• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Biały Wiwern [10.10, wieczór] Put you in jail for something you didn’t do

[10.10, wieczór] Put you in jail for something you didn’t do
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
23.03.2026, 11:08  ✶  
Rzut Notta

– Hej… – zaczęła Brenna, bo Atreus tak jakby trochę przesadzał. Nie żeby była tym jakoś szczególnie zaskoczona: Bulstrode był porywczym mężczyzną, i też z gatunku tych, którzy mili zazwyczaj byli wtedy, kiedy musieli albo akurat mieli taką zachciankę. Nie byłaby zdziwiona, że się rzuca do kogoś z pięściami, a kiedy wchodzisz na Nokturn, to trochę oczekujesz, że może dojść może nie do wymiany ciosów, ale na przykład zaklęć. Tyle że jednak nie spodziewałaby się, że zacznie Notta prowokować celowo w chwili, kiedy mieli nadzieję zdobyć tutaj jakieś informacje. A prowokował go w sposób dość oczywisty.
I co gorsza skuteczny, bo ostatecznie to Theo rzucił się z łapami pierwszy.
Najwyraźniej panowie mieli już ze sobą przyjemność albo nieprzyjemność i nie bardzo się lubili. Albo wciąż przeżywali jakąś akcję z Pucharu Quiditcha w Hogwarcie sprzed dekady: nigdy nie umiała zrozumieć, dlaczego niektórzy tak poważnie traktowali szkolne rozgrywki.
Atreus zdołał złapać Notta i rzucił go na stolik całkiem zgrabnie. Może był bardziej wprawiony w walce wręcz, bo choć Theodor ćwiczył do rozgrywek, to już niekoniecznie regularnie się z kimś bił. A może swoje zrobił alkohol: niemal pusta butelka spadła z blatu, na którym wylądował mężczyzna i rozbiła się o podłogę. Nott spróbował się pozbierać i odwinąć, ale krzesło stanęło mu na drodze, a sekundę później pomiędzy nimi znalazła się Brenna. Że w takich sytuacjach możesz samemu oberwać? No cóż, zdarzało się, ale przecież nie mogła po prostu usiąść i zacząć popijać piwo, kiedy oni będą się okładać po twarzach.
Może mieli szczęście, że to Wiwern, nie Dziurawy Kocioł. W Wiwernie pewnie dochodziło do takich scen w każdy piątek, co drugą środę i większość sobót. I może mieli i szczęście, że kontakt najwyraźniej albo nie planował się pojawić, albo nie planował zrobić tego punktualnie.
– Odbiło wam obu?!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#12
23.03.2026, 11:58  ✶  

Znajomość Notta i Bulstrode'a definitywnie posiadała jakąś historię, aczkolwiek słowo jakąś było tutaj dość kluczowe, bo chyba żaden z panów już nie pamiętał o co dokładnie poszło. Najpewniej był to jakiś zbiór niesnasek, wynikający oczywiście od Quidditcha, tutaj Brenna miała pełną rację. Z czym by się jednak Atreus nie zgodził to z faktem że Puchar Domów w szkole nie był taki ważny, jak mogłoby się innym wydawać. To on był w stanie rozpoczynać kariery i na przykład taki Theo, Louvain czy Caius startowali w szkolnych kolorach. On też by mógł, gdyby nie widział swojej kariery zupełnie inaczej.

Atreus w życiu nie czuł się tak dobrze, jak kiedy mógł się z kimś pobić. Był to momentami jakiś problem, z tym się nawet nie zamierzał sprzeczać, ale kiedy Nott walczył i niewiele był w stanie wywalczyć, a on przetargał go po stoliku, nie mógł powstrzymać uśmiechu który pojawił się na jego twarzy. Trochę pomogło mu krzesło, w które Theodor się zaplątał, ale to nie miało teraz znaczenia. Co jednak było ważne, że cały komunikat należało dopełnić w jakiś sposób, a uderzenie po gębie zawsze wydawało się odpowiednie. Dlatego Bulstrode zamachnął się i uderzył. Szkoda tylko, że Brenna postanowiła zareagować i niezbyt rozsądnie wplątać się między nich, stając na drodze pięści.


// af ◉◉◉◉○ na napierdalanie Notta Brenny xD
Rzut PO 1d100 - 84
Sukces!
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
23.03.2026, 12:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2026, 12:36 przez Brenna Longbottom.)  
Bo chcę wiedzieć, jak mocno oberwęXDD AF na blokowanie
Rzut PO 1d100 - 26
Akcja nieudana


Można się było sprzeczać, czy rozsądnie, czy niezbyt rozsądnie, bo wiedziała, że może oberwać – obrywała już w takich okoliczność nie raz – a wiedziała też, że musi jakoś tę całą bójkę zatrzymać, inaczej panowie będą się okładać. Atreus nie umiał odpuszczać. Nott też nie umiał odpuszczać. Któryś z nich skończyłby na pewno nieprzytomny na podłodze, a może i gorzej.
Można było uznać, że to, że wpadła między nich, akurat w porę, by uniemożliwić, połamanie Theo, ale zdecydowanie nie mając szans ciosu zablokować, było mniejszym złem. Dostała prosto w twarz, na tyle mocno, że bez wątpienia jej policzek miał wkrótce przyozdobić gustowny siniak, a siła uderzenia sprawiła, że poleciała prosto na Notta.
W normalnej bójce spróbowałaby oddać. Ale to nie była normalna bójka, oparła się więc po prostu o stół, poprawiła kaptur, by się nie zsunął i otarła krew z kącika ust.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#14
23.03.2026, 12:33  ✶  

Czy im obu odbiło? Możliwe. Gdzieś na granicy świadomości Atreus chciał bardzo odpyskować, że owszem, na jej punkcie gdyby nie zauważyła. Bo gdyby nie zauważyła jeszcze, to ta cała sytuacja była jej winą i tego, że nie sprawiła już dawno temu tego pożal-się-Merlinie amanta. Nie zdążył jednak powiedzieć nic, bo Longbottom postanowiła ich rozdzielać własną piersią i zwyczajnie nie dał rady powstrzymać już wyprowadzającej cios ręki.

- Osz kurwa - Nott wyślizgnął mu się z ręki, którą jeszcze go przytrzymywał, a dłonie uniosły się ku górze w jakimś geście niedowierzania, no bo kurwa - KTO BY POMYŚLAŁ. Ktoś na sali zarechotał, ktoś gwizdnął, co pewnie mogło zwiastować tylko to, że taka bójka to nie pierwsza w tych progach i baby też się tutaj lały na równo. Atreus jednak wcale nie chciał Brenny bić i na moment zwyczajnie zgłupiał.

Poczuł jakieś ukłucie zaniepokojenia, bo przywalił mocno. Za mocno. Ale jakiś głosik, bardzo cichutki i bardzo wredny, kazał mu pomyśleć o wizycie na Nokturnie, kiedy to ona sprzedała mu pięścią w nos.

Theo złapał Brennę w swoje objęcia, równie zdziwiony całą sytuacją i przez chwile skołowany.

- Coś ty kurwa zrobił. Brenna? Brenn? Nic ci nie jest? - zatroskał się, próbując się zebrać ze stolika, tak żeby lepiej na nią spojrzeć. Bulstrode bardzo chciał mu powiedzieć, żeby spierdalał, ale coś w nim nagle wzdrygnęło się na tę myśl. Nie, nie na tę konkretną myśl, raczej na widok krwi, którą detektyw przecierała, a która pociekła jej z nosa. Przypomniał mu się chyba Laurent, kiedy to jemu przywalił. Ale wtedy był tak bardzo wściekły i chciał to zrobić. Teraz to było coś zupełnie innego...
Wsadził ręce między Notta i Longbottom, na siłę ich rozdzielają. Przestawił ją niemal, spojrzeniem obserwując tylko jego, bo miał dość. Brenna miała rację, ciężko mu było odpuścić, więc powinna kurwa docenić, jak bardzo w tym momencie się starał, żeby jej koledze nie rozwalić krzesła na głowie.

- Spadaj stąd, zanim cię zamknę za napaść na funkcjonariusza - pochylił się do niego, sycząc słowa już bez cienia śmiechu czy satysfakcji, a dziwnie poważnie, bo faktycznie byłby w stanie to zrobić. Theo zawahał się wyraźnie, uciekając spojrzeniem do Brenny z jakąś dziwną nadzieję, ale szybko się wycofał. Rzucił jakieś smętne do zobaczenia i pośpiesznie ruszył do drzwi.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#15
23.03.2026, 15:34  ✶  
– Nic mi nie jest – uspokoiła Notta, a potem po prostu naciągnęła szalik z powrotem na twarz, i po to, by ukryć obrażenia, i po to, by nie zwracać na siebie jakoś uwagi: bo samą bójkę to te parę osób dostrzegło i wydawali się rozczarowani, że walka nie potoczyła się dalej. Mogła go nie zdejmować, to pewnie bolałoby trochę mniej. Policzek bolał, warga piekła i podejrzewała, że jeśli jutro w pracy nie chciała zwracać uwagi i dostać wielu niewygodnych pytań, będzie musiała albo zamaskować te ślady umiejętnością Potterów, albo poprosić Basiliusa o wsparcie.
To pierwsze miało tę wadę, że nic nie wyleczy naprawdę i będzie bolało, a to drugie, że Prewett rzuci jej to spojrzenie, którego jak nic uczyli na ostatnim roku uzdrowicielstwa. Cedric też takie potrafił rzucać, więc pójście do niego byłoby równie problematyczne…
Zesztywniała trochę, kiedy Atreus praktycznie ją przesunął, prawie pewna, że zaraz będą bić się dalej, i to tym razem już totalnie we troje, bitwa do zapamiętania chyba przez cały Nokturn. Ale nie, nie próbował rozbić krzesła na głowie Theo: no cóż, na pewno cieszyła się, że tego nie zrobił, chociaż chyba nie wykazywała takiej wdzięczności, na jaką liczył.
– Hej, teleportuj się, proszę. Nie chodź sam po ulicach – rzuciła, gdy ten ruszał ku drzwiom, bo może i coś tam wypił, ale z tego co pamiętała, translokacja to był jego konik, a ulice Nokturnu… dla samotnej osoby nie doświadczonej w magii bojowej na pewno były niebezpieczne. Przez ułamek sekundy nawet miała odruch po prostu ruszenia za nim, ale ostatecznie tylko rozejrzała się po barze, stwierdziła, że ich „kontaktu” tu dalej nie ma, a nawet jak przyjdzie, to nie ma szans na spokojną rozmowę. Zwrócili na siebie uwagę.
Wysupłała z kieszeni dwie monety. Nie jakiś majątek, majątek mógłby zwracać uwagę i prowokować. Ot akurat tyle, by powiedzmy było za potłuczoną butelkę.
– Lepiej stąd spadajmy – powiedziała po prostu, bo jeśli nawet mieli rozmawiać, to raczej nie było dobre miejsce.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#16
23.03.2026, 21:51  ✶  

Nie pytał nawet czy nic jej nie było, chociaż może i powinien. Nikt jednak nie umarł jeszcze od dostała pięścią w twarz (chyba), a w szczególności już istniało zerowe niemal prawdopodobieństwo, że przytrafiłoby się to samej Brennie. Przecież ona wpadała do dziur i co chwila uciekała przed jakimiś stworzeniami, albo biła się z nimi jak równy z równym. Troska wypełzała z niego, ale raczej w postaci zwykłej próby zażegnania konfliktu i nie sprawiania jeszcze większej ilości problemu, bo akurat w to że zaraz mogliby się tutaj tłuc we trójkę, to akurat wcale już nie wątpił.

Nott nie zasłużył na więcej niż wytarmoszenie, ku rozczarowaniu ze strony obserwujących. Ktoś chyba obejrzał się za nim nieco bardziej zainteresowany, jakby faktycznie mierzył nieco swoje zamiary i szansę odnośnie jego sakiewki, ale ten na całe szczęście pokiwał głową na zgodę że dobrze, teleportuje się. Wyszedł tylko przed drzwi i dało się słyszeć cichutkie mlaśnięcie teleportacji, które umknęłoby z łatwością gdyby ktoś się go nie spodziewał.

- Taaa, chodźmy stąd - mruknął Bulstrode. Widząc że ona sama wysupłała parę monet, nie sięgał już do własnej kieszeni, zamiast tego ruszając w kierunku wyjścia z knajpy. Informator się nie pojawił, więc i tak nie mieli już czego tutaj szukać.


Koniec sesji

!Bingo C3
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#17
23.03.2026, 21:51  ✶  
Walentynkowe Bingo
adres pola: C3
wariant: 1
typ: KLĄTWA

CO ZA PECH!!

Jedno z was padło ofiarą klątwy poltergeista lub zjadło nieodpowiednią czekoladkę... Efektem jest to, że przez najbliższe godziny nie jest w stanie skłamać w sprawach sercowych. Każde pytanie o uczucia kończy się brutalnie szczerą odpowiedzią, nawet jeśli robi się niezręcznie. Efekt minie samoistnie po dwunastu godzinach lub pomocy klątwołamacza, ale nie możesz usunąć klątwy samemu sobie!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1956), Brenna Longbottom (2104), Pan Losu (85)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa