Zostawiłem więc ten cały pierdolnik na blacie i poszedłem nalać sobie jeszcze sporą porcję alkoholu, może nawet trochę mocniejszego, bo najwyraźniej moje zdolności manualne wymagały przede wszystkim odpowiedniego dystansu emocjonalnego. Właściwie od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie to, aby zakończyć ten wieczór i położyć się spać, tylko skutecznie zajmowałem się wszystkim innym, żeby nie musieć się nad tym zastanawiać, nie wiedziałem w końcu, czy powinienem był kłaść się we własnym łóżku, tuż obok dowodu dzisiejszej porażki, czy też nadal przewidywano dla mnie połówkę materaca na dole, pół kołdry i jedną całą poduszkę. Po jakimś czasie odstawiłem naczynie, przetarłem dłonią twarz, wyszedłem z kuchni i ruszyłem sprawdzić, co z moją dziewczyną - o tej porze pewnie już spała, ale nie miałem pewności, czy rzeczywiście zasnęła, czy może leżała po ciemku i nadal mieliła w głowie to wszystko, co ewidentnie nie dawało jej dziś spokoju.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)