• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Rozmowy z Alkiem

Rozmowy z Alkiem
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#51
12.07.2024, 16:35  ✶  
12.08
Alek,

nie wybrałam się na wesele Blacków: uznałam, że towarzystwo tylu Rookwoodów i Blacków mogłoby mnie przerosnąć, ale było tam kilka osób, które znam, więc słyszałam, że wpadli tam i ludzie, których absolutnie bym się nie spodziewała. Na zabawie gościli nie tylko czystokrwiści, ale też niektórzy pojawili się w towarzystwie osób półkrwi (nie żebym nie pochwalała, ale faktycznie spodziewałabym się tego na naszym grillu, nie weselu Blacków), doszło do bójek i faktycznie byli tam cyrkowcy.
Drinki były odważniejsze od moich, obawiam się. Najgorsze, co mogło się przydarzyć u nas, to zaśpiewanie na scenie albo zmyślenie jakiejś historyjki, nawet to latanie pod sufitem zdarzyło się tylko dlatego, że mój brat wypił jednym haustem podwójną porcję, to miało tylko ułatwić taniec... tymczasem Blackowie zafundowali gościom prawdziwą huśtawkę emocji. I nikt nie wiedział, że te drinki mają takie efekty.
Mówiąc szczerze? Zakładałabym, że za pomocą tych drinków ktoś chciał zepsuć wesele, jakoś nie widzę Vespery Rookwood podsuwające komuś z radosną miną szklaneczkę amortencji na własnym ślubie, gdy to ona ma być główną bohaterką. Mogą sobie wyobrazić najmniej kilka osób, które nie były zadowolone z tego mariażu.
Jeśli sprawa Cię niepokoi, popytam gości, którzy widzieli wszystko na własne oczy, ale podejrzewam, że nasz ulubiony dzbanek nie uczyni Perseusa celem nr 1 z powodu cyrku. Za to mam pewne obawy, że Bellowie mogli zwrócić na siebie uwagę kogo nie trzeba, mam tam kontakt i myślałam, że dobrze do niego uderzyć i dowiedzieć się, co i jak. Ukaranie Perseusa za zaproszenie Bellów mogłoby mieć konsekwencje, których nie każdy by chciał, ale ukaranie Bellów za przyjęcie tego zaproszenia...

PS. Podziel się z Miles.

Atrament znikł jakiś czas po przeczytaniu, za to pudełko z sałatką z indykiem zostało.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#52
12.07.2024, 17:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.07.2024, 17:57 przez Brenna Longbottom.)  
Alek, mój miły,

miałam na myśli jedzenie. Ale informacjami też możesz się z nią podzielić.

Vespera Rookwood to córka Chestera Rookwooda, który dał się nam poznać z jakże "dobrej" strony.
Kuzynka Charlesa Rookwooda i Fineasa Rookwooda, który niedawno zginął i zapewne miał z tym coś wspólnego jego ojciec.
Kuzynka Sauriela Rookwooda, który pracuje w Ministerstwie w wydziale kontaktów z wampirami.
Jej brat bliźniak to absolutny sukinsyn i marzę, żeby połamać mu nos. Dla pewności w trzech miejscach.
Ona sama pracuje w Departamencie Tajemnic i w sumie ja nic o niej nie wiem, ale M. obiecał mieć na nią oko. Buntownicy rodzinni się zdarzają, przypadek Charlesa czy najlepszego przyjaciela mojego kuzyna, z Blacków właśnie, doskonale to pokazują, więc może to zaproszenie dla Bellów to objaw jej wielkiego buntu, ale M. nic nie wspominał, żeby zdawała się szczególnie... eee... postępowa? Chociaż po prawdzie nie jestem pewna, na ile dobrze ją zna - mam podejrzenia, że w DT oni w ogóle ze sobą nie rozmawiają, tylko porozumiewają się znaczącymi chrząknięciami. Nie znam jej najlepiej, tak ogólnie jednak wątpiłabym, żeby ktoś brał ją za cel jako zdrajczynię krwi...

Perseusa zdaje się bardzo lubić mój brat i wpadł na wiejskie tańce dzień dzień przed własnym ślubem, i nie kręcił nosem na towarzystwo, gdyby ktoś miał buntowniczą naturę, powiedziałabym, że w takim razie chyba on? Trzeba by podpytać mojego brata. (Ale po zastanowieniu mój brat to człowiek, który chce lubić każdego, nie wiem, na ile on będzie obiektywny.)
Chyba będą wyjeżdżać na podróż poślubną, może już na nią ruszyli, więc jeżeli ktoś postanowiłby ich ukarać... to chwilowo przynajmniej znaleźli się już poza naszym zasięgiem.

Podpytam Bellów. Spróbuję jakoś dyskretnie zasugerować, że gdyby mieli problemy, niech do mnie przyjdą. Cholera, nie chciałabym, żeby się im coś stało, bo przyjęli zlecenie, mam nadzieję, że jednak nie ma czym się przejmować.

Atrament i tutaj wyblakł.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#53
13.07.2024, 02:31  ✶  
Dlaczego?
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#54
15.07.2024, 09:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.07.2024, 10:13 przez Brenna Longbottom.)  
PS dopisano innym atramentem, pewnie chwilę po wcześniejszej części listu.

Alek,

Podpytałam tu i ówdzie.

