![]() |
||||||||||||||
|
[Jesień 1972] Mabon - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Sekrety Londynu (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=64) +--- Dział: Szpalta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=14) +--- Wątek: [Jesień 1972] Mabon (/showthread.php?tid=4610) Strony:
1
2
|
||||||||||||||
[Jesień 1972] Mabon - Eutierria - 20.03.2025 Równonoc jesiennaNadszedł czas MabonNawet wielki popis siły Voldemorta, jaki miał miejsce kilkanaście dni temu, nie jest w stanie zatrzymać pędzącego przez siebie Koła Roku. Oto nadszedł 22 września, czas równonocy jesiennej. Tradycyjnie święto związane jest ze zbiorami – stąd czarodzieje zawsze zjeżdżali się do miejsc takich jak Dolina Godryka, gdzie kupowali owoce, warzywa, nasiona i przetwory od lokalnych sadowników. Jak się wszyscy domyślacie, nie omijali Polany Ognisk – gromadzili się przy płomieniach wielkich, sabatowych palenisk, w sercach wrzosowisk i na świętej polanie. Ale w tym roku nikomu nie uśmiecha się tańczyć tam, gdzie dawniej płonęły stosy i śpiewano hymny ku czci zmieniającego się koła roku. Mabon nie przynosi spokoju. Mabon przynosi zadumę, łzy przelewane w cieniach zapomnianych dolmenów i cmentarzach Little Hangleton. Nie będzie sabatu. Nie będzie gromadzenia się pod gołym niebem, nie będzie rytualnych tańców ani wspólnego świętowania równonocy. Nie w tym roku! Bo w tym roku Mabon stało się datą zamkniętych drzwi i cichych domostw. Czarodzieje spędzają te dni wśród najbliższych, nie wszyscy nakryją swoje stoły obficie. Według niektórych ci, którzy w ogóle mogą to uczynić, bo ich dorobek nie spłonął ósmego września, to szczęściarze. Ich dzieci wsłuchają się w opowieści o równonocy, ale ich rodzice częściej niż zwykle będą spoglądali w okna, jakby spodziewali się, że mrok za nimi nie jest jeszcze gotów odejść. Niektórzy opuszczają swoje mieszkania, ale nie po to, by hucznie świętować. Na Pokątnej można natrafić na mały, skromny kiermasz, gdzie handlarze oferują suszone jabłka, przyprawy i magiczne świece, a w powietrzu unosi się zapach cynamonu i goździków. W świątyniach, wśród woni kadzideł, odprawiane są ciche modlitwy – za tych, którzy przetrwali, i za tych, którym się nie udało. Nadszedł czas równowagi i przejścia w ponure półrocze. W tym roku Mabon zdaje się bardziej niż kiedykolwiek przypominać, że ciemność nie jest symbolem wyłącznie nadchodzącej zimy. Jest też symbolem naszych czasów. OłtarzMimo tragedii, jaka niedawno spadła na Londyn, czarodzieje nie utracili swojej wiary w Matkę. Nawet pomimo kontrowersji wokół ocalenia siedziby przed ogniem, wiele osób przybyło do Kowenu Whitecroft, by złożyć ofiarę, ofiarować modlitwę lub zapalić świecę w intencji bliskich. Niektórzy czynili to z nadzieją na lepsze jutro, inni w geście wdzięczności za to, że przetrwali Spaloną Noc. Ci, którzy mieli odpowiednie umiejętności lub pieniądze, przynieśli starannie przygotowane dary – pachnące zioła związane w misterne pęczki, woskowe świece, ręcznie haftowane chusty czy kosze pełne dorodnych plonów. Szczególnym uznaniem cieszyły się drobne rzeźby z drewna lub kamienia, przedstawiające symbole odrodzenia i ochrony. Najpopularniejsza z run – Wunjo – zapadnie w pamięci zebranych jako symbol wydarzenia. Nie wszyscy jednak mogli pozwolić sobie na takie ofiary. Biedniejsi czarodzieje, nie mając dostępu do cenniejszych darów, musieli wykazać się pomysłowością. Wielu z nich własnoręcznie splatało tradycyjne wieńce z gałązek, szyszek i suchych kwiatów – jedni z wprawą, inni z trudem, wkładając w to całe serce. Efekty bywały różne. Starsze czystokrwiste damy, które z dumą przechadzały się między ofiarnymi darami, nie mogły powstrzymać się od złośliwych uwag. – Co za koszmar! – szeptała jedna z nich, z niesmakiem spoglądając na nieforemny wianek spleciony z pożółkłych liści. – A to? To wygląda jak gniazdo gołębia, ci ludzie są szaleni... – dodawała druga, spoglądając na czyjąś nieudolną próbę wykonania tradycyjnej ozdoby. Nie brakowało jednak i tych, którzy przychodzili nie tylko z własnymi darami, ale i chęcią pomocy. Młodsze pokolenie często oferowało swoją różdżkę, by magicznie wzmocnić i upiększyć wieńce tych, którzy nie mieli zdolności manualnych. Niektórzy po cichu przekazywali garść galeonów, by mniej zamożni mogli kupić odpowiednie dary. Kapłani przyjmowali wszystko z równą powagą – bo choć niektóre ofiary były skromne, liczyła się w nich intencja. Wielki święty ogień płonął jasno, pochłaniając je i unosząc je ku bogom. Wśród płomieni trzaskały wysuszone gałęzie, topiły się świece, a wonne zioła rozsiewały w powietrzu aromatyczny dym. Modlitwy cicho szeptane przez tłum mieszały się z trzaskiem ognia, a nad placem unosiła się ulotna nadzieja, że po tej nocy nadejdzie wreszcie lepszy dzień. No, chyba że ktoś po Spalonej Nocy wyjątkowo bał się ognia. Ulica PokątnaAtmosfera Pokątnej daleka była od beztroskiego świętowania. Pojedynczy czarodzieje przechadzali się wokół straganów, gdzie sadownicy, zielarze i rzemieślnicy próbowali sprzedać to, co zdołali ocalić lub naprędce przygotować po Spalonej Nocy. Ceny były wysokie – zbyt wysokie dla wielu, ale mało kto się skarżył. Wszyscy wiedzieli, jak wielkie straty poniosło miasto. Wielu handlarzy dumnie eksponowało tabliczki z informacją, że część zysków przeznaczą na odbudowę swoich domów, sklepów czy warsztatów. Najbardziej pożądane były podstawowe produkty – dynie, jabłka, mąka, miód. W niektórych miejscach ustawiono się w kolejkach, ale nie każdy odchodził z pełnymi rękami. Niektóre towary po prostu nie dotarły. Ci, którzy przyszli z samego rana, zdążyli jeszcze kupić worki suszonych ziół, przetwory i drewno. Wieczorem na straganach pozostawały jedynie droższe, bardziej luksusowe towary albo te, które jeszcze przed rokiem uchodziłyby za przeciętne. Niektórzy rzemieślnicy w ogóle nie rozłożyli swoich straganów. Nie mieli już czego sprzedawać. Inni próbowali wzbogacić się na sprzedaży szmelcu, oferując przedmioty o wątpliwej jakości, wśród których można było znaleźć źle wypalone garnki czy szaty utkane z grubego, niezbyt przyjemnego w dotyku lnu. Ale były też przedmioty naprawdę niezwykłe – nieliczne, ale warte każdej ceny. Uroczysta kolacjaTegoroczna kolacja Mabon była odbiciem tego, jak bardzo Spalona Noc wpłynęła na losy czarodziejów w Londynie. Dla jednych był to czas refleksji, dla innych – próba zachowania choćby resztek normalności w świecie, który wciąż pachniał dymem i zgliszczami. Ci, którzy stracili swoje domy, spędzili ten wieczór u dalszej rodziny lub w zbiorowych schronieniach organizowanych przez społeczność czarodziejów. W takich miejscach panowała ciepła, choć nieco przygnębiająca atmosfera – próbowano podtrzymać tradycję, lecz jedzenie było skromne. Królowały duszone warzywa – głównie dynia, ziemniaki, pietruszka i pasternak – podawane z wyjątkowo skromnymi kawałkami solonego mięsa lub ryb, które łatwo było przechowywać. Często sięgano po chleb na zakwasie i gęste, aromatyczne zupy, które można było przygotować w dużych ilościach. Do picia serwowano jabłkowy cydr lub grzane piwo z dodatkiem goździków i miodu, choć wielu decydowało się na herbatę z dzikiej róży lub lipy – tańszą, lecz równie rozgrzewającą. W rodzinach, które nie odczuły skutków Spalonej Nocy tak dotkliwie, Mabon było niemal takie jak zawsze – ciepłe, rodzinne, obfite. W majętnych domach czystokrwistych rodów stoły uginały się pod ciężarem wykwintnych potraw. Na złoconych półmiskach spoczywały pieczone przepiórki nadziewane kasztanami i żurawiną, placki dyniowe o delikatnym, korzennym aromacie i chrupiące paszteciki z dziczyzną oraz leśnymi grzybami. Popularnością cieszyły się pieczone jabłka podane z kremowym sosem waniliowym, a także kandyzowane orzechy i dyniowe ciasta. Starsze, czystokrwiste ciotki nie próżnowały sobie z żartów – bo przecież pieczone, osmolone jabłka stały się symbolem płonącej Doliny Godryka. Ale przecież Dolina płonęła ku Jego czci... Z napojów dominowały dojrzewające przez lata wina, wzmacniane nalewki oraz gęste, słodkie miody pitne podawane w zdobionych kielichach. Nie wszyscy jednak potrafili cieszyć się świątecznym wieczorem. Nawet w najbogatszych domach niektóre miejsca przy stole pozostały puste – dla tych, którzy nie przeżyli Spalonej Nocy. A gdzieś, w mniej dostrzegalnych zakamarkach Londynu, ktoś spożywał swoją skromną kolację samotnie, w milczeniu, z myślą, że Anglia zmieniła się bezpowrotnie. RE: [Jesień 1972] Mabon - Eutierria - 21.03.2025 Informacje techniczneZadanie główne – Uroczysta KolacjaSCENARIUSZ Zadanie główne polega na wyprawieniu uroczystej, rodzinnej kolacji. Z podkreśleniem rodzinnej – postacie niezależne znajdujące się w czarodziejskich rodzinach wyjątkowo nalegają na to, aby wasze postacie spędziły ten czas z nimi, wspólnie, przy wielkim stole. Dla konserwatywnych, czystokrwistych rodów, to czas wielkiego zwycięstwa. Inni spoglądają na ostatnie wydarzenia z niepokojem, strachem – potrzebują nadziei, a nadzieja związana jest z posiadaniem was blisko. W poście wyżej znajduje się fabularna zaczepka wraz z wypisanymi potrawami, żeby było wam łatwiej to wszystko zorganizować. Osoby, które posiadają rodziców, otrzymują zadanie spędzenia czasu z nimi. Większe rodziny (na przykład duże czystokrwiste rody) mogą gromadzić się tego dnia w większym gronie (wraz irytującymi ciociami!), ale ogólnym zadaniem jest napisanie rodzinnej sesji w klimacie jedzenia wspólnie „uroczystej” kolacji. Osoby w wyjątkowych sytuacjach: Zawady Sierota, Wydziedziczony Dziedzic lub napięta sytuacja fabularna, która sprawia, że postać nie zostanie zaproszona na kolację przez rodziców lub innych członków najbliższej rodziny (brat, siostra, wujek, ciocia, babcia, dziadek...). Mugolaki, których rodzina nie obchodzi Mabon. Wszyscy mogą podpiąć się pod najbliższą wam rodzinę – zostać zaproszonymi lub wprosić się na ich kolację, ale zanim napiszecie taką sesję, musicie skontaktować się ze mną indywidualnie dla potwierdzenia, że wasza sytuacja wpisuje się w ten punkt. W przypadku mugolaków bez rodziny obchodzącej Mabon – jeżeli nie posiadacie absolutnie nikogo, nawet znajomych, których możecie odwiedzić w ten dzień, zaliczę wam słowa do odznaki bez wykonywania zadania głównego, o ile napiszecie post liczący 500 słów o tym, co wasza postać uważa o Równonocy Jesiennej i jej tradycjach. Wykonanie tego zadania liczy się jako rozegranie scenariusza, ale tylko jeżeli napiszecie wokół uroczystej kolacji pełną sesję fabularną. Pozostałe zadania tego wydarzenia scenariuszami nie są. Odznaka wydarzeniaUroczysta Kolacja Mabon 30PD Warunkiem otrzymania odznaki jest wzięcie udziału w uroczystej kolacji i napisanie w ramach wydarzenia łącznie 2000 słów. W to wymaganie wliczają się posty z innych wątków wydarzenia (czyli możecie doliczyć posty związane z zakupami i składaniem darów). Zdobycie osiągnięcia liczy się jako uczestnictwo w sabacie do odznaki Podczas Mabon smacznie spałem. Zadanie poboczne – DaryZadanie polega na złożeniu ofiary w postaci własnego wyrobu rzemieślniczego. Jego jakość określa się rzutem k100 z następującymi modyfikatorami:
Te wyniki mają swoje ukryte efekty, które na ten moment pozostają niejawne. Zadanie poboczne – Zakupy na PokątnejOdwiedzenie wątku kiermaszu na Pokątnej pozwala na zakup jednego z dwóch poniższych przedmiotów, ale nie mogą zrobić tego osoby z zawadą Biedak. Bogacze mogą kupić dwie sztuki. Kasztanowa Peleryna – Uszyta z ciemnozielonej, grubej tkaniny, zdobiona wyszywanymi złotą nicią liśćmi dębu i kasztana. Materiał wydaje się szorstki w dotyku, ale peleryna dobrze układa się na ciele i czarodziej ją noszący czuje się w niej dobrze. Niezwykłłą jej cechą jest czar nań rzucony – właściciel ma wrażenie, że peleryna ostrzega go przed ludźmi, którzy mają złe intencje. (Bonus: W trzech wybranych sesjach, w których postać nosi płaszcz, nie musi rzucać kością Strach przed imieniem ani Trauma Ognia.) Owoce ususzone w popiele – Mały, drewniany koszyczek wypełniony czarnymi, matowymi owocami, które na pierwszy rzut oka wyglądały na zwęglone. W rzeczywistości były to owoce uratowane z sadów, które spłonęły w czasie Spalonej Nocy. Po zjedzeniu jednego z nich w ustach pojawiał się słodki, przydymiony smak, a na krótki moment osoba, która je spożyła, czuła, jakby przez jej ciało przepłynęło ciepło dawno minionego lata. (Bonus: Spożycie owoców działa w identyczny sposób do zażywania eliksirów na Bezsenność i niweluje wszelkie inne negatywne efekty, które utrudniają zaśnięcie. Postać zapada w słodki, odprężający sen i następnego dnia czuje się bardzo energiczna – otrzymuje +5 oczek do każdego wykonanego rzutu.) Fabularne wątki MabonZadania związane z Kiermaszem oraz Ołtarzem należy wykonać w jednym z dwóch wątków głównych wydarzenia – na ulicy Pokątnej lub ulicy Whitecroft. Dla ułatwienia przypominam, że zgodnie ze Spalonymi Kartami Kowen nie ucierpiał w wyniku pożarów. Opis stanu placu na ulicy Pokątnej został opisany w fabularnym wstępie. RE: [Jesień 1972] Mabon - Eutierria - 21.03.2025 Kody do zgłaszania się po punktyKod: [b]Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne)[/b]Kod: [b]Zadanie poboczne - Dary[/b]Kod: [b]Zadanie poboczne - Zakupy na Pokątnej[/b]RE: [Jesień 1972] Mabon - Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.11.2025 Zadanie poboczne - Zakupy na Pokątnej Zakupione przedmioty: 2 x kasztanową pelerynę poproszę Link do fabularnego posta: post Zadanie poboczne - Dary Link do rzutu: tu Link do posta z kładzeniem darów na ołtarzu: tu Intencja: (...) "O tym, że chciałaby, aby nadal wszystko układało się po ich myśli, by byli tylko i wyłącznie bardziej szczęśliwi." adnotacja moderatora
Dopisane. @Geraldine Greengrass-Yaxley RE: [Jesień 1972] Mabon - Dora Crawford - 01.12.2025 Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne) Z kim spędzałem Mabon: Z Longbottomami i tatą w Warowni Linki do postów (2000 słów): Kolacja=1533, Ołtarz=544 Zadanie poboczne - Dary Link do rzutu: klik Link do posta z kładzeniem darów na ołtarzu: klik Intencja: "pomyślność, zdrowie, ale i przede wszystkim spokój ducha - ona, jej rodzina i Longbottomowie potrzebowali chociaż chwili wytchnienia po ostatnich wydarzeniach." Zadanie poboczne - Zakupy na Pokątnej Zakupione przedmioty: Kasztanowa peleryna x1 Link do fabularnego posta: klik adnotacja moderatora
Dopisane. @Dora Crawford RE: [Jesień 1972] Mabon - Brenna Longbottom - 02.12.2025 Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne) Z kim spędzałem Mabon: z rodziną Linki do postów (2000 słów): w tej sesji - z kolacją z okazji Mabon - jest ponad 2 k Zadanie poboczne - Zakupy na Pokątnej Zakupione przedmioty:Kasztanowa pelerynax1 i owoce ususzone w popielex1 (przewaga bogacz) Link do fabularnego posta: Pelerynax1, Owocex1 Zadanie poboczne - Dary Link do rzutu: https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4915&pid=72357#pid72357 Link do posta z kładzeniem darów na ołtarzu: https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4609&pid=76685#pid76685 Intencja: „wyszeptała cichą, krótką modlitwę o dobrobyt dla swojej rodziny” adnotacja moderatora
Dopisane. @Brenna Longbottom RE: [Jesień 1972] Mabon - Baldwin Malfoy - 25.12.2025 Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne) Z kim spędzałem Mabon: Rodzice i siostra (NPC) w rodzinnym domu w posiadłości Malfoy'ów w Oxfordshire Linki do postów (2000 słów): klik Zadanie poboczne - Dary Link do rzutu: 104 w tym poście Link do posta z kładzeniem darów na ołtarzu: tutaj Intencja: Cytat:Oddając myślał o intencji. Czego pragnął? Czego mógł pragnąć teraz, gdy popiół wreszcie opadł? Może szczęścia dla Lorraine? Dla Scarlett. Dla Heli. Po co więcej? adnotacja moderatora
Dopisane. @Baldwin Malfoy RE: [Jesień 1972] Mabon - Guinevere McGonagall - 25.01.2026 Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne) Z kim spędzałem Mabon: z dziadkami i pradziadkiem Linki do postów (2000 słów): 480 (kolacja) + 2847 (kiermasz) Zadanie poboczne - Dary Link do rzutu: klik Link do posta z kładzeniem darów na ołtarzu: klik Intencja: „Myślała przy tym o pomyślności dla swojej rodziny. Żeby runa, jaką dziadkowie mieli w domu, nie narobiła więcej szkód. I żeby na wykopaliskach nie mieli groźnych wypadków.” Zadanie poboczne - Zakupy na Pokątnej Zakupione przedmioty: Owoce ususzone w popiele Link do fabularnego posta: klik adnotacja moderatora
Dopisane. @Guinevere McGonagall RE: [Jesień 1972] Mabon - Alexander Mulciber - 29.01.2026 Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne) Z kim spędzałem Mabon: z resztą Mulciberów na uroczystej rodzinnej kolacji (babcia, mama, prawie-że-siostra, kuzynostwo) Linki do postów (2000 słów): klik adnotacja moderatora
Dopisane. @Alexander Mulciber RE: [Jesień 1972] Mabon - Charlotte Mulciber - 29.01.2026 Odznaka wydarzenia (Zadanie Główne) Z kim spędzałem Mabon: z resztą Mulciberów na uroczystej rodzinnej kolacji w Mulciber Manor Linki do postów (2000 słów): klik (3851 słów) adnotacja moderatora
Dopisane. @Charlotte Mulciber |