![]() |
|
Kliper - sowa Erika - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kliper - sowa Erika (/showthread.php?tid=235) |
RE: Kliper - sowa Erika - Thomas Hardwick - 12.01.2023 Londyn 27.04.1972
Eriku, jak dobrze się składa, że jeszcze nie miałem planów na ten wspaniały, świąteczny dzień. Marzyłem, aby spędzić ten dzień w pracy na pilnowaniu gawiedzi. Nie mogę się doczekać patrolu z tobą! Tk naprawdę to czasem nienawidzę tej roboty, ale skoro chcesz mieć kogoś, komu ufasz na miejscu, to możesz na mnie liczyć, jak zawsze. Będę czekać na dalsze informacje. To o piwie zapamiętam. Twój kochany,
Thomas
PS. Będę uważać mamo. Ty też się nie daj zaciukać w jakimś ciemnym zaułku. RE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 14.01.2023 —12/04/1972—zapieczętowana woskiem koperta w kolorze kości słoniowej, w środku znajduje się list na papierze z tłoczonym tarczą herbową Malfoyów. Zanim Erik mógł dotrzeć do listu ukazał mu się wycinek mapy z zaznaczonymi na niej punktami.![]() Londyn, 12 kwietnia 1972 Drogi Eriku, Tak jak nasza krótka rozmowa na temat Twojego wysiłku i jego efektów faktycznie w jakiś sposób mi schlebiała, tak masz rację - w wypadku, gdy widzimy się z jeszcze jedną osobą nie wypadałoby, abyśmy na Ciebie czekali (nawet jeżeli miałoby to znaczyć, że udałoby Ci się zlokalizować krowy Alfa w okolicy posiadłości moich rodziców). Mam nadzieję, że wycinek jednej z map posłuży za odpowiednią wskazówkę. Dziękuję i do zobaczenia,
Elliott
PS. Strach i podekscytowanie często działaja podobnie, przynajmniej w moim przypadku. Czekam z niecierpliwością. PPS. Noc byłaby lepsza, gd Dobranoc. odpowiedź na wiadomośćRE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 22.01.2023 —26/04/1972—List przyniósł biały kruk, prawdopodobnie w godzinach wieczornych. Jest napisany na znajomej papeterii w kolorze kości słoniowej, ale nie ma na sobie żadnych symboli, tak samo jak koperta.Londyn, 26 Kwietnia 1972 Możliwe, że będzie to z mojej strony odrobinę niespodziewana propozycja, zważając na ostatnie okoliczności mojego życia miłosnego, acz założyłem, że nic nie szkodzi zapytać. Nie planowałem pojawiać się na tegorocznych obchodach Beltaine, ale z powodu przykrej sytuacji Perseusa, wybiorę się tam z nim oraz moją siostrą, jego żoną. Zastanawiałem się czy zechciałbyś nam towarzyszyć, jeżeli nie masz jeszcze planów na ten dzień? A jak masz, to nie chcesz ich może przełożyć? Żartuję. Miłego wieczoru,
Elliott
PS. Obiło mi się o uszy w Ministerstwie, że niektórzy z Brygady Uderzeniowej będą pełnić dyżury przy polanie - przed i w trakcie wydarzenia. Nawet jeżeli wypadnie akurat na Ciebie, mam nadzieję, że uda nam się zamienić parę słów (nie żebym chciał Cię odciągać od twojej ważnej pracy). RE: Kliper - sowa Erika - Brenna Longbottom - 22.01.2023 Do pokoju podrzucono ci liścik oraz buteleczkę eliksiru.
30 kwietnia, późny wieczór, 72
Erik, fiolka eliksiru chroniącego przed ogniem. Poprosiłam Norę o zrobienie paru porcji. Zabierz ją ze sobą, tak na wszelki wypadek. B. RE: Kliper - sowa Erika - Ida Moody - 26.01.2023 londyn 27.04.72
eriku, z.f potrzebuje twojej pomocy. wierna sojuszniczka naszej organizacji i doświadczona badaczka arabella bulstrode znajduje się w krytycznym stanie, pod niezwykle silną klątwą. powierzono mi zadanie organizacji wyprawy po antidotum, do niewielkiej wioski czyściduch w szkocji. doskonale zdaję sobie sprawę (chociaż przyznaję to z naturalnym dla mnie oporem) z twoich umiejętności brygadzisty i wyjątkowej sprawności do pracy w terenie, toteż wzywam cię do uczestnictwa w tej wyprawie. dla dobra naszej organizacji, arabelli, ale też wszystkich czarodziejów, których zobowiązaliśmy się ochraniać. detale miejsca spotkania znajdziesz na odwrocie tego listu. Pozostań czujny,
i.moody List ulega samozniszczeniu po przeczytaniu. RE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 29.01.2023 —27/04/1972—LIST PRZYNIÓSŁ BIAŁY KRUK, PRAKTYCZNIE Z SAMEGO RANA - tzn koło 8-9. JEST NAPISANY NA ZNAJOMEJ PAPETERII W KOLORZE KOŚCI SŁONIOWEJ, ALE NIE MA NA SOBIE ŻADNYCH SYMBOLI, TAK SAMO JAK KOPERTA.Londyn, 27 kwietnia 1972 Drogi Eriku, Niestety, drugą połowę kwietnia spędziłem pomiędzy pracą, a Mungiem, w normalnych warunkach zapytałbym z odpowiednim wyprzedzeniem, wybacz, nawet nie zauważyłem jak marzec przeszedł w kolejny miesiąc, a już maj zbliża się wielkimi krokami, tak samo jak obchody Beltane. Zważając na tematykę święta mam wrażenie, że w pewnym momencie będę musiał ich jednak zostawić samych sobie (tak wiem, że napisałeś, abyśmy trzymali się razem, ale sam rozumiesz, wianki na głowę same się nie położą, same się też nie zdejmą). Niespecjalnie przeszkadzałoby mi przebywanie poza samym centrum święta - i tak nie mam, a zresztą nie wypada mi, z kim go celebrować - więc trzymam kciuki za to, że nie będziesz musiał zbyt wielu osób stawiać do pionu podczas festiwalu (a jak będziesz musiał, to przynajmniej ja tym razem zobaczę w pracy Ciebie, skoro Ty mnie już widziałeś - nowe doświadczenia są zawsze mile widziane). Ah, no właśnie - dzień dobry. Miłego dnia,
Elliott
PS. Właściwie czemu piszesz to z takim zmartwieniem, masz przeczucie, że coś nieprzyjemnego się wydarzy? Nie sądzę, aby podczas takich obchodów było dużo rannych, co najwyżej pijanych, ewentualnie, w najgorszym wypadku - poparzonych. Wybacz za ten brak strategiczno-śledczego myślenia, przy wyciąganiu teczek na dłużników niezbyt zdążyło mi się wykształcić, Panie detektywie. odpowiedź na wiadomośćRE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 29.01.2023 —01/05/1972—wiadomość zwrotna przyszła szybko, chociaż biorąc pod uwagę możliwości sów i innych ptaków, na pewno po północy, więc już pierwszego majaNa pewno nietrudno będzie Cię wypatrzeć. Do zobaczenia. Elliott odpowiedź na wiadomośćRE: Kliper - sowa Erika - Brenna Longbottom - 04.02.2023 Pokłosie tej i tej sesji
14.02.72
Erik! Nie wsiadaj na żadną z domowych mioteł. Ktoś przy nich majstrował, kiedy miesiąc temu je czyszczono i odświeżano po zimie. Leżały najwyraźniej w sadzie, bo mama nie chciała, by w domu cuchnęło pastą. Jak już pozwolą mi wyjść z pokoju, zabiorę jedną do jakiegoś specjalisty, ale moim zdaniem nie są przeklęte, tylko ktoś za pomocą uszkodzenia mechanicznego i czarów upośledził im nieco zdolność skręcania. A przynajmniej jednej też lądowania. Na schowku wywiesiłam ostrzeżenie i wspominałam wszystkich, których spotkałam dziś w domu, ale na wszelki wypadek podrzucam ci też liścik. Bren RE: Kliper - sowa Erika - Mavelle Bones - 04.02.2023 kwiecień 1972 Na biurko w pracy podrzucono rysunek. Był to szkic Ponuraka, wypoczywającego na plecach. RE: Kliper - sowa Erika - Brenna Longbottom - 21.02.2023
wiosna 72
Mój najukochańszy bracie, czy to Ty podrzuciłeś mi na biurko tę dziwną ulotkę magipsychiatrii? To jakaś sugestia? Bo jeśli tak, to ja tylko przypomnę, że: 1. Nie mam czas na terapię, przynajmniej dopóki terapeuta nie popełni morderstwa i nie będę podszywać się pod jego pacjentkę, żeby go zdemaskować, 2. Na terapii mają w zwyczaju zadawać różne pytania, na przykład "co powoduje, że jesteś taka zestresowana", a odpowiedź "ukrywam przed śmierciożercami X, Y i Z" mogłaby się źle skończyć, 3. To Ty chcesz eksperymentować z pobieraniem krwi w wilkołaczej postaci. Bez eliksiru tojadowego. A tak poza tym, to właściwie piszę, żeby Ci powiedzieć, że zabieram miotłę Mavellę, a właściwie Twoją miotłę, która omal nie zabiła Mavelle - okazało się, że nie tylko ta, na którą wsiadłam ja, oszalała, a wszystkie były w sadzie, gdzie wietrzały po wiosennej konserwacji - na konsultację do klątwołamacza. Całusy, Twoja najwspanialsza siostra |