• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
Lato 1972, 27 czerwca - Nooooo, Felix, NOOOOO

Lato 1972, 27 czerwca - Nooooo, Felix, NOOOOO
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#11
14.01.2024, 20:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2024, 20:49 przez The Little Fox.)  

Aha, aha… przytakiwała na jego słowa kiwając do tego głową. Jej oczy obserwowały planszę, a gdy wymiana zdań skończyła się biały koń fiknął i przeskoczył na jakieś inne pole. Elaine podskoczyła wystraszona o mały włos nie spadając z własnego wierzchowca.

– Co to było? Jak on… co… jakie to ciężkie – wydusiła z siebie patrząc na figurę ze strachem w oczach. Poruszyła się niespokojnie w siodle i spojrzała na chłopaka. Dała by teraz wszystko, aby móc się z nim zamienić miejscem. On na pewno szybciej by to ogarnął od niej. – Co mam zrobić? Ruszyć w to samo miejsce koniem? Czy po prostu ruszyć pionkiem? W jaki sposób ten koń jechał? One nie chodzą wszystkie do przodu? – jęknęła zrezygnowana i popatrzyła na swoje ruchy. – Dobra ruszę pionkiem, ale zapamiętaj jak pojechał koń w razie czego bo ja tego nie kumam – mruknęła niezadowolona – B7 na B6 – powiedziała i przyglądała się temu, co się dzieje.

Sztafaż
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#12
15.01.2024, 12:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2024, 15:03 przez Felix Bell.)  
Felix głośno przełknął ślinę i odruchowo zasłonił uszy na huk lądującego na planszy konia. Pobladł, bo mimo iż wiedział, że figury są ciężkie, to jakoś zderzenie z rzeczywistością bolało bardziej i budziło większy strach, niż podejrzewał.
- Będzie dobrze, musimy się tylko skupić. Z tego co wiem nie każda figura rusza się do przodu. Te w pierwszej linii chyba o jeden i o dwa na początku? Bo potem nie mają miejsca. A pozostałe... Kurde, któraś rusza się o wiele pół do przodu, a któraś po skosie. Tylko nie pamiętam co robi król i królowa. Koń skacze, to już wiemy. Nie wiem tylko czy skaczą inne. Rusz pionkiem, zobaczymy co zrobi plansza - powiedział, kiwając głową dodatkowo na znak, że dobrze, powinni się ruszać pionkami, skoro to była jedyna rzecz, o której wiedzieli, że robią dobrze.

Ich pionek przesunął się ze zgrzytem na wskazane pole - reakcja białych była natychmiastowa. Niemal od razu pionek z A3 przesunął się na A4. Felix uniósł brew.
- Ej, a spróbuj tego drugiego konia posłać tak, jak tamten? Jakby był w lustrzanym odbiciu. Na C6. Wygląda na to, że on porusza się  jakby po literze L, bo nie mógłby się poruszyć i przeskoczyć po skosie.
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#13
19.01.2024, 19:31  ✶  

– Za dużo informacji, mózg mi się grzeje. Chyba nigdy nie polubię gry w szachy – burknęła zakładając ręce na piersi z obrażoną miną. Właśnie obraziła się na tą szachownicę. Mieli tutaj wielką planszę, z wielkimi pionkami, a nie mogli dać instrukcji obsługi? Felix by ją przeczytał i może by nawet wygrali! Kiwnęła głową i spojrzała na plansze – B8 na C6 – koń fiknął i stanął na polu, które wskazała. – O! Udało się. – odparła uradowana.

Gdzieś w duszy chciała bardzo wygrać tę rozgrywkę; jej dusza pragnąca wygrywania była nawet w tej sytuacji zdecydowanie bardziej silniejsza niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Jasne chciała przeżyć, ale nie czuła się usatysfakcjonowana, że dążyła do jak najszybszego zakończenia tej gry.

