• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda

[22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda
Ten Inny
Musicie mnie zaakceptować, bo nie mam zamiaru dla nikogo się zmieniać.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Brązowooki, ciemnowłosy brunet, z minimalną ilością siwych kosmyków, mierzy 183cm wzrostu. Zawsze ubiera się elegancko, odpowiednio do sytuacji.

Laurence Lestrange
#31
28.02.2026, 01:47  ✶  

Decyzja Loretty, jaką przedstawił wszystkim Louvain, mogła niektórych członków rodziny zaskoczyć. Tak najwidoczniej było w przypadku młodej Primrose. Laurence słuchając brata, także spoglądał na innych i wyłapał odruchy kuzynki, która miała chwilowe problemy zdrowotne, jakby zakrztusiła się? Nie był zapewne jedynym uzdrowicielem przy tym stole, ale w trosce, zatrzymał na niej dłużej wzrok, aby zainterweniować w ostateczności. Kuzynka coś później mamrotała do siebie, ledwie może słyszalnie, przez rozmowy innych, ale dawało Lestrange’owi  informację, że poradziła sobie.

Będąc jeszcze w temacie Mulciberów, Laurence spojrzał na Rodolphusa, który dość ostro wypowiedział się na ich temat. Przez chwilę przyglądał mu się, jakby zastanawiał, czy kuzyn nie miał czasem jakichś innych nieprzyjemności lub innej styczności z którymkolwiek członkiem tej rodziny.

- Żeby tylko oni.
Tutaj miałby na myśli także Blacków. Nie mieli może aż tyle zarządzeń nieszczęścia od losu co Mulciberowie, ale samo ostatnie wesele wystarczyło, żeby zapamiętało się w głowach gości i rozeszło w plotkach. Przy czym, uzupełnił odpowiedź Victorii o wcześniejsze wydarzenie w rodzinie Mulciberów.

Jak sam potem dodał, lepiej byłoby odpuścić sobie temat innych rodzin, nie psując sobie nastroju rodzinnego, gdyż nie często mają okazję spotkać się w tak licznym gronie.

Victoria była najlepiej obeznana w temacie Czarnych Róż, więc to jej Laurence poświęcił uwagę, aby dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja. Cokolwiek dotyczyło jego rodziny, czy posiadłości do nich należących, nie bagatelizował tego. Nawet, jeżeli na ogrodnictwie się nie znał. A jego wiedza ograniczała się do znajomości składników zielarskich, aby stworzyć eliksiry.

Przed kolacją, rzucił jedynie okiem w stronę ogrodu, ale nie chcąc się za bardzo spóźniać, nie przyglądał im dokładniej. To co przedstawiła kuzynka w ich temacie, brzmiało niepocieszająco.

- Czy obecność tych róż, zakłóca rozwój i życie pozostałym roślinom? Jeżeli tak, to nie dziwi mnie lęk elfów.
Zapytał, nie ukrywając po sobie, że poważnie do tego tematu podchodzi. Nie podobała mu się w tym także zbieżność dat otrzymania listu, a tragedią w mieście. Jaka była symbolika czarnych róż? Czy powinni od tego zacząć? Czy ktoś poza ich rodziną, znał ich genezę, historię, legendy? Czy były klątwą, ostrzeżeniem?
- Coś dziwnego? Co masz na myśli? Coś jeszcze się w tym kryje?
Teraz go zaskoczyła. Działo się jednak coś jeszcze, poza tym, że roślina sobie wyrosła z kaprysu i postanowiła rozprzestrzeniać się na większy zasięg niż zazwyczaj pielęgnowane są róże? Czym to się żywi? Skoro brak wody, nie sprawił aby umarły. Tym bardziej musiał się temu przyjrzeć, aby ocenić na własne oczy. Jeżeli Victoria zechciałaby mu towarzyszyć, byłoby mu miło.
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#32
01.04.2026, 20:54  ✶  

– Trudno powiedzieć… – odparła Victoria. Trudno było powiedzieć, bo mieli jesień i większość kwiatów już się kładła do snu, to były prawdopodobnie ich ostatnie dni aż do wiosny… oprócz tych cholernych czarnych róż. Pięknych, ale też potencjalnie niebezpiecznych. – Najlepiej będzie, jak sam to zobaczysz… Możemy pójść tam razem po kolacji i wszystko ci pokażę, tak będzie najprościej. I nie zanudzimy przy tym reszty – zerknęła kątem oka na milczącego Rodolphusa, Louvaina czy Primrose zajętych… sobą.

Rozmowy trwały tak długo, jak tylko reszta rodziny chciała rozmawiać, a chciała, choć każdy najpierw w swoim gronie, później ciotki zajęły się przepytywaniem tych młodszych co tam słychać i tak dalej, ludzie przesiadali się, by wygodniej porozmawiać z innymi – ot, normalne rodzinne spotkanie. Raczej unikano tych najbardziej zapalnych tematów, nie chcąc poruszać kwestii skandali przy stole, taki był chyba nacisk z góry: że to ma być miłe, rodzinne spotkanie. Świętowali w końcu Mabon.

Po posiłku niektórzy zostali jeszcze w jadalni by dalej rozmawiać, niektórzy rozeszli się po posiadłości, a niektórzy szybko pożegnali się, by wrócić do swoich spraw.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eden Lestrange (528), Laurence Lestrange (2988), Louvain Lestrange (976), Primrose Lestrange (1317), Rodolphus Lestrange (2328), Victoria Lestrange (4378), William Lestrange (1027)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa