• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District v
1 2 Dalej »
[16.10.1972, Grasmere] I do pieca

[16.10.1972, Grasmere] I do pieca
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#1
02.05.2026, 18:04  ✶  
16.10.1972, wczesny wieczór //

Dzisiejszego dnia pomagała wykluć sowę z jaja, które znalazł Chistopher i Victoria faktycznie pomyślała, że to najwyższy czas, by w końcu zająć się swoim, które znalazła na początku miesiąca, gdy robiła pierwszy obchód po świeżo zakupionej posesji domu. Domu, który nie miał być tym przejściowym, a stałym, wymarzonym. Wzgórza, las, polany i jeziora, malownicze widoki i święty spokój tak od czarodziejów, jak i mugoli – czego chcieć więcej?

Napaliła w kominku w salonie, dnie były już chłodne i co prawda sama nie czuła żadnej różnicy z wesoło trzaskającym ogniem czy nie, ale inni domownicy już owszem. No i… Potrzebowała dzisiaj tego ognia. Odczekała więc, aż się rozpali porządnie, upewniła się, że ma zapas drewna, by było z czego dorzucać tak przez cały wieczór, by wystarczyło przez noc i przez kolejny dzień – bo tym razem nie mogło tutaj zgasnąć. Zresztą poinstruowała o tym również swoją skrzatkę, której wytłumaczyła, co chce zrobić, a ta – skrzacim zwyczajem – przejęła się tematem.

Ostrożnie wyjęła czarne jajo, wyglądające jak zwęglony ziemniak i spokojnie włożyła dłoń do ognia, prosto w największe płomienie, nie przejmując się tym ani trochę (wcześniej podwinęła tylko rękawy koszuli) i upewniła się, że zrobiła tam takie gniazdko, by jajo leżało sobie bezpiecznie. Nie zapaliło się, nie zaczęło się zmniejszać, czy cokolwiek. Victoria w końcu uśmiechnęła się pod nosem, oglądała to zjawisko jeszcze przez chwilę, po czym usiadła na jednym z miękkich foteli i sięgnęła po swój notatnik, wracając do szkicu tekstu, nad którym pracowała. O wynikach swojej pracy dotyczącej eliksirów, jakie opracowała specjalnie dla wampirów.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Victoria Lestrange (259)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa