Secrets of London
Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Funeralia Epistularia ex Necronomicone (/showthread.php?tid=2000)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Lana Dolohov - 09.12.2025

12.11.1972

Droga Lorrie,

życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji kolejnego obrotu Ziemi wokół Słońca w tej wyjątkowej dacie.
Wybacz, że mój prezent jest tak skromny. Miałam przygotowaną dla Ciebie książkę o rytuałach pogrzebowych w starożytnej Norwegii, jednak spłonęła ona wraz resztą mojego dobytku. Zamierzałam kupić Ci jakąś nową lekturę, ale podczas po-pożarowej inspekcji w mieszkaniu coś przykuło mój wzrok. Okazało się, że pośród zgliszczy ostał się jeden kamyk z runą ochronną, oznaczającą chaos konieczny do odrodzenia. Czyżby był to znak od losu? Na obecną chwilę nie mam na to pytanie odpowiedzi, ale ewidentnie jest to szczęśliwy talizman. Mam nadzieję, że sprawi on iż wszelkie zawirowania w Twoim życiu obrócą się w nowe początki.

Twoja,
Lana
Do listu dołączono mały, biały kamyk z wyrytą runą Hagalaz.


RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 22.12.2025

Lorraine,
Tak szczerze. Ale naprawdę szczerze. W skali szczerości to szczerze.

TO SYTUACJA HIPOTETYCZNA. NIC DO CIEBIE NIE MAM. JESTEŚ WSPANIAŁA TAKĄ JAKĄ JESTEŚ I SUPER ŻE SIĘ DOGADUJECIE Z MEWKĄ. KIBICUJE WAM TAK SAMO JAK ZJEDNOCZONYM Z PUDDLEMORE A MOŻE WAM NAWET BARDZIEJ
Ale

Gdybyś miał jednak oceniać facetów, nie?

To w skali 10 ile byś mi dała? Weź chociaż z 6, bo mi jakąś bździągwa próbuje wjechać na ambicje i myśli, że da radę

Stanley



RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 22.12.2025


Tylko nie mów Maeve

Stanley



RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Maeve Chang - 22.12.2025

Kazachstan,  1972
Raine,

nie wiem, o czym mówisz. Nie znam żadnego Stanleya. Ani Stana. Kazachstan tak, ale poza tym to nie.
I w ogóle nie wydawałam na jego temat żadnej opinii ostatnio.

Kobiet też żadnych nie znam. Poza tobą. W ogóle się nie rozglądam.

Do zobaczenia ♥

Maevs



RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 22.12.2025


Lorraine,
Jakiego kurwiszcza?
Ja rozumiem, że Mulciberowie jebią się po kątach i mogą mieć szemraną opinię ale naprawdę nie wszyscy z nich są tacy źli.
Serio, mówię to jako obserwator i członek tej rodziny jak tylko czegoś chcą.

Doceniam jednak. Dziękuję, już mi lepiej.

Stanley

PS.
Blondynka?

PS2.
Do Mewki? Gdzie tam. W życiu bym jej nie poprosił o opinię... zostawiłem pióro w kałamarzu... muszę iść bo mi się wyleje



RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 22.12.2025


Teraz?
Teraz już z żadną, bo niestety nie żyje, więc nie musisz się martwić o umawianie się z własną kuzynką. Kowen też się martwić nie musi.

Stanley

PS.
Takie najfajniejsze

PS2.
Spróbuję i dam znać jak to działa



RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Stanley Andrew Borgin - 22.12.2025


Nie przepraszaj. Nie masz za co. Nie miałaś prawa wiedzieć.
Nie powodujesz też przykrości, a wręcz przeciwnie - sprawiasz, że moje życie ma więcej kolorów, niż czerń Nokturnu. Maeve zresztą też, chociaż pewnie w życiu bym jej tego nie napisał.
Serce może lekko zabolało po tych słowach ale to tyle, bo do tego zostało stworzone, a ja się już przyzwyczaiłem.
Będzie tylko lepiej. Zawsze jest lepiej z biegiem czasu. Przynajmniej tak się mówi.

A co do kwiatów - dziękuję, może nawet uda mi się je posadzić, aby móc docenić ich piękno, chociaż nie będzie to najprostsze zadanie.

Stanley



RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Deirdre Malfoy - 29.12.2025

Kurier dostarczył do Necromiconu dość ciężki kartonik przewiązany sznurkiem, za który włożona była koperta. W kopercie znajdowała się krótka, zapisana bardzo czytelnym pismem wiadomość. Zawartość pudełka natomiast to tort urodzinowy.

12.11.1972
Droga Lorraine,

Dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności na ten kolejny rok. I pieniędzy.

Smacznego.

Deirdre Malfoy



RE: owl center Lorraine Malfoy - Dearg Dur - 06.02.2026

—21/09/72—


Burobrązowa paczka była niewielka, a w niej w niewielkim równie burym gniazdku znajdowało się jajo. Nieco mniejsze od kurzego i zdecydowanie lżejsze. Mimo, ze nie miało żadnej dziurki w skorupce, zdawało się puste, w środku coś grzechotało.

Nie trzeba było go rozbijać, zaraz po pobieżnym badaniu, uwolniona magia wypuchała przez skorupę kwiat, który jednak nie był sadzonką oliwną. Ktoś obeznany w gatunkach roślin, mógłby jednak z łatwością rozpoznać w tej niewielkiej roślince habreleę. Ktoś obeznany w kulturze antyku, z łatwością mógł ją połączyć z bardzo konkretnym bohaterem dawnych opowieści. Prócz rośliny, wewnątrz skorupki była też jedna krótka notatka:



w dniu sabatu
będę Cię oczekiwał

odpowiedź na wiadomość


[inny avek]https://i.pinimg.com/736x/83/72/19/837219d97139e3e2cfbb13f3866aedb3.jpg[/inny avek]



RE: owl center Lorraine Malfoy - Dearg Dur - 14.02.2026

—01/10/72—


Odpowiedź została dostarczona od razu, pazurkami tej samej sowy, która dostarczyła wcześniejsze gratulacje. Wraz z listem dołączony był czteroosobowy bilet na spektakl Ekstazy, który miał mieć miejsce 6 X, do jednej z lóż pracowniczych, znajdujących się najbliżej sceny. Perspektywa umożliwiała obserwację spektaklu od boku, za to wiele detali było doskonale widocznych, a akustyka The Globe umożliwiała odbiór muzyki tak samo, jakby była to loża prezydialna ministerialna.


Droga Lorraine,

w ferworze przygotowań zapomniałam spytać, przekonana, że jak zwykle Twój duch pojawi się na widowni. Co za niedopatrzenie z mojej strony! Przesyłam Ci zaproszenie i zapraszam po widowisku do mojej garderoby na wino. Jeśli z kimś chciałabym świętować swój sukces to tylko z Tobą. Dawne koleżanki z zazdrością patrzą na mój sukces, a mój kuzyn ostentacyjnie wyklucza mnie ze swojego grona nie czyniąc tej pracy łatwiejszą. Najważniejsze jednak, że premiera się udała. Tak myślę. Tak chcę w to wierzyć.

Dzień Pamięci bez względu na okoliczności, czy możemy to powtórzyć? Postaram się namówić na to swojego mecenasa. Słyszałam, że od nich ma zależeć finalny kształt. Zdaje się ufać moim artystycznym wyborom, choć sam jest dość trudny dla mnie do rozszyfrowania. Gdyby tylko kanclerz był na tym plenerowym koncercie! Z pewnością wtedy zgodziłby się bez wahania na nasz występ. Nie odnajduj jednak moich słów jako wyrażanie żalu. Czasem żałuję, że nasze życia nie są łatwiejsze.

Daj znać proszę czy będziesz szóstego. Chciałabym móc wypatrywać Twojej jasnej głowy podczas swojego popisowego, ekstatycznego tańca w pomarańczowym szale.

Lauretta