![]() |
|
Poczta Charlesa - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Poczta Charlesa (/showthread.php?tid=3244) |
RE: Poczta Charlesa - Alexander Mulciber - 26.11.2024 Zamiast skreślić odpowiedź na list Charlesa, Alexander wysłał mu po prostu kartę Głupca, na rewersie której napisał pełne imię i nazwisko chłopaka. RE: Poczta Charlesa - Baldwin Malfoy - 27.11.2024 List dostarczył wyjątkowy gołąb-przyjemniaczek trochę po dziesiątej. 06.09.1972
Carrrrloso ma boi! Nie pytaj skąd wiem, ale wiem, że w Dziurawym do 12: 00 można dorwać śniadania za pół ceny. I ponoć są całkiem niezłe. Okej, tak naprawdę to wiem od jednej laski, która dorabiała sobie kiedyś w Dziurawym Kotle, ale potem jej matka odkryła, że się zaczęła prowadzać z mugolakiem. Chyba chodziło o jakiegoś Thomasa czy innego Andreasa. Nie wiem, nie słuchałem. Ale ona to go jeszcze poznała w ogóle w szkole, czaisz? A ta cała robota to był tylko pretekst, żeby móc się z nim umawiać i wracać późno do domu. Ale ta matka się zorientowała i dziewczynę wywieźli gdzieś na zadu... [w tym miejscu widać wyraźnie, że ktoś lub coś przeszkodziło autorowi w pisaniu, bo wywód urwano w pół słowa, a zaraz potem na papierze pojawiło się parę kleksów]
Okej. Więc Scarlett pyta czy idziesz z nami na śniadanie. W sumie to nie brzmiało jak pytanie, ale jak powiesz, że nie chcesz to to ogar... [znów to samo. Reszta listu została dopisana innym, choć równie dobrze mu znanym charakterem pisma, po norwesku]
Widzimy się o 11: 30 pod Dziurawym! x o x o,
Baldwin M. RE: Poczta Charlesa - Baldwin Malfoy - 27.11.2024 List przyszedł jakiś kwadrans po odpowiedzi. Tym razem przewiązany złotą wstążką do rąk Charliego trafił wykaligrafowany zwój pergaminu. Gdy tylko rozsupłano wstążkę pergamin zaczął wygrywać melodię. Aleja Horyzontalna, 06-09-1972
Najczcigodniejszy i najdroższy memu sercu Charlesie Robercie Mulciberze, Potomku dumnego rodu Mulciberów, którego imię budzi powagę i szacunek wśród wszystkich znamienitych rodzin czarodziejskiego świata. Zwracam się do Ciebie z głębokim szacunkiem oraz świadomością godności, którą Twoje nazwisko niesie w swoim brzmieniu.
Pozwól, że z najwyższą powagą oraz niekłamaną troską o Twój dobrostan, podzielę się informacją, która – mam nadzieję – zasłuży na Twoją uwagę i życzliwe rozważenie. Dziś bowiem, dnia szóstego września roku Pańskiego tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego drugiego, w godzinach porannych, aż do wybicia dwunastej godziny południowej, w szanownym przybytku zwanym Dziurawym Kotłem trwa szczególna promocja na uczty poranne. Śmiem twierdzić, iż tak dogodna okazja, by nabyć posiłek za połowę zwyczajowej ceny, nie zdarza się co dzień, a już na pewno nie przystoi, by przeszła niezauważona przez kogoś o Twojej pozycji i wybornym smaku. Szeptano mi, że owe śniadania są całkiem godne uwagi, choć oczywiście pragnąłbym, by to Twoje szlachetne podniebienie orzekło o ich jakości. Niechaj decyzja w tej sprawie będzie wyłącznie Twoja, lecz jeśli mogę sobie pozwolić, uważam, że skorzystanie z tej krótkotrwałej oferty będzie aktem rozważności i właściwego szacunku dla sztuki kulinarnej, której Dziurawy Kocioł od wieków słynie. Upraszam również miłościwie nam panującego panicza i bliskiego naszemu sercu Charlesa Roberta Mulcibera o zaprzestanie odpierdalania jakiegoś szajsu, ponieważ siostra Jego ma wyraźną potrzebę spotkania zaprzysięgła przed Bogami i świadkującą jej księżną Rozalindą że łeb mój głupi przy dupie samej upierdoli jeśli tego cudu nie dokonam. Z szacunkiem głębszym niż ocean, z oddaniem gorętszym niż słońce, oraz z wiarą niezłomną jak góry, które w ciszy strzegą wieczności,
pozostaję na zawsze, Twój sługa w myśli, sercu i czynie, Baldwin Gotfryd I Malfoy Pierwszy swego imienia, dziedzic rodowych włości w Oxfordshire, opiekun herbowego dziedzictwa, wierny protektor chwały rodu i jego niezłomnych praw i umiłowane dziecię Podziemnych Ścieżek. RE: Poczta Charlesa - Scarlett Mulciber - 30.11.2024 05.09.1972
Charlie, Twoja hipokryzja tak mnie pali w oczy, że lepiej zakończmy ten temat. Ja tylko podniosłam karty, które sam wsunąłeś mi do rąk, Charlie, nie podkreślam niczyjej winy. Nie snuje opowieści, nie interpretuje znaków i nie zaglądam w przyszłość. Ja tylko powtarzam po tobie. Snujesz zaklęte teorie, wirujesz w nich pomijając i dodając rzeczy według własnej zachcianki. Chcąc zakrzyczeć szepty gubisz się w echu własnego krzyku, Charlie. A nawet najpiękniejszy sen potrafi przeinaczyć się w koszmar, jeżeli dookoła rozpościeramy mrok. Jeśli nie nachylimy się nad kryształem górskim, ten będzie się zbierać i ściskać. Aż w końcu zabierze ci oddech. Ale to twój sen, Charlie, nie mój. Ja śnie mój własny, nie chcąc się obudzić - a ty, nie będziesz tym, który mnie z niego wybudzi. To już złożyłam w inne ręce. Co do Lorien - jeśli nie zasiejesz ziarna to nie łudź się, że coś wyrośnie. Tylko głupiec czeka na drzewo, którego nigdy nie posadził. Nie jesteś początkiem i końcem, aby ta myślała o tobie po przebudzeniu i przed snem. Jeżeli sam nie zrobisz pierwszego kroku, możesz czekać aż słońce wzejdzie z drugiej strony, może pewnego dnia tak się stanie. Czyżby wuj Alex Cię zauroczył, że tak bardzo się boisz aby tych dwóch się zeszło? A może to jednak o ciocię jesteś zazdrosny? Może dlatego tak zaprząta twoją głowę. Powinno być ci nieco wstyd, że wątpisz w głowę rodu. Zresztą gdy już tak wirujesz w swojej obsesji zdradź mi powód, dobrze, zagrajmy w tą grę - Po co miałaby zarzucać sieci na biednych bezbronnych mężczyzn z naszego rodu? Dla pieniędzy? Dla kontaktów? Dla reputacji? Rozśmiesza mnie każdy z przytoczonych przeze mnie argumentów, nie wiem tylko który bardziej. Ukochana siostrzyczka
Ps: Skarbie, mamy wrzesień. Przesyłam całuski RE: Poczta Charlesa - Baldwin Malfoy - 05.12.2024 Kopertę przyniósł szary gołąb w samym środku nocy z 5/6.09. Po otwarciu ze środka wysypało się kilka ususzonych kwiatów maku i płatków czerwonych róż. W środku poza niewielką papierową torebeczką (po otwarciu której Charlie mógł poczuć charakterystyczny zapach opium) była też karteczka. Ta jednak spłonęła natychmiast po przeczytaniu.
"Sen jest królem ucieczki, królem odpoczynku, i królem pokoju."
x o x o,
B.M. RE: Poczta Charlesa - Perseus Black - 10.12.2024 4 września 1972
Szanowny Panie Mulciber, Na początku pragnę podziękować za chęć wsparcia naszego kiermaszu. Proszę się nie martwić późnym terminem zgłoszenia; z ogromną radością przyjmiemy pomoc od każdego wystawcy. Jeśli ma Pan jutro czas, zapraszam do mnie w godzinach porannych. Niżej podaję adres. Pozdrawiam, Perseus Black RE: Poczta Charlesa - Scylla Greyback - 17.12.2024 Londyn, 07.09.1972
Drogi Charlie, nie gniewam się. To prawda, mogłam wyglądać na bardzo zajętą, ale to dlatego, że bardzo dużo myślałam o cykadach. Chętnie wpadnę, choć nie wiem, czy powinnam pić wino, mam strasznie słabą głowę. I nie wiedziałam, że potrafisz gotować? Chłopcy zwykle tego nie robią. Jeśli chcesz, mogę ci pomóc. Do zobaczenia,
Scylla RE: Poczta Charlesa - Baldwin Malfoy - 02.01.2025 Jeszcze przed świtem 7.09 ktoś podrzucił na próg mieszkania Mulcibera całkiem ładne wydanie "Skorowidza Czystości Krwi" Cantankerusa Notta z szerokim komentarzem historyka magii Marcusa Malfoy'a, który pokusił się o głęboką analizę wszystkich rodów z Nienaruszalnej Dwudziestki Ósemki. Do skórzanej okładki przypięto małą karteczkę.
Przyjemnej lektury.
RE: Poczta Charlesa - Rodolphus Lestrange - 22.01.2025 7.09.1972
Charlie, prawdziwy mężczyzna nie boi się zarówno róż, jak i koloru różowego czy delikatności. Żaden symbol czy kolor nie jest w stanie podważyć tego, kim jesteś. Chociaż przyznam, że wizja Ciebie w sukience brzmi niepokojąco. Na pewno wszystko u Ciebie w porządku? Może chcesz odpocząć od tego wszystkiego? Nie mogę obiecać Ci zapachu rodem z szatni po Quidditchu, ale być może zwykła rozmowa lub ćwiczenie zaklęć oderwą Cię od perfumowanego wosku? Rodolphus RE: Poczta Charlesa - Rodolphus Lestrange - 22.01.2025 7.09.1972
Charlie, jeżeli brakuje Ci tak prostackich rozrywek, udaj się na Nokturn, dostaniesz wszystko czego chcesz i to za darmo. Możliwe, że w Artemis, prowadzonym przez Yaxleya, coś takiego się dzieje: łowcy lubią fizyczność, nie mam jednak do nikogo kontaktu. Kiedyś spotkałem Geraldine Yaxley, córkę założyciela Artemis, i powiem Ci, tak między nami, że nawet ja nie miałbym z nią szans. Podobno mają w sobie krew olbrzymów, o sile czy wzroście nie wspomnę. Naszego przyjaciela zostaw, zająłem się tym już, jest pod dodatkową obserwacją. Jeżeli masz zrobić coś głupiego, uprzedź odpowiednio wcześniej, żebym się zjawił. Nawet jeżeli to ja miałbym Cię trzepnąć, żebyś się opamiętał. Rodolphus |