Być może ta wspomniana dwójka klientów, mogła mieć dodatkowo inne prywatne zlecenie do Richarda, dlatego woleli z nim rozmawiać niżeli jego synem. Co także bywało niekiedy zrozumiałe. Dlatego zapewnił chłopaka, że ich przejmie na dobre. Kilka miesięcy i lat doświadczenia a także będą inaczej spoglądali na Charlesa. Skoro tak bardzo chciał pomagać w tym interesie. Richard nie widział przeszkód, aby się w tym dalej rozwijał.
Zaciągnął się ponownie papierosem i strzepnął popiół w popielniczce. Chłopak wyraził chęci na podjęcie dalszej nauki, nawet będącej pod okiem Roberta. Nie będzie miał lekko. Wierzył jednak, że ci dwaj się dogadają w interesach. Zwłaszcza, że Charles także wyuczył się tworzenia świec.
Zdawać by się mogło, że ten temat mieli omówiony, ale było coś jeszcze, kiedy Richard usłyszał kolejny zwrot w swoim kierunku. Spojrzał na młodego, słuchając jego pytań. Tak bardzo chciał jemu pomagać. Tylko jemu? Richard nie miał żadnej swojej firmy. Interes rodzinny jaki prowadzili, przynosił zyski dla tutejszej działalności prowadzonej przez Roberta. Oni w Skandynawii, robili za tak zwany – oddział. Pośrednictwo. Dostawę. Handel między-krajowy.
- W czym innym chciałbyś mi pomagać? Z wyrabianiem świec i kadzideł, to może tylko Robert Ci pomóc. Jeżeli chodzi o kontakty z klientami ze Skandynawii, część już przejąłeś, paru zyskałeś nowych samodzielnie. Pozostaje Ci odpowiednio o nie zadbać.Wyjaśnił ze spokojem. Skandynawska część biznesu, potrzebowałaby stałego człowiek na miejscu. Charles jednak nie chciał tam zostać i przeniósł się do Londynu za ojcem. Czy chłopak mógłby pod tym względem mieć co innego na myśli? Pozwolił mu rozwinąć swoją myśl. Z wyrabianiem świec, właśnie to Richard miał namyśli, mówiąc wcześniej o szkoleniu u Roberta, jakie mógłby odbyć Charles. Mógł je tutaj wytwarzać, na podobieństwo tych, jakie wykonywał w Norwegii. Z tamtejszych składników. Unikatowe dla Angielskiego kraju. Angielskie zaś wyroby, trafiały do tamtejszych klientów, krajów północnej Europy. Taka wymiana była bardzo korzystna na biznesu rodzinnego.