• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 Dalej »
Adelard Longbottom

Adelard Longbottom
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1
25.10.2022, 21:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2022, 00:04 przez Adelard Longbottom.)  

Adelard Longbottom

Urodzenie: 26.09.1944 | 8 | waga
Stan cywilny: żonaty
Krew: czysta
Pochodzenie: West Country, Dolina Godryka. Jest synem Tristana Longbottoma i Estelli Longbottom z domu Black. Jego ojciec był szanowanym aurorem, zaś matka wysoko postawioną pracownicą Komnaty Kosmicznej w Departamencie Tajemnic. Ma rodzeństwo. Swoje mieszkanie dzieli między Londynem a Doliną Godryka. Życie w Londynie jest na tyle wygodne, że ma blisko do pracy. Przebywa również w Dolinie, gdzie znajduje się siedziba jego rodu.
Kształtowanie: ◉◉◉◉○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie:  ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉○○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉◉○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: II
Różdżka: Tarnina, włókno ze smoczego serca, 12 cali, średnio giętka
Zwierzę totemiczne: Wilk szary
Aura: Zielona z domieszką niebieskiego
O zdolnościach: Wywodzi się z rodziny Longbottomów, która znana jest z utalentowanych pojedynkowiczów. Wychowując się w takiej rodzinie, Adelard wyspecjalizował się w zaklęciach ofensywnych i defensywnych. Lata treningów pomogły mu zdobyć doświadczenie w pojedynkach. Ogólnie nauka zaklęć oraz Obrona Przed Czarną Magią nie sprawiały mu poważniejszych trudności w czasie w edukacji w Hogwarcie. Matka starała się, by zdobywał dodatkową wiedzę, niekoniecznie tą aprobowaną przez ogół społeczeństwa czy powszechnie dostępną. Za jej namową opanował chociażby umiejętność pisania i odczytywania starożytnych run. Przeczytał kilka dodatkowych ksiąg z dziedziny nekromancji i czarnej magii, lecz wiedza, którą dzięki nim zdobył, ma czysto teoretyczny charakter. Poza tym utrzymuje dobrą kondycję fizyczną. Jest w stanie walczyć bez posługiwania się magią. 

PRZEWAGA rodziny - Jak równy z równym: Jeżeli Longbottomowie wyzwą kogoś na pojedynek, nie może on odmówić. Jego ciało odmówi posłuszeństwa, jeżeli ten nie zechce go stoczyć. Longbottom może użyć tej przewagi tylko do uczciwego pojedynku czarodziejów - jeżeli spróbuje oszukiwać, jego różdżka wypadnie z dłoni.

PRZEWAGA: Teleportacja (II): Umiejętność teleportowania się przydaje się nie tylko w pracy, ale także w  szybkim przemieszczaniu się między Londynem a Doliną Godryka. To znacznie wygodniejsze niż miotła albo inny środek transportu. Właśnie z tych powodów dość wcześnie zaczął starać się o licencję na teleportację.

PRZEWAGA: Popularność (0): Nie zależy mu na popularności, ale w ciągu ostatnich lat zyskał na rozpoznawalności, dzięki temu, że wziął udział w jakiś 2 - 3 spektakularnych akcjach zatrzymania groźnych przestępców. Jego Departament po prostu musiał publicznie pochwalić się takimi sukcesami. Ponadto niektórym kojarzy się ze swoim ojcem, który był zasłużonym aurorem. Niekiedy ma to swoje dobre strony. Sentymenty starych znajomych ojca czasami ułatwiają załatwienie jakieś sprawy.

PRZEWAGA: Fale (II): Umiejętność nabyta w czasie pracy w Brygadzie Uderzeniowej i rozwinięta w trakcie kursu na aurora. Możliwość przesyłania komunikatów to dla niego przydatna umiejętność. Znacznie ułatwia wezwanie wsparcia czy podzielenie się z kimś ważną informacją.   

PRZEWAGA: Bogacz (II): Pensja aurora pozwala na całkiem przyzwoite życie. Dodatkowo ma dostęp do rodzinnego bogactwa. Gdy potrzebuje dodatkowych funduszy, ma prawo z nich skorzystać.

PRZEWAGA: Walka wręcz (I): Pochodzi z rodziny, która przykłada dużą wagę do dobrej kondycji fizycznej i umiejętności walki. Nic dziwnego, że od najmłodszych lat uczył się, jak walczyć bez pomocy magii. Naukę rozpoczął w rodzinnym domu, później służba w Brygadzie Uderzeniowej oraz kurs na aurorski pozwoliły mu pogłębić umiejętności i doświadczenie. Walka wręcz przydaje się na ulicach Londynu, a także w przypadkach, gdy trzeba obezwładnić groźnego przestępcę.

PRZEWAGA: Starożytne runy (I): Matka zawsze nakłaniała go do zdobywania dodatkowej wiedzy, niekoniecznie przydatnej przy pracy stróża prawa. To za jej namową zdecydował się wybrał w Hogwarcie jako dodatkowy przedmiot Starożytne Runy. Uczył się o nich nie tylko w szkole, ale czytał również książki podsuwane mu przez Estellę. Dzięki temu zdobył całkiem sporą wiedzę odnośnie run.

PRZEWAGA: Znajomość półświatka (I): Poznał różne podejrzane miejsca i osoby jeszcze w czasie pracy w Brygadzie Uderzeniowej. Znajomości z tamtego okresu bywają przydatne także obecnie, gdy pracuje w Biurze Aurorów.


ZAWADA: Wpływowy wróg (III): Będąc brygadzistą, brał udział w akcji rozbijania siatki przemytników zajmujących się rozprowadzaniem czarnomagicznych przedmiotów. Chociaż aresztowano większość członków siatki, typ którego podejrzewano o organizowanie przemytu i czerpanie z niego większych zysków, dzięki swoim znajomościom w Ministerstwie Magii, zdołał wywinąć się od najpoważniejszych zarzutów. Były szef przemytników wini go (jako jednego z tych, który dokonał aresztowań) za utratę źródła dochodu i reputacji. W związku z tym szuka okazji do rewanżu. 

ZAWADA: Kompleks bohatera (II): Dla rodziny i bliskich przyjaciół jest gotowy zrobić naprawdę wiele. Nawet narazić własne życie. Możliwe, że wynika to z potrzeby odpokutowania za dawne błędy. Choć równie dobrze może być to spowodowane poczuciem przyzwoitości i honoru, które nakazują mu bohatersko pomagać innym. 

ZAWADA: Brudny sekret (II): Jego matka okazała się zagorzałą zwolenniczka czystości krwi. Próbowała wychować swoje dzieci w poczuciu wyższości czarodziejów czystej krwi nad innymi rasami, a już szczególnie mugolami. W przypadku Adelarda nie wyszło jej to najlepiej Dorosły syn oficjalnie odżegnuje się od popieranej przez nią ideologii. Nie znaczy to, że nie miała ona na niego żadnego wpływu. Jako nastolatek był bardziej podatny na słowa Estelli. Na piątym roku paskudnie zachował się wobec kolegi z mugolskiej rodziny, którego znał praktycznie od pierwszej klasy. Jadowite poglądy i opinie mugolach, które matka powoli mu sączyła, sprawiły, że zaczął coraz gorzej traktować wspomnianego wyżej kolegę. Po paru tygodniach stał się dla niego wręcz okrutny, czego przykładem było parę zaklęć, którymi poturbował go podczas dodatkowych zajęć z pojedynków. Świadkowie pojedynku byli przekonani, że trochę poniosło go podczas walki, ale sam Adelard i dawny kolega doskonale zdawali sobie sprawę, że chodziło o coś zupełnie innego. Przełom nastąpił pod koniec piątego roku, gdy Adelard posunął się do rzucenia koledze wyzwania polegającego na udaniu się do Zakazanego Lasu, co miało udowodnić, że jest się godnym bycia czarodziejem. Podczas wyprawy chłopak został zaatakowany przez mieszkającą w lesie istotę. Adelardowi w ostatniej chwili udało mu się go uratować. Kolega wylądował na kilka dni w skrzydle szpitalnym. Po tym incydencie Longbottom w końcu zrozumiał swoje błędy i szczerze pożałował, że tak łatwo ulegał matce. Czuł się tym bardziej winy, że poszkodowany kolega nie zdradził nikomu powodów wyprawy w niebezpieczne miejsce. Ich znajomość dobiegła końca. Adelard nadal wstydzi się swojego ówczesnego zachowania. Ma nadzieję, że kiedyś uda mu się przeprosić osobę której wyrządził krzywdę.

ZAWADA: Prawdomówny (I): Nie lubi kłamać. Jest do dla niego na tyle niewygodne, że nawet niezbyt uważny obserwator zauważy, kiedy mija się z prawdą. Adelard jednak woli być szczery. Wychodzi z założenia, że szczerością zdziała więcej niż kłamstwami czy manipulowaniem ludzi z otoczenia.

ZAWADA: Skrzat półkrwi(I): Trudno przejść mu obojętnie obok potrzebującej osoby, zwłaszcza gdy należy ona do rodziny lub grona przyjaciół. Raczej nie zgodzi się zrobić dla niej absolutnie wszystko, np. poważnie naruszyć prawo, ale postara się, by otrzymała ona od niego wparcie. Pomoże jej osobiście albo spróbuje doprowadzić ją do osoby, która będzie w stanie pomóc bardziej skutecznie.
Edukacja: Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Gryffindor. Dodatkowe kursy i szkolenia zawodowe.
Doświadczenie: Swego czasu zdał egzamin na brygadzistę i dostał się do Brygady Uderzeniowej. Po dwóch latach służby, stanął przed ważnym wyborem. Mógł pozostać w Brygadzie i dalej rozwijać w niej swoją karierę w kierunku zostania detektywem lub podjąć się szkolenia aurorskiego. Po części w własnej potrzeby, a po części za normową osoby, która z czasem stała się jego mentorem, zdecydował na kurs aurorski. Po trzech latach szkolenia, zdał egzamin i trafił do Biura Aurorów.
Aktualne miejsce pracy: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów, Biuro Aurorów.
Rozpoznawalność: IV - Stał się nieco bardziej rozpoznawalny dzięki temu, że w czasach swojej kariery w Brygadzie Uderzeniowej brał udział, w nagłośnionej później przez media akcji rozbijania siatki przemytników przedmiotów czarnomagicznych. Jako auror pomagał w wytropieniu czarodzieja podejrzewanego o czarnoksięstwo, a powiązanego w pewnym stopniu z jedną z bardziej szanowanych rodzin. Jego rozpoznawalność wiąże się jednak z głównie z tym, że jest synem cenionego aurora. Szerokie grono starych znajomych ojca mogą go skojarzyć z jego osobą, co ma swoje dobre i złe strony. Oprócz tego należy od czterech lat do prestiżowego Klubu pojedynkowego, w której ma styczność z czarodziejami należącymi do innych bogatych rodzin. 

Wskazówki dla Mistrza Gry

Chciałabym skupić się na ciekawych wątkach związanych z pracą aurora i ogólnie Ministerstwem Magii. Stawiam na to, że pojawią się jakieś intrygi i głębsze wątki związane z tą organizacją. Adelard nie należy do Zakonu Feniksa, ale idee o które walczą jego członkowie są mu bliskie. Być może z czasem dołączy do nich w drodze fabularnej. Być może. Zobaczę w jakim kierunku to wszystko pójdzie.

Adelard jest w połowie Blackiem. Jego rodzice początkowo tworzyli w miarę udany związek, pomimo odmiennych poglądów na czystość krwi. Wszystko zmieniło się wraz z pojawieniem się dzieci. Estella jako zwolenniczka czystości krwi chciała wychować swoje pociechy na "porządnych i prawdziwych czarodziejów", czyli czarodziejów, którzy podzielają jej poglądy odnośnie czystości krwi. Jej mąż, ojciec Adelarda nie zgadzał się wychowanie w duchu ideologii czystości krwi i robił, co mógł, by odciągać Adelarda od takich przekonań. W rezultacie Adelard wychował się w domu w których często ścierały się ze sobą odmienne poglądy. Jako dziecko był rozdarty między zasadami wpajanymi przez matkę i zasadami wpajanymi przez ojca. Ostatecznie wpływ ojca okazał się silniejszy i Adelard odrzucił uwielbianą przez matkę idee wyższości czarodziejów czystej krwi nad innymi rasami. Do dzisiaj jest przekonany, że nie chce mieć z nią nic wspólnego, ale zakładam, że przynajmniej raz, w chwili największej słabości, ogarnęły go wątpliwości, czy aby na pewno zasady, które przejał od ojca są tak słuszne, jak zakłada. Krewni ze strony matki zapewne nim gardzą lub są przekonani, że płynąca w nim krew Blacków pozwoli łatwiej go przekonać do zmiany nastawienia, odrzucenia poglądów wpajanych mu przez Longbottomów. Wątki wewnętrznego rozdarcia czy dokonywania niełatwych wyborów mogłyby być czymś niezłym.

Ojciec Adelarda miał znajomych z różnych środowisk. Pewnie narobił sobie również paru wrogów. Przeszłość to przeszłość, ale w myślę, że nawet w obecnych czasach coś z tej przeszłości mogłoby wypłynąć na wierzch. Niespłacony dług w postaci wyświadczenia przysługi?  A może jakieś plotki o tym co kiedyś zrobił lub czego nie zrobił starszy Longbottom. Ogólnie nastawienie dawnych znajomych ojca do Adelarda może wynikać z tego, jakie postrzegali samego Longbottoma.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#2
07.11.2022, 00:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.12.2022, 16:20 przez Eutierria.)  

skrytka bankowa

Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD
Bonusy
brak
Przedmioty
brak
Rozliczenia
ŹródłoZmiany w PD
06.11.22 - utworzenie karty postaci1000
06.11.22 - Początkowe wydatki-500
22.12.22 - Akcja charytatywna i bal u Longbottomów30
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#3
07.11.2022, 00:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.12.2022, 16:19 przez Eutierria.)  

zebrane odznaki

Akcja charytatywna i bal u Longbottomów
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Młody mężczyzna liczący sobie 185 centymetrów wzrostu. Posiada szczupłą, atletyczną sylwetkę, chociaż z wyglądu nie kojarzy się z typem osiłka. Porusza się za to jak ktoś kto utrzymuje dobrą kondycję fizyczną. Czasami zaczesuje swoje czarne włosy a czasami pozostawia je w większym nieładzie na głowie. Ciemnobrązowe oczy mają wnikliwy wyraz, ale dość łatwo dostrzec w nich różne inne emocje. Dopełnienie tego stanowi niski głos o cieplejszym zabarwieniu. Najczęściej można zobaczyć go w służbowym mundurze. Tak na co dzień, poza pracą preferuje styl półformalny (eleganckie sportowe marynarki) lub ubiera się swobodnie, według własnego zdania. Nie ukrywa, że bardziej ceni wygodę niż modę. Nie przepada jedynie za przesadnie jaskrawymi, krzykliwymi strojami. Jeśli wyczuje się od niego woń perfum, to będzie to zapach zawierający w sobie drzewne nuty - mahoniu, cedru, bądź drzewa sandałowego.

Adelard Longbottom
#4
07.11.2022, 00:39  ✶  

Oto profil twojej postaci


Możesz swobodnie edytować go i umieszczać w nim dodatkowe informacje o postaci, fabularne i mechaniczne notatki i wszystko inne, co tylko przyjdzie ci do głowy. Mamy też dla ciebie propozycję: uzupełnij pytania z poniższej ramki i zgłoś się za to po osiągnięcie.

Poznajmy się bliżej


♦ W lustrze Ain Eingarp widzę...
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę...
♦ Amortencja pachnie mi...
♦ Moje ulubione zaklęcie to...
♦ Mój patronus przyjmuje formę...
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie...
♦ Czarna magia? Cóż...
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam...
♦ Stoję po stronie...
♦ Moje serce należy do...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa