Secrets of London
Poczta Mabel - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Mabel (/showthread.php?tid=3218)



Poczta Mabel - Mabel Figg - 09.05.2024

Za pocztę Mabel odpowiedzialna jest jej pierwsza w życiu sowa – uszatka błotka o imieniu Bella.


RE: Poczta Mabel - Samuel McGonagall - 09.05.2024

7 lipca w pokoju Mabel pojawiła się Malwa która przekazała jej niewielki pakunek wraz z małą kartką. Była to ulotka fikuśnie lśniących eliksirów i maści Mirona Maywaya, na której odwrocie ktoś napisał straszliwym, przypominającym skrobanie pazura o drewnianą deskę pismem.

Dziękuję za pomoc przy aranżowaniu wnętrza Domku Ogrodnika. Dbaj o siebie w mieście. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będziemy mogli się zobaczyć.
Sam

W środku pudełka znajdowała się drewniana figurka, która, jeśli się ją pogłaskało między łopatkami, poruszała skrzydłami i drobiła przednim kopytkiem.

[Obrazek: 977f320a925e83d4de8801a3ac65d614.jpg]



RE: Poczta Mabel - Anthony Shafiq - 15.01.2025

—01/09/72—


List został dostarczony wraz z eleganckim pudełkiem, wewnątrz którego znajdowały się narzędzia do kaligrafii. Poza zielonym, przyprószonym złotem piórem było też sześć butelek kolorowego, pachnącego atramentu, zestaw do robienia złotych pieczęci w tym sama pieczęć z gwiazdozbiorem Łabędzia, stalówki oraz elegancki nóż do otwierania kopert.

Ptolemeusz nieco się zdziwił.



Londyn, 01.09.72

Szanowny Panie K.F.

Wobec dość napiętego harmonogramu dnia, nie nawykłem co prawda do odpisywania na listy przychodzące z zewnątrz Ministerialnego kręgu. Oczywiście sprawy w nich zawarte są opiekowane przez moich współpracowników, niemniej rzadko kiedy trafia tego typu korespondencja na moje biurko. Nie jestem w stanie więc opisać wdzięczności wobec mojej asystentki, za przekazanie mi tej wiadomości. Uniżenie dziękuję, za słowa uznania dla mojej pracy i wkładu w kształt polityki międzynarodowej. Jest to niejednokrotnie niewdzięczna misja, w której ludzkie oczy gubią się pośród rzędów cyfr, które tylko dla wtajemniczonych otwierają krainy możliwości ale i zagrożeń, które czekają na otaczających Anglię ekonomicznych wodach.

Pańskie pytanie zdradza wrażliwość na kwestię społeczną, którą niezwykle szanuję. List mówi o problemie, który odnajdowałem jeszcze w czasach swojej edukacji. Widzę w treści tego listu też pewne zniecierpliwienie, potrzebę zmian i brak zgody dla zastanej rzeczywistości. Podział o którym pan mówi, jest miły większości osób, w których budowano przez siedem lat poczucie wyższości (lub biernej akceptacji losu) w zależności od domu, do którego przydzielił go artefakt. I o ile wykazuję podobną niechęć do tego kształtu prymarnej magicznej edukacji, o tyle pomimo niechęci zadałem sobie pytanie o cel oraz o to, czemu ludzie nie tylko godzą się na niego, ale i z niecierpliwością wypatrują. Czemu chcą być przydzieleni, czemu budują wokół tego całą narrację, kodyfikację kolorystyczną, wszelkie związane z historią i grupowaniem sympatie i antypatie. Stereotyp jest czymś wyklinanym zazwyczaj, ale dzięki niemu właśnie ludzkość funkcjonuje i być może zmiana tego stanu rzeczy nastąpi kiedyś, choć szczerze wątpię, abyśmy jej dożyli. Zbiorowość ludzka wykazuje sporą bezładność, a procesy i zmiany zachodzą w niej powoli. Naszym zadaniem jest raczej nadawać kierunek, niż zmuszać. Otwierać oczy. Inspirować. Pana list, jest dla mnie nadzieją na to, że są ludzie, którzy z myślą o tym, niosą dzieciom znaki zapytania podważające zastany stan rzeczy.

Czy da mi Pan możliwość zaspokoić ciekawość - jest Pan guwernerem? Z racji tematyki naszych listów, oraz - jak mniemam - potrzeby zachowania anonimowości, nie będę pytał o przynależność do któregoś z domu, aby stereotypy i uprzedzenia nie wkradły się w naszą wymianę zdań. Proszę też o przyjęcie tego drobnego upominku, w podzięce za dobre słowo. Mam nadzieję, że nie odbierze go Pan jako złośliwość z mojej strony. Bardziej zależało mi na przekazaniu pieczęci i możliwości utrzymania tej konwersacji. Już wydałem dyspozycję, aby wiadomości znaczone gwiazdozbiorem Łabędzia docierały do mnie bez żadnych zakłóceń.

Z wyrazami szacunku,


Anthony J. Shafiq

odpowiedź na wiadomość


[inny avek]https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_hrsm9Iufgfa6WiH3JdW32nC7oG5NWZcm,w400.jpg[/inny avek]


RE: Poczta Mabel - Samuel McGonagall - 02.10.2025

Paczuszka dla Mabel została przekazana za pośrednictwem Lizzy Abbott 10.09. Zawierała symetryczną figurkę jaskółki, 4 jasne lipowe klocki lipowe, sześciany o boku kilku do kilkunastu cali oraz zestaw noży do rzeźbienia. Miały wyprofilowane rączki i bardzo ostre, oryginalne wygięte ostrza. Ukryte w zielonym materiale przewiązane czarną wstążką zawierały też krótki nabazgrany liścik.

Należał do mojego dziadka.
Niech Ci służy.
Uważaj na siebie.
Sam

[Obrazek: 6620e7efe32affe7755963dc6aca7904.jpg]



RE: Poczta Mabel - Thomas Figg - 08.12.2025

27.10.1969

Kochana Mabel,

Nawet nie uwierzysz co tutaj spotkałem! W święta opowiem Ci o spotkaniu z żmijozębem peruwiańskim, to dopiero była przygoda, nawet nie uwierzysz.
Swoją drogą, wiesz, ze tutaj mugole hodują takie dziwne zwierzęta? Wyglądają jakby ktoś kiedyś skrzyżował owcę z żyrafą, doprawdy mugole są naprawdę cudaczni czasami.
Swoją drogą w paczce (zabezpieczonej magicznie, żeby się nie popsuły), znajdziesz lokalne słodycze. Są naprawdę pyszne, mówię Ci to ja! Znajdziesz tam pikarones - takie lokalne pączki, wykonywane ze słodkich ziemniaków i dyni, churros - najlepiej będą smakować maczane w gęstej czekoladzie, dlatego też załączam prawdziwą peruwiańską gorąca czekolada do zrobienia w domu.

Wujek Tomek