10.09.2023, 19:46 ✶
Ulysses przestał zwracać większą uwagę na przekomarzanki między Cathalem a Lethą. Skoro obydwoje mieli siły na to by dowcipkować, to czarownicy najwidoczniej udało się zdjąć klątwę, a to z kolei oznaczało, że Shafiqowi nie groziło już niebezpieczeństwo przedwczesnej śmierci. Nie od niespodziewanej klątwy, której mógł paść ofiarą w tym konkretnym pomieszczeniu.
Młody Rookwood skupił się na kolejnym modelu astronomicznym. Trochę go brzydziło kucanie w tym miejscu (i sama myśl, że jego kolana mogły dotknąć wiekowego kurzu), ale po kilku dłuższych i powolniejszych oddechach wreszcie się na to zdecydował. Zerknął za siebie, by sprawdzić, czy nikt go nie obserwował a potem sięgnął rękami po ten z modeli, który znalazł pod stołem. Chciał go wyciągnąć ostrożnie i postawić w jakimś wolnym miejscu.
Czy powinien zastanowić się, czy mógł go w ogóle dotknąć? Pewnie tak. Ale nawet jakby się zaczął zastanawiać, to nadal najpewniej doszedłby do wniosku, że musi go wyciągnąć. Nie dało się dobrze obejrzeć przedmiotu, gdy jego część przesłaniała kamienna ława.
Resztę wszystkiego, co się działo dookoła niego – jak zwykle zignorował. I tu już nawet nie chodziło o to, że nie chciał się odzywać do reszty członków grupy. Był po prostu zbyt skupiony na tym, co właśnie go zainteresowało. Na swoją obronę miał tyle, że wątpił, by któregokolwiek z pozostałych interesował model astronomiczny.
Młody Rookwood skupił się na kolejnym modelu astronomicznym. Trochę go brzydziło kucanie w tym miejscu (i sama myśl, że jego kolana mogły dotknąć wiekowego kurzu), ale po kilku dłuższych i powolniejszych oddechach wreszcie się na to zdecydował. Zerknął za siebie, by sprawdzić, czy nikt go nie obserwował a potem sięgnął rękami po ten z modeli, który znalazł pod stołem. Chciał go wyciągnąć ostrożnie i postawić w jakimś wolnym miejscu.
Czy powinien zastanowić się, czy mógł go w ogóle dotknąć? Pewnie tak. Ale nawet jakby się zaczął zastanawiać, to nadal najpewniej doszedłby do wniosku, że musi go wyciągnąć. Nie dało się dobrze obejrzeć przedmiotu, gdy jego część przesłaniała kamienna ława.
Resztę wszystkiego, co się działo dookoła niego – jak zwykle zignorował. I tu już nawet nie chodziło o to, że nie chciał się odzywać do reszty członków grupy. Był po prostu zbyt skupiony na tym, co właśnie go zainteresowało. Na swoją obronę miał tyle, że wątpił, by któregokolwiek z pozostałych interesował model astronomiczny.