Secrets of London
[22.03.1972] "Nora Nory" || Nora & Regina - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [22.03.1972] "Nora Nory" || Nora & Regina (/showthread.php?tid=636)

Strony: 1 2


RE: [22.03.1972] "Nora Nory" || Nora & Regina - Regina Rowle - 18.01.2023

Opuszki palców jedynie przesunęły się po rękojeści różdżki. Regina zmarszczyła brwi, podejmując decyzję, że spróbuje najpierw bez magii. Potem zawsze będzie mogła rzucić jedno lub dwa zaklęcia.

Wstała od stolika i zatrzymała się u boku Nory. Musiały wyglądać komicznie, kiedy tak stały obok siebie, jedna wyższa o pół metra od drugiej. Rowle może i nawet doceniłaby komizm sytuacji, gdyby nie kłócący się czarodzieje, którzy całkowicie zignorowali Norę.

— Wystarczy. — huknęła, by zwrócić ich uwagę. — To nie Biały Wiwern, gdzie można drzeć się na pół Pokątnej.

Mężczyźni zamilkli, zbici całkowicie z tropu i zdziwieni, że stoi koło nich dwumetrowa kobieta. Spojrzeli na Reginę, na Norę i znowu na Reginę. Jeden z nich otworzył usta, żeby coś powiedzieć, ale zaraz je zamknął, bo jego błękitne oczy spotkały się z miodowym sztormem.

— Jeżeli macie zamiar dalej dyskutować, to dokończcie na zewnątrz.

Poszła za ciosem, korzystając z tego, że nie oprzytomnieli na tyle, by w jakiś sposób się odgryźć. Jak widać niepotrzebnie, bo jeden z nich złapał płaszcz z oparcia krzesła i wyszedł bez słowa. Drugi po cichym „do widzenia” poszedł w ślady swego kompana.

Regina rozluźniła ramiona, nieco się zmniejszając. Nawet nie zauważyła, że w trakcie wyprostowała się, zdobywając kolejne kilka centymetrów. Opuściła ręce wzdłuż ciała i spojrzała przepraszająco na Norę.

— Przepraszam, nie powinnam się wcinać, to było całkowicie niepotrzebne. — zaczęła zakłopotana i umknęła wzrokiem w bok. — Nie chciałam, żeby zaczęli się bardziej kłócić lub, co gorsza rzucać urokami na lewo i prawo, to nie Biały Wiwern, zresztą, jak mówiłam. Ludzie teraz potrafią pokłócić się o byle co. Nieważne, za dużo gadam… Przepraszam jeszcze raz.

Po rozmowie z Norą Regina wróciła do stolika i została, prawie że do zamknięcia. Nadal czuła się winna, że wparowała z buciorami nieproszona i może nawet podkopała wizerunek Nory. Z tego względu, w drodze do Dziurawego Kotła, postanowiła nie tylko wspierać klubokawiarnie częstymi wizytami (i zakupami), ale też zaczęła rozmyślać nad tym, co jeszcze mogłaby zrobić w ramach przeprosin.


Koniec sesji