13.10.2023, 00:58 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.10.2023, 12:47 przez Lady Carmilla Sanguina.)
Merkuria "Mercy" Rosier
Urodzenie: 01/01/1944 || koziorożec || numerologiczna dwójka (współpracownik).
Stan cywilny: Panna.
Nazwisko panieńskie: Rosier.
Krew: Czysta.
Zamieszkanie: Rodzinna kamienica Rosierów na al. Horyzontalnej.
Pochodzenie: Pierwsza i zarazem jedyna córka Rigellusa Bartholomewa Rosiera, znanego projektanta z londyńskiego domu mody Rosier, który tworzył niezwykłe garnitury i szaty wyjściowe dla męskiej części magicznej społeczności oraz Arisanne Rosier (zd. Dolohov), czyli utalentowanej rysowniczki i ilustratorki książek dla dzieci. Niestety, los okazał się dla rodziny okrutny. Arisanne zmarła przedwcześnie w 1957 roku, przegrywając walkę z Nocną Marą, która nękała ją przed kilka ostatnich lat życia. Rigellus, pogrążony w żałobie, w pełni poświęcił się swojemu życiu zawodowemu, wpadając w pracoholizm. Oprócz stałej pracy w domu mody zaczął także pisać artykuły do prasy o sztuce projektowania oraz stał się stałym członkiem jury w konkursach związanych z tematyką modową.
Stan cywilny: Panna.
Nazwisko panieńskie: Rosier.
Krew: Czysta.
Zamieszkanie: Rodzinna kamienica Rosierów na al. Horyzontalnej.
Pochodzenie: Pierwsza i zarazem jedyna córka Rigellusa Bartholomewa Rosiera, znanego projektanta z londyńskiego domu mody Rosier, który tworzył niezwykłe garnitury i szaty wyjściowe dla męskiej części magicznej społeczności oraz Arisanne Rosier (zd. Dolohov), czyli utalentowanej rysowniczki i ilustratorki książek dla dzieci. Niestety, los okazał się dla rodziny okrutny. Arisanne zmarła przedwcześnie w 1957 roku, przegrywając walkę z Nocną Marą, która nękała ją przed kilka ostatnich lat życia. Rigellus, pogrążony w żałobie, w pełni poświęcił się swojemu życiu zawodowemu, wpadając w pracoholizm. Oprócz stałej pracy w domu mody zaczął także pisać artykuły do prasy o sztuce projektowania oraz stał się stałym członkiem jury w konkursach związanych z tematyką modową.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉◉◉○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ◉◉◉◉○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉◉◉○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ◉◉◉◉○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: Poziom I — Czarownica o czystym sercu.
Różdżka: 10½ cala || Jałowiec || Pióro pegaza || Całkiem giętka.
Zwierzę totemiczne: Wąż (zaskroniec zwyczajny).
Aura: Szmaragdowo-zielona ze słabo widocznymi szarymi przebłyskami.
O zdolnościach: Nigdy nie uważała się za wybitną czarownicę. Nie mogła się równać z tymi, którzy potrafili wyczarować słup ognia jednym ruchem różdżki, podczas gdy ona umiała co najwyżej zamienić poszewkę na poduszkę w ciepły szalik. Zamiast skupiać się na magii ofensywnej i defensywnej, jak większość jej rówieśników, Merkuria zainteresowała się magią użytkową, łączącą w sobie arkana transmutacji i zauroczenia. Nawet jako nastolatka nie widziała się w roli brygadzistki ścigającej czarnoksiężników czy amnezjatorki zdolnej kompletnie zmienić kognicję i wspomnienia swojej ofiary. Jej życiowym powołaniem było kontynuowanie rodzinnej tradycji i rozwój kariery krawieckiej i wiele dla niego poświęciła.
Kosztowało ją to wiele wyrzeczeń, jednak nawet teraz – lata później – nie żałuje swoich wyborów. Chociaż po dziś dzień zdarza jej się z zazdrością zerkać na magiczny popisy innych czarodziejów i czarownic, to z biegiem czasu doceniła własny talent i jego wyjątkowość. Kto inny potrafi w kilka godzin stworzyć przeciwdeszczowe palto, które dodatkowo daje uczucie ciepła i bliskości, jakby spędzało się wieczór z ukochaną osobą przy rozgrzanym kominku? Kto inny potrafi nadać ubraniom niezwykłą jakość i wytrzymałość? To, co kiedyś odróżniało Merkurię od reszty, teraz stało się jej największym atutem i źródłem poczucia bezpieczeństwa, gdy świat wokół niej zdaje się pogrążać w chaosie pod wpływem wydarzeń z ostatnich miesięcy.
Krawcowa z krwi i kości. Od dziecka obserwowała przy pracy ojca, który potrafił przez długie godziny ślęczeć nad swoimi projektami i szkicami, opowiadając jej o tajnikach sztuki krawieckiej, które w rodzinie Rosier były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Teraz, gdy Merkuria pracuje w rodzinnym domu mody, zajmuje się nie tylko wprowadzeniem prostych poprawek do gotowych projektów, ale także sama szyje. Chociaż otwarcie preferuje prace na tradycyjnych materiałach, tak nie ma problemu z tym, aby sięgnąć po coś bardziej egzotycznego i stworzyć swoje kolejne małe cudo. Szczyci się tym, że jej ubrania są nie tylko funkcjonalne, ale i przyjemne dla oka.
◀▶ [PRZEWAGA] Kaletnictwo [2]:
Kiedy Merkuria zaczynała swoją przygodę ze sztuką krawiecką, nie przypuszczała, że kiedyś z własnej inicjatywy zgłębi tajemnice pracy ze skórą magicznych zwierząt. Chociaż nie interesuje się tym, jak te materiały są pozyskiwane i pozostawia tę kwestię rękach specjalistów i dostawców współpracującym z domem mody Rosierów, to z przyjemnością zajmuje się ich przekształcaniem w odzież i akcesoria. Niestety, przez to, że przez wiele lat nie wykazywała zainteresowania tą dziedziną krawiectwa, przygotowanie takich zamówień wymaga od niej więcej czasu i wysiłku, niż w przypadku zwykłych zleceń dotyczących tkanin.
◀▶ [PRZEWAGA] Tworzenie dzieł sztuki [2]:
Merkuria nie jest rzemieślniczką. To artystka. W każdym swoim dziele zostawia coś od siebie, coś, co czyni je wyjątkowymi i niepowtarzalnymi. Czasem jest to jej pasja i kreatywność, które przelała na materiał i nić. A czasem jest to magii zauroczenia, którą wplotła w najbardziej wyjątkowe kreacje ze swojej pracowni. Dzięki niej może nasycać ubrania swoimi własnymi emocjami, nadając im dodatkowe życie i blask.
◀▶ [PRZEWAGA] Bogacz [2]:
Merkuria jest poniekąd uwięziona w złotej klatce, którą zbudował dla niej ojciec. Jej próby osiągnięcia pełnej niezależności są tłamszone przez rodzica, który trzyma ją pod swoim skrzydłem jak małe dziecko. Klatka ta ma jednak swoje zalety. Merkuria może dowolnie rozporządzać całkiem sporym procentem fortuny Rosierów. Nie musi martwić się o wysokie koszty swoich zakupów, częste zachcianki, ani o to, skąd zdobyć rzadkie materiały do swoich projektów krawieckich. Co więcej, rodzinne pieniądze często są w stanie uchylić furtki, z którymi nie zawsze sobie radzi jej sława czy silne, znane nazwisko.
◀▶ [PRZEWAGA] Sztuki plastyczne [1]:
Wraz z rozwojem kariery Merkurii, zwiększył się także zakres jej obowiązków w domu mody. Przez to, chcąc nie chcąc musiała się podszkolić ze sztuki rysunku, co by móc wprowadzać modyfikacje do piętrzących się na jej biurku projektów. Aby sprostać temu niełatwemu zadaniu, brała udział w kilku kursach plastycznych organizowanych w magicznym Londynie przed paroma laty. Choć nie zajmuje się malarstwem ani rzeźbą zawodowo, to całkiem zręcznie operuje węglem i ołówkiem, nadając swoim szkicom wyrazistości i stylu.
◀▶ [PRZEWAGA] Metka z różą [0]:
Według miejskiego powiedzenia, dzieci Rosierów rodzą się z igłą w jednej ręce i szpulką nici w drugiej, co ponoć gwarantuje im sukces zawodowy w dorosłym życiu. Merkuria doskonale potwierdza tę tezę, gdyż z pasją i talentem zajmuje się sztuką krawiecką w rodzinnym domu mody. Potrafi stworzyć ubrania o niezrównanej jakości i wytrzymałości, które biją na głowę produkty konkurencji.
◀▶ [PRZEWAGA] Popularna [0]:
Przynależność do znanej i szanowanej rodziny czystej krwi sama w sobie sprawia, że członkowie danej familii stają się bardziej rozpoznawalni. W obecnych czasach zdecydowanie wiele osób zyskuje poklask ogółu tylko dlatego, że udzieliło paru dobrych wywiadów lub znalazło się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. W przypadku Mercy jej popularność w społeczności czarodziejów jest nierozerwalnie połączona z zawodem, w którym pracuje. Gdyby nie jej wyroby krawieckie oraz obecność na każdym wydarzeniu organizowanym przez dom mody Rosier, zapewne dosyć szybko odzyskałaby względną anonimowość, jaką może poszczycić się znaczna część mieszkańców Londynu.
Typowa dziewczyna z miasta. Sama myśl o wyjazdach na wieś kojarzy jej się raczej z utopijnym urlopem w uzdrowisku nad jeziorem niż faktycznym przebywaniem w różnego rodzaju lasach, kniejach czy głuszach. Ignorancja Merkurii w kwestii nauk przyrodniczych sprawiła, że na chwilę obecną zapewne pierwszoroczni z Hogwartu po pierwszych zajęciach z Zielarstwa byliby w stanie zawstydzić ją swoim stanem wiedzy. Pozostaje tylko liczyć, że w najbliższym czasie okoliczności nie zmuszą jej do tego, aby zacząć pracę w warunkach polowych.
◀▶ [ZAWADA] Toksyczni rodzice [2]:
Pomimo tego, że Merkuria świętowanie swojego osiągnięcia pełnoletności ma już dawno za sobą, tak po dziś dzień jest pod silnym wpływem swych najbliższych krewnych. Chociaż to od opinii jej ojca uzależnionych jest większość jej decyzji, tak zdarza jej się konsultować także i swoje pomniejsze działania z krewnymi, co by uzyskać drugą opinię... Lub pozwolenie na podróż danym szlakiem w swoim życiu. Chociaż skrycie marzy o tym, aby uzyskać niezależność, tak aż nazbyt dobrze zdaje sobie sprawę, że nie stanie się to za pstryknięciem palca.
◀▶ [ZAWADA] Bezsenność [2]:
Merkuria już od kilku dobrych lat boryka się z zaburzeniami prawidłowego rytmu snu. Z początku objawy nie wydawały się zbyt uciążliwe i zrzucała je na karb przemęczenia, stresu i nadmiaru obowiązków służbowych. Bądź co bądź, każdy ma w życiu taki okres, gdy nie sypia zbyt spokojnie, a z krainy Morfeusza potrafi wyrwać najdrobniejsze skrzypnięcie szafy czy toaletki, prawda? Niestety, w przypadku panny Rosier jej zaburzenia nasiliły się i zaczęły objawiać w formie bezdechów, koszmarów i nadmiernej senności w ciągu dnia. Obecnie Merkuria jest pod stałą opieką medyków ze Szpitala św. Munga i stara się stosować do ich zaleceń. Na boku sięga także po alternatywne sposoby leczenia, sięgając po specjalne wypieki na bezsenność lub zaklęte świeczki, które mają uspokoić jej umysł i poprawić jakość snu.
◀▶ [ZAWADA] Wegetarianka [1]:
W ramach walki ze swoimi problemami ze snem wraz z początkiem bieżąco roku Merkuria postanowiła wykluczyć ze swojej diety większość mięs. Chociaż do niedawna chętnie zajadała się mięsnymi potrawkami i wędlinami, tak postanowiła zaufać swoim lekarzom. Ponoć ma to być dla niej dobre, ale czy faktycznie wpłynie to na poprawę jej zdrowia? To się dopiero okaże. Pomimo tęsknoty za mięsnymi posiłkami, kobieta stara się trzymać swojej noworocznej obietnicy.
◀▶ [ZAWADA] Drobny lęk (ailurofobia) [1]:
Podczas trzeciego roku nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie Merkuria stała się ofiarą incydentu, w którym uczestniczył pewien rudy kocur należący do młodej gryfonki. Zwierzę wpadło pannie Rosier pod nogi, gdy akurat szła korytarzem i... skończyło z podeptanym ogonem. Wściekły kot rzucił się na nią z pazurami i zębami, zadając liczne rany. W wyniku tego traumatycznego zdarzenia dziewczyna spędziła tydzień w Skrzydle Szpitalnym, grożąc, że jeśli zostanie wypisana przed zaleczeniem wszystkich zadrapań, to powiadomi o całej sprawie swojego ojca. Po opuszczeniu szkolnej lecznicy i tak to zrobiła. Zemsta była słodka, jednak od tamtej pory nabawiła się irracjonalnego wręcz lęku przed kotami wszelkich ras i rozmiarów, więc z uporem maniaka unika jak ognia miejsc, gdzie może się na takowe natknąć.
Różdżka: 10½ cala || Jałowiec || Pióro pegaza || Całkiem giętka.
Zwierzę totemiczne: Wąż (zaskroniec zwyczajny).
Aura: Szmaragdowo-zielona ze słabo widocznymi szarymi przebłyskami.
O zdolnościach: Nigdy nie uważała się za wybitną czarownicę. Nie mogła się równać z tymi, którzy potrafili wyczarować słup ognia jednym ruchem różdżki, podczas gdy ona umiała co najwyżej zamienić poszewkę na poduszkę w ciepły szalik. Zamiast skupiać się na magii ofensywnej i defensywnej, jak większość jej rówieśników, Merkuria zainteresowała się magią użytkową, łączącą w sobie arkana transmutacji i zauroczenia. Nawet jako nastolatka nie widziała się w roli brygadzistki ścigającej czarnoksiężników czy amnezjatorki zdolnej kompletnie zmienić kognicję i wspomnienia swojej ofiary. Jej życiowym powołaniem było kontynuowanie rodzinnej tradycji i rozwój kariery krawieckiej i wiele dla niego poświęciła.
Kosztowało ją to wiele wyrzeczeń, jednak nawet teraz – lata później – nie żałuje swoich wyborów. Chociaż po dziś dzień zdarza jej się z zazdrością zerkać na magiczny popisy innych czarodziejów i czarownic, to z biegiem czasu doceniła własny talent i jego wyjątkowość. Kto inny potrafi w kilka godzin stworzyć przeciwdeszczowe palto, które dodatkowo daje uczucie ciepła i bliskości, jakby spędzało się wieczór z ukochaną osobą przy rozgrzanym kominku? Kto inny potrafi nadać ubraniom niezwykłą jakość i wytrzymałość? To, co kiedyś odróżniało Merkurię od reszty, teraz stało się jej największym atutem i źródłem poczucia bezpieczeństwa, gdy świat wokół niej zdaje się pogrążać w chaosie pod wpływem wydarzeń z ostatnich miesięcy.
Przewagi
▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲
◀▶ [PRZEWAGA] Krawiectwo [2]: ▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲
Krawcowa z krwi i kości. Od dziecka obserwowała przy pracy ojca, który potrafił przez długie godziny ślęczeć nad swoimi projektami i szkicami, opowiadając jej o tajnikach sztuki krawieckiej, które w rodzinie Rosier były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Teraz, gdy Merkuria pracuje w rodzinnym domu mody, zajmuje się nie tylko wprowadzeniem prostych poprawek do gotowych projektów, ale także sama szyje. Chociaż otwarcie preferuje prace na tradycyjnych materiałach, tak nie ma problemu z tym, aby sięgnąć po coś bardziej egzotycznego i stworzyć swoje kolejne małe cudo. Szczyci się tym, że jej ubrania są nie tylko funkcjonalne, ale i przyjemne dla oka.
◀▶ [PRZEWAGA] Kaletnictwo [2]:
Kiedy Merkuria zaczynała swoją przygodę ze sztuką krawiecką, nie przypuszczała, że kiedyś z własnej inicjatywy zgłębi tajemnice pracy ze skórą magicznych zwierząt. Chociaż nie interesuje się tym, jak te materiały są pozyskiwane i pozostawia tę kwestię rękach specjalistów i dostawców współpracującym z domem mody Rosierów, to z przyjemnością zajmuje się ich przekształcaniem w odzież i akcesoria. Niestety, przez to, że przez wiele lat nie wykazywała zainteresowania tą dziedziną krawiectwa, przygotowanie takich zamówień wymaga od niej więcej czasu i wysiłku, niż w przypadku zwykłych zleceń dotyczących tkanin.
◀▶ [PRZEWAGA] Tworzenie dzieł sztuki [2]:
Merkuria nie jest rzemieślniczką. To artystka. W każdym swoim dziele zostawia coś od siebie, coś, co czyni je wyjątkowymi i niepowtarzalnymi. Czasem jest to jej pasja i kreatywność, które przelała na materiał i nić. A czasem jest to magii zauroczenia, którą wplotła w najbardziej wyjątkowe kreacje ze swojej pracowni. Dzięki niej może nasycać ubrania swoimi własnymi emocjami, nadając im dodatkowe życie i blask.
◀▶ [PRZEWAGA] Bogacz [2]:
Merkuria jest poniekąd uwięziona w złotej klatce, którą zbudował dla niej ojciec. Jej próby osiągnięcia pełnej niezależności są tłamszone przez rodzica, który trzyma ją pod swoim skrzydłem jak małe dziecko. Klatka ta ma jednak swoje zalety. Merkuria może dowolnie rozporządzać całkiem sporym procentem fortuny Rosierów. Nie musi martwić się o wysokie koszty swoich zakupów, częste zachcianki, ani o to, skąd zdobyć rzadkie materiały do swoich projektów krawieckich. Co więcej, rodzinne pieniądze często są w stanie uchylić furtki, z którymi nie zawsze sobie radzi jej sława czy silne, znane nazwisko.
◀▶ [PRZEWAGA] Sztuki plastyczne [1]:
Wraz z rozwojem kariery Merkurii, zwiększył się także zakres jej obowiązków w domu mody. Przez to, chcąc nie chcąc musiała się podszkolić ze sztuki rysunku, co by móc wprowadzać modyfikacje do piętrzących się na jej biurku projektów. Aby sprostać temu niełatwemu zadaniu, brała udział w kilku kursach plastycznych organizowanych w magicznym Londynie przed paroma laty. Choć nie zajmuje się malarstwem ani rzeźbą zawodowo, to całkiem zręcznie operuje węglem i ołówkiem, nadając swoim szkicom wyrazistości i stylu.
◀▶ [PRZEWAGA] Metka z różą [0]:
Według miejskiego powiedzenia, dzieci Rosierów rodzą się z igłą w jednej ręce i szpulką nici w drugiej, co ponoć gwarantuje im sukces zawodowy w dorosłym życiu. Merkuria doskonale potwierdza tę tezę, gdyż z pasją i talentem zajmuje się sztuką krawiecką w rodzinnym domu mody. Potrafi stworzyć ubrania o niezrównanej jakości i wytrzymałości, które biją na głowę produkty konkurencji.
◀▶ [PRZEWAGA] Popularna [0]:
Przynależność do znanej i szanowanej rodziny czystej krwi sama w sobie sprawia, że członkowie danej familii stają się bardziej rozpoznawalni. W obecnych czasach zdecydowanie wiele osób zyskuje poklask ogółu tylko dlatego, że udzieliło paru dobrych wywiadów lub znalazło się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. W przypadku Mercy jej popularność w społeczności czarodziejów jest nierozerwalnie połączona z zawodem, w którym pracuje. Gdyby nie jej wyroby krawieckie oraz obecność na każdym wydarzeniu organizowanym przez dom mody Rosier, zapewne dosyć szybko odzyskałaby względną anonimowość, jaką może poszczycić się znaczna część mieszkańców Londynu.
Zawady
▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲
◀▶ [ZAWADA] Miastowa [3]: ▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲
Typowa dziewczyna z miasta. Sama myśl o wyjazdach na wieś kojarzy jej się raczej z utopijnym urlopem w uzdrowisku nad jeziorem niż faktycznym przebywaniem w różnego rodzaju lasach, kniejach czy głuszach. Ignorancja Merkurii w kwestii nauk przyrodniczych sprawiła, że na chwilę obecną zapewne pierwszoroczni z Hogwartu po pierwszych zajęciach z Zielarstwa byliby w stanie zawstydzić ją swoim stanem wiedzy. Pozostaje tylko liczyć, że w najbliższym czasie okoliczności nie zmuszą jej do tego, aby zacząć pracę w warunkach polowych.
◀▶ [ZAWADA] Toksyczni rodzice [2]:
Pomimo tego, że Merkuria świętowanie swojego osiągnięcia pełnoletności ma już dawno za sobą, tak po dziś dzień jest pod silnym wpływem swych najbliższych krewnych. Chociaż to od opinii jej ojca uzależnionych jest większość jej decyzji, tak zdarza jej się konsultować także i swoje pomniejsze działania z krewnymi, co by uzyskać drugą opinię... Lub pozwolenie na podróż danym szlakiem w swoim życiu. Chociaż skrycie marzy o tym, aby uzyskać niezależność, tak aż nazbyt dobrze zdaje sobie sprawę, że nie stanie się to za pstryknięciem palca.
◀▶ [ZAWADA] Bezsenność [2]:
Merkuria już od kilku dobrych lat boryka się z zaburzeniami prawidłowego rytmu snu. Z początku objawy nie wydawały się zbyt uciążliwe i zrzucała je na karb przemęczenia, stresu i nadmiaru obowiązków służbowych. Bądź co bądź, każdy ma w życiu taki okres, gdy nie sypia zbyt spokojnie, a z krainy Morfeusza potrafi wyrwać najdrobniejsze skrzypnięcie szafy czy toaletki, prawda? Niestety, w przypadku panny Rosier jej zaburzenia nasiliły się i zaczęły objawiać w formie bezdechów, koszmarów i nadmiernej senności w ciągu dnia. Obecnie Merkuria jest pod stałą opieką medyków ze Szpitala św. Munga i stara się stosować do ich zaleceń. Na boku sięga także po alternatywne sposoby leczenia, sięgając po specjalne wypieki na bezsenność lub zaklęte świeczki, które mają uspokoić jej umysł i poprawić jakość snu.
◀▶ [ZAWADA] Wegetarianka [1]:
W ramach walki ze swoimi problemami ze snem wraz z początkiem bieżąco roku Merkuria postanowiła wykluczyć ze swojej diety większość mięs. Chociaż do niedawna chętnie zajadała się mięsnymi potrawkami i wędlinami, tak postanowiła zaufać swoim lekarzom. Ponoć ma to być dla niej dobre, ale czy faktycznie wpłynie to na poprawę jej zdrowia? To się dopiero okaże. Pomimo tęsknoty za mięsnymi posiłkami, kobieta stara się trzymać swojej noworocznej obietnicy.
◀▶ [ZAWADA] Drobny lęk (ailurofobia) [1]:
Podczas trzeciego roku nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie Merkuria stała się ofiarą incydentu, w którym uczestniczył pewien rudy kocur należący do młodej gryfonki. Zwierzę wpadło pannie Rosier pod nogi, gdy akurat szła korytarzem i... skończyło z podeptanym ogonem. Wściekły kot rzucił się na nią z pazurami i zębami, zadając liczne rany. W wyniku tego traumatycznego zdarzenia dziewczyna spędziła tydzień w Skrzydle Szpitalnym, grożąc, że jeśli zostanie wypisana przed zaleczeniem wszystkich zadrapań, to powiadomi o całej sprawie swojego ojca. Po opuszczeniu szkolnej lecznicy i tak to zrobiła. Zemsta była słodka, jednak od tamtej pory nabawiła się irracjonalnego wręcz lęku przed kotami wszelkich ras i rozmiarów, więc z uporem maniaka unika jak ognia miejsc, gdzie może się na takowe natknąć.
Edukacja:
Doświadczenie:
Aktualne miejsce pracy:
Cechy szczególne: Ponadprzeciętny jak na kobietę wzrost 187cm; szczupła sylwetka; blond włosy po rozpuszczeniu sięgające maksymalnie do ramion (zazwyczaj opięte w kok lub estetyczny kucyk); delikatny makijaż; pewny siebie chód.
Rozpoznawalność: Poziom IV — Popularna
Ciężko narzekać na wzrost rozpoznawalności w społeczności czarodziejów, gdy człowiek wywodzi się aż z dwóch znanych i szanowanych rodów czystej krwi. Merkuria, jako potomkini rodziny Rosier i Dolohov, jest znana pośród znacznej większości poważanych rodzin, których słowa faktycznie coś znaczą w obecnych czasach. To otwiera jej przepustkę na salony, a neutralne podejście do obecnych konfliktów społeczno-politycznych wręcz tylko zaskarbia jej znajomych. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że otwarte mówienie o swoich poglądach może przynieść więcej złego niż dobrego, a nie zamierza skończyć, jak jej coponiektórzy znajomi, którzy zostali skazani na ostracyzm.
Oczywiście, pochodzenie to nie wszystko, jeśli mowa o sławie. Większość ludzi zna Mercy przede wszystkim z magazynów modowych i plotkarskich. Regularnie pojawia się na zdjęciach u boku swoich modelów i modelek, czy ludzi z branży, którzy nie raz mają za sobą długoletnią współpracę z domem mody Rosier. Co więcej, Merkuria chętnie bierze udział w najróżniejszych wydarzeniach towarzyskich, promując markę swojej rodziny, jak i swój własny talent.
- Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Slytherin (1955 – 1962) — W pierwszych latach nauki Merkuria dała się poznać jako pomysłowa i zaradna czarownica, którą po prostu należy popchnąć w odpowiednim kierunku, aby odniosła sukces. Często bywało tak, że chociaż z początku podchodziła do pewnych wyzwań z dystansem, tak, gdy zrozumiała zasady znajdujące się u ich podstaw, nagle łapała wszystko w mig. Możliwe, że jej kariera edukacyjna mogłaby być dużo bardziej imponująca, jednak... Cóz, co się stało, to się nie odstanie.
Śmierć matki odcisnęła piętno na pannie Rosier, sprawiając, że na wierzch wyszła jej arogancja i przekonanie o własnej wyższości. Zdarzało jej się coraz częściej wdawać w bezsensowne dysksuje z nauczycielami i personelem szkoły, atakować werbalnie innych uczniów, czy po prostu kompletnie uciąć kontakt z pewnymi osobami. Przez zmianę swojego zachowania momentalnie straciła w oczach kadry pedagogicznej szkoły i niektórych uczniów.
Chociaż ojciec przez długi czas przyklaskiwał tym "zmianom", nie widząc w nich nic złego i uznając, że to po prostu za kolejny krok w kształtowaniu się osobowości czystokrwistej czarownicy, tak w pewnym momencie nawet on postanowił ją utemperować. Takim oto sposobem pod koniec szkoły Merkuria nieco się uspokoiła, jednak z dala od oczu nauczycieli nadal dawała czasami popalić innym.
Co się zaś tyczy egzaminów, te udało jej się zdać wystarczająco dobrze, aby wyniki nie utrudniły jej w żaden sposób startu w dorosłym życiu. Już jako nastolatka wiedziała, że jej kariera czeka w domu mody Rosier, toteż przy wyborze finałowych egzaminów skupiła się na tym, do czego miała talent, czyli na transmutacji i arkanach magii zauroczenia.
Doświadczenie:
- Asystentka Rigellusa Rosiera (Wiosna 1963 - Jesień 1965) — Kilka miesięcy po ukończeniu nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie została przyjęta na staż do rodzinnego domu mody. Z niemałym zdziwieniem zaakceptowała to, że zamiast zostać przekierowana do działu niezwiązanego z pracą swojego ojca, stała się jego asystentką. Mimo to nie miała w sobie na tyle dużo siły woli, aby sprzeciwić się tej rekomendacji. Przez ponad dwa lata zajmowała się biurem Rigellusa, asystowała mu w pomniejszych projektach i każdą wolną chwilę spędzała na szlifowaniu swojego warsztatu krawieckiego. To w tym czasie odbyła także kilka kursów plastycznych, co by móc nieco rozbudować swój życiorys zawodowy.
- Młodsza krawcowa, Dom mody Rosier (Zima 1966 - Zima 1968) — Talent krawiecki Merkurii sprawił, że już pod kilku latach w gabinecie ojca zaczęła ubiegać się o pierwszy poważny awans w domu mody. Jej wybór był prosty: chciała zostać przeniesiona do działu krawcowych, aby tam pracować nad nowymi projektami i popuścić nieco wodze własnej wyobraźni. Chociaż Rigellus nie był zbytnio z tego zadowolony, zaakceptował tę decyzję.
Na stanowisku młodszej krawcowej Merkuria pracowała nad poprawianiem projektów po pracownikach z długoletnim stażem, ale też wniknęła jeszcze głębiej w świat młody. Coraz częściej była wysyłana na różnego rodzaju pokazy, targi, konkursy, a praca z modelami i modelkami stała się rutyną. Dzięki bliskim powiązaniom rodzinnym z właścicielami firmy Merkuria miała w gruncie rzeczy wolną rękę, co sprawiło, że mogła sama dobierać sobie ludzi do osobistych projektów. I w ten sposób metodą prób i błędów wypracowała własną "markę" w domu mody.
Aktualne miejsce pracy:
- Starsza krawcowa, Dom mody Rosier (Zima 1968) — Droga na stanowisko starszej krawcowej nie była usłana różami. Chociaż tuż przed otrzymaniem awansu Merkuria była powszechnie chwalona przez swoich przełożonych i współpracowników, tak okres poszerzenia zakresu jej obowiązków zbiegł się także z problemami zdrowotnymi. Zaburzenia snu zