Secrets of London
Theo - sowa Williama - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Theo - sowa Williama (/showthread.php?tid=315)

Strony: 1 2 3


RE: Theo - sowa Williama - Alexander Mulciber - 07.05.2025

Londyn, 7 IX 1972 r.

Williamie,

Piszę w sprawie prywatnej. Chyba.

Właściwie to chodzi o pracę.

Jest jednak coś w tej sprawie, co nie powinno jeszcze nosić ciężaru ministerialnej papeterii i oficjalnych pieczęci. Zanim przeniesiemy tę rozmowę na grunt profesjonalny, chciałbym zasięgnąć zatem Twojej prywatnej opinii. 

Czy pracowałeś przy sprawie Kniei Godryka? Pozwolę sobie przypuszczać, że ciała ofiar tej anomalii musiały przejść przez ręce ministerialnych antropologów. Jestem zainteresowany potencjalną współpracą. Wiem, że jeśli coś przeszło przez Twoje biuro, musiałeś przynajmniej widzieć raport. A jeśli widziałeś raport, to może jesteś w stanie powiedzieć mi, czego w nim nie było.

Pozdrów ode mnie Eden,
Alexander



RE: Theo - sowa Williama - Eden Lestrange - 02.07.2025

William,

nie mam na to czasu, ani nie mam zamiaru wysyłać moich podpisów w eter.

Jeśli chcesz, żebym coś podpisała, przynieś mi to osobiście i spójrz mi w oczy.

E.

Dokumenty zostały odesłane do nadawcy.


RE: Theo - sowa Williama - Baba Jaga - 04.07.2025

Londyn, 1972

Williamie,

Zawsze zastanawiało mnie, jak ktoś kto tak ceni sobie akademickie osiągnięcia, tak oporny jest w stosunku do poprawnego posługiwaniem się słowem. W końcu czy nie słowami wypełnione są naukowe książki, zwoje, prace, a także wszelkiego rodzaju dyskusje, którym powinni oddawać się ludzie światli, poszukujący na tym świecie prawdy i nowych odkryć? Gdybyś nie był moim synem, zwyczajnie zacząłbym się zastanawiać czy nie wybłagałeś kogoś by nakreślił te słowa za ciebie, ale niestety jestem zbyt boleśnie świadomy że to ty z takim trudem wydusiłeś z siebie ten list.

Myślę, że nie będzie to dla ciebie zaskoczeniem kiedy napiszę, że się na tobie zawiodłem. Rodzina miała wobec ciebie wielkie plany - ja je miałem - ale jak widać nie jesteś stworzony do niczego więcej, niż zamknięcia się w piwnicy, z dala od wszystkich

Przyjmiesz pewnie więc z ulgą moje słowa, że w tej kwestii zgodzę się z tobą. Ród Lestrange zasługuje by mieć na swoim czele kogoś, kto nie będzie myślał o sobie i swoich kaprysach. Kto nie będzie poddawał się wszelkim swoim słabościom lub zasłaniać bogu ducha winną żoną.

Nie trudź się z odpowiadaniem na ten list - w końcu słowa przychodzą ci z takim trudem.

Anthony Lestrange



RE: Theo - sowa Williama - Sonique Abbott - 02.10.2025

Odpowiedź na ten list nadeszła szybko, niemal natychmiastowo. Wyglądała na napisaną w pośpiechu, ale obłożona była przyzwoitym zaklęciem szyfrującym.

29.09.1972

Dzień dobry

OK

Jeśli to ma być usługa prywatna, to mogę się z Panem spotkać w tę środę 2pm-3pm albo w następny wtorek od 4pm jeśli to ma być dłuższa konsultacja.

Niech się Pan zdecyduje we własnym zakresie i napisze, to ustalimy miejsce spotkania. Gabinet w Lecznicy jak rozumiem Panu nie odpowiada?

Pozdrawiam

Sonique Abbot



RE: Theo - sowa Williama - Sonique Abbott - 02.10.2025

Odpowiedź na ten list.

29.09

Dzień dobry

Proszę wysłać czek listownie do mojego gabinetu najpóźniej dzień przed wizytą.

Nie wiem jak mam rozumieć Pana mapę. Czy chce się Pan spotkać w Dolinie Godryka? W lesie nad rzeką? Rzeka niestety jest długa a las rozległy, możemy mieć problemy logistyczne.

Niech Pan dokładniej określi wybrane przez Pana miejsce, na przykład koordynatami geograficznymi, bo muszę liczyć za sesję pełną kwotę, nawet jeśli będzie krótsza przez trudności ze znalezieniem się.

Może Pan też wybrać inne miejsce bliżej miasteczka, to by na pewno ułatwiło sprawę.

Do widzenia

Sonique Abbot



RE: Theo - sowa Williama - Laurence Lestrange - 08.10.2025

List mógł dotrzeć do adresata kilka dni później, od daty nadania, zważając na odległość między krajami.

Paryż, 10 września 1972r.

Drogi Williamie, bracie,

Wyjechałem z synem na urlop do Paryża. Dowiedziałem się jednak, że pod moją nieobecność, w Londynie doszło do niepokojących ataków. Napisz mi proszę, czy wszystko u Ciebie w porządku? Czy nikt nie ucierpiał?



Laurence Lestrange





RE: Theo - sowa Williama - Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.10.2025

[Obrazek: imgproxy.php?id=lcmAv79.jpeg]


RE: Theo - sowa Williama - Ambroise Greengrass-Yaxley - 31.10.2025

Will,
Wrzesień przyszedł jak zwykle bez ostrzeżenia, masz rację. Człowiek mrugnie i nagle minął rok. Dobrze, że wychodzisz z tej swojej jaskini. Słońce (podobno) nadal istnieje.

Mam czas w tym tygodniu wieczorami, mogę podejść do Ciebie albo spotkamy się u mnie, jak wolisz. Nie martw się o tę końcówkę. Oczywiście, że chcę. Twoje milczenie zawsze należało do tych, które nie męczą.

Roise



RE: Theo - sowa Williama - Gabriel Montbel - 06.12.2025

Williamie,


ofiarowuję Ci tą czarną różę, która nie ma w sobie nic magicznego. Prezent to mizerny, wobec niespodzianki, jaką sprawił mi Twój rodowy ogród. Maida Vale, czemu się tam nie spotkaliśmy? Czemu nie powiedziałeś mi szybciej, jakie cuda zakwitły na Twojej ziemi?

Słońce dla mnie nie wstało. Wróciłem do Anglii, z nadzieją na nowe życie. Czy podążasz podobną do mnie ścieżką?

Spotkajmy się. Wyznacz datę. Chce patrzeć, jak badasz kwiaty.

hrabia de la Rochefouclaud

[Obrazek: f96d156fcf767193197c7aefa1f7e900.jpg]



RE: Theo - sowa Williama - Gabriel Montbel - 11.03.2026

Wiadomość dostarczona wieczorem, 15.10, przez małą, żółtą papużkę.

Williamie! Koniecznie musisz przyjść do ogrodu natychmiast ponieważ mam Ci ważne rzeczy do powiedzenia i pokazania. Jest tutaj bardzo przeklęta doniczka z sadzonką, a nie chcę jej wynosić, aby nikt mnie o kradzież nie posądził. Jestem też ja, równie przeklęty, potrzebuje Twojego chłodnego osądu sytuacji gdyż mój umysł jest w pożarze (nie dosłownie), a serce gdyby tylko mogło bić, to już by mnie zabiło ponownie tempem swojego walenia.

Wyczekuję Ciebie, mam - jak się domyślasz - czas tylko do świtu.

Czy raczej kilka minut przed świtem.

hrabia de la Rochefoucauld

Odkryj wiadomość pozafabularną
@William Lestrange proszę kliknij ten link i się pojaw, poradź, przedstaw mię komu trzeba, liczę na Ciebie przyjacielu, nawet jeśli prawie mnie zabiłeś podczas ostatniego spotkania :kocie oczka bardzo duże: