08.06.2026, 13:01 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2026, 13:02 przez Samuel McGonagall.)
Być może. Całkiem prawdopodobne. Stresował się tym, że patrzy mu na ręce. A może to tak brak imienia go denerwował? Niepokoił. Fuknął, czując nadchodzącą irytację, nie chcąc, aby znalazła uzewnętrznienie w niepotrzebnej nikomu w warsztacie emanacji klątwy żywiołów.
Drugą skrzynkę zabrał w głąb warsztatu, z dala od czyichkolwiek oczu. To przecież nie powinno być aż takie trudne. Dla podbicia morale tym razem jednak pozwolił sobie na motyw klepsydry na wieku. W końcu skrzynka na popiół miała iść do Praw Czasu. Czarny lakier zdawał się najodpowiedniejszym do wykończenia…
Rzemiosło ◉◉◉○○ podejście do ostatniej skrzynki w pełnym skupieniu.
Uśmiechnął się, może tego zabrakowało przed momentem. Duszy. Wrócił do Septimy i bez słowa podał jej skrzynkę, a potem odwrócił się na pięcie i wrócił na swoje małe stanowisko pracy. Nie chciał być niemiły. Prawda była taka, że po prostu rozpaczliwie nie wiedział co powiedzieć.
Drugą skrzynkę zabrał w głąb warsztatu, z dala od czyichkolwiek oczu. To przecież nie powinno być aż takie trudne. Dla podbicia morale tym razem jednak pozwolił sobie na motyw klepsydry na wieku. W końcu skrzynka na popiół miała iść do Praw Czasu. Czarny lakier zdawał się najodpowiedniejszym do wykończenia…
Rzemiosło ◉◉◉○○ podejście do ostatniej skrzynki w pełnym skupieniu.
Rzut Z 1d100 - 60
Sukces!
Sukces!
Uśmiechnął się, może tego zabrakowało przed momentem. Duszy. Wrócił do Septimy i bez słowa podał jej skrzynkę, a potem odwrócił się na pięcie i wrócił na swoje małe stanowisko pracy. Nie chciał być niemiły. Prawda była taka, że po prostu rozpaczliwie nie wiedział co powiedzieć.