Secrets of London
Larisa Gregorovitch - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109)
+---- Dział: Przyjęci do gry (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=38)
+---- Wątek: Larisa Gregorovitch (/showthread.php?tid=5011)



Larisa Gregorovitch - Larisa Gregorovitch - 29.07.2025

Larisa Gregorovitch

Urodzenie: 17.06.1928 (bliźnięta, numerologiczna ósemka)
Stan cywilny: Mężatka
Nazwisko panieńskie: Gaunt
Krew: Czysta, dziedzictwo slytherina
Zamieszkanie: Little Hangleton
Pochodzenie: Urodzona na angielskiej ziemi, jako ewidentny zawód dla swojego ojca - w końcu miała być chłopcem. Tym upragnionym, który przedłużyłby linię wymierającego rodu. Jej matka, z domu Macmillan, nigdy nie była przesadnie wylewną kobietą, szczególnie że poporodowe komplikacje odebrały jej możliwość posiadania większej ilości dzieci. Z tego też powodu całkowicie poświęciła się wierze, pełniąc posługę kapłańską w kowenie Whitecroft. Ojciec Larisy natomiast, zmarł w 1955 roku, zdjęty oddechem mojry.
Zanim jeszcze ukończyła Hogwart, została zapoznana z Gregorovitchem - różdżkarzem, z którym związek zacementowały rodzinne umowy, a po zakończeniu jej nauki stali się małżeństwem, doczekując także potomstwa.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉○○
Nekromancja: ◉◉◉◉○
Translokacja: ○○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ○○○○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ◉◉◉○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: Róg bazyliszka, cis, 13 cali, sztywna
Zwierzę totemiczne: Wyspiarek zbroczony
Aura: Brudna zieleń zmieszana z czerwienią i pokryta pajęczyną czerni
O zdolnościach: Zawsze tkwiła w niej jakaś dziwna fascynacja czarną magią i sztukami nekromantycznymi - dziwna dla każdego, kto nie znał tajemnicy rodu Gauntów, bo Larisa zawsze z jakąś ponurą ochotą zrzucała to na karb szeptów, które rozbrzmiewały w jej głowie. Czasem było o wiele łatwiej zgodzić się z nimi, niż stawać do nich w opozycji, dlatego się uczyła. Uczyła wykorzystywać emocje i puszczać je wolno. Uczyła się znajdować ulgę w złośliwościach i gwałtowności. Studiowała magiczne sztuki, zagłębiając się w stare woluminy, które tkwiły w rodzinnej biblioteczce, a które ciężko było dostać nawet w tych mało legalnych księgarniach.
Jej samej jednak, z własnej nieprzymuszonej woli, przyjemność zawsze sprawiało rzemiosło. Mozolna sztuka wykonywania czegoś własnymi rękoma i wydobywania kształtu z niepozornych kawałków drewna. Kiedy była młodsza, fascynowała ją też sztuka mieszania ludziom w głowach, ale jak bardzo można było na tym polegać, kiedy samemu miało się w swojej mętlik? Reszta dziedzin zwyczajnie szła w odstawkę, szczególnie gdy zajęła się dorosłym życiem, rolą żony i wsparcia w biznesie jej męża. Jej piętą achillesową od zawsze było kształtowanie - wyczarowanie czegoś z powietrza wydawało się problematyczne i szło jej opornie, a jej kondycja fizyczna całe życie pozostawiała wiele do życzenia.

Wężoustość II: Zawsze lubiła towarzystwo węży, a te zdawały się odwzajemniać tę sympatię. Larisa więc zadbała o to, by rozumieć je jeszcze lepiej, poprzez pogłębianie swojej wiedzy przyrodniczej. Niektórzy pewnie mogą odnieść wrażenie, że czasem woli rozmawiać z nimi jak z ludźmi.
Dziecko czystej krwi I: Wychowała się w ważnej, czystokrwistej rodzinie, ale to słowa jej przodka zawsze miały na nią największy wpływ. Uczyła się historii na życiu swych przodków i kiedyś frustrowały ja wszelkie rozbieżności między tym co miała w głowie, a historycznymi zapisami.
Tworzenie przedmiotów drewnianych II: Nie wiedziała czemu, ale zawsze pociągało ją coś w fakcie, że z niepozornego kawałka drewna można stworzyć zupełnie nowy przedmiot. Nadać mu duszę. A najbardziej sobie w tym ukochała różdżkarstwo.
Kaletnictwo II: Węże Gauntów nie odchodziły na zawsze - ich fragment zawsze pozostawał w jakiejś formie z ich właścicielami. Dla innych był to wyraz zepsucia, dla nich forma uznania. Oprawa i przerabianie skóry było więc umiejętnością, która wykiełkowała z tego cyklu.
Opieka nad magicznymi stworzeniami I: O węże trzeba było się nauczyć dbać, szczególnie kiedy towarzyszyły jej od dziecka.
Znajomość półświatka I: Kim byłby czarnoksiężnik bez odpowiednich kontaktów? Larisa zna kogo trzeba, dla lepszego obrotu w biznesie.
Język rosyjski I: Nauczyła się go dla męża, żeby lepiej zrozumiał momentami co o nim myśli.
Diabelskie podszepty 0: Największym wrogiem małej dziewczynki jest głos starego mężczyzny, który rozbrzmiewa w jej głowie - w przypadku Larisy było to niezwykle dosłowne i ukształtowało całe jej życie, w pewien sposób odrywając od rzeczywistości. Rodzina była tym faktem zachwycona, rozpływając się w swym dziedzictwie, które wciąż wyraźnie krążyło w ich krwi i ona, powoli z czasem, też zaczęła być z tego niezwykle dumna.
Taniec rytualny 0: Jej matka i częste wizyty w kowenie pozwoliły Larisie na przyswojenie sztuki tego, jak najlepiej przypodobać się bogini. Wystarczy taniec, by natura nagięła się w odpowiedzi na modły, zmieniając panująca pogodę.
Popularność 0: Rozpoznawalna w kręgach czystokrwistych rodzin i wśród klientów Różdżek Gregorovitcha.

Bezsenność II: Ciężko jej spać, a w głowie miesza jej tak samo szept Salazara, jak i jej własne szaleństwo i błędy.
Brudny sekret II: Zbrodnia to niesłychana, pani zabiła pana. Nie męża, bo jego kochała i kocha miłością niezdrową, ale syn nie był już takim szczęściarzem. Zamordowała go pewnego razu w gniewie, kiedy sprzeniewierzył się czystokrwistym wartościom, wiążąc z mugolackim chłopcem. Potem w rozpaczy próbowała przywrócić go do życia, ale nieudane zaklęcie sprawiło, że już na zawsze został ghoulem.
Jego nowy status nieumarłego zwrócił uwagę służb porządkowych - przeprowadzone przez brygadzistów śledztwo nie wykazało wiele, bo młody Gregorovitch zwyczajnie kłamał. Jako winowajcę wskazał swojego kochanka; "przyjaciela", który chcąc wydobyć informacje o Czarnej Różdżce torturował go, zabił, a następnie ożywił, by lepiej przekonać go do współpracy. Chłopca do tej pory nie pochwycono.
Choroba genetyczna - Srebrzyca I: Choroba toczy ją od najmłodszych lat, przez co po ciele przemieszcza się srebrzysta wysypka, a jej oczy barwią się na charakterystyczny kolor.
Porywczy I: Zawsze miała problem z kontrolowaniem swojego charakteru, a z wiekiem jej cierpliwość tylko się zmniejszyła.
Uczulenie I: Uczulenie na raptuśnik.
Uzależnienie I: Pali papierosy w dużych ilościach.
Zazdrosny I: Początkowy dystans, właściwy chyba aranżowanemu małżeństwo, przerodził się w głębokie uczucie. Czy zdrowe, to już inna kwestia.
Świniowstręt I: Świnie są obrzydliwe i czystokrwisty czarodziej nie powinien nigdy przebywać w ich otoczeniu.
Edukacja: Tiara przydziału odesłała ja do Slytherinu, dokładnie tam gdzie powinna. Była zdolną i przykładną uczennicą, która wykazywała zainteresowanie urokami, a także eliksirami. Jej oceny utrzymywały się na dobrym, godnym pochwał poziomie, nawet jeśli nad niektórymi lekcjami, takimi jak onms lub zielarstwo, musiała spędzić nieco więcej czasu. Przykładna nauka i uczniowska postawa sprawiła, że na piątym roku została prefektem, a na siódmym - prefektem naczelnym.
Doświadczenie: Od razu po szkole wyszła za mąż i zaczęła wspierać męża w jego różdżkarskim biznesie.
Aktualne miejsce pracy: Różdżki Gregorovitcha
Cechy szczególne: Srebrne oczy i przemieszczająca się po ciele, srebrna wysypka.
Rozpoznawalność: Poziom IV
Czystokrwista czarownica, obracająca się w czystokrwistych kręgach, ale też przewijająca się wśród osób zainteresowanych czarnomagicznymi przedmiotami. Pracuje jako różdżkarz, razem ze swoim mężem Mykewem, w sławnych Różdżkach Gregorovitcha, które można znaleźć na Carkit Markett.

Wskazówki dla Mistrza Gry




RE: Larisa Gregorovitch - Eutierria - 10.10.2025

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD






RE: Larisa Gregorovitch - Eutierria - 10.10.2025

zebrane odznaki

Przygoda się rozpoczęła
Izba pamięci - Trzeci plebiscyt SoLa



RE: Larisa Gregorovitch - Larisa Gregorovitch - 10.10.2025


But the horror... the horror was for love.
The things we do for love like this are ugly, mad, full of sweat and regret.
This love burns you and maims you and twists you inside out.
It is a monstrous love, and it makes monsters of us all.








— Here in the darkness I know myself. —


What are you doing, you wretch, killing your own son, burning him, it's the same old story, it starts with a lamb and ends with the murder of the person you should love most.


[Obrazek: 560de864efaaa44ec5ae38ab02c0a861.jpg]  [Obrazek: c7de0fe9b2f8633a0d7e9fb3cbad411b.jpg]  [Obrazek: f77038b69a25014d8338f92ad9158a23.jpg]


You give love a little shove and it becomes terror.



W lustrze Ain Eingarp widzę... własny nagrobek. Bogin przyjmuje przy mnie formę... mnie, szczęśliwej. Pozbawionej krwi na rękach i śmiechu starca w głowie. Amortencja pachnie mi... pasta do drewna, żywicą, żelazem. Moje ulubione zaklęcie to... wskrzeszenia. Mój patronus przyjmuje formę... wyspiarka zbroczonego. A przynajmniej przyjąłby taką, gdyby udało mi się wyczarować go chociaż raz. Wróżbiarstwo to dla mnie... zabobony.Czarna magia? Cóż... przesiąkam nią coraz bardziej i nieuchronnie.Za swoje największe osiągnięcie uważam... pokochanie mojego męża.Stoję po stronie... ambicji mojego przodka. Moje serce należy do... Mykewa.