• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Kliper - sowa Erika

Kliper - sowa Erika
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#61
26.08.2023, 10:00  ✶  
17.05.72

Erik,

kilka osób poszperało i wiele wskazuje, że w Kniei pojawiły się istoty w swojej naturze podobne do dementorów - chociaż prawdopodobnie nie są to dementorzy. Zdaje się, że niektórzy natrafili na nie w Kniei? A one... natrafiły na ciało wujka Derwina i zamieniły je w popiół.
Nie wiem, czy wyszły z Limbo, gdy Voldemort rozdarł granice, posłała je tu wściekła Bogini, czy też stworzyli je śmierciożercy, ale trzeba unikać samotnego wchodzenia do Kniei.

B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#62
07.09.2023, 11:34  ✶  
Papierowy samolocik wleciał do twojego pokoju.


Erik.
To zabrzmi dziwnie, ale czy po tym, jak wszedłeś na pal z wiankiem Nory, nie czujesz czegoś dziwnego? Na przykład gwałtownej potrzeby zostania jej mężem i ojcem nie tylko chrzestnym dla Mabel?
B.

PS. Pytam poważnie.
PS2. Naprawdę pytam poważnie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#63
07.09.2023, 13:02  ✶  

Tak, Erik, przejrzałeś mnie. Już przygotowałam listę gości na Twoje wesele. Zamówiłam też kwiaty i dekoracje, i sam rozumiesz, to wszystko nie może się zmarnować, więc w tej chwili nie ma już wyjścia. Mama i tata się zgadzają - to najwyższa pora, żebyś jako dziedzic rodu się ustatkował. Dostałam od nich wolną rękę. Ty musisz tylko stawić się na miejscu - nie martw się, pannę młodą przyprowadzę i to nie musi być koniecznie Nora, ale pomyślałam o niej, bo zawsze byliście blisko! Listę kandydatek przedstawię Ci w najbliższych dniach, chyba że wolisz mieć niespodziankę?

Uspokój się, braciszku, zapędy do swatania Cię ma raczej mama niż ja. I to ty chciałeś mnie swatać z Dumbledorem czy kto tam jeszcze przyszedł Ci na myśl. Po prostu dostałam informację, że niektórzy po Beltane czują, kiedy coś dzieje się z drugą osobą i nie byłam pewna, czy to nie jakaś bzdura.

Ale gdybyś postanowił oświadczyć się Norze, pomogę Ci wybrać ładny pierścionek.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Queen of May
But green is the color of earth,
of living things, of life.

And of rot.
wiek
20
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
zielarka, twórca eliksirów
Jasnoniebieskie oczy, brązowe włosy i jasna, posiadająca nieliczne piegi cera. 168 wzrostu, o szczupłej sylwetce. Wokół niej unosi się intensywny aromat ziół i zapachowych świec. Dłonie w niektórych miejscach ma permanentnie odbarwione od eliksiralnych składników i roślin którymi się zajmuje. Dora w kwartale jesiennym choruje na Zieloną Zarazę co oznacza, ŻE JEST ZIELONA!!

Dora Crawford
#64
08.09.2023, 14:12  ✶  
14.05.1972
wczesny poranek

Pod żadnym pozorem nie wchodzić samotnie do Kniei! Potwory!!!!

PS. W razie czego pytajcie Brenny.

Dora
oprócz tego taka sama wiadomość wisiała na lodówce


The woods are lovely, dark and deep, 
But I have promises to keep, 
And miles to go before I sleep.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#65
11.09.2023, 17:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.09.2023, 22:31 przez Brenna Longbottom.)  
Dostałeś liścik, do którego dołączono wydarty z Proroka Codziennego artykuł o pojedynku.



Braciszku,

poważnie? Jeśli nikt dawno nie przetrzepał Ci skóry i tak bardzo za tym tęsknisz, zapraszam do sadu, wieczorem znajdę trochę czasu, żeby wbić Cię w ziemię. Coś Ty wymyślił?

Twoja ukochana siostra

PS. Zakładam, że jesteś dość mądry, żeby tego nie próbować, ale na wypadek, gdyby to była nowa moda w czystokrwistym świecie: jeżeli kiedyś spróbowałbyś bronić honoru mojego/Mav/Dani przez pojedynek, obiecuję podbić Ci oko. To tak z miłości, oczywiście, żebyś otrzeźwiał


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#66
17.09.2023, 19:18  ✶  

06.06.72

Zostawiłeś je na stoliku w salonie. Trzeba to masło zjeść, zanim Dani albo Lucy je zobaczą, nie oprą się, bo to masło orzechowe i umrą straszną śmiercią.

Karteczka leżała na pudełku z kanapki z masłem orzechowym.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#67
17.09.2023, 20:20  ✶  
28.05.1972
Trochę mi się zaszalało w kuchni – jak wrócisz do domu, to nie zdziwię się, jeśli jeszcze się załapiesz. Chyba że nie doceniam domowników.
Smacznego!

M.
Liścik był załączony do sterty muffinek, wypełnionych boczkiem i posypanych serem. Podobne wypieki otrzymało całkiem sporo osób z Brygady i paru aurorów.
King with no crown
Stars, hide your fires
Let no light see my black and deep desires
wiek
31
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Kanclerz Skarbu
Schludny, młody mężczyzna ze starannie ułożonymi blond włosami. Nie grzeszy wzrostem, będąc wysokim na 178 centymetrów, acz chodzi na tyle wyprostowany i z uniesioną głową, że może wydawać się górować nad rozmówcą. Pomaga mu w tym spojrzenie chłodnych, niebieskich oczu, na tyle skutych lodem, że nie sposób się przez niego przebić, aby dostrzec kryjącą się za nimi duszę. Zazwyczaj używa perfum z cedrowymi nutami przeplatającymi się z drzewem sandałowym. Dobiera ubrania starannie, zwłaszcza kolorystycznie. Nie ubiera się krzykliwie, acz odpowiednio do okazji; zawsze z idealnie wyprasowanym materiałem koszuli, dobrze dopiętą kamizelką. Charyzmą przyciąga do siebie innych, acz waży słowa w naturalnie ostrożnej manierze. Nie brak mu w głosie donośnych tonów, na marne można oczekiwać, że otworzy usta, aby krzyczeć, nawet te cicho wypowiedziane przez niego słowa potrafią być dobitniejsze niż cudzy krzyk. Stawia na niską intonację, uważając, że jest przyjemniejsza dla ucha i bardzo dobrze podkreśla angielski, wręcz krzyczący w swojej pretensjonalności o jego uprzywilejowanym urodzeniu, akcent.

Elliott Malfoy
#68
18.09.2023, 00:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.09.2023, 00:28 przez Elliott Malfoy.)  

—17/06/1972—


List w kopercie, w kolorze kości słoniowej czekał na Erika na jego biurku.



Mój drogi Eriku,

Twoje zaproszenie bardzo mi pochlebia, więc bez zwłoki mogę poinformować, że zjawię się na wydarzeniu.

Co do męża mojej siostry - cóż, w takim wypadku tym bardziej wypada mi się tam zjawić. Oby Nott okazał się odpowiednio wytrzymałym zawodnikiem, bo znowu będzie trzeba Ci przykładać chłodny kompres do siniaków. Chyba ostatnio nie jestem zbytnio na czasie z wydarzeniami, martwiące, ale cóż począć? Po nieszczęsnym Beltane wszyscy mamy pełne ręce roboty. Tak czy siak - o co poszło, że ta dwójka się pojedynkuje?

Czy przekupienie Cię, aby Louvain wygrał wchodzi w grę? W gre nie wchodzą tylko pieniądze, bo ich Ci raczej nie brakuje. Pytam dla siostry.

Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie.

Serdecznie pozdrawiam,

Elliott

P.S. Naprawdę sądziłeś że mógłbym odrzucić takie zaproszenie? Zaciąganie siłą brzmi irracjonalnie kusząco, więc przez chwilę nawet o tym myślałem.

odpowiedź na wiadomość



“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#69
20.09.2023, 16:02  ✶  
Braciszku,

jestem wprost wzruszona, że wdajesz się w pojedynki wyłącznie dla mojego dobra. Tylko tak jak wspominałam, nie próbuj tego robić w moim imieniu.

Przecież wiesz, że nigdy nie przyszłam na ani jedno spotkanie Srebrnych Różdżek. Dlaczego miałabym nagle teraz zapragnąć obserwować, jak Nott i Lestrange miotają w siebie zaklęciami na oczach tłumu w imię Loretty? I tak, wiem, widziałam artykuł, zdołałam z niego wyczytać Twoje nazwisko, więc trzy pozostałe też - dlaczego to miałoby mieć znaczenie? Poza Tobą z żadną osobą z tej czwórki się nie przyjaźnię. To znaczy, Nott raz kupił mi kawę, ale to dlatego, że uznał mnie za bezdomną.

Moim zdaniem? Rozumiem, że Twoim ci ludzie, którzy próbowali nas pozabijać w Beltane, przyjechali tutaj specjalnie dla Voldemorta gdzieś z Alaski, i nie ma wśród nich nikogo, kogo znamy...? A tak na serio, to nie tak, że podejrzewam każdego czystokrwistego o bycie śmierciożercą. Głównie Borginów, Rookwoodów i Blacków. Pewnie zresztą będą tam Tori i Cyna. Ale jestem pewna, że beze mnie będą bawiły się lepiej, a je zawsze mogę porwać na jakąś herbatę czy spacer, kiedy wokół nie ma setki innych ludzi.

W jadalni masz spakowane jedzenie do pracy.
Całusy
Brenna


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#70
21.09.2023, 19:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2023, 19:03 przez Brenna Longbottom.)  
List przyszedł koło południa, napisany na byle jakim kawałku papieru. Litery z każdą linijką stawały się gęściejsze, aby zmieścić całą treść - i zajęły całą powierzchnię pergaminu. Przyniosła go nieznana ci sowa, ale pismo było już doskonale znajome.

16.06.72

Erik,

jestem w Mungu i ci dranie nie chcą mnie stąd wypuścić, chociaż już naprawdę prawie wszystko w porządku. O szesnastej zaczynam zmianę, musisz ją przejąć, wezmę za Ciebie dyżur weekendowy w przyszłym tygodniu, dobrze?

PS. Nie mów mamie.
PS2. NIE POZWÓL HEATHER IŚĆ SAMEJ NA NOKTURN. Może próbować Cię wrobić, że pozwoliłam albo coś. Otóż NIE pozwoliłam. Najlepiej w ogóle nie idźcie na Nokturn, załatwię to za dwa dni. (Nie to, że nie wierzę, że dałbyś sobie sam radę na Nokturnie, ale to wymaga trochę dyskrecji, a Ty nieważne, jak się ubierzesz, na czole masz napisane "Dżentelmen z wyższych sfer", a teraz jeszcze "Numer 2 w Rankingu Brytyjskich Kawalerów".)
PS3. Nic mi nie jest, jutro wracam do domu. I ten uzdrowiciel nie ma nic do powiedzenia na ten temat.
PS4. Jeśli ktoś Ci powie, że jakiś auror wniósł mnie rano umierającą do Munga, to przesada. Jak widać po tym liście, czuję się doskonale, jestem w swojej zwykłej formie, więc nie wierz w nic, co usłyszy i przekaże wam Dani. Miałam brudne ubranie i stąd tak to wyglądało. A Mavelle wcale nikogo nie udusiła, gdy mnie szukała. Tylko trochę nakrzyczała na parę osób, ale znasz Mav. Czasem zapomina, że nie mam już siedmiu lat.
PS5. Przyślij zwrotną sową jakąś książkę, dobrze? Położyli mnie w pustej sali. Pustej sali, rozumiesz?! Nie mam do kogo gadać. Chyba chcieli chronić przede mną innych pacjentów, chociaż niby to dla MOJEGO spokoju. Jestem pewna, że to dlatego, że ten drań uzdrowiciel był w Gryffindorze rok niżej i mnie pamięta. Weź coś z mojej półki, bo inaczej naprawdę będę umierać. Z NUDÓW.
PS6. Cholera, przecież dziś też nie wrócę na noc. Mama zauważy. Powiedz jej, że... nie wiem. Spadłam ze schodów, ale do jutra wszystko będzie dobrze? To nawet nie jest kłamstwo.
PS7. Nie chodzi tym razem o ZF. Pewnie zgłoszę to Harper, jak się stąd wydostanę.

Bren


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (17): « Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 17 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa