• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[04.06.1972] Carousel - Alexander x Elaine

[04.06.1972] Carousel - Alexander x Elaine
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#31
19.01.2024, 19:31  ✶  

Na odpowiedź Alexandra nie zgięła palca wytykając do niego język. Nie odmawiała jedzenia, zawsze z chęcią próbowała potraw przyrządzonych przez innych, ale też rzadko kiedy była postawiona w sytuacji, aby dostać coś mało zjadliwego, więc jeszcze nie zdarzyło się jej odmówić. Jako mały dzieciak, gdy tułała się po ulicach zaznała głodu, więc szacunek do jedzenia u niej był. Na odpowiedź Flynna niestety musiała zgiąć palec, więc westchnęła ciężko z rozczarowaniem. Był w tym naprawdę dobry.

– Kto cię wyrzucił z baru i za co? – zawtórowała wbijając zaciekawione spojrzenie w Alexa. Flynn w swojej Londyńskiej karierze, obyciu i tym, że po prostu był Flynnem zapewne nie raz wylądował w takiej sytuacji, ale na razie Alex, przykładny właściciel cyrku, ich papa. Miała wrażenie, że pamiętała sytuację jak wrócił kiedyś poobijany, ale pewności nie miała, czy to mogło być wtedy.

– Nigdy przenigdy nie przeczytałam samodzielnie niczego – wyszczerzyła się triumfalnie. Skoro Flynn mógł uderzać w ślepotę barw, ona mogła uderzyć w brak umiejętności czytania.


5
Alexander Bell
And I can't let go when you still need saving.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Spokojny, uprzejmy, pomocny. Wysoki mężczyzna o atletycznej sylwetce, zazwyczaj ubrany w luźne, wielobarwne, bawełniane koszule. Miewa zarost na twarzy, zależny od stopnia zapracowania. Kiedy trzeba, potrafi zniewolić uśmiechem. Oczy i włosy brązowe.

The Overseer
#32
20.01.2024, 17:10  ✶  
Trochę się wpakowałem z tą grą, bo to wyrzucenie mnie z baru miało drugie dno, o którym to z kolei nie zamierzałem opowiadać. Przynajmniej nie w obecności Flynna, bo Elaine to mogła się co nieco orientować, w jakim okresie mojego życia mogło to mieć miejsce, więc... Huh. Miałem nadzieję, że chociaż ona przemilczy dodatkowe pytania w tym temacie, a tu jednak nie obeszło się bez echa ani u jednego, ani u drugiego.
Podrapałem się po głowie. Może lepiej było skłamać i nie zginać tego palca?
- Po prostu za dużo wypiłem... Nic wielkiego - stwierdziłem, choć to jednak nie było dla mnie nic wielkiego. Pamiętałem to, jak gdyby miało miejsce wczoraj, a jednak sporo się od tamtego czasu zmieniło. Przede wszystkim Flynn był na powrót z nami. Powinienem się tej myśli trzymać, ale jednak wspomnienia zalały mój umysł wraz z tym podłym uczuciem straty, którą wtedy w sobie czułem. Wielka wyrwa w środku mojej piersi. A jeszcze dochodził do tego kac, ból z rozciętej brwi i bura od Tully’ego, a jak Tully się wkurwił, to naprawdę bywało ostro, więc to jednak było sporo. Kłamcą nie byłem dobrym, więc po prostu uciąłem temat. - Drobna rozróba. Jak to w barach...
Spojrzałem na okno zamyślony, obawiając się powrotu tamtego Alexa. Wtedy gubiłem się gdzieś w swoich emocjach. Może nie na co dzień, ale bywały te gorsze dni, gdzie nie radziłem sobie z niczym kompletnie, a ze sobą to już w ogóle.
Westchnąłem ciężko i zaraz też zgiąłem dwa kolejne palce, bo jednak rozróżniałem kolory i niejednokrotnie miałem okazję czytać samej Elaine przepisy, a jeszcze dochodziła do tego prowadzona przeze mnie dokumentacja cyrku, a też czasami jakieś książki, jeśli akurat coś ciekawego wpadło mi w palce. Zresztą, napisy były niemalże wszędzie.
- Nigdy przenigdy nie byłem poza wyspami - odparłem, bo nie miałem ciekawszego pomysłu. Obstawiałem, że żadne z nas nie miało okazji być poza Anglią czy Szkocją, ale... kto wie? - Jak tak dalej pójdzie, to mi pierwszemu skończą się palce. Zostały mi cztery - zauważyłem, uśmiechając się delikatnie. Może to nawet lepiej? Smutno by było ograć zarówno Flynna, jak i Elkę, więc... Zobaczymy jak to się potoczy.

4
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#33
09.02.2024, 04:17  ✶  
Flynn zamrugał. No jasne, że w barach były rozróby... No jasne, że jak się za dużo wypiło, to się robiło rzeczy głupie, ale ta historia była jakaś obrana z detali, jak jabłko bez skórki. Niby smaczne, ale ci tak śmiesznie nie chrupie i to już nie jest to samo. Wymijająca, zdawkowa wręcz odpowiedź...

- No nie mogę, słońce dni naszych, czy ty się przede mną czegoś wstydzisz...? - Zatrzepotał tymi swoimi rzęskami jeszcze raz, wpatrując się w Alexandra z zaciekawieniem. Oczywiście, że o to dopyta. W najmniej dogodnym dla wszystkich momencie, jak to już miał w zwyczaju. Przede mną, bo on przecież tak wiele w życiu odjebał, wydawało mu się jakby każda opowieść Bellów, może oprócz opowieści Jima, nie miały podjazdu do jego wybryków. Czego więc się tu wstydzić? Co napełniało taką melancholią, że Alexander wlepił swoje spojrzenie w okno i przez kilka sekund wydawał się być nieobecny...? A na ten tekst, że skończą mu się palce, machnął tylko ręką. Codziennie bawił się nożami, a wciąż miał ich dziesięć. - Nah, nie przejmuj się, zdecydowanie ja albo ona utniemy sobie palce jako pierwsi. Ja po pijaku, a ona siekając marchew. - To powiedziawszy pokazał Elaine język. - Nigdy przenigdy nie miałem własnej piżamy.

A fakt, że zgiął palec na wspomnienie o podróży za wyspy, uznał za wyjątkowo nieciekawy. Prawdę mówiąc, nie odczytał tego jako próby dowiedzenia się o kimkolwiek tutaj czegoś więcej. Uznał to po prostu za oczywiste - że Flynn kiedyś poza granicami wysp był - a to była kolejna próba bestialskiego zatopienia...

4 @The Little Fox @The Overseer


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Alexander Bell
And I can't let go when you still need saving.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Spokojny, uprzejmy, pomocny. Wysoki mężczyzna o atletycznej sylwetce, zazwyczaj ubrany w luźne, wielobarwne, bawełniane koszule. Miewa zarost na twarzy, zależny od stopnia zapracowania. Kiedy trzeba, potrafi zniewolić uśmiechem. Oczy i włosy brązowe.

The Overseer
#34
06.07.2024, 16:45  ✶  
Zamrugałem kilkukrotnie, wracając do żywych. Zmierzyłem wzrokiem ich dwójkę. Elaine zdawała się odpuścić, ale Flynn... On będzie musiał się zdecydowanie bardziej namęczyć, żeby to ze mnie wycisnąć. Nie chciałem, żeby znał mnie z tej złej strony, z tej złej, której właściwie już nie było. Nie było, tak na dobrą sprawę, czego poznawać. Miałem wszystko pod kontrolą.
- Uznajmy, że tak - odparłem niby to lekko, ale faktycznie to miało swoje drugie dno. Bardzo głębokie dno. Może nie tak wielkie, jakie potrafił mieć w swoim życiu już Flynn, ale dla mnie to było głęboko. Niżej jeszcze nie upadłem. - Jak wspominałem, stare dzieje... I LEPIEJ ZACHOWAJCIE TE SWOJE PALCE. NIE CHCIAŁBYM ŻADNEGO Z NICH STRACIĆ!!! - dodałem, zaraz też zmieniając temat i podnosząc przy tym nieco głos. Wstałem, żeby nie tracić władzy i tempa. Wskazałem zaraz na łóżko Elki.
- Z piżamą to mnie ogrywasz... Ale myślę, że resztę pojedynku zakończymy jutro. Późno się zrobiło. Trzeba spać, jutro rano wstać. Nowy dzień, ta sama robota - zauważyłem, poganiając tę dwójkę. Uśmiechnąłem się do Flynna. - Śpisz z nami? Robimy piżama party, ale bez piżamki też cię przyjmiemy - kontynuowałem lekko. Zawsze mógł założyć koszulę nocną Elki albo którąś z mojej barwnej kolekcji...? Albo mógł spać bez koszulki. Tak też byłoby super, nawet bardziej niż super.
Posłałem mu całusa, po czym już bardziej skutecznie zebrałem ich do łóżka. Chcieli się zapewne pojedynkować, co mogło się skończyć faktycznym pojedynkiem na te ich noże. Do tego nie mogłem dopuścić.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Edge (3005), The Little Fox (2988), The Overseer (5095)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa