Secrets of London
[26.06.72] Należy się za talerzyk - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [26.06.72] Należy się za talerzyk (/showthread.php?tid=2375)

Strony: 1 2


RE: [26.06.72] Należy się za talerzyk - Florence Bulstrode - 10.12.2023

Florence potrafiła być empatyczna – ale inna sprawa z tej empatii okazywaniem. To było zarezerwowane dla bliskich i dla tych pacjentów oraz rodzin, których sytuacja była na tyle trudna, że chłodny wzrok i zimny ton mogły tylko ich pognębić. Kobiecie nie groziło żadne niebezpieczeństwo, a swoim obrażeniom była po części sama winna.
– Mniej niż zostawienie jej na tej wspaniałej imprezie albo rozszczepienie podczas teleportacji – oceniła Bulstrode. Przypadek nie był aż tak poważny, aby w trybie pilnym wzywała tutaj kogoś z teleportacją łączoną z Munga.
– Doskonale – pochwaliła dziewczynę, która przyniosła wiggenowy. – A teraz proszę zdjąć drugiego buta i usiąść. Gdyby ktoś o tę panią pytał, zabrano ją do Munga – poleciła stanowczo, zanim ta miała okazję przewrócić się i zrobić sobie kolejną krzywdę. – Oczywiście, chociaż mam zamiar zostawić ją na recepcji. I… tak będzie chyba prościej, Camille – stwierdziła Florence, i machnęła różdżką, wyczarowując magiczne nosze. Bulstrode należała do tych osób, które nie przepadały za wysiłkiem fizycznym. Cała jej sprawność ograniczała się do jednego: wystarczającej wytrzymałości, aby przetrwać długi, wyczerpujący dyżur. A nie chciała jeszcze ryzykować, że dziewczyna na którąś z nich zwymiotuje.
Z pomocą Delecaur ułożyła dziewczynę na noszach – powinny przetrwać akurat dostatecznie długo, aby przetransportowały pannę do kominka. Florence ruszyła więc przez salę, z kamiennym wyrazem twarzy, nie zwracając uwagi ani na spojrzenia, jakie przyciągały, ani na „partnera” Camille, bardzo zajętego robieniem z siebie kretyna.
Koniec sesji