• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[19.07 godziny wieczorne] I otrze łzy, ukoi żal

[19.07 godziny wieczorne] I otrze łzy, ukoi żal
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#11
23.06.2024, 11:14  ✶  
Skończyli, a dzwonek umieszczony przy łóżku choć wcale nie zadzwonił tak głośno, był najwidoczniej wystarczającym wezwaniem dla czuwającego Wergiliusza. Drzwi otworzyły się, a do uszu obu mężczyzn dobiegły dźwięki fortepianowych wprawek na które widocznie Shafiq znalazł chwilę w oczekiwaniu na zakończenie badań i przygotowanie kolacji.

Mina Wergiliusza była całkiem życzliwa jak na domowego skrzata, w kilku ruchach przeniósł podłużny stolik bliżej łóżka Morpheusa, chwilę później pojawiła się na nim zastawa dla trzech osób. Zaraz po tym Basiliusowi została pokazana jego sypialnia - bliźniacza wystroju do Morpheusowej, z resztą przylegająca do niego ścianą. Skrzat od niechcenia wskazał również łączące oba pokoje drzwi, na wszelki wypadek, gdyby nocą się coś działo. Dobrze może, że robił to służący, a nie sam pan domu. Skrzata trudniej było posądzić o intencje, które na ten przykład przyświecały panu domu w jego niezobowiązującej intrydze.

W końcu gdy lekarz był gotowy do posiłku, pojawił się i Shafiq, w stół ugiął się od jedzenia – krem z białych warzyw pociągnięty oliwą miał aksamitną konsystencję, danie główne w postaci pieczonej kaczki obłożonej glazurowaną gruszką z dodatkiem zapiekanej czerwonej kapusty przyjemnie łechtało podniebienie. Antoniusz zabawiał gości rozmową, anegdotkami z Kambodży, kraju, który oficjalnie wypełniał jego myśli nocami i dniami.

W ferworze rozmowy, gdy z kieliszkiem cherry dogasało to niecodzienne spotkanie, ze znaną sobie bezpośredniością, gdy chodziło o interesy Antoniusz rozsiadł się wygodniej w fotelu tuż przy łóżku przyjaciela i powiedział jak gdyby nigdy nic:
– Panowie dziękuję bardzo za ten wieczór, nawet jeśli zdecydowanie wolałbym, aby punktem wyjścia do niego nie była tymczasowa magiczna ślepota. Ale, ale... mam już terminy wyprawy ekspedycji do Azji i chyba pana to nie zdziwi panie Prewett, jeśli powiem, że nie wyobrażam sobie jechać tam bez mojego zaufanego rodzinnego lekarza. Morpheus też będzie jechał, więc następnym razem toast za wspólne spotkanie wzniesiemy w zdecydowanie przyjemniejszych okolicznościach! Nie znam jeszcze detali, żeby powiedzieć, czy będzie to statek czy pociąg, tym razem dopilnuje, żeby Lisa informowała was obu na bieżąco. – Może powinien być milszy, może powinien zapytać, pozostawić Basiliusowi iluzję wyboru. A może wolał pewniej zacisnąć dłoń na łączącą go z mężczyzną nicią zależności, pomimo białych rękawiczek i serdecznego uśmiechu malującego się na pociągłej twarzy. Potrzebował jednak tego po ostatnim tygodniu rozmiękczenia, po całym dniu chaosu, po trudzie konferencji, po strachu o zdrowie przyjaciela. Czas było wrócić do pracy. Czas było wrócić do siebie. Życie przecież toczyło się dalej...

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2083), Basilius Prewett (1648), Morpheus Longbottom (1506)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa