![]() |
|
Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Funeralia Epistularia ex Necronomicone (/showthread.php?tid=2000) |
RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 24.08.2025 Lorraine, Może to zabrzmi dziwnie ale czy łowiłaś kiedyś ryby? W sensie nie te takie ryby zoo... zodiakalne? Bo nie chodzi o podrywanie, ani nic, czy tam łowienie dobrych sztuk wśród wód. Chodzi mi o takie klasyczne łowienie, wiesz, karp, łosoś, kalmar, owoce morze, karp (bo nie wiem czy już wymieniłem) - taka kreatura wodna co ją Fląderka zajada ze smakiem. Daj znać pozdrawiam
Stanley List dotarł gdzieś w drugiej połowie września, wieczorową porą. RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 14.09.2025 Droga Lorraine, Przekaż proszę załączony list do rąk własnych panienki Fridy. Stanley List dotarł do Lorraine w godzinach wieczornych dnia 19 września. W kopercie znajdował się drugi list, który został podpisany: "DO RĄK WŁASNYCH PANIENKI FRIDY. NIE OTWIERAĆ JEŻELI NIE JESTEŚ PANIENKĄ FRIDĄ" Drugi list: RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Peregrinus Trelawney - 14.09.2025 Ptak wrócił z dwoma listami. Jeden w kopercie adresowanej do Fridy: Droga Panno Frido,
nie wypada bywać w święta zajętym czym innym niż celebracją. Z wielką przyjemnością złożę więc świąteczną wizytę. Serdecznie dziękuję za zaproszenie. Peregrinus Trelawney Druga dla Lorraine: Lorraine,
Frida jest tak uroczą dziewczynką. Nie mógłbym odmówić. Powiedz mi tylko, o której godzinie mogę przyjść. Nie chciałbym Wam w niczym przeszkodzić. Gdybyś zdradziła mi jej ulubiony kolor i wymiary, być może przyniosę ze sobą coś drobnego dla małej królewny z Necronomiconu :) Peregrin RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 14.09.2025 Lorraine, Potrzebuję porady. Powiedz mi proszę jedno - jak należy się zachować przy Fridzie? Czy są jakieś tematy, których lepiej nie poruszać? Jakieś zachowania, których nie lubi? Coś na co należy uważać? Stanley
PS. A może ma już ulubione kwiaty jak na młodą damę przystało? List dotarł 21 września RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 01.10.2025 Lorraine, Jesteś blondynkom, co nie? Hipotetyczna sytuacja. Pomyśl, że cofnęło Ciebie do ustawień fabrycznych, czyli do czasu zanim spotykałaś się z Atreusem. Wyobraziłaś to sobie? Wiem, że może być ciężko ale postaraj się, proszę, to mega ważne. To teraz oceń tekst, bo próbuje coś powymyślać. "Jesteśmy jak piękna i bestia, bo piękna jesteś ty, a the best ja" Ocenka? Stanley List przyszedł gdzieś w środku nocy jakiegoś wrześniowego dnia. Autorowi musiało się ewidentnie nudzić RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Lana Dolohov - 02.10.2025 [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=pZgdTPk.jpeg[/inny avek] Po kształcie liter widać było, że list został napisany trochę trzęsącą się ręką. 12.09.1972
Droga Lorrie, jak Twoje zdrowie? Mam nadzieję, że pożar oszczędził zarówno Ciebie jak i zakład pogrzebowy. Wybacz, że piszę tak późno oraz w tak lakoniczny sposób. Wydarzenia ostatnich dni pozbawiły mnie jakiejkolwiek siły do życia. Proszę, odpisz bo bardzo się o Ciebie martwię. Niech Matka ma Cię w swojej opiece. Lana RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Anthony Shafiq - 08.10.2025 —09/09/72—Ręcznie napisana notatka na papierze pochodzącym z Necronomiconu. Bez laku. Pozostawiona wieczorem.![]() Lorraine, zapewniono mnie, że przetrwałaś pożogę a list, który teraz naprędce piszę dotrze w Twoje białe ręce. Chcę pomóc. Chcę dać coś od siebie ludziom, o których dbasz tak zapamiętale. Proszę. Daj mi szansę. Spotkajmy się. A.
RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Baldwin Malfoy - 05.12.2025 W noc Mabon, gdy wszyscy już się pożegnali albo poszli spać, Lorraine znalazła na swoim biurku prezent - musiał zostać przyniesiony, gdy krzątała się po Necronomiconie szykując kolację. W szary papier owinięto… sukienkę. Nie byle jaką - znała tą sukienkę doskonale. A może nie? Przecież jej sukienka miała rozprucia, krzywo przyszyte srebrne guziczki. Ta - zdawała się być doskonała. Ktokolwiek nad nią pracował zadbał, żeby wyglądała jak nowa i co ważniejsze, leżała na Lorraine idealnie. Na cieniutkiej bibułce, którą zabezpieczono kreację leżała wizytówka salonu krawieckiego Viseny’i Malfoy. Ofiarodawca nie zostawił żadnego liściku. RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Odysseus Fawley - 05.12.2025 12 listopada 1972 roku czarne jak smoła kruczysko (i równie nieprzyjemne, co jego właściciel) przyniosło Lorraine pakunek. Wierzch owinięto ciemnogranatowym papierem, związano starannie srebrną wstążką, chociaż kruk zdążył ją już nadgryźć dziobem z irytacji. Na rogu widniała mała kartka. Do poczytania.
W środku znajdowała się książka pt. „Księga Patologii Rytualnej’’. Wydanie było nieoznaczone. Poruszał szeroki temat rytuałów pogrzebowych i autopsji magicznych stworzeń. Sam tom był ciężki oraz oprawiony w zniszczoną skórę. Jej grzbiet nosił ślady napraw. W środku zaś marginesy wypełnione były pismem Odysa. Czarny ptak zanim dał od siebie pakunek, wcześniej syknął na Lorraine i trzepnął skrzydłami. RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Anthony Shafiq - 06.12.2025 —12/11/72—Pakunek był słusznych rozmiarów, choć w porównaniu z trumnami przypominał raczej te dziecięce. Możliwie proste. Krótkie. W środku jednak znajdowała się pięknie malowana, zdobna skrzynia, która po rozpakowaniu ukazywała nieskromny w swym estetycznym wyrazie instrumencik, który to miał bardzo skromny mimo wszystko zakres dźwięków. Jego skrzydło zachwycało przyjemnym pejzażem, herb zdradzał pochodzenie włoskie, a wszelkie znaki na niebie i ziemi świadczyły, że jest to replika XVII-wiecznego ottavino, najmniejszego z klawesynów, dedykowanego użytkowi domowemu. Bardzo znajomemu przy bliższej inspekcji.
Biała duszo, długo myślałem nad tym, czym mógłbym ukochać Twoje szczupłe ramiona. Co wsunąć w bieli kości słoniowej i czerni hebanu pod Twe palce, abyś mogła mnie zabierać w swoje bezkresne podróże? Zdecydowałem dać Ci wspomnienie, klarowne w mojej głowie wciąż, mimo upływu lat, mimo wydarzeń, które postarzają nas o dekady. Wspomnienie beztroski. Wspomnienie podróży. Wspomnienie marzenia i zachwytu, który wywołał w Tobie ten niepozorny, lecz jakże szlachetny instrument, gdy widzieliśmy go w Weronie. Jest odrestaurowany, winien być nastrojony. Niech Ci służy, sprowadzając na Twój dom i okolicę upragniony pokój. Wszystkiego najlepszego w dniu Twojego święta. Niech Twoja gwiazda nigdy nie przygasa. A
![]() |