Daphne Black prawdopodobnie doznała demencji starczej.
W takim wypadku - nie musimy chyba martwić się o Perseusa i Vesperę, bo wygląda na to, że cyrkowcom zapłaciła jego matka, nie on i to dlatego nikt nic nie robi. Nie wiem, ile o niej słyszałeś, ale z tego, co wiem, z ust tej kobiety hasło "Zawsze czyści" praktycznie nie schodzi. A na pewno nie znika z jej głowy. Skoro to żona nestora rodu, jakoś wątpię, by ktoś z rodziny podejmował wobec niej działania, a i nie spodziewałabym się, że nasi ulubieńcy postanowią rzucić kilka cruciatusów na kogoś o... bardzo zdecydowanych poglądach.
Gdybym usłyszała o tym wcześniej, pomyślałabym, że planuje Bellów podczas wesela otruć, ale skoro wyszli stamtąd żywi, najwyraźniej uznała po prostu, że ich występ uświetni wesele. Może to była jakaś logika w rodzaju "mugolaki nadają się akurat do tego, by być cyrkowcami"? (Tak naprawdę to odgadnięcie, co siedziało w jej głowie, trochę mnie przerasta.)
Chciałabym uznać, że fakt, że nikt z gości nie opuścił wesela oburzony, znaczy że coś się w naszym społeczeństwie zmienia, ale pewnie po prostu byli zbyt zajęci innymi sprawami, żeby na to zwrócić uwagę.
Bellowie na razie nie mają żadnych problemów, ale postaram się delikatnie zasugerować, że gdyby takie się pojawiły, będę próbowała im pomóc.

B.

PS. Dostałam odpowiedź na jeszcze jeden list - według niego Daphne faktycznie zapłaciła cyrkowcom, ale sam pomysł wyszedł od Perseusa, a matka zrobiła dobrą minę do złej gry, pewnie nie chcąc zwracać uwagi na to, że tego z nią wcześniej nie omówiono. Są przesłanki wskazujące na to, że panicz Black wyłamuje się poglądami z rodzinnych wzorców i jedyne, co powstrzymuje go przed ich ogłoszeniem, to obawa przed rodzicami właśnie.
Wątpię, by teraz coś mu groziło, ale jeśli w przyszłości przeciwstawi się rodzinie bardziej otwarcie... może mieć problem. I przyznaję, że mam dylemat, czy jeśli to kiedykolwiek nastąpi (na razie myślę, że się nie zanosi) powinniśmy się w to mieszać - mimo wszystko jest teraz mężem Vespery, a ona zdaje się kimś, kto zawsze wybierze Rookwoodów.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#55
20.08.2024, 19:46  ✶  
Londyn, 02.08.1972 r.

Żeby Ci żadna uzdrowicielka włosów nie spaliła, bo będziesz wyglądał jak skończony debil.

A. Mulciber

Do listu dołączono eliksir chroniący przed ogniem (3/3), który Alexander wylosował w loterii na Lammas.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#56
20.08.2024, 20:24  ✶  
Do okna Alastora zapukała sowa z cieniutką paczuszką: na pierwszy rzut oka, wydawałoby się, że to reklama większego formatu, ale po odpakowaniu oczom Alastora mogła się ukazać kolorowanka z Psim Patrolem: popularnym komiksem dla dzieci o psidwakach-policjantach.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#57
21.08.2024, 01:15  ✶  
Londyn, 27 VIII 1972

Hej,

wygrałam wczoraj w pokera. Dwa razy. Nie piszę, żeby się pochwalić; posiadanie szczęścia w kartach nie jest powodem do dumy.

Po prostu nie wiedziałam, co zrobić z pieniędzmi.

E.

PS Sprzedawca zarzekał się, że to najlepsza, jaką mają w asortymencie. Jeśli mnie oszukał, daj mi znać - podniosę mu czynsz.

Do listu załączona była zapakowana w ozdobny papier wędka świetnej jakości. Wydawała się być sprzętem specjalistycznym, posiadała nawet magiczne ulepszenia. Na lince zamiast przynęty wisiał jeden żeton do gry.


I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#58
24.09.2024, 09:45  ✶  
20.08.72
Zaklęcie utrwalające chyba powinno działać, bo rano jeszcze były dobre.
Bre

Na twoim biurku poza karteczką (jak zwykle zawierającą jedną z charakterystycznych kropek, które dla kogoś postronnego wyglądałyby na zabrudzenie, a którymi Brenna oznaczała liściki z jedzeniem) leżało pudełeczko z porcją basbousy i kupionej w Egipcie chałwy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#59
09.11.2024, 00:51  ✶  
Londyn, 28 VIII 1972

Hej,

nabawiłam się traumy na tym wydarzeniu zorganizowanym przez Muzę. Wbrew pozorom nie przez to, jak nieprzyjemnie się zakończyło, a raczej przez to, że byłam tam z obojgiem rodziców. Mogłam się dźgnąć w lewą nerkę i osiągnęłabym podobny, jeśli nie zabawniejszy efekt, ale - jak zwykle - najmądrzejsza jestem po szkodzie.

Muszę ponarzekać. Na ojca, na matkę, na sztukę, na takiego jednego, dziwnego kuzyna, na siebie samą, bo prawie przytuliłam Brennę w imię wyższego celu i dalej mam dreszcze, jak o tym myślę. Nie musisz mi odpowiadać, ale byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś chciał posłuchać.

Masz na dniach jakiś wolny wieczór?

Twoja,
E.

PS Mam też teorie spiskowe. Najgorsze jest w nich to, że układają się w logiczną całość.


I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#60
09.12.2024, 01:58  ✶  
Londyn, 28 VIII 1972

Nie będę wybrzydzać, bo z tym planem nawet nie bardzo mam jak, ale czy te zmiany to ci ślepy w pełni na lewe oko i tylko w połowie na prawe psidwak układał?

Zmiłuj się nade mną, jeśli nie nad sobą.

Do zobaczenia,
E.



I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (7): « Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa