Secrets of London
Poczta Scarlett Mulciber - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Scarlett Mulciber (/showthread.php?tid=3756)

Strony: 1 2 3 4


RE: Poczta Scarlett Mulciber - Baldwin Malfoy - 26.05.2025

9.09. w godzinach późnowieczornych Baldwina co prawda w domu nie było, ale Scarlett mogła znaleźć na blacie w kuchni bukiet krwistoczerwonych dalii i karteczkę zapisaną mocno roztrzęsionym, nawet jak na niego, pismem. Obok leżał złożony, rzucony niedbale list - jeśli ciekawość wzięła górę Scarlett mogła przeczytać wiadomość, którą otrzymał tego dnia od Visenyi.

Scarlett Hej bbygirl
Scar,
Tak się zastanawiałem, czy chciałabyś... czy miałabyś może ochotę czy pozwoliłabyś mi się zabrać wybrałabyś się ze mną w tegoroczne Mabon do piekielnych otchłani moich rodziców mojej matki.
Na obiad.
Nie będzie to przyjemny wyjazd. Będzie torturą, ale głównie dla mnie. Będzie koszmarny, bo moja matka jest koszmarna specyficzna. Krótki obiad. Może poznasz moją siostrę.
Nie mogę odmówić i myślę, że chciałbym, żebyś ze mną pojechała mogłyby ci się spodobać ogrody w Oxfordshire.

Wracam dziś późno, nie czekaj.
Muszę coś załatwić.
Dobranoc,
Baldwin



RE: Poczta Scarlett Mulciber - Alexander Mulciber - 04.08.2025

List nadesłano 9 września 1972 roku, na adres, który Scarlett zostawiła wcześniej Alexandrowi. Do listu, opatrzonego pieczęcią Mulciberów, dołączono kartę tarota (wróżba tutaj).

9 IX 1972 r.

Zapytałem o Ciebie karty. Siódemka różdżek. Próba, z której wyszłaś zwycięsko, na przekór trybulacjom. Martwiłem się, ale myślę, że niepotrzebnie. Wszystko zawsze wydarza się tak, jak powinno się wydarzyć. Gdzie jesteś, Scarlett? Czy jesteś bezpieczna? Sępy wciąż latają nad pogorzeliskiem, nad przeklętym truchłem miejsca, które miało być Twoim domem: w wizjach widziałem dłonie, które rozbierają go kawałek po kawałku. Jeśli nie masz, gdzie sie zatrzymać, drzwi Mulciber Manor zawsze stać będą otworem.

Alexander Mulciber



RE: Poczta Scarlett Mulciber - Alexander Mulciber - 06.08.2025

Odpowiedź na ten list Scarlett nadeszła 10 IX 1972 roku.

Czy w Norwegii nie rosną kwiaty? Czy w Szwecji chłopcy nie podarowują młodym dziewczętom kwietnych bukietów? Pewien jestem, że nawet skute lodem, powiędłe pączki, uczyniłyby pączkujące uczucie wyjątkowym. Podczas swoich podróży widziałem obrzeża tundry, ziemię, skutą wieczną zmarzliną, gdzie noc i dzień potrafią trwać i po pół roku. Nawet na lodowej pustyni znaleźć można było pierwotne formacje roślinne, jakkolwiek prymitywne by nie były. Nawet na lodowej pustyni znaleźć można było życie. Znaleźć coś żywego na londyńskim pogorzelisku zaścielonym popiołem... Dla mnie to byłoby jak znaleźć coś na piaskowej pustyni.

Dobrze, że jesteś cała.

A jednak.

Nie ukrywam swego rodzaju zawodu wobec postawy Twoich rodziców, że zdecydowali się porzucić angielską ziemię na rzecz obczyzny. Sam wiele razy myślałem o emigracji, ale nie trzymały mnie w ojczyźnie żadne zobowiązania. Dziecko, ja zwyczajnie żałuję, że odkrywasz po raz pierwszy coś, co angielskim pannom Twojej krwi i Twojego statusu przynależne jest z racji samego tylko urodzenia.

Nie potępiam Staram się nie potępiać Twojego ojca Nie jestem Twoim ojcem, ale

Pewnych więzów nigdy nie zerwiesz. Nie przestaniesz być nigdy Scarlett Mulciber. Nie wolno zapomnieć o długu, jaki wszyscy mamy wobec rodziny, która dała nam nazwisko, ale kiedy dajesz, nie możesz też zapomnieć o tym, co rodzina może Ci dać w zamian. Mówiłaś, że zaangażowałaś się w pracę u boku babki Philomeny. Popatrz na to, w jaki sposób traktuje ludzi. Jak nawiguje w towarzystwie. Nie każę Ci jej naśladować, tylko popatrzeć. Popatrz, bo być może lodowa pustynia, o której mówisz, nie jest nam wszystkim tak obcą, jakbyś oczekiwała. Wychowałem się pośród wrzosowisk Yorkshire, na których porywisty wiatr nie pozwala wyrastać niczemu ponad ziemię. Przygniata drzewa, zimnem przejmuje zapuszczających się zbyt daleko wędrowców. Wszyscy jesteśmy zimni, Scarlett. Zimni i zepsuci. W towarzystwie należy być zimnym, należy być zepsutym.

Wygrałaś. Szczęście początkującego. Wygrałaś, ale nie wyszłaś z gry. Nigdy nie wyjdziesz z tej gry, dopóki jesteś Scarlett Mulciber. Musisz więc poznać zasady gry.

Jest w Tobie poryw do szczerości, i chociaż wiem, że jesteś skrytą, nie chcę, żebyś wpadła w jakie kłopoty. A o te nietrudno, kiedy tak proste gesty budzą w sercu burzę. Wiem, bo sam byłem młody, a teraz muszę pisać jak starzec, przestrzegając Cię przez głupstwami, które sam popełniałem. Z czystej przekory zresztą, nie dlatego, że nie byłem świadomy konsekwencji. Przysparzałem zmartwień memu Ojcu, ale on nigdy nie pozwolił mi poczuć się z tego powodu intruzem w jego domu. A teraz jego dom nazywam znowu swoim domem.

Więc, na bogów, obiecaj, że będziesz pamiętać, o czym ci mówiłem podczas naszego ostatniego spotkania, Scarlett. Pamiętaj, że widzisz więcej niż inni kiedykolwiek będą w stanie zobaczyć. Pamiętaj, że teraz musisz patrzeć jeszcze uważniej, bo miłość powoduje, że zawęża się percepcja. Miłość oślepia. Miłość ogłupia. A Ty nie jesteś głupia, więc nie bądź głupia. Nauczyłem Cię przecież, jak patrzeć, prawda?


Kup sobie w prezencie ode mnie jeszcze jakieś kwiaty, tak, żeby pasowały do tych dalii, które dostałaś.

Alexander


Do listu dołączony był czek do zrealizowania w Gringottcie na sumę... Nie tak znowu dużą, ale Scarlett nie mogła przecież narzekać. Na piękny bukiet z pewnością wystarczy. Adres wskazywał na osobistą skrytkę Alexandra.



RE: Poczta Scarlett Mulciber - Baldwin Malfoy - 19.08.2025

28.09 na stoliku nocnym Scarlett znalazła... porcelanowego kota, który machał sobie łapką. Okazało się, że to magiczna skarbonka, dorwana przez Baldwina u jakiegoś handlarza na Podziemnych Ścieżkach. Kiedy się kotu dało knuta zaczynał śpiewać.

Nie rozumiem ale buja.
xoxo,
Baldwin



RE: Poczta Scarlett Mulciber - Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025

[Obrazek: uYbNAXE.png]


RE: Poczta Scarlett Mulciber - Bard Beedle - 14.09.2025

18.09 o świcie Scarlett obudził nie kto inny jak Frida, która wdrapała się do jej łóżka, a potem uparcie trzymała kartkę z zaproszeniem przed twarzą Mulciberówny tak długo, aż zaspana czarownica jej nie wzięła. Wtedy ghoulka radośnie z łóżka zeskoczyła (robiąc o wiele więcej hałasu niż ktokolwiek by się spodziewał) i uciekła, Bogowie wiedzą gdzie.

[Obrazek: 6YRuvbx.png]

Ewentualne odpowiedzi, zażalenia i chęć przyjścia na parę chwil w Mabon do Necronomiconu bardzo proszę przesyłać do Lorraine Malfoy / Baldwina Malfoy'a


RE: Poczta Scarlett Mulciber - Richard Mulciber - 24.09.2025

List przyszedł z rana 11 września.

Londyn 11 września 1972r.

Scarlett, Córko,

Chciałbym cię poinformować, że z Leonardem i Charlesem wracamy jutro do Norwegii. Chciałbym, abyś wróciła z nami. Lecz jeżeli wolisz zostać w Londynie, uszanuję Twoją decyzję.


Jeżeli decydujesz się zostać, odwiedzaj Sophie. Poza obecnością skrzata, potrzebuje także obecności członka rodziny.


Gdyby coś się działo. Gdybyś czegoś potrzebowała. Pisz do nas już bezpośrednio na adres w Oslo.



Tata




RE: Poczta Scarlett Mulciber - Alexander Mulciber - 11.10.2025

Odpowiedź na list Scarlett nadeszła 11 IX 1972 roku. W kopercie tkwiły dwie kartki.

Skoroś zaczęła o niciowidzeniu.

Przepisałem sobie Twoje słowa. Są ładne. Ładnie ubrałaś w słowa to, o czym nie sądziłem, że da się w słowa ubrać.

Czy mogę to nazwać obsesją? Czy miałeś tak kiedyś, że sprawdzałeś kogoś nici tak często, że aż wydawało się to niezręczne? Tak bezwstydnie, dopatrując się zmian. Tak zuchwale, przy każdej osobie, która kręci się nieopodal i od wyniku ich nici rozkładasz karty ufności... A ufności brakuje i tak, bo i tak chwilę później sprawdzasz nici.

Tak. Miałem tak.

Jeżeli potrzebujesz słów chłodnych i precyzyjnych.
Naukowiec powtarza badanie po stokroć, nie dlatego, że spodziewa się odstępstwa od wyników, ale dlatego, że wartość naukową ma również ich potwierdzenie w niezależnych od siebie studiach i pomiarach. Wszystko sprowadza się do obserwacji. Do wypracowania metody. Nawet w szaleństwie jest metoda. Nazwij to jak chcesz, szaleństwem, obsesją, ale niczego nie będziesz tak pewna, jak tego, co zbadasz za pomocą tej metody.

Jeżeli potrzebujesz słów ciepłych i czułych.
Gdy powtarzasz czyjeś imię, czy przejmujesz się kształtem tworzących je zgłosek, czy posmakiem, jaki zostawia na Twym języku? Czy gdy mówię do Ciebie, raz za razem, Scarlett, czy myślisz, że skupiam się na samym akcie repetycji, czy na moim uczuciu wobec osoby, o jakiej to imię stanowi? Gdy zapewniasz mnie w liście, "jestem bezpieczna", "wszystko jest dobrze", "w porządku", nie uważam tego za nudną repetę, lecz cieszę się, że pozostajesz w zdrowiu.

Nie przestawaj patrzeć na nici.


Na drugiej z kartek zapisano:

Scarlett,

Nie zastąpię Ci ojca, choćbym nie wiem jak próbował.

Nie umiem tego zrobić.

Wszyscy czujemy się zawiedzeni przez swych ojców, gdy dorastamy. Byli przecież tak wielcy, a nagle zdają się nam tak mali. Tak przerażajaco... Ludzcy. Nie jestem gotów zobaczyć zawód w Twoich oczach, dziecino. Więc pozwól mi zrzędzić, do licha. Nie umiem z Tobą inaczej.

Chciałbym, żebyśmy pozostawali w kontakcie. Zależy mi na tym, żebyś mówiła mi rzeczy. Nie musisz odzywać się codziennie. Może być co drugi dzień. Co tydzień. A jednak chciałbym, żebyśmy ze sobą rozmawiali. O rzeczach.

Alexander



RE: Poczta Scarlett Mulciber - Alexander Mulciber - 12.10.2025

Odpowiedź na zaproszenie nadesłana została papierowym samolocikiem, który z gabinetu Alexandra w Mulciber Manor doleciał... Do salonu w Mulciber Manor. A więc całe piętro niżej. Bo właśnie tam roztasowała się Scarlett z zaproszeniami.

Tak, tak, przybędę na uroczystą kolację z okazji Mabon, skoro obiecałem...
Co do zaproszeń, bardzo ładne, mówiłem, że sama poradzisz sobie z wyborem kolorów. To jest w końcu "perła porcelanki", "kość słoniowa" czy "alabastrowy świt"?



RE: Poczta Scarlett Mulciber - Lorien Mulciber - 12.10.2025

W odpowiedzi na ten list, który bardzo zdziwiony Støvel dostarczył równie zdziwionej Lorien siedzącej... w ogrodowej altanie, dokładnie pod oknem, z którego Scarlett go posłała.
Wiadomość więc napisała na odwrocie zaproszenia, posyłając ptaszysko z powrotem wraz z bukietem świeżo ściętych wrzosów.


Przyjdę.
Zanieś proszę kwiaty do pokoju Cioci Seliny.