Sztafaż
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#14
22.01.2024, 15:09  ✶  
Felix chyba powoli zdawał sobie sprawę z tego, że wykonując lustrzane odbicia ruchów przeciwnika niewiele wskórają. Białe piony co prawda nie były kontrolowane przez żywą istotę, ale szło wyczuć, że atmosfera robiła się gęsta i ciężka. Głównie dlatego, że po tym, jak ich koń fiknął na konkretne pole, to białe przestały się ruszać. Normalnie ruch zajmował im do kilkunastu sekund, ale teraz mijała kolejna minuta, a żadna z figur przeciwnika się nie poruszyła.
- Um... To chyba za wcześnie ja wygraną, prawda? - zapytał niepewnie, zerkając na obrażoną Elaine. Westchnął ciężko, bo wolałby, żeby teraz tworzyli zgrany team, a nie że musiał ogarniać kolejne ruchy i jeszcze zajmować się uspokajaniem dziewczyny. Chociaż sam nie czuł złości, to jednak trwanie w niebycie na planszy powodowało, że zaczął się niepokoić. - Może spróbujmy zejść z planszy.
Zaproponował nieśmiało, unosząc nogę. Mógł przecież w każdej chwili zrobić krok w tył, nie było tu żadnego magicznego pola siłowego (chyba), nikt nie stał nad nimi z batem. Na wszelki wypadek jednak odwrócił się, żeby się upewnić co do swoich gdybań, aż jego wzrok natrafił na poruszającą się w oddali postać.
- Ej, mała, tam ktoś jest! HALO! HALO POMOCY! - uniósł ręce, ale wątpił czy z takiej odległości, wśród drzew, poruszająca się postać byłaby w stanie go dostrzec. Pomijając już fakt, że to było bardzo głupie zagranie, bo kto normalny wałęsa się po lesie samotnie? Ale mleko się rozlało, a własna głupota dotarła do niego dopiero po kilku chwilach darcia się.
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#15
29.01.2024, 20:56  ✶  

Spojrzała na niego i złapała za lejce, które były wyrzeźbiony przy koniku. Figury były naprawdę ładne. Pewnie Edwardowi by się spodobały, ciekawe czy w swoim pałacu też miał taką szachownice? Elaine jednak szybko odrzuciła myśl o staruszku, który wrócił do jej życia kilka dni wcześniej i skupiła się na sytuacji, która była teraz. Gdy Felix wspomniał o kimś zbliżającym się sama zaczęła głośno krzyczeć. Jej głos nawet poniósł się lepiej niż ten Felixa, bo była wyżej.

Mężczyzna zaczął zbliżać się w ich kierunku. Był pulchny i miał wielkiego, białego wąsa pod okrągłym nosem. Jego oczy były ciemne, ale nie patrzyły na nich ze złością, a raczej ze zmartwieniem. W końcu dotarł do nich swoim ślamazarnym krokiem.

– Co tu robicie, kochani? Ta szachownica nie jest jeszcze skończona. – zacmokał ze zniecierpliwieniem i machnął swoją różdżką anulując wszystkie ruchy jakie dzisiaj zostały wykonane. – Możecie zejść. Nie sądziłem, że ktoś ją odnajdzie – uśmiechnął się do nich i przyjrzał się im uważnie. Elka zeskoczyła z konia i natychmiast zaczęła pląsać w miejscu, bo zaczynały ją już nogi boleć od siedzenia okrakiem. Jazda konno nie była chyba jakoś szczególnie przyjemna.

– Dziękujemy – bąknęła czując się zawstydzona, że wprowadziła Felixa w taką pułapkę.

Sztafaż
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#16
30.01.2024, 14:32  ✶  
Ja pierdolę, jeszcze się kurwa połóż - Felix coraz częściej łapał się na tym, że zaczynał prowadzić dialogi sam ze sobą, we własnej głowie. NA SZCZĘŚCIE we własnej głowie, bo co prawda nieznajomy był od nich oddalony, to przecież zawsze istniało ryzyko, że ktoś podsłucha, jak Bell wyklina na czym świat stoi. A wtedy guzik by było, a nie pomoc. Jeżeli się chciało, by ludzie pomagali, to nie można było ich obrażać na głos.
- Yyy - odpowiedział, gdy mężczyzna w końcu się do nich doczłapał. Nawet nie wiedział, co ma odpowiedzieć. - Zgubiliśmy się i niechcący na nią weszliśmy.
TEORETYCZNIE wcale nie łgał, bo przecież naprawdę się zgubili a to, że na nią weszli niespecjalnie, to nie ulegało żadnym wątpliwościom. Skąd mieli wiedzieć, że ta cholerna szachownica ich nie wypuści, gdy tylko na nią wejdą? Nikt by się przecież takiego scenariusza nie domyślił. - Dziękujemy!
Twarz Bella rozjaśnił uśmiech, gdy podziękował mężczyźnie niemal w tym samym momencie, co Elaine.
- Dobrze byłoby postawić jakąś tabliczkę, w razie gdyby ktoś jednak też tu się zapuścił - Felix-Dobra-Rada wkroczył do akcji. Bo przecież to nie było tak, że ta piekielna szachownica była jakoś specjalnie ukryta tak, że musieli przedzierać się przez zarośla i walczyć ze stadem bagiennych ropuch, żeby się do niej dostać.
- Taaak, skoro wasza dwójka ją znalazła… To chyba tak - mężczyzna pogładził się po wąsie, zerkając to na szachownicę, to na dzieciaki. - Tak zrobię. No, zmykajcie, zaczyna robić się ciemno! Mieliście dużo szczęścia, że tędy przechodziłem. W tym lesie ponoć grasują wilkołaki.
Siwy spojrzał kolejno na Elaine, a potem Felixa. Od tego jego wzroku zrobiło mu się niedobrze, a po plecach przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Chwycił Lisicę za rękę, żeby przestała skakać w miejscu. Nie miał bladego pojęcia, czy dzisiaj była pełnia, ale wiedział że muszą wrócić do obozu już teraz.
- Jeszcze raz dziękujemy! Chodź, mała, nic tu po nas - pociągnął lekko dziewczynę za rękę, ale jego wyobraźnia już podpowiadała mu, że za każdym pniakiem czekają krwiożercze stworzenia, czyhające na ich życie. Niemal biegł w kierunku miasteczka, z którego przyszli. - Ej, mamy wszystko tak w ogóle?
Przecież przyszli tu pozbierać rzeczy. Chyba ich nie zostawili w lesie…?
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#17
08.02.2024, 14:38  ✶  

Przyglądała się mężczyźnie z uwagą, a gdy wspomniał o wilkołakach uśmiechnęła się szeroko. Ciekawa była, czy jakiegoś już spotkał i czy był potężnym czarodziejem, który potrafił obezwładnić takowego. Niesamowite. Chciała zalać go falą pytań, ale kulturalnie czekała, aż Felix przestanie do niego gadać. Niestety nie dał jej zaspokoić ciekawości, a chciała jeszcze zapytać o to, po co była ta szachownica? dlaczego została stworzona? jak długo tu istnieje? jak wygrać taką rozgrywkę? I sporo innych pytań. Nawet otwierała usta, ale Felek pociągnął ją ze sobą, w ostatniej chwili złapała swój koszyk, w którym miała wszystkie rzeczy. Dała się pociągnąć w stronę obozu z delikatnie naburmuszoną miną, ale jednocześnie z lekkim uśmiechem, ale Felek był cały i zdrowy.

– Tak, mamy wszystko – odparła krótko – ale ciekawe miejsce, nie? Ciekawe po co zostało stworzone. Miałam tyle pytań do niego, szkoda, że tak szybko poszliśmy – zamarudziła nie zwracając uwagi na to, że jej przyjaciel nadal trzymał jej rękę. – Ale fajnie było. Podobało mi się – odparła dreptając za nim na swoich krótkich nogach i rozglądając się dookoła.

W końcu dotarli do obozowiska, rozdali wszystkie zaginione rzeczy i Elka w ramach rekompensaty zaprosiła Felixa do swojej przyczepy, aby go nakarmić. Jeśli wykazał chęć mógł nawet zostać u niej na noc. Nie było w tym nic dla niej dziwnego. Lubiła mieć towarzystwo. Czasami miała w głowie myśl, aby połączyć ich przyczepy razem, by mogła go budzić rano, albo zadawać jakieś pytania w nocy.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (185), Felix Bell (2218), The Little Fox (1663)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa