Secrets of London
Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Funeralia Epistularia ex Necronomicone (/showthread.php?tid=2000)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


Lorraine Malfoy - Eutierria - 02.03.2026

2.10.72

wyBacz, rzadko wychodziłam na powierzchnię
dzięki, jak coś fajnego ukradnę to ci przyniosę

M

Odpowiadam na nadany Teresie McKinnon list. @Lorraine Malfoy
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=MjgFEuj.png[/inny avek]


RE: owl center Lorraine Malfoy - Anthony Shafiq - 14.03.2026

—07/06/72—


Biały kruk. Bo jakiż miałby być? Czarny?


Zwykłem rankami pić czarną kawę, miło jednak pociągnąć ją bielą Twojej myśli, miodem troski, którą zwykłaś mnie otaczać. Myślę o tym, jak bardzo lato było dla nas nieprzychylne w swym czasie, ale oto nadchodzi jesień i - bliżej lazurowego wybrzeża czas - winobrania, a za dwa, trzy tygodnie będzie można skosztować pierwszej fermentacji i ocenić kto powinien być jej patronem. Do tego czasu praca powinna przejść w tło, a nowe plany z kolei nie powinny przysłonić zbyt wiele. Chciałabyś się wybrać? Szukałem słów, które chciałbym Ci podarować od jakiegoś czasu i mam poczucie, że nigdzie nie mógłbym ich spleść w myśli lepiej, niż tam. I tak... życie uczuciowe, to zabawna sprawa, jestem w stanie zrozumieć, czemu wróżbici Czarownicy uznali za słuszne wspomnieć o tym, choć byłoby mi milej, gdyby raczyli również uprzedzić mnie w tej materii. We wspomnianym teście wyszła mi żona spod dachu teatru. Nie miałem chyba okazji bliżej poznać żadnej damy z tego rodu, może nie powinienem odpowiadać na zadane pytania szczerze? Jak sądzisz?


A.
[inny avek]https://i.pinimg.com/564x/9f/30/83/9f3083a9110192b78f39c98bce5994bd.jpg[/inny avek]




RE: Funeralia Epistularia ex Necronomicone - Baldwin Malfoy - 30.03.2026

Na list Baldwin odpisał wieczorem, tylko trochę najebany. Cóż za sukces!

Słodka Delilah,

Jakież uczyniłaś krzywdy w sercu moim, moja droga siostro tym obelżywym listem swoim!
Wiedz, że nie “łajdaczę się pospolicie”, bo nie jestem człowiekiem pospolitym, a z krwi królów zrodzony. Więc co do porządku mogę się łajdaczyć niepospolicie.
Bogini Matka wie, że choćbym chciał - nie mogę! Próby mam.

Nie wiem czym jest “niewola miłości Bogini” i “Akt Ofiarowania się” ale brzmi to wykurwiście kinky. Mogę zagadać do Scarlett, ale myślę, że przekonasz ją bez mojej pomocy. To mocno jej klimat, może spędzicie miło czas?

Ale jak dla mnie to wszystko brzmi jak jakaś pojebana sekta, której Kowen nie poprze. Trochę jak to zgromadzenie tego no typa. Wiesz tego mugola. Charlosa? Charlesa? Nie nie Mulcibera, kurwa, ale też coś na M. Pamiętasz - na Yule ‘69 Pan Ojciec nim się tak jarał i opowiadał stryjowi Fortinbrasowi, że założył sobie własną grupę religijną i wymordował jakichś tam bogaczy w Ameryce. Uważaj na siebie, bo jeszcze cię spętają jakąś miłosną klątwą i mi Mewka wpierdoli, że cię nie powstrzymałem.

Twój,
Samson