![]() |
|
[15.09.1972, Hannibal, Mathilda&Mona] Przecież się nie zabija memortków - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Aleja horyzontalna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=20) +--- Wątek: [15.09.1972, Hannibal, Mathilda&Mona] Przecież się nie zabija memortków (/showthread.php?tid=4996) |
RE: [15.09.1972, Hannibal, Mathilda&Mona] Przecież się nie zabija memortków - Mona Rowle - 08.03.2026 Mona zatrzymała się, gdy Hannibal po raz kolejny zaczął narzekać na własny los. W jednej ręce wciąż trzymała dorodnego mugolskiego grzyba. Zmrużyła oczy, przyglądając się kuzynowi z mieszaniną rozbawienia i troski. — Han… Las cię nie znienawidził. Las po prostu jest lasem. Las przestał być lasem, gdy Selwyn dostał szyszką w czoło. Mona przez prawie dwie dekady pracowała w rezerwacie, codziennie otoczona dziką naturą i choć przyroda potrafiła być złośliwa, rzadko bywała aż tak konsekwentnie przeciwko jednej osobie. Chuj więc bąbki strzelił, gdy potem ptak się na niego zdefektował. Czarownica westchnęła cicho. A tak chciała mieć spokojny spacer z czarodziejami, którzy byli jej bliscy. Jak miała ich przekonać, że nie było nic lepszego niż trochę świeżego powietrza? Chłopak miał wyjątkowego pecha albo… — Kuzyni zedrą ze mnie skórę, jeśli wrócisz jeszcze bardziej poturbowany — mruknęła w końcu. — Może powinniśmy zawrócić zanim w najgorszym wypadku wpadniemy jeszcze na dzika. Nie patrzcie tak na mnie. Mogę wam wymienić każdą roślinę w tym lesie, ale o klątwach wiem niewiele… |