• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart 24.10.72, Hogsmeade

24.10.72, Hogsmeade
Architekt Ścieżek
my life would be so much easier if i wasn’t a piece of shit
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#1
34 minut(y) temu ✶  
Z tym miejscem nie łączyło go żadne dobre wspomnienie. Odkąd wydostał się spomiędzy cholernych krzewów, zdążył usłyszeć „ah, a pamiętasz, jak byliśmy w szkole i tutaj…” jakieś pięć razy i każdy z nich podrapał go po duszy w ten nieprzyjemny, irytujący sposób. Hogsmeade dobitnie przypominało mu, kim był i w jakich warunkach przyszło mu nabrać kształtu jako człowiek.

No ale biznesy to biznesy, tak? Poczochrał sobie ręką tę burzę czarnych błyszczących loków i lekko przygarbiony wszedł do kolejnego z lokali usługowych z jego przydługiej listy.

– Yooo…? – Rozejrzał się po wnętrzu, czekając na kogokolwiek, kto zamierzał wynurzyć się z pomieszczenia, z którego dobiegał hałas. Niczego nie dotknął. Z rękoma splecionymi na wysokości klatki piersiowej, oglądał to, co tutejsi kowale postanowili wystawić na witrynie, ale nie było tutaj nic skierowanego do ludzi z jego wykształceniem. Ostoją cierpliwości może i nie był, ale też nie wzburzył się, jeśli musiał poczekać dłużej, niż wypadało. A kiedy się ktoś z nim przywitał, to przedstawił swoje oczekiwania możliwie krótko i jasno.

– Potrzebuję tych gwoździ, które wbija się w progi. Zakładam, że wiecie, jak je zrobić lepiej niż ja, ale też… – Sięgnął do kieszeni kurtki, tę ze wszytą wsiąkiewką – się chciałem zapytać, czy da się to ogarnąć. – Położył na blacie nóż z wyszczerbionym ostrzem. Jeden z wielu w jego kolekcji, ale nie lubił tracić żadnego.

Generalnie, może i z wyglądu robił wrażenie obszczymura, ale rozmawiało się z nim konkretnie. Ludzie, widząc typa obitego w tapicerkę jak fotel, zakładali zwykle, że mu te noże potrzebne były do kaletnictwa i nie zadawali zbędnych pytań. Jak je zadali, opowiadał zdawkowo: jestem artystą. I faktycznie palce miał pocięte wielokrotnie.

@Tristan Ward


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: Delyra Dolohov

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Edge (276)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa