![]() |
|
Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109) +---- Dział: Zakamarki Duszy (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=89) +---- Wątek: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci (/showthread.php?tid=2619) Strony:
1
2
|
Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Eutierria - 04.02.2024 O tym, jak nasze postacie się ubierająPost z tego tematu będzie można zalinkować na profilu (albo na przykład w rzucie oka), żeby dać współgraczom lepszy ich obraz, a przy okazji zadane tutaj pytania mogą okazać się inspirujące i pomogą nam zbudować ciekawszego bohatera. Pytania pomocnicze przygotowałam samodzielnie. Jeżeli ktoś ma pomysły na nowe, podeślijcie mi je drogą prywatnej wiadomości. Zachęcam do skorzystania z nich, jeżeli będą w jakiś sposób pomocne, ale zaznaczam, że ten temat nie ma obligatoryjnego wzoru. Możecie zapełnić go treścią w taki sposób, w jaki chcecie. Przypominam też o opcji dodania do postów filmików, zdjęć z różnych serwisów. Za wypełnienie można otrzymać odznakę Zakamarki Duszy.
Lista pytań
RE: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Nora Figg - 05.02.2024 Nora Figg ubiera się bardzo ekscentrycznie. Bardzo lubi zwracać na siebie uwagę swoimi strojami. Jej szafa jest kolorowa, pełno w niej sukienek w najróżniejszych odcieniach. Nie gardzi również wzorami, im bardziej pstrokate ubranie - tym bardziej najpewniej się jej będzie podobało. Sukienki, które wybiera są bardzo krótkie, w większości sięgają jej ledwo za uda. Czerpie inspiracje z mugolskiej mody, bardzo często kupuje ubrania w niemagicznej części Londynu. Praktycznie nigdy nie nosi spodni - robi to tylko wtedy, kiedy idzie z Brenną, czy Erikiem na misję w chaszcze, aby pomóc członkom Zakonu Feniksa. Nie pogardzi spódnicami, one jednak też muszą być krótkie. Nie wiedzieć czemu panna Figg lubi odsłaniać swoje krótkie nóżki. Czy posiada jakiś styl? Raczej daleko jej do tego, zazwyczaj kupuje sobie po prostu to, co wpadnie jej w oko. Nie lubi ubrań nudnych i stonowanych, wybiera je jedynie wtedy, gdy wymaga tego sytuacja (najczęściej na pogrzeby). Nie zależy jej na tym, żeby być stylową, bardziej lubi się po prostu wyróżniać z tłumu, może to wynikać z tego, że po prostu od zawsze w nim ginęła. Nigdy się niczym nie wyróżniała, nie posiadała jakichś unikalnych zdolności, więc nadrabiała to swoim ubiorem - chociaż tym mogła zwrócić na siebie uwagę w jakikolwiek sposób. Jej szafa jest pełna dodatków, uważa, że warto obwieszać się biżuterią niczym choinka, bo czemu nie? Lubi, gdy coś się błyszczy, czy to przy uchu, czy na szyi. Ma w uszach kilka dziurek więcej, żeby móc nosić jak najwięcej kolczyków, które zawsze są kolorowe, niepasujące do siebie, bo po co miałyby pasować? Co jest ważne, Nora wybiera praktycznie zawsze buty na wysokich obcasach, z racji na swój niski wzrost rzadko kiedy można ją zobaczyć w płaskich butach. Musi jakoś sobie radzić. Może i nie jest to wygodne, jednak przez lata nauczyła się w nich bardzo zwinne poruszać, nawet po trawie, co pokazały przygotowania do Beltane, gdzie śmigała po łące niczym prawdziwa sarenka. Norka bardzo dba o swoje ubrania, nie są one może kupowane u najwspanialszych projektantów, jednak jest nauczona szacunku do rzeczy, które kupuje. Chciałaby, aby jej służyły jak najdłużej. W jej szafie można znaleźć sukienki z czasów Hogwartu, w których pojawiała się na balach. Czasem je przymierza, żeby sprawdzić, czy nadal się w nie mieści - na szczęście pasują. Najnowszym nabytkiem w jej szafie jest różowa sukienka, którą włożyła na swoje urodziny. Na pewno nie była to jedyna okazja, na którą ją ubierze, ale lubi celebrować ważne dla siebie momenty kupnem nowego ubrania. Nie zwracaj raczej uwagi na to z czego są zrobione jej ciuchy, najważniejsze jest to, że rzucają się w oczy, a jak wiadomo takie ubrania są dosyć niewygodne. Jest gotowa trochę pocierpieć, żeby dobrze wyglądać. Jest w stanie wydać sporo na ubrania, szczególnie, że ma świadomość, że na pewno będzie w nich często chodzić, zakupy robi raczej przemyślane. Posiada bardzo dużo kosmetyków, są równie pstrokate, co jej ubrania, tylko, że nie zawsze się maluje, nie może sobie pozwolić na pełny makijaż przy pracy w kuchni, bo by spłynął z jej twarzy. W jej cukierni można również znaleźć bardzo dużo kolorowych fartuszków, których używa podczas pieczenia, szkoda jej ubrań w których chodzi na co dzień, więc dba o to aby się nie zabrudziły. Co do zabrudzeń... gdy dostrzeże na swoim ubraniu chociaż drobną plamę od razu idzie się przebrać, jest bardzo schludna i nie przeżyłaby ani chwili z plamą na bluzce, czy sukience. Najprawdopodobniej jest tą osobą, która prasuje swoje majtki i skarpetki. Nie ocenia tego, w jaki sposób ubierają się inni. Uważa, że każdy ma prawo wyglądać dokładnie tak, jak mu się podoba. Jeśli przyjdzie z gołą dupą na sabat, to na pewno miało to na celu coś głębszego. Sama też nie lubi być oceniania, przyzwyczaiła się do spojrzeń skierowanych w swoją stronę i nie ucieka wzrokiem przed konfrontacją. RE: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.02.2024 Geraldine nie jest osobą, która przywiązuję wagę do swojego wyglądu. Ubiera się przede wszystkim wygodnie. Z racji na to, że większość czasu spędza w lasach. Najczęściej można ją zobaczyć w wytartych skórzanych spodniach, flanelowych koszulach, ciężkich butach i rozciągniętych koszulkach. Czasem zdarza się jej chodzić w hipisowskich sukienkach, czy spódnicach, szczególnie latem, no i oczywiście, gdy nie pracuje. Wybiera kolory stonowane, zdecydowanie te ciemniejsze, niezbyt dobrze czuje się w jasnych barwach. Nie lubi wzorów, ani pstrokatych ubrań. Źle się czuje, kiedy jest za bardzo kolorowa. Nie eksperymentuje z ubiorem, nosi to samo od lat, nie widzi takiej potrzeby. Podoba jej się styl hipisowski, jest bowiem luźny i te stroje nie uciskają tam, gdzie nie powinny. Yaxley nie ma wielu ubrań. Zupełnie nie przywiązuje wagi do tego, co na siebie włoży. Często zdarza jej się ubierać w ciuchy osób z którymi mieszka, a że w większości są to mężczyźni, to chodzi w męskich rzeczach. Najbardziej charakterystyczne dla niej są buty i płaszcz ze smoczej skóry, po których widać upływ czasu. Nigdy się z nimi nie rozstaje (no, chyba, że latem), bo płaszcz trochę za bardzo grzeje ją w plecy. Zupełnie nie zależy jej na tym, jak widzą ją inni. Ubrania kupuje u osób, które są w stanie jej je uszyć z materiałów, które im przyniesie. Bardzo ceni sobie jakość produktu i to, z czego są one zrobione. Lubi materiały odzwierzęce, bo nie chciałaby, żeby cokolwiek z tego, co upoluje się zmarnowało. Właśnie dlatego w jej szafie jest pełno skórzanych ubrań. Najstarszą rzeczą w jej szafie, jest ten skórzany płaszcz, który dostała kiedyś od ojca, zdecydowanie lata świetności ma już za sobą, jednak nie jest w stanie się go pozbyć ze względu na wartość sentymentalną. Ostatnio kupiła sobie kapelusz, który ma ją chronić przed promieniami słońca podczas wypraw do lasu. Ogólnie bardzo rzadko uzupełnia swoją szafę, gdyż nie widzi w ogóle takiej potrzeby. Praktycznie w ogóle nie nosi biżuterii, na palcach jedynie ma kilka sygentów, które dostała od rodziny i przyjaciół. Stawia na minimalizm. Posiada kilka tatuaży, które zrobiła sobie podczas wędrówek po amazońskiej dżungli, ma również bliznę ciągnącą się niemalże przez całe plecy, którą zazwyczaj ukrywa. Geraldine nigdy w życiu nie cierpiałaby dla mody. Chodzi zawsze w płaskich butach, wybiera tylko wygodne materiały, komfort jest dla niej najważniejszy, kiedy kupuje swoje ubrania. Można pomylić ją z bezdomnym, bez najmniejszego problemu, nie wygląda na osobę, która jest majętna, mimo tego, że tak jest. Nigdy nie przejmowała się swoim wyglądem, nie podkreśla swojej urody strojem (bo nie uważa się za specjalnie urodziwą). Na jej twarzy też nigdy nie zobaczycie makijażu, bo się nie maluje, nie lubi tego i nie widzi takiej potrzeby. Nie przeszkadzają jej plamy, czy to z kawy, czy krwi. Jej praca wymaga poświęceń, pogodziła się z tym, że często wygląda niechlujnie. Zdecydowanie wdała się w swojego ojca jeśli chodzi o swój styl. Gerard również wygląda jak typowy myśliwy. Gerry jednak potrafi zaskoczyć swoim wyglądem, kiedy pojawia się na oficjalnych przyjęciach wygląda bardzo schludnie, wie bowiem, że wtedy reprezentuje swoją rodzinę, posiada kilka sukienek na specjalne okazje, które wtedy wyciąga z wnętrza swojej szafy. Jej matka nigdy nie tolerowała tego chłopięcego stylu, jednak Ger stawiała na swoje, zresztą jak w każdej dziedzinie życia. Zupełnie nie obchodzi ją to, jak wyglądają inni. RE: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Peppa Potter - 18.02.2024 Zacznijmy od postaw: Peppa ubiera się jak edwardiańskie panienki czarodziejki, unikając jednak przekraczania granicy śmieszności pufiastością rękawów. Jej standardowy strój dzienny składa się z białej koszuli ozdobionej koronkami i falbankami oraz spódnicy lub szaty co najmniej do połowy kostki, układającej się w kształt dzwonka. Nie wychodzi na dwór bez kapelusza z rondem osłaniającym jej twarz przed słońcem, często też w rękawiczkach (koronkowych, gdy jest ciepło). Można powiedzieć, że te dwa elementy są dla niej bardzo charakterystyczne. Zawsze nosi pełen komplet bielizny, wliczając w to halkę, pantalony, gorsecik oraz pończochy. Jej strój jest zawsze idealnie dopasowany, wyprasowany, czysty, schludny i pachnący. Jej ubrania są prane w eliksirach odpychających zabrudzenia, ale sama też zna gamę zaklęć czyszczących. Peppa jest jedną z tych bardziej praktycznych osób, których garderoba składa się z dobrze przemyślanych elementów, dobrze łączących się między sobą. Jej rodzina jest dość zamożna, ale nie mogą sobie pozwolić na trwonienie pieniędzy na fatałaszki. Peppie zależy na najwyższej jakości wszystkiego, gdyż dzięki temu może fałszywie wyrażać swój status społeczno-majątkowy, a jednocześnie takie ubrania są bardziej wytrzymałe. Jeśli koszula się jej spodoba, ale nie potrafi dopasować do niej żadnej ze swojej spódnic, nie kupi jej. Preferuje klasyczne kolory, czyli biel, granat, czerwień i ciepłe brązy. Wzory nieczęsto pojawiają się w jej garderobie, gdyż zamiat nich Peppa stawia na koronki i falbanki. Czasem odchodzi od tych reguł, ale nie lubi eksperymentowania. Stawia na pewne stylizacje, do których nikt się nie przyczepi. Nie zniosłaby krytyki i wpadłaby we wściekłość (hamując ją oczywiście, gdyby naprawdę nie mogła wybuchnąć od razu). Zależy jej na nienagannej prezencji. Dlatego w kontekście mody nigdy nie zaskakuje i jest bardzo przewidywalna. Panna Potter interesuje się tylko czarodziejską modą. Nurt wiktoriańsko-edwardiański wciąż króluje wśród czarodziejów, chociaż niekoniecznie w takiej odsłonie, jak u Peppy. Jej konkretny styl można by określić jako light academia, preppy, ale na pewno nie vintage, chociaż tak zdecydowanie nazwaliby to mugole. Na zakupy zazwyczaj chodziła z matką, która najpierw samodzielnie wybierała córce ubrania, lecz wraz z biegiem lat szala decyzyjna przechylała się w stronę Peppy, a matkę wyparły koleżanki. Ubiera się tylko w najlepszych czarodziejskich sklepach, gdzie ubrania od razu idealnie dopasowywane są do sylwetki. Dlatego też nie musi przeżywać dylematu "ładne czy wygodne". Chodzi na zakupy częściej, niż potrzebuje, ale nie pozwala sobie na nieplanowane sprawunki. Gdy była mała, jej zużyte ubrania przerabiano na ubranka dla lalek. Teraz są wyrzucane, chociaż gdyby ktoś pytał, w odpowiedzi usłyszy, że oddawane są potrzebującym. Ale Peppa nie pozwoli, żeby ktoś ubierał się tak jak ona. Z tego powodu trochę bolała ją jednolitość szkolnych mundurków. Najstarszym elementem jej garderoby jest najprawdopodobniej futrzana mufka po prababci. Peppa ocenia książki po okładce. Jeśli ktoś jest ubrany niechlujnie, nawet na niego nie spojrzy. Z wypiekami na twarzy dostrzega każdą niestosowność stroju u innych. Nie oburza ją to, lecz rozśmiesza i obniża jej szacunek do danej osoby. Nie omieszka również podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi. Peppa bardzo dobrze zna etykietę, więc czasem można uznać, że przesadza. Tylko jej matka zawsze zgadza się z jej uwagami. Bo też sama nauczyła córkę wszystkich "zasad", a ta bez oporu się dopasowała. Coś więcej o jej ulubionych dodatkach. Rękawiczki nosi zawsze białe. Uważa, że to najlepiej ukaże jej przynależność do najwyższych szczebli społeczeństwa. Ubiera je do sytuacji o stopniu formalności "wyjście do sklepu" i wyżej. Był to stały element jej mundurka szkolnego. Do sytuacji mniej formalnych wybierała bawełnę, do reszty stawiała na cienką skórkę. Przy upałach towarzyszy jej koronka (tylko za dnia). Każdy z kapeluszy Peppy nadaje się na konkretną okazję. Jest płaski słomkowy na dzienne wyjście, z czarodziejskim czubkiem na wieczory, inny na formalne okazje, inny na mniej... Panna Potter zawsze lubi mieć też przy sobie dodatki stosowne do okazji. Zegarek w szkole, skórzaną aktówkę w pracy, saszetkę przy pasku podczas wyjścia na miasto. Peppa nosi tylko biżuterię ze szlachetnych materiałów, aczkolwiek w przypadku ozdób do włosów zadowala się stalowymi spinkami. Nie ma przebitych uszu i nieczęsto je ozdabia, ale posiada kilka par klipsów. Nie dopuszcza myśli, że mogłaby mieć tatuaż i ukrywa swoją fascynację tymi magicznymi, ruchomymi. Peppa bardzo dba o swoją cerę. Używa dostosowanych do jej typu kosmetyków od najmłodszych lat. Jeśli chodzi o makijaż, używa delikatnego różu oraz pomadek, które nadają jej ustom nieco pugmentu i połysku, ale przede wszystkim nawilżają. Nawet na specjalne okazje nie używa więcej kosmetyków. Główną przyczyną są jej jasne rzęsy - uważa, że gdyby przyciemniła oko, wyglądałaby wulgarnie. Używa perfum kwiatowych, subtelnych, ale zdecydowanie wyczuwalnych. Są robione dla niej specjalnie na zamówienie, po znajomości.
~ codzienny ![]() ~ wieczorowy ![]() ~ sportowy ![]() ~ na basen ![]() ~ zimowy ![]() ~ na noc ![]() RE: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Neil Enfer - 28.05.2024 Neil, jako chłopak ze wsi, który sporą część życia pomagał przy bydle, koniach i ogólnie na polu, nie wyrobił w sobie zbytniego poczucia estetyki czy elegancji, już na pewno nie w stylu magicznym. Peleryny, spiczaste czapki? Zabierzcie to z dala! Ubiera się w luźniejsze spodnie, zazwyczaj z paskiem i koszule, szczególnie takie wzorzyste i kolorowe. Znajduje je w różnych sklepach, dostaje, czasem szyje sobie jakieś z ciotką, gdy zmieniają zasłony w salonie. To częsta praktyka, bo w domu nigdy pieniędzmi nie śmierdziało. Buty muszą być koniecznie wygodne, dobre zarówno do stania godzinami za ladą, jak i biegania po polu i prowadzeniu samochodu. Jego ulubione są uniwersalne, skórzane, ciemne, wiązane nad kostką. Są po tacie, więc mają solidnie co najmniej z piętnaście lat. O swoje ubrania dba własnoręcznie, szalenie rzadko używając magii, aby wyprać koszule czy wypastować buty, bo z reguły zapomina, że ma taką możliwość. Jako zielarz uwielbia dodawać do wody w jakiej pierze, zioła i olejki, aby materiał zmiękł i przesiąkł przyjemnymi zapachami. Zazwyczaj dopasowuje "przyprawy do prania" do tego jakie perfumy nosi, aby wonie się ze sobą nie gryzły. Do tego lubi podkreślać swój wygląd delikatnym makijażem, ledwo zauważalnym, takim który można uznać za naturalnie grube rzęsy czy gęste brwi, w końcu bycie pobitym na ulicy za malowanie się nie jest jego marzeniem. Jedyne z czego nie może zrezygnować jeśli chodzi o swój wygląd i bezpieczeństwo, to długie paznokcie szalenie pomocne w czasie wykopywania roślin z korzeniami z miękkiej ziemi, no i wygodnie się nimi odmierza małe dawki ziół, bardzo praktyczne. Do tego dłonie dużo lepiej wyglądają z długimi paznokciami, a jak się wsunie na palce kilka pierścionków i założy pasujący do nich wisiorek, to już w ogóle. Szkoda tylko, że obecnie ma więcej wisiorków niż pierścionków, bo ciągle gubi je, czy to na polu czy to w łazience kiedy po grzebaniu się w wosku i olejkach obrączka wpada do odpływu. Podsumowując lubi pstrokate koszule, we wszelakie wzory, a jak wzorów nie mają, to muszą mieć chociaż ciekawy kolor. Do tego lubi ozdabiać się wisiorkami, a dłonie z długimi paznokciami podkreślać pierścionkami, które co chwila gubi. RE: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Laurent Prewett - 28.06.2024 Dokładność przykładania się Laurenta do swoich ubrań jest wręcz oczywista. Wszystko jest dobrane do perfekcji i musi idealnie do siebie pasować, podkreślać jego oczy, długie nogi. Laurent ubiera się zazwyczaj w biel i beże oraz wszystko pomiędzy, często pojawia się błękit. Jasne kolory są mocną dominantą jego ubiorów, szczególnie codziennych. Głównie są to zwiewne koszule z prostymi spodniami, czasem potrafią mieć bardziej fantazyjne wycięcia, głębsze dekolty, czy welurowe zdobienia z przejrzystym materiałem. Lżejsze i bardziej przejrzyste koszule częściej u niego widać latem. Zimą zmienia je zazwyczaj na golfy czy miękkie swetry. Czasem można zobaczyć na jego ubraniach ornamentalne wzory w postaci szycia, a czasem materiał nie jest jednokolorowy, a przechodzi subtelnymi barwami. Zawsze towarzyszy temu wszystkiemu zwieńczenie w postaci biżuterii - delikatnej i subtelnej, przeważnie w złocie. Łańcuszek, kolczyki, pierścionki. Ceni sobie dodatki, nawet te pochodzące z mody mugolskiej jak awiatorki. W eleganckich ubraniach częściej można zobaczyć u niego kolory ciemniejsze, ale bardzo rzadko czerń. Prędzej wybierze ciemny granat czy grafit. Garnitury lub szaty czarodziejskie, w zależności od okazji, często zakłada tylko raz na ważną uroczystość. W końcu nie wypada dwa razy pokazywać się w tym samym na uroczystościach. Każde z tych ubrań szyte jest na miarę, zazwyczaj na zamówienie samego Laurenta, który ma fantazję dołączyć do swojej garderoby właśnie to a tamto, dlatego jego ubrania są unikalne. Życzy sobie tylko najlepszych materiałów - wełna (kaszmir), jedwab, włókna lotosu, bawełna najlepszego sortu - ciężka znaleźć w jego garderobie gorszą jakość wyrobów. Jak więc można sobie wyobrazić - jego szafa jest pełna przeróżnych rzeczy. Dba o swój dobytek, a kiedy wie, że danej rzeczy nie założy drugi raz, to w zależności od rzeczy - potrafi wystawić na aukcję, oddać charytatywnie czy dać krawcowi do przeszycia. Czasem wystarczą dwa guziki doszyte, żeby koszula cieszyła na nowo. Śledzi modę ogółem - tę mugolską i czarodziejską, lubi eksperymentować ze wszystkim, choć w krzykliwych kolorach nie czuje się zbyt swobodnie. Ten sposób ubierania się był przez niego dobierany i kształcony przez lata, żeby dopasować się do tego, jak ludzie go widzieli i odbierali. Jak aniołka. Jednocześnie musiał wyglądać poważnie i elegancko, czego oczekiwał od niego ojciec. Te dwie rzeczy miały najmocniejszy wpływ na jego kształtujący się styl. Perełką w jego szafie jest czerwona sukienka i skórzany strój opinający się na ciele. Selkie ma jednak o wiele większą fantazję i kocha przedziwne stroje, w których nie pokazuje się nigdzie poza własnym domostwem. Szyte tylko po to, żeby go ucieszyły. Potrafią być to sploty drobin materiału ze złotem i srebrem, z perłami czy kryształami. Piękne, ekstrawaganckie szaty w perłowym kolorze, które układają się prawie jak skrzydła za plecami, kiedy suną po ziemi przy kroku. Potrafi też (rzadko) nosić BARDZO ekstrawagancką bieliznę - z licznymi paskami z motywami kwietnymi opinającymi się na całym ciele. Do tego stopnia zależy mu na wyglądzie, że jest w stanie przezwyciężyć wiele niedogodności związanych z niewygodnymi strojami, chociaż przyzwyczaił się mocno do lekkości swoich ciuchów. Ponieważ wszystko w jego garderobie (i nim samym) musi być idealne to przy jakichkolwiek zabrudzeniach zazwyczaj stara się od razu na nie zaradzić, jeśli jest na spotkaniach towarzyskich. Najlepiej wyczyścić, albo przebrać od razu. Laurent używa perfum o podłożu piżmowym, często z drzewnymi dodatkami - wybiera jednak najlżejsze, delikatne odmiany tych mieszanek, nie te ciężkie i przytłaczające wonią. RE: Zawartość szaf i kosmetyczek naszych postaci - Morpheus Longbottom - 05.07.2024 Morpheus Longbottom |