawał pod jego wpływem, ale był dorosłym mężczyzną. A może gdyby... Nie miała pewności, czy ta kobieta w ogóle istniała, ale jakby trochę podkoloryzowała? Jakby zrobiła z niej brudną mugolaczkę, która chce położyć łapy na jej mężu? No, wtedy ojciec mógłby się wściec.
Imogen jednak nie powiedziała nic; wiedziała przecież, że kłamstwo prędko wyszłoby na jaw, a chwilowa satysfakcja z utarcia mężowi nosa prędko przerodziłaby się w wyrzuty sumienia. Uśmiechnęła się jednak pod nosem, gdy została nazwana idealną żoną i matką. Właśnie tak, właśnie tak mi mów, jestem przecież najlepszą żoną, jaką mógł mieć twój syn, idealną matką dla twoich wnuków, jestem damą na salonach, najcenniejszym klejnotem w waszej kolekcji,  pomyślała Imogen z uśmiechem i od razu zrobiło jej się jakoś lepiej.
A z Augustusem i tak sobie porozmawia. Wybierze najmniej spodziewany przez niego moment, kiedy opuści gardę i zaatakuje z całą mocą. Nie będzie brać jeńców. 
— Dziękuję za wysłuchanie mnie, tato — odparła pośpiesznie, sprzątając po sobie ze stołu filiżankę z niedopitą kawą i talerzyk z resztką okruszków — Powinnam już iść na górę, dzieci zaraz wstaną. Beatrice nauczyła się wymykać z łóżeczka, próbuje biegać, a schody nie są zabezpieczone... i wie tata, jak to jest...
Włożyła brudne naczynia do kuchennego zlewu, a zaraz potem schody zaskrzypiały pod ciężarem jej kroków.


[Obrazek: 55rG7le.png]
please,  dance with me in the  dark
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#8
18.02.2024, 20:07  ✶  

Uwadze Chestera nie uszło to, że na dźwięk jego słów jego synowa zmarszczyła brwi i napięła ramiona. Z rozchylonych ust kobiety w pierwszej chwili nie wydobyło się ani jedno słowo. Nie skomentował w żaden sposób postawy synowej. Kobiety były takie emocjonalne,  w szczególności te przy nadziei. To małżeństwo musiało przetrwać. Jego syn sprostał temu, aby zapewnić przyszłość temu rodowi, ale ich dzieci powinny zostać wychowane w tradycyjny sposób, w poczuciu wyższości nad mugolami i mugolakami. Posiadanie pełnej rodziny to również składowa tradycyjnych wartości.

W tym momencie mógłby zapytać swojej synowej o to, czego od niego oczekuje. Jednocześnie wiedział, że nie byłby w stanie spełnić prośby tej kobiety. Postąpił właściwie, starając się zapanować nad tą sytuacją zanim podejrzenia Imogen faktycznie zniszczą to małżeństwo. W jego oczach Imogen była odpowiednią kobietą dla jego syna i wspaniałą matką dla ich dzieci. Jego syn powinien zdawać sobie z tego sprawę. Jeśli tak było to nie musiałby go o tym uświadamiać.

— Zawsze do usług, Imogen. — Odpowiedział spokojnie, obserwując sprzątającą ze stołu swoją filiżankę i talerzyk. Nie powinna była tego robić - od wykonywania tego typu czynności były skrzaty domowe. — Nie zatrzymuje cię, Imogen. Dzieci nie powinny czekać na swoją matkę. — Nie musiała mu dwa razy mówić, gdyż wiedział jak to jest mając małe dzieci w domu. Odprowadził ją spojrzeniem. Pozostał sam w kuchni, zastanawiając się co zrobi z tak dobrze rozpoczętym dniem wolnym.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Chester Rookwood (1837), Imogen Rookwood (1592)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa