• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 Dalej »
Alice Selwyn

Alice Selwyn
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1
25.10.2022, 16:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2022, 16:59 przez Alice Selwyn.)  

Adelaide “Alice” Selwyn

Urodzenie: 25.06.1947, numerologiczna 7, rak
Stan cywilny: Panna
Nazwisko panieńskie: Selwyn
Krew: Czysta
Pochodzenie: Londyn, kolejna córka Sokratesa Selwyna i Persefone z domu Prewett. Dzieciństwo spełniła na sposób nomadyczny - trochę na tyłach rodowego teatru, trochę po domach krewnych i przyjaciół rodziny, bo opiekunki i opiekunowie, jakoś nigdy nie potrafili zagrzać u nich miejsca. Rodzice zajęci swoimi karierami, nie znajdowali dość czasu na kolejne dziecko i z ulgą przyjęli, gdy trafiła już pod opiekę Hogwartu.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia: II - krzywdzenie innych nie jest jej sposobem na życie, ale jak się przekonała, gdy przyjdzie ratować własną skórę lub niezależność, to sentymenty schodzą na dalszy plan.
Różdżka: jawor, szpon hipogryfa, 12 cali, giętka
Zwierzę totemiczne: koza pigmejska
Aura: żółta
O zdolnościach:
Alice jest dobra z transmutacji i rozpraszania, zresztą magia ochronna, zaklęcia obronne, pieczęcie i łamanie klątw zawsze były w kręgu jej zainteresowań. Cierpliwa i uważna do tego zręczna, co wykorzystywała tak w lataniu na miotle, jak i kradzieżach. Za to kompletnie nie zna się na eliksirach, ziołach, podobnie nie opanowała zaklęć z zakresu nekromancji.

Sztuka kamuflażu: Przewaga rodowa, zaczęło się od dziecięcych zabaw przez próby zatuszowania niedostatków, tak chętnie jej wytykanych przez matkę, aż stało się przydatnym narzędziem przy skokach.
Niewidzialność: Nie jest popularna, umie to wykorzystać by nie dać się zapamiętać.
Klątwołamanie III: Łamanie zaklęć jest jej pasją, zdejmowanie klątw wydawało się jej być ciekawsze od samego ich rzucania, z czasem swoje zdolności zaczęła wykorzystywać do znoszenia zabezpieczeń w trakcie skoków. Naukę zaczęła w Hogwarcie, potem kontynuowała w małym warsztacie, który głównie zajmował się zbuntowanymi magicznymi przedmiotami użytku codziennego, gdzie podjęła pracę zaraz po szkole, później wiedzę pogłębiała na stażu w Banku Gringotta.
Pieczętowanie III: Zaczęła się uczyć, jak nakładać tę formę zabezpieczeń, jak i ją zdejmować jeszcze w czasach szkolnych, silną motywacją było dostanie się do jednej z szuflad w biurze jej ojca. Zawartość była rozczarowująca, ale umiejętność została, zresztą dalej ją rozwijała.
Starożytne runy I: Jeden z jej ulubionych przedmiotów szkolnych, nieliczne zajęcia, na których błyszczała.
Złodziejstwo I: Nigdy nie potrzebowała żadnego skradzionego przedmiotu, być może na początku był to dziecięcy kaprys, ale z czasem stało się czymś, co wyciszało potrzebę poczucia ryzyka, działania pod presją. Fanty stały się miarą jej umiejętności, którą uczyła się przez podpatrywanie, szczególnie, że przez teatr Selwynów przewijają się różne osoby. Później szlifowała zdolność już należąc do złodziejskiej szajki.
Znajomość półświatka I: Należała do złodziejskiej szajki i przez te kilka lat czy by chciała czy nie, to nawiązała kontakty z ludźmi zajmującymi całą gamą działalności szarych moralnie.
Latanie na miotle I: Latać uczyła się jeszcze przed pójściem do Hogwartu, ma do tego dryg na tyle, że w szkole grała w reprezentacji domu w Quidditchu na pozycji ścigającej.

Miastowy III: Rodzice nigdy nie zabierali jej poza miasto, dlatego w tematach związanych z naturą nie czuje się zbyt pewnie.
Brudny sekret II: Alice należała do złodziejskiej szajki, która została rozbita dwa lata wcześniej, jest to temat głęboko zakopany, w końcu nie spieszy jej się do pożegnania z wolnością. W trakcie tej mało legalne działalności zajmowała się łamaniem zabezpieczeń, więc była na miejscu skoku, również dwa lata temu, gdy ktoś wydał grupę brygadzistom. To, co ją uratowało przed złapaniem to schemat działania, gdy już zdjęła zabezpieczenia nigdy nie pozostawała na miejscu, nigdy nie brała łupów, nie przekazywała ich dalej, nie była kurierem ani nawet nie wiedziała, do której tym razem kryjówki fanty miały być zdeponowane. Również na czas włamań zmieniała wygląd. Opuściła miejsce skoku szybko, bocznym wyjściem, zmieszała się w tłum, gdy doszło do obławy, Alice zdążyła wrócić do swojego wyglądu, więc nawet nie pasowała do rysopisu i nie zwróciła na siebie uwagi. Gdyby wpadła na pewno czeka ją proces i odsiadka.
Bezsenność II: Problemy ze snem pojawiły się po wpadce, głównie jej sny są ciężkie, męczące, po których wybudza się w środku nocy, wtedy zostaje jej eliksir albo przekręcanie się z boku na bok.
Uczulenie na srebro I: Czysta ironia losu, po kontakcie ze stopem wysokiej próby, w miejscu zetknięcia ze skórą pojawia się zaczerwienienie, a po długim kontakcie - swędząca wysypka.
Wegetarianin I: Kiedyś w ramach głupiego żartu nieświadomie zjadła koninę, po tym było już jej nie pod drodze z mięsem, a gdy jej patronus przybrał postać kozy, jakoś każde mięsne danie rośnie jej w ustach.
Drobny lęk I: Alice boi się psów, małe nie sprawiają jej problemu, ale duży pies powoduje, że od razu stara się zwiększyć dystans, nie ufa kompletnie tym zwierzakom, a natknięcie raz czy drugi podczas skoków na psy stróżujące tylko ją w tej obawie potwierdziło.
Edukacja: Hogwart, Hufflepuff. W szkole szło jej dobrze, ale nie wybitnie, raczej oficjalnie w oczach nauczycieli była uczennicą nie sprawiającą problemy. Potrafiła poświęcić się dogłębnie dziedzinom, które ją zainteresowały przy jednoczesnym ignorowaniu innych lub podjęciu się minimalnego wysiłku, byle zaliczyć i zapomnieć. Grała też w domowej drużynie Quidditcha, ostatnie dwa lata była już w stałym składzie, jako ścigająca na lewym skrzydle.
Doświadczenie: Po Hogwarcie pracowała w niewielkim warsztacie, który zajmował się naprawą magicznymi przedmiotami użytku codziennego, gdzie dostawała zadania polegające na łamaniu szwankujący zaklęć, czasem nałożenia jakieś podstawowej pieczęci. Jednocześnie już wtedy zaczęła brać zlecenia w ramach działalności szajki. Po niecałych dwóch latach udało jej się dostać na staż dla klątowołamaczy w Banku Gringotta, który prawie by już ukończyła, ale doszło do wpadki szajki złodziejskiej, której była członkinią. Alice w obawie, że gdzieś w toku śledztwa może ktoś trafić na jej ślad, zaciągnęła spory dług wdzięczności u swojej kuzynki Seraphiny Prewett, w zamian za niepodważalne alibi na czas feralnego skoku. Być może opuszczenie Londynu wtedy, było działaniem nadmiernym, ale Alice po prostu była mocno przestraszona, przerwała staż w banku, oficjalnie złapała smoczą ospę, bardzo ciężko ją przechorowała i musiała wyjechać na kilka miesięcy na rekonwalescencję do miejsca o bardziej sprzyjającym klimacie, po powrocie do Anglii w ubiegłym roku zaczęła pracować w kasynie Mirage.
Aktualne miejsce pracy: kasyno Mirage
Rozpoznawalność: III
Gubi się w gronie faktycznych i domniemanych dzieci Selwynów, nie zabiegała o rozpoznawalność. Ma swoich znajomych, łatwo nawiązuje kontakt, ale jest całkiem zwyczajną czarownicą.

Wskazówki dla Mistrza Gry


Na razie Alice będzie starać rozeznać w swoim położeniu, przede wszystkim czy sprawa szajki została pogrzebana. Poza tym pod względem zawodowym to chciałabym, żeby zaczęła stawiać samodzielne kroki - branie zleceń, gdzieś tam z polecenia, w przyszłości własny warsztat czy tam działalność. Politycznie Alice jest neutralna, ale bliżej jej do Zakonu, bo Śmierciożercy są zbyt opresyjni i konserwatywni, ale to zależy, jak potoczą się wydarzenia na fabule.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#2
27.10.2022, 18:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2023, 11:26 przez Eutierria.)  

skrytka bankowa

Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD
Bonusy
brak
Przedmioty
brak
Rozliczenia
ŹródłoZmiany w PD
27.10.22 - Utworzenie Karty Postaci1000
27.10.22 - Początkowe wydatki-800
26.11.22 - "przygoda się rozpoczęła"10
22.12.22 - Akcja charytatywna i bal u Longbottomów30
08.01.23 - Poszukiwania Czekoladowych Jajek10
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#3
27.10.2022, 18:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2023, 11:21 przez Eutierria.)  

zebrane odznaki

Przygoda się rozpoczęła
Akcja charytatywna i bal u Longbottomów
Poszukiwania Czekoladowych Jajek
monkey business
Two sides of me can't agree
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
170 cm, gęste blond włosy, które nie są jej naturalnym kolorem i które rzadko bywają gładko uczesane to dwie rzeczy, które na pewno pierwsze rzucą się w oczy. Alice ma twarz pełną czy nawet pyzatą o regularnych, wyraźnych rysach. Jej oczy są szare, ciemne. Zwykle sprawia wrażenie osoby pogodnej i swobodnie czującej się w każdym miejscu. Ubrania nosi rożne, dopasowane do okazji - od tradycyjnych szat po ubrania mugoli.

Alice Selwyn
#4
27.10.2022, 18:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.11.2022, 22:18 przez Alice Selwyn.)  

Alice Selwyn


[Obrazek: ccc28e608851c63be07ffa13bca698d5.jpg]

Puchonka-niespodzianka złamie (prawie) każde zaklęcie, klątwę, pieczęć, tylko musi znaleźć czas i odpowiedni punkt podparcia. Utracjuszka z tombaku, eks(najprawdopodobniej)złodziejka. Doskonale wtopiona w krajobraz Selwynów.

Poznajmy się bliżej


♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... spokój, czasem w postaci swojego błogiego snu, czasem niespiesznej pracy we własnym warsztacie.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... dużego, wściekle ujadającego psa.
♦ Amortencja pachnie mi... suchym drewnem, pudrem, mocnym Earl Greyem.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... Finite Incantatem.
♦ Mój patronus przyjmuje formę... kozy pigmejskiej.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... dziedzina magii, do której nie mam talentu.
♦ Czarna magia? Cóż... nie, dziękuję.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... swego czasu, samodzielne dostatnie się na staż w Banku Gringotta, teraz uniknięcie złapania po obławie na szajkę złodziejską dwa lata wstecz.
♦ Stoję po stronie... swojej, odrobinę Zakonu.
♦ Moje serce należy do... mnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa