• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[listopad 1970, Norwegia] Nastał czas ciemności

[listopad 1970, Norwegia] Nastał czas ciemności
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#11
16.12.2022, 19:01  ✶  
- Kiedy wykluczają kogoś z rodziny, to już nie rodzinna tajemnica – mruknęła Mackenzie. Ot, wywalają tych „niegodnych”. Na gobelinie z drzewem genealogicznym Blacków zostaje ślad po wypaleniu i tyle. U Greengrassów jakaś linia w księgach nagle znika.
Nie są dostatecznie dobrzy, więc nie należą już do rodziny.
Voldemort dlatego w odczuciu Kenzie nie powiedział absolutnie niczego nowego. Po prostu szedł o krok dalej. Rodziny czystej krwi wypalały takie osoby i członków własnego rodu z gobelinów.
On chciał ich wypalić z istnienia.
- Anglia ma w tej chwili dziesięć punktów i jest dwunasta w tabeli – odparła Mackenzie automatycznie, bo jeżeli szło o temat quidditcha, to Regina nie mogła trafić lepiej. W głowie Green nie było miejsca na informację o tym, kto jest ministrem magii, za to o rozgrywkach krajowych i międzynarodowych wiedziała właściwie wszystko. – Norwegia przesunęła się na jedenaste miejsce. Ale to dopiero pierwsze mecze kwalifikacji. Wszystko jeszcze się rozstrzygnie w kolejnych sezonach. Myślę, że bez problemu wejdziemy do finałowej szesnastki.
Obawiała się, że szanse na zajście w mistrzostwach daleko są niewielkie, ale wejść do nich powinni bez większych kłopotów. Do samych mistrzostw zostało jednak aż nazbyt wiele czasu i Mackenzie mogła tylko mieć nadzieję, że reprezentacja utrzyma formę. Cóż, w międzyczasie czekał ją jeszcze Puchar Ligii ze Srokami. Jeżeli zdobędą go po raz kolejny, na jej konto wpłynie ładna premiera.
A poza tym liczyło się zwycięstwo.
- Mów mi jeszcze – wymamrotała na słowa o tym, że znicz potrafi zniszczyć grę. – Drużyna może mieć sześciu lepszych zawodników niż druga, ale jeden szukający wystarczy, by wszystko zmienić.
Sądząc po tonie, który pierwszy raz się zmienił i zabrzmiały w nim jakieś emocje, Mackenzie z tego rozwiązania była bardzo niezadowolona i niekoniecznie uznawała je za sprawiedliwe.
Tak, szukający wprowadzał do gry nieprzewidywalny element, ale to powinno być sto, nie sto pięćdziesiąt punktów!
Olbrzymka
Draco dormiens nunquam titillandus.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrzysz i zastanawiasz się, czy masz do czynienia z olbrzymem, który zgubił się w Londynie. Barczysta, wysoka na blisko dwa metry, o twardych rysach twarzy. Dopiero później, jak już przyzwyczaisz się do jej wyglądu, zauważasz pewne drobnostki. Kartoflany nos zdobi poprzeczna blizna, przebiegająca na jego grzbiecie. Miodowe oczy spoglądają na świat ze spokojem, który ociepla serce i daje odetchnąć. Włosy ciemnobrązowe, prawie wpadające w czerń, skręcają się i falują, jeżeli ich właścicielka wypuści je z niedbałego warkocza. Olbrzymka zdaje się mocno stąpać po ziemi, ale znać w tym kroku delikatność.

Regina Rowle
#12
16.12.2022, 20:58  ✶  

— Uwierz, że potrafią i kogoś usunąć tak, że staje się to jedną wielką tajemnicą — ucięła temat. — Wracając, to kiedy następny mecz i co ważniejsze z kim? W ogóle kto nas reprezentuje w tym roku? Bodajże Sroki z Montrose zwyciężyły ligę krajową w zeszłym roku i dostały się do ligi Europy, ale różdżki za to nie dam.

Ponieważ rozmowa z nieznajomą przedłużała się, Regina postanowiła połączyć ten czas z odpoczynkiem. Przeszła w stronę kamienia i zsunęła z ramion plecak, by oprzeć go o głaz. To wtedy zobaczyła stojącą obok miotłę.

Była laikiem, jeżeli chodziło o te podniebne środki transportu. W głównej mierze było to spowodowane lękiem wysokości, który pojawił się po feralnym upadku z jednego aetonanów ojca. Od tamtego czasu nie wsiadła ani na konia, ani na miotłę. Jednak każdy czarodziej był w stanie rozpoznać wysokiej klasy sprzęt, a już na pewno jedynego w swoim rodzaju Nimbusa. Zresztą, gdyby Regina tylko się domyślała, „N” z zawijasami potwierdziłoby jej domysły.

— Niesprawiedliwe, nie? Większość drużyny daje z siebie wszystko, a jedna osoba jest w stanie albo przyćmić ich starania, albo je zupełnie przekreślić — zaczęła szperać w plecaku i po chwili wyciągnęła blaszane pudełeczko.

Wyprostowała się, otworzyła je i wyciągnęła w stronę Greengrassowej serinakaker, czyli miejscowe kruche ciastka z wanilią i migdałami. Może nie były pierwszej świeżości, ani też nie wyglądały jakoś powalająco, ale wystarczyło je spróbować, żeby przepaść.

— Częstuj się. Smakują zdecydowanie lepiej, niż wyglądają.

Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#13
16.12.2022, 21:18  ✶  
- Narodowa drużyna quidditcha to niekoniecznie drużyna Ligii. Powołanie mogą dostać gracze z różnych drużyn - sprostowała Mackenzie. Z jednej strony przez to czuła się tu jeszcze trochę obco, a zgranie się było trudniejsze, z drugiej, do drużyny narodowej wchodzili najlepsi z najlepszych. - A kolejny mecz dopiero po przerwie zimowej. Rozgrywki będą wznowione w kwietniu.
Wepchnęła gazetę do kieszeni, później postanawiając przejrzeć resztę artykułów. Z tego wszystkiego nie zdołała nawet znaleźć komentarzy na temat wczorajszego meczu. Pewnie zamieszczono gdzieś jakieś dwa - trzy zdania, bo wszystko przyćmił Voldemort i jego manifest... a Mackenzie nawet się temu szczególnie nie dziwiła. Gdy Regina ruszyła ku kamieniowi, też natychmiast się tam skierowała i sięgnęła po miotłę. W swojej dbałości o nią Green była niemalże obsesyjna i na pewno nie zamierzała pozwolić, aby ta leżała sobie spokojnie, kiedy obok kręcił się ktoś tak duży jak Regina. Oczyma wyobraźnie już widziała, jak jej wspaniały Nimbus przewraca się prosto pod nogę Rowle i ginie tragiczną śmiercią...
Miotła, nawet dla laika, wyglądała na nową, zadbaną i... drogą. Mackenzie miała na sobie płaszcz, który wyglądał na kupiony ze trzy sezony temu, buty ubłocone, z pozdzieranymi czubkami i ręcznie robiony szalik, ale za jej miotłę można by kupić przynajmniej niewielkich rozmiarów domek. Rączka błyszczała, witki miotły wykonano z najlepszego rodzaju drzewa, a każdy, kto znałby się na rzemieślnictwie, łatwo by odgadł, że przedmiot obrzucono wieloma zaklęciami - od podstawowych, jak poduszkowe zaczynając. Napis Nimbus 1001 informował jasno, że to najnowszy model: wszak poprzednią wersję, Nimbus 1000, wprowadzono ledwo trzy lata temu...
- Nie mogę zaprzeczyć. Sto pięćdziesiąt punktów za znicz zawsze zdawało mi się przesadą - przyznała, starając się ująć to dyplomatycznie. Kiedy Regina zachęciła ją do częstowania się, Mackenzie pokręciła głową. Nie tylko dlatego, że nie przyjmowała jedzenia od nieznajomych. - Dziękuję, ale jestem na specjalnej diecie.
Nie, nie odchudzała się. Nie musiała: jeśli nie była chudziną, to tylko dlatego, że ustawiczne treningi wyrobiły mięśnie. Ale traktowała sport poważnie. A to oznaczało nie tylko regularne latanie na miotle, ale też poranne biegi (bo mięśnie nóg były ważne przy trzymaniu się miotły), trzy razy w tygodniu ćwiczenia mięśni górnych partii ciała (by mocniej rzucać kaflem) i wreszcie pozwalanie sobie na słodycze albo tłuste jedzenie maksymalnie raz w tygodniu. Normalnie jadała zieleninę, białe mięso, ryby i starannie przygotowywane koktajle owoce.
- Poza tym powinnam się powoli zbierać.
Inaczej trener zacznie się zastanawiać, czy nie spadła z jakiegoś klifu.
Olbrzymka
Draco dormiens nunquam titillandus.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrzysz i zastanawiasz się, czy masz do czynienia z olbrzymem, który zgubił się w Londynie. Barczysta, wysoka na blisko dwa metry, o twardych rysach twarzy. Dopiero później, jak już przyzwyczaisz się do jej wyglądu, zauważasz pewne drobnostki. Kartoflany nos zdobi poprzeczna blizna, przebiegająca na jego grzbiecie. Miodowe oczy spoglądają na świat ze spokojem, który ociepla serce i daje odetchnąć. Włosy ciemnobrązowe, prawie wpadające w czerń, skręcają się i falują, jeżeli ich właścicielka wypuści je z niedbałego warkocza. Olbrzymka zdaje się mocno stąpać po ziemi, ale znać w tym kroku delikatność.

Regina Rowle
#14
17.12.2022, 22:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.12.2022, 22:25 przez Regina Rowle.)  

Nagły ruch w stronę miotły, jaki wykonała blondynka, nie umknął uwadze Olbrzymki. Z rozbawieniem spoglądała na to, jak prędko kobieta chwyciła swój środek transportu i nawet przesunęła się tak, by miotła znajdowała się nieco za nią. Taki sprzęt był drogi, nawet bardzo i raczej nie kupowali go czarodzieje, którzy po prostu chcieli sobie polatać.

Nimbusy, każdy dzieciak to wiedział, były dedykowane do sportu. Cechowała je zwrotność i ponadprzeciętna prędkość oraz zwalająca z nóg cena, bo jakość była droga.

— Twoja strata. — odpowiedziała, biorąc jeszcze jedno ciastko, po tym jak Mackenzie odmówiła poczęstunku. — Wracając do…

Diety, ale tego już nie powiedziała, bo ta informacja wraz z innymi tworzyła całość układanki zatytułowanej „z kim mam do czynienia?”.

— Nie zatrzymuję. — zjadła i schowała pudełko z ciastkami z powrotem do plecaka. — Ale…sprzęt godny profesjonalisty, a nie botanika, pozwolę sobie zauważyć. Zakładam, że nie mam przyjemności z koleżanką po fachu, ale sportowcem.  Powinnam pytać o autograf, żeby móc później chwalić się poznaniem botaniczki, która podbija świat quidditcha?

Głos Reginy przybrał nieco żartobliwy ton, co mogło zostać odebrane, jako lekka zaczepka czy też wbita szpilka. Tak naprawdę było zupełnie odwrotnie, bo Rowle w żadnym razie nie chciała urazić swojej rozmówczyni, a po prostu miała taki sposób bycia i spore braki w wiedzy na temat interakcji z ludźmi.

Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#15
17.12.2022, 22:38  ✶  
Może i była to jej strata. Chociaż Mackenzie, mogąc sobie pozwolić na słodkości i kaloryczne potrawy dość rzadko, wolała już "grzeszyć" wtedy, kiedy pokusa naprawdę była nie do odparcia, więc w tym przypadku zrezygnowała z poczęstunku bez większego żalu.
Miotły faktycznie były drogie. Zdarzały się dzieciaki, które miały Nimbusa już w Hogwarcie, ale raczej poprzedni model i głównie te z najbogatszych rodzin. Ten konkretny, ściskany przez Mackenzie jak największy skarb - bo i właściwie był skarbem - raczej faktycznie widywany był głównie w dwóch przypadkach.
Na boisku quidditcha albo w domach bajecznie bogatych ludzi. A Greengrass nie wyglądała na bajecznie bogatego człowieka. Nie w tym znoszonym płaszczu i ubłoconych butach. Dlatego nie zdziwiła się zbytnio, że Regina dodała dwa do dwóch. I nie przejęła. Ludzie czasem ją rozpoznawali, czasem nie, i do obu tych sytuacji była przyzwyczajona (nawet jeżeli wciąż ją dziwiło, kiedy ktoś chciał dostać jej autograf, no bo po co komu... podpis?) Gdy bardzo nie chciała dać się rozpoznać, używała metamorfomagii.
Nie przyjęła słów Reginy jako kpiny albo wbijanie szpilek. A nawet gdyby, na lekkie zaczepki była dość odporna. Wystarczająco często miała do czynienia ze znacznie gorszymi komentarzami, dotyczącymi zwykle jej pochodzenia, jej matki albo braku pieniędzy.
Poza tym ona sama też miała spore braki w interakcjach z ludźmi, nawet jeżeli pewnie spotykała się z nimi znacznie częściej niż Rowle.
- Ścigająca - odparła tylko. Nic zaskakującego, biorąc pod uwagę, jak urażona się zdawała, że praca ścigających nie ma znaczenia, póki szukający jest naprawdę dobry. - Sroki z Montrose i reprezentacja. Rośliny... to tylko hobby.
Ku wiecznemu utrapieniu matki. Mackenzie czasem miała wrażenie, że ta liczyła, że jeżeli jej córka zostanie wybitnym magobotanikiem, rodzina nagle przyjmie na swoje łono na powrót je obie. Chociaż ostatnio narzekała jakby mniej, pewnie w związku z tym, że Greengrass było stać już nie tylko na miotłę.
Olbrzymka
Draco dormiens nunquam titillandus.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrzysz i zastanawiasz się, czy masz do czynienia z olbrzymem, który zgubił się w Londynie. Barczysta, wysoka na blisko dwa metry, o twardych rysach twarzy. Dopiero później, jak już przyzwyczaisz się do jej wyglądu, zauważasz pewne drobnostki. Kartoflany nos zdobi poprzeczna blizna, przebiegająca na jego grzbiecie. Miodowe oczy spoglądają na świat ze spokojem, który ociepla serce i daje odetchnąć. Włosy ciemnobrązowe, prawie wpadające w czerń, skręcają się i falują, jeżeli ich właścicielka wypuści je z niedbałego warkocza. Olbrzymka zdaje się mocno stąpać po ziemi, ale znać w tym kroku delikatność.

Regina Rowle
#16
17.12.2022, 23:37  ✶  

Regina pokiwała głową ze zrozumieniem. To stąd Mackenzie była tak zaaferowana rozgrywką, że aż potrzebowała samotności. Ścigający przeciwnej drużyny był lepszy od ich gracza albo miał po prostu więcej szczęścia i tym samym przekreślił całe starania przeciwnej drużyny. Tak czy tak, przegrana nadal bolała i Rowle się tego domyślała.

— Następnym razem na pewno pójdzie lepiej. — zapewniła takim tonem, jakby to od niej zależało i pokrzepiająco się uśmiechnęła.

Zapięła plecak i zarzuciła go na ramię. Greengrass jasno dała do zrozumienia, że chce zakończyć rozmowę, a Rowle naprawdę nie chciała jej zatrzymywać. Zresztą, sama też powinna się zebrać i aportować do norweskiego biura. Dalej w planach miała podróż do Szwecji, gdzie otworzono nowy rezerwat smoków krótkopyskich, a w międzyczasie wypadało jeszcze złapać kilka godzin snu w łóżku, a nie na zamarzniętej ziemi.

— Jak wspomniałam, na roślinach się nie znam, ale mam paru znajomych w Londynie, gdybyś chciała kiedyś zmienić zawód na botanika. Chociaż powiem szczerze, że quidditch wydaje mi się sporo ciekawszy od ślęczenia nad badylami. Jako hobby brzmi to o wiele lepiej niż codzienna praca.

Odsunęła się od kamienia i sięgnęła po różdżkę, przygotowując się do deportacji.

— Będę trzymała kciuki za kolejne mecze. Mam nadzieję, że jeden kibic więcej to i trochę więcej szczęścia dla całej drużyny. W końcu umiejętności to jedno, ale ślepy los też ma swoją rolę, jak chodzi o znicza. Miło było cię poznać.

Skłoniła się lekko, nie przesadnie, by nie było to karykaturalne.

Rowle nawet cieszyła się, że wpadła na kobietę. Nie spodziewała się spotkania reprezentantki angielskiej drużyny w norweskiej głuszy. Najwidoczniej jej los był przekorny i lubił rzeczy nieoczywiste. Skłamałaby, gdyby powiedziała, że taka przewrotność jej nie pasuje.

Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#17
17.12.2022, 23:51  ✶  
Fakt, że szukający Norwegów złapał tego znicza, faktycznie był zadrą w sercu Mackenzie.
Przecież ich dosłownie roznosili.
Ich szukający nawet nie musiał dopaść znicza. Wystarczyłoby jeszcze choćby pięć minut i na pewno strzeliliby te trzy gole. Mackenzie pewnie znacznie łatwiej byłoby znieść tę porażkę, gdyby nie mieli takiej przewagi. Qudditch jednak nigdy nie był najbardziej sprawiedliwym ze sportów.
- Pozostanę przy hodowaniu lawendy i szałwi w doniczkach - odparła, bo do zmiany zawodu faktycznie nie było jej spieszno. Tym, co kochała najbardziej, było latanie, a quidditch dawał szansę na robienie tego zawodowo. - Badanie magicznych stworzeń też brzmi ciekawie. Powodzenia z tymi... granianami.
Kiwnęła głową na deklarację o tym, że Regina będzie trzymać kciuki. Obie się zbierały: Regina raczej nie trafiła tutaj przypadkiem, a Greengrass z kolei musiała wracać do bazy, zanim trener wyśle ekipę poszukiwawczą.
Trochę tego żałowała. Skoro w lesie siedziały jakieś graniany, istniała spora szansa na to, że były tu także jakieś rzadkie, magiczne rośliny. Uznała jednak, że nie ma już czasu, aby się tutaj włóczyć i rozglądać, zresztą o tej porze roku większość roślin pewnie i tak trwała już w stanie wegetacji.
- Dziękuję. Do widzenia.
Wypuściła miotłę z rąk. Ta nie upadła, a tym razem wiedziona magią właścicielki zawisła w powietrzu, jakieś pół metra nad ziemią. Mackenzie mocniej owinęła wokół szyi szalik, poprawiła czapkę, by nie zgubić tej w powietrzu - Norweski wiatr nie był czymś, co chciała znosić z gołą głową - a potem wsiadła na miotłę i mocno odbiła się od ziemi. Pozostawiała za sobą Reginę, rezerwat, a także myśl o Voldemorcie, jego manifeście i tym, co nadejdzie, nawet o haniebnej przegranej we wczorajszym meczu: bo nic z tego nie miało dla niej znaczenia, jak długo była w powietrzu.
Chwilę później już leciała nad lasem, z każdą sekundą rozpędzając się, aż jej sylwetka stała się nie większa od ptaka i w końcu znikła na horyzoncie.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mackenzie Greengrass (3400), Regina Rowle (2058)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa