Secrets of London
Poczta Charlesa - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Charlesa (/showthread.php?tid=3244)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Poczta Charlesa - Alexander Mulciber - 10.02.2025

Odpowiedź napisana na szybko na odwrocie listu Charlesa, 4 IX 1972 r.

Charlesie Robercie Mulciberze,

Tak pomyślałem, że będą idealną dekoracją na pogrzeb Roberta Mulcibera. Dlatego trumna była tak ciężka. Nie jeden, a pięćdziesięciu jeden chujów spoczęło w dniu jego pogrzebu na rodzinnym cmentarzu.

Niektóre sekrety powinny być pochowane głęboko pod ziemią. Nie chcę słyszeć więcej o Twoim biznesie świeczkowym. Nie chcemy przecież, żebyś skończył jak Robert.

Znajdź sobie porządne zajęcie na miarę Twoich możliwości.

A. Mulciber



RE: Poczta Charlesa - Alexander Mulciber - 11.02.2025

Odpowiedź na ten list Charlesa, 4 IX 1972 r.



Tak wielu patrzy, a nie widzi, bo ich percepcja nie sięga dalej niż koniuszek własnego nosa. Ale Ty musisz być tego świadom, skoro znalazłeś zatrudnienie u boku mistrza Dolohova. Czy raczej u boku jego żony.

Gratuluję. Czy mam rozumieć, że skłaniasz się w kierunku magimedycyny? Jak wyglądał proces rekrutacji na asystenta doktor Lestrange Dolohov? Nie mówiłeś mi, że masz doświadczenie w tej dziedzinie. Jak zdobyłeś referencje i doświadczenie? Czy po naszej rozmowie zostałeś wolontariuszem w świętym Mungu, czy podjąłeś jakieś kursy dokształcające?

Zwracam Ci nadesłaną świeczkę. Niech każdy czci swoich zmarłych tak, jak uzna to za stosowne. Moi zmarli oczekują ode mnie innych ofiar. Ofiar, które nie zawsze wymagają zważania na własne dobro, ale zawsze – na dobro rodziny.

Dlaczego pytasz? Lorien ma gabinet kilka pięter niżej.

A. Mulciber



RE: Poczta Charlesa - Alexander Mulciber - 11.02.2025

4 IX 1972 r., automatyczna odpowiedź na ten list została wysłana do Charlesa niemal bezzwłocznie.

Departament Tajemnic
Londyn, 4 IX 1972 r.

Wiadomość automatyczna, wygenerowana w odpowiedzi na list, którego nadawcą jest Charles Mulciber.


Szanowny Panie,

Uprzejmie informujemy, iż Niewymowny Alexander Mulciber, pełniący swoje obowiązki w Sali Przepowiedni w Departamencie Tajemnic, w terminie od 4 września do 5 września 1972 roku pozostaje nieosiągalny, ponieważ przebywa na wyjeździe służbowym, realizując zadania Departamentu o najwyższym priorytecie. Wszelka możliwość kontaktu pozostaje tymczasowo zawieszona. Pańska korespondencja zostanie dostarczona w najbliższym możliwym terminie.

Podkreślamy, iż dostęp do Sali Przepowiedni pozostaje ściśle regulowany, a wszelkie kwestie wymagające pilnej interwencji winny zostać zgłoszone właściwym organom w Departamencie Tajemnic. Jednocześnie zapewniamy, że wszelkie sprawy pozostawione w gestii Niewymownego zostaną podjęte bezzwłocznie po jego powrocie.


Z poważaniem,
sekretariat Departamentu Tajemnic



RE: Poczta Charlesa - Alexander Mulciber - 11.02.2025

7 IX 1972 r., teraz już wlaściwa odpowiedź na list Charlesa.

Charles,

Nie musisz się przede mną płaszczyć, próbując mi się przypodobać: zachowaj to dla jakiejś kurwy, której wystarczy wyszeptać do ucha kilka słodkich pochlebstw, żeby za darmo otworzyła przed tobą nogi. Okażesz mi szacunek będąc szczerym. Pogardzam pochlebcami. Tak jak głupcom wybaczam, tak pochlebcom już nie zwykłem.

Nie rozumiem, przed czym mnie ostrzegasz. "Wielkie słowa?" Czy Lorien zdzieliła Cię po łbie słownikiem?

Trzymaj się z dala od kłopotów. Rozwijaj dalej swoje umiejętności, ćwicz się w magii bezróżdżkowej, skup się na pracy, jeżeli przynosi Ci satysfakcję. Tylko oszczędź mi na przyszłość rewelacji na temat tego, kto rucha kogo w Londynie. Mam nadzieję, że to "przedsięwzięcie", w którym pomagasz przyjacielowi nie okaże się burdelem na Nokturnie, bo wystarczy, że już robisz kurwę z logiki, synu.


A. Mulciber



RE: Poczta Charlesa - Richard Mulciber - 13.02.2025

Dowiedziawszy się o zajściu 6 września, ale nie znając szczegółów, Richarda ogarnęła wściekłość.
Jeszcze rankiem, dnia 7 września, do Charlesa Mulcibera przyleciał list. W czerwonej kopercie... Nie wróżyło to niczego dobrego. Jasnym było, że to wyjec. Trafiając na dłonie Charlesa, nie czekało na łaskawe otwarcie, gdziekolwiek był.


SYNU,

POKŁADAŁEM W TOBIE WIARĘ, ŻE ZROZUMIAŁEŚ SWOJE BŁĘDY.
DAŁEM SŁOWO SWOJEMU BRATU, ŻE SZKÓD RODZINIE JUŻ WIĘCEJ NIE PRZYSPORZYSZ.
PORAZ KOLEJNY MNIE ROZCZAROWAŁEŚ.
DOSTAŁEM LIST Z NECRONOMICONU.
COŚ TYM RAZEM ODPIERDOLIŁ?!
MASZ MI TO NATYCHMIAST WYJAŚNIĆ!
CZEKAM W DOMU.

Ojciec

Po wyrażeniu swojego stanowczego niezadowolenia, wyjec uległ samozniszczeniu.





RE: Poczta Charlesa - Richard Mulciber - 13.02.2025

Odpowiedź na ten list.
Londyn 7 września 1972r.

Przyjdź do mnie, aby wyjaśnić sprawę.

Ojciec





RE: Poczta Charlesa - Richard Mulciber - 13.02.2025

Odpowiedź na ten list.
Londyn 7 września 1972r.

Synu,

Cokolwiek zrobiłeś wczorajszego dnia, musimy o tym porozmawiać. To źle odbija się na naszej rodzinie, patrząc na listy jakie otrzymuję. Jeżeli nie teraz, to kiedy? Dziś wieczorem? Jutro z rana? Jeżeli nie jesteś wstanie przyjść, to ja przyjdę do Ciebie. 

Ojciec





RE: Poczta Charlesa - Richard Mulciber - 13.02.2025

Odpowiedź na ten list. Również nadesłana wieczorem.
Londyn 7 września 1972r.

Synu,

O siódmej rano w kamienicy albo u Ciebie w mieszkaniu. To nie jest rozmowa do odbycia w miejscu publicznym.

Ojciec





RE: Poczta Charlesa - Eutierria - 28.02.2025

Ósmego września, kiedy pracowałeś nad jednym ze swoich wyrobów, ledwo co zastygły w wosku knot rozjarzył się kłującym w oczy, błękitnym światłem. Oślepiło cię to na moment, a podczas pocierania oczu usłyszałeś w głowie Jego głos. Czarny Pan cię wzywał, osobiście. Powinieneś porzucić to co robiłeś i udać się w wyznaczone miejsce - czyż nie miała wiązać się z wykonywaniem Jego poleceń wielka chwała?

@Charles Mulciber



RE: Poczta Charlesa - Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025

[Obrazek: OpRakRC.png]