• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Gabriel Montbel

Gabriel Montbel
mały książę
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
II
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#1
22.12.2025, 00:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.06.2026, 21:15 przez Morrigan.)  

Jean Baptiste François Gabriel de la Rochefoucauld Montbel

Urodzenie: 27 września 1602, Waga, numerologiczna 9 (Misjonarz)
Stan cywilny: kawaler
Nazwisko panieńskie: Montbel
Krew: czysta, wampir
Zamieszkanie: posiadłość na obrzeżach Poisy, Francja | od 12.09 gość w rezydencji Lucy Rosewood w hrabstwie Somerset niedaleko Bath
Pochodzenie: Urodzony na początku XVII wieku na terenie Royaume de France, nigdy nie miał szans poznać swoich rodziców, zabitych podczas podróży, gdy był niemowlęciem. Cudem odratowany, otrzymał od mugolskiej rodziny nazwisko i dach nad głową oraz wsparcie, gdy okazało się, że jest uzdolniony magicznie. Do Anglii trafił pod koniec sierpnia, w poszukiwaniu zemsty.
Kształtowanie: ○○○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ○○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉◉○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉○○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉◉○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: drzewo różane, włos z głowy wili, 12 cali, giętka
Zwierzę totemiczne: kot
Aura: czarna
O zdolnościach:Mężczyzna jest wybitnym specjalistą w magii zauroczeń, specjalizującym się w dziedzinie hipnozy i magipsychiatri. Ponieważ przemiana w wampira zachowała jego ciało w niezmienionej formie - ma atletyczną budowę i sprawnie posługuje się bronią białą. Świetnie orientuje się we współczesnym świecie, zarówno czarodziejów, jak i mugoli, mając szansę poznawać historię przez doświadczenie a nie ze stron podręczników. Na swoim pożywieniu ludziach zna się zarówno od strony psychicznej, ale też fizycznej - z wykształcenia uzdrowiciel, poszerzał swoją wiedzę o anatomii i leczeniu ran już jako wampir, w wątpliwy moralnie sposób testując różne nowinki medyczne na przetrzymywanych więźniach. Hobbistycznie - zapalony ogrodnik, jego wielką dumą był różany ogród otaczający francuską posesję. Z czasów dworskiej Francji pozostały mu umiejętności interpersonalne oraz pewna świadomość i podstawowa wiedza sztuk nekromantycznych, przed wiekami o wiele łatwiej dostępna niż obecnie. W pozostałych dziedzinach jest kiepski, żeby nie powiedzieć beznadziejny. Zwłaszcza kształtowanie przedmiotów czy transmutowanie jednego w drugi idzie mu wyjątkowo topornie.

Zielone palce 0: Przewaga rodowa.
Niewidzialny 0: Bardzo popularny przed laty towarzysz zabaw i rozmów ale na kontynencie. W Anglii jest obecnie tylko przyjezdnym. Nieznajomym, którego można spotkać pod osłoną nocy, a który z łatwością może wymazać to wspomnienie z pamięci.
Żywy Trup II: Nie został przemieniony przez innego wampira, a pochwycony i wynaturzony nekromantycznym zaklęciem przez kultystów, których rozgromieniem miał się zająć w 1640 jego oddział. Choć Gabriel jako uzdrowiciel pozostawał zwykle na tylnej linii, jako jedeny przeżył krwawe starcie, by finalnie trafił na stół ofiarny wyznawców Bezskórego. Przebieg rytuału zdecydowanie nie poszedł po myśli odprawiających go ludzi - omyłkowo ożywili swoją ofiarę, stając się jej pierwszym wampirzym posiłkiem.
Hipnoza III: Podstawowy sposób radzenia sobie z problemami - zapomnieć o nich. Czy raczej, sprawić, żeby inni zapomnieli. Nigdy nie rozstaje się ze swoim kopertowym zegarkiem z wygrawerowaną na nim różą, który pełni rolę wahadełka.
Leczenie III: Jeszcze w czasach szkolnych wykazywał talent w kierunku uzdrowicielstwa. Odebrał w tym zakresie - jak na początek XVII wieku - zadowalające wykształcenie. Po przemianie w wampira kontynuował rozwijanie swojej wiedzy przez eksperymenty na więźniach. Z powodu wieloletniego uwięzienia, niestety przespał początki chirurgii, ale po opuszczeniu krypty w 1923 pospiesznie nadrabiał zaległości. Zafascynowany psychoanalizą wszedł w kontakt z szefem prywatnej kliniki magipsychiatrycznej i trybem wieczorowym udało mu się uzyskać oficjalne uprawnienia. Przez lata pozostawał prywatnym psychoterapeutom ludzi z wyższych sfer, nie mając najmniejszych skrupułów w usuwaniu nieprzyjemnych wspomnień z życia tych, których potem mógł osuszyć nie tylko z gotówki.
Język angielski I: Ciasna relacja geopolityczna Anglii i Francji sprawiła, że bardzo szybko nauczył się angielskiego w stopniu pozwalającym mu wyłapywać z rozmów wszelkie aluzje i półsłówka. Może z powodzeniem naśladować uniwersytecki akcent, udając wysoko urodzonego mieszkańca Wysp, preferując jednak po złośliwości wykrzywiać słowa akcentem francuskim.
Szermierka I: Jego ludzkie ciało wytrenowane zostało do walki, a pamięć mięśniowa po przemianie pozostała. Doskonale odnajduje się w walce bronią białą.

Światłowstręt II: Nawet jeśli nie został przemieniony przez innego wampira, dotyka go ta sama alergia na słońce co wszystkich długozębych nieumarłych. Choć zawsze psioczył na Anglię, podoba mu się lokalny klimat, który zazwyczaj przewiduje bardzo duże zachmurzenie.
Łaknienie krwi I: Nowe angielskie środowisko, wymaga powolnego ukorzenienia się. Nie posiada stałego i bezpiecznego dostępu do krwi, na szczęście jego urok osobisty lub przy cięższych przypadkach talent do uroków i wymazywania wspomnień, zapewniają mu w miarę komfortowe nieżycie.
Awersja do czosnku I: Gabriel pyszni się faktem, że nie jest jak inne wampiry. Widać go w lustrze, wchodzi sobie do budynków według własnej woli, a przed laty nosił srebrną biżuterię chętniej niż złotą. Jest tylko ta jedna przeklęta roślina, która momentalnie wzbudza w nim odruch wymiotny. W okolicy choćby czosnkowej woni zachowuje się jak kot wrzucony do wanny.
Mizantrop I (jasnowidzowie): Kiedy był jeszcze żywy, usłyszał na swój temat przepowiednię, która spełniła się boleśnie i przewrotnie. Pozorne ostrzeżenie sprowadziło na niego klątwę, którą musi nosić do dnia dzisiejszego. Dlatego też nienawidzi jasnowidzów pasjami. Kiedyś ich zabijał. Dziś unika jak światła słonecznego.
Uparciuch I: Niektórzy mogliby to nazwać obsesją, kto inny doda, że to cecha całego wampirzego rodzaju. Jak już raz poweźmie decyzję, szalenie trudno odwrócić go z obranego szlaku. Niektórym się udaje, ale to unikatowe zjawisko.
Drobny lęk I (pochowanie żywcem): Kilka dni przed wybuchem Rewolucji Francuskiej, społeczność francuskich wampirów zrzuciła go ze stołka swojego lidera i skazała na półtorawieczną karę, wykonaną przez zamknięcie go w jego rodzinnym grobowcu. Od tego czasu mężczyzna miewa ataki paniki, nawet jeśli przypadkowo nieco ciaśniej owinie się kołdrą.
Porywczy I: Nie jest mistrzem empatii, łatwo za to poddaje się emocjonalnym impulsom.
Brak energii I: Nie jest w stanie czarować w pełnię. Do dziś nie wie z czego to wynika, zwykle tę noc przesypia.
Sierota I: Jego zastępcza rodzina dawno umarła, biologicznej nigdy nie odnalazł. Hrabia nie od dziś wie, że może liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
Edukacja:Akademia Magii Beauxbatons
Uczniem był pilnym, jego naturalny talent do opieki nad roślinami ukierunkował go w stronę zawodu uzdrowicielstwa. Szybko nadrobił braki związane z brakiem kulturowego obycia, jako dziecko dał się poznać jako osoba sumienna, o nieco porywczym charakterze, jednak jego upór w dążeniu do celu był odbierany jako zaleta. Mimo specyfiki szkoły nie zdecydował się na rozwój w dziedzinach sztuki, stawiając przede wszystkim na praktyczne umiejętności.
Doświadczenie: Po ukończeniu szkoły został wcielony do oddziału pilnującego porządku na terenach podległych francuskiemu odpowiednikowi rady czarodziejów. Został przeszkolony pod kątem militarnym, ale pełnił tam funkcję uzdrowiciela na drugiej linii. Po przemianie w wampira, zaczął budować od zera swoją pozycję w zupełnie nowych okolicznościach. Zmienił imię na Jean-Baptiste, skupiając się na zemście i szukaniu leku na swoją przypadłość. Zawzięte dążenie do odzyskania kontroli nad swoim życiem doprowadziło go do pełnienia funkcji lidera wampirzej społeczności. Sprzyjało w tym zafałszowanie statusu krwi (wampir pozostaje nieświadomy swojego prawdziwego pochodzenia) dorobienia się sporego majątku i - dzięki manipulacjom w świecie mugoli - tytułu hrabiego de la Rochefoucauld. Finalnie pozycję tę stracił w przeddzień Rewolucji Francuskiej: za łamanie praw czarodziejów oraz wampirów spędził 150 lat zamknięty w swojej rodowej krypcie. Po odzyskaniu wolności, zafascynowany psychoanalizą zdobył uprawnienia magipsychiatry i funkcjonował we francuskiej socjecie, jako doradca i terapeuta. Starym nawykiem obraca się w kręgach czystokrwistych, choć nie operuje porównywalnym do swojego towarzystwa majątkiem, straconym dwa wieki wcześniej.
Aktualne miejsce pracy: bezrobotny
Cechy szczególne: blada skóra poznaczona starymi bliznami
Rozpoznawalność: II – Z wampirzego więzienia został wypuszczony w 1923 i niedługo potem został zmuszony do złożenia wieczystej przysięgi uniemożliwiającej mu wizyty na Wyspach Brytyjskich do czasu śmierci tych, którym przyrzekał. Nastąpiło to dopiero w sierpniu 1972 więc Gabriel z pewnością dla wielu osób jest jak najbardziej nową twarzą. Mogą kojarzyć go jak przez mgłę osoby, które miały okazję odwiedzić dużo wcześniej Francję, gdzie rzeczywiście do 1965 roku brał udział w życiu czystokrwistej society, wybierając z grona najbogatszych swoich pacjentów lub dawców krwi.

Wskazówki dla Mistrza Gry

Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#2
24.01.2026, 18:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.06.2026, 22:16 przez Morrigan.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Porcja potrawki z elfa (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia przestaje odczuwać lęk - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla wegetarian, termin ważności do końca roku 1972)
Porcja kiszonej dziwkapusty (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia czuje się częścią społeczności i tryska charyzmą - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla mięsożerców, termin ważności do końca roku 1972)
Świąteczny pudding (sprawia, że postać zaczyna odczuwać świąteczny nastrój i niekontrolowanie kolęduje, polany brandy zaczyna płonąć, termin ważności do końca roku 1972)
Tajemnicze jajo z kalendarza adwentowego (po otrzymaniu go rzuć do końca kwartału zimowego 1972 kością Jajo z kalendarza)

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
24.01.26 - Utworzenie Karty Postaci1000
24.01.26 - Początkowe wydatki-1000
01.03.26 - Kalendarz adwentowy 202540
21.06.26 - Przygoda się rozpoczęła, Przypudrowany nosek, Zaczepiony30
24.06.26 - Mocny detergent30
— Link do spisu sesji —
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#3
24.01.2026, 18:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.06.2026, 22:16 przez Morrigan.)  

zebrane odznaki

Kalendarz adwentowy 2025
Izba pamięci - Trzeci plebiscyt SoLa
Izba pamięci - Miejsce na podium podczas Trzecich urodzin SoLa
Przygoda się rozpoczęła
Przypudrowany nosek
Zaczepiony
Mocny detergent
mały książę
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
II
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#4
24.01.2026, 18:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2026, 22:39 przez Gabriel Montbel.)  


– magipsychiatra – diva – ogrodnik –

motyw muzyczny ✧ anam cara ✧ korzenie

skąd możemy się znać?

W lustrze Ain Eingarp widzę… siebie pod rękę z panną Rosewood przechadzających się po różanym nocnym ogrodzie Bogin przyjmuje przy mnie formę trumny z wystającymi spod klapy pasami kaftanu bezpieczeństwa, które sięgają po mnie łapczywie Amortencja pachnie mi… różami, migdałami, słodyczą i białą czekoladą Moje ulubione zaklęcie to… operacja na żywym umyśle - hipnoza to mój konik Mój patronus przyjmuje formę… kota Wróżbiarstwo to dla mnie… ciekawa salonowa sztuczka Czarna magia? Cóż… konstrukt społeczny, którym próbuje się utrzymać równowagę pośród śmiertelnej tłuszczy Za swoje największe osiągnięcie uważam… Moje atlasy anatomiczne, które zrobiłem w XVIII wieku. Niestety wszystkie spłonęły Stoję po stronie… Nocy. Słońce mi szkodzi. Moje serce należy do… mon petit L

mały książę
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
II
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#5
08.02.2026, 22:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2026, 22:35 przez Gabriel Montbel.)  

o przeszłości


Do szanownego mistrza Étienne'a de Vaucluse,

Pozwalam sobie napisać kilka słów o młodzieńcu nazwiskiem Montbel, który od kilku lat pobiera nauki w naszej Akademii. Chłopiec nie posiada wdzięku ani ogłady właściwej dzieciom wychowanym w wielkich magicznych rodach Francji, lecz nadrabia to pracowitością tak niezłomną, iż trudno nie żywić dla niego szacunku.

W sprawach zielarstwa oraz wszelkiej opieki nad roślinami przejawia talent niemal instynktowny. Potrafi godzinami doglądać sadzonek, jakby były jego własnym potomstwem. Bywa przy tym porywczy i uparty; gdy uzna, że ma słuszność, gotów jest spierać się z nauczycielem cztery razy starszym od siebie.

Nie dostrzegłem w nim zamiłowania do poezji, muzyki ani innych sztuk cenionych przez nasze towarzystwo. Zawsze wybiera to, co użyteczne. Sądzę, że wyrośnie z niego uzdrowiciel wysokiej próby, o ile życie nauczy go większej cierpliwości wobec ludzi.

Z wyrazami szacunku,

Armand de Villiers, profesor botaniki magicznej

Rok Pański 1632

Montbel ponownie wrócił z patroli bardziej zakrwawiony niż ci, których opatrywał. Nie własną krwią, rzecz jasna. Nigdy nie rozumiałem. Większość uzdrowicieli trzyma się bezpiecznie za linią walk. Gabriel zachowywał się tak, jakby każdy ranny był jego osobistą porażką. Przeklinał, gdy umierali. Kłócił się z dowódcami o zbyt ryzykowne operacje. Potrafił przez dwie doby nie opuszczać namiotu medycznego. Kiedy trafialiśmy na ofiary klątw lub rytuałów czarnej magii, stawał się jeszcze bardziej zawzięty. Pamiętam dziewczynkę, której serce zamieniało się w kamień pod wpływem przekleństwa. Powiedziano mu, że nie ma ratunku. Odpowiedział tylko: „To nie jest diagnoza. To wymówka.”

Nie wiem, czy ze swojej natury był altruistą, czy po prostu nie umiał pogodzić się z przegraną.

Spisane w roku 1764

Większość starszych naszego gatunku postrzega ludzi jak bydło. Hrabia de la Rochefoucauld uważał ich za zagadkę. Potrafił godzinami siedzieć w swojej piwnicy i notować wyniki badań nad swoimi "pacjentami" jak zwykł ich nazywać. Studiował ich z taką samą uwagą, z jaką inni studiują starożytne księgi. Mówił, że człowiek najwięcej zdradza o sobie wtedy, gdy walczy o życie. Było mu autentycznie przykro, gdy umierali, gdy nie był w stanie wydłużyć ich kruchych żyć poza skalę. Żywił się nimi, to fakt, ale zwykle wyrażał się z czułością o swojej małej hodowli. Wielu oskarżało go o sentymentalizm. Bywało gorzej – o herezję. Nigdy jednak nie spotkałem istoty bardziej zafascynowanej człowieczeństwem niż człowiek, który już dawno przestał być człowiekiem.

Paryż, 1957 rok

Nie wiem, czy powinnam pisać te słowa.

Kiedy po raz pierwszy trafiłam do doktora de la Rochefoucauld, od piętnastu lat nie przespałam spokojnie ani jednej nocy. Wspomnienia wracały nieustannie. Dom rodzinny. Krzyki. Strach. Upokorzenia. Powiedział, że pamięć nie jest świętością. Powiedział, że człowiek ma prawo odłożyć ciężar, którego nie jest w stanie dźwigać. Po wielu miesiącach sesji hipnoterapeutycznych część wspomnień zniknęła bezpowrotnie. Nie potrafię opisać ulgi. To było tak, jakby po raz pierwszy od dzieciństwa ktoś otworzył okno w dusznym pokoju.

A potem zaczęliśmy spędzać razem coraz więcej czasu, również poza gabinetem, a ja odkryłam jak słodki potrafi być ból zatopionych w skórze zębów.

Powinnam była wiedzieć lepiej. Był ode mnie starszy o stulecia. Mądrzejszy. Niebezpieczniejszy. Zakochałam się beznadziejnie. Czasem zastanawiam się, czy zrobiłam to sama. Nie pamiętam zbyt wiele detali z tamtego okresu życia, większość przesłania mleczna mgła, przez drogę usłanymi płatkami róż. Teraz czuję już tylko palącą chęć przeprowadzenia się na południe, choć wcale nie chciałam odchodzić. Nie chcę odchodzić Simone, musisz to zrozumieć... Nigdy wcześniej nie byłam tak szczęśliwa. To właśnie sprawia, że wspominam go z takim niepokojem. Nie wiem, czy zostałam uratowana, czy zwyczajnie skazana na inną mękę. Być może jedno i drugie.

Nie zabrał mi wspomnienia róż. Nie mogę uwolnić się od ich zapachu.
mały książę
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
II
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#6
08.02.2026, 22:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.02.2026, 23:37 przez Gabriel Montbel.)  

Wspomnienia i sny


najważniejsza informacja


Gabriel narodził się w zupełnie innym uniwersum, nosił inne imię i sprawiał dużo problemów innym Anglikom. Przybył tu jako NPC, który miał szerzyć ferment. Przebył długą drogę od trzeciego, przez drugi aż do pierwszego planu. Pisany był z barda, z legendy, aż w końcu finalnie z własnego, odrębnego konta.

rozgrywki


• opis
09.08.72, mieszkanie Jonathana • Jonathan, sen, który być może nie był tylko snem...
23.08.72, Aleja Horyzontalna • Theo, spotkanie po spektaklu w The Globe
27.08.72, okolice Hogsmeade • Sen Nocy Letniej
27.08.72, Soho • Hannibal, intensywne zapoznanie
mały książę
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
II
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#7
08.02.2026, 22:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.07.2026, 10:56 przez Gabriel Montbel.)  

Jesień 1972


rozgrywki


01.09, Queen Mary's Garden • William, nieoczekiwane spotkanie w różanym ogrodzie
04.09, Brighton • Jonathan, kilka słów, które musiały paść, choć wcale nie było to pewne.
07.09, Poisy • Lucy, trzecia i ostatnia próba samobójcza
12.09, Brighton • Jonathan, zawiązanie pokoju w dramatycznych okolicznościach latarni morskiej
14,09, okolice Bath • Aaron, hipnotyzerskie remonty
15.09, Maida Vale • Victoria, dostojne zapoznanie
17.09, mugolski klub golfowy • Robert, podejrzliwe zapoznanie
19.09, Maida Vale • Helloise, zielone zapoznanie
20.09, Dziurawy Kocioł • Lucy, pijemy wino i myślimy o sobie gorąco // niepełna
25.09, Trzy Miotły, Hogsmeade • Bertie, leczenie magihipnozą
02.10, kamienica w niemagicznym Londynie • Lucy, sprawa dla agencji - zaginiona tiara
02.10, kamienica Jonathana • Jonathan, Hannibal, Jessie, wywiad z wampirem
7.10, rezydencja Lestrangów • Bal Maskowy
7.10, rezydencja Lestrangów • Atreus, zamaskowane zapoznanie
9.10, Aleja Horyzontalna • Kate, Lucy, malarskie zapoznanie
15.10, senne mary • Lucy, wyśnione miłości
15.10, Maida Vale • William, wyśnione rozpacze i sadzonka
16.10, opactwo Lucy • Lucy, kompulsywny remont
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa