• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[09.09.1972] Quando cade la cenere [Hati&Levi]

[09.09.1972] Quando cade la cenere [Hati&Levi]
Krew jak czekolada
Nikt nie jest bezkarny - Zawsze trzeba płacić.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przerośnięta, barczysta zbitka mięśni mierząca 192 cm wzrostu. Jego ciało w większym stopniu pokrywają tatuaże. Niepokojące, podkrążone ślepia w kolorze jasnego błękitu często wyrażają szaleńczą rządzę mordu. Włosy ciemne od skóry głowy - pojaśnione słońcem końce, zazwyczaj zaczesane na gładko do tyłu. Odziany zazwyczaj w szyte na miarę garnitury, na palcach widnieją dwa sygnety, zaś na szyi złoty łańcuszek. W lewym uchu często widnieje złoty kolczyk - kółeczko. Pachnie trawą cytrusową, słodką mandarynką, piżmem - niekiedy i krwią (czasami pizzą xD). Pierwsze wrażenie raczej każe zejść mu z drogi.

Hati Greyback
#1
06.07.2025, 14:15  ✶  
Noc przebiegła wyjątkowo intensywnie, wyjątkowo upierdliwie. Po niej zaś nastał świt, a wraz z nim poranek.
Płomienie pozostały palącym wspomnieniem, a ostatni popiół, który jeszcze chwilę temu wirował niczym śnieg podczas zamieci, teraz spokojnie spoczywał na popękanym chodniku.
Wraz z porankiem Greyback wrócił do Olivo e Puzione, z początku schodząc do Sei Bello, aby upewnić się, że Pedro i Giesel są bezpieczni. Poinformował Włocha, że pora wracać na górę - a ten usłuchał.
I chociaż ostatni płomień zgasł niczym przydeptany niedopałek po papierosie, tak skutki tragedii jeszcze przez długi czas będą prześladować mieszkańców.
Po tym wydarzeniu Greyback wrócił do domostwa w LH, aby ocenić straty, doprowadzić się do porządku, a także aby załatwić kilka sprawunków.
Do pizzeri wrócił dopiero popołudniu, chcąc ostatecznie ocenić koszty i zastanowić się ile potrwa ewentualny remont.
Pedro zajął się uprzątaniem sali, zmiatając rozbite szkło, zaś Greyback stał przed lokalem, oceniając straty.
Wyciągnął żeliwną, zdobioną papierośnicę, z której wydobył papierosa, a tego nonszalancko wsunął do ust.
Lokal wyglądał dobrze, mimo że szyba pękła, a szyld przypominał nadpaloną wykałaczkę - ale wyglądał dobrze, wręcz podejrzanie dobrze, oglądając domy dookoła, które zostały całkowicie zdewastowane przez płomienie, można było stwierdzić, że albo Greyback ma anioła stróża, albo sam był zamieszany w cały ten syf.
Sięgnął zapalniczki, odpalając papierosa. Zaciągnął się dymem, wodząc spojrzeniem po brudnej ścianie.
Odziany w szyty na miarę włoski garnitur, włosy idealnie zaczesane do tyłu, na palcach lśniły sygnety. Odstawał, nie pasował, jakby został wklejony w ów miejsce i jedynie tatuaże, którymi usypany był obficie, dopasowywały go do miejsca w którym był.
Gdzie znajdę szklarza? - to było dobre pytanie, szczególnie, że nie znał żadnego. Zgadywał, że krótki wywiad wystarczył, aby takowego znaleźć.
Czuł ulgę, że Esme ominął pożar i nieświadoma całego zamieszania szykuje się do drogi. A mu pozostało uprzątnąć ten syf zanim przyjedzie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hati Greyback (299)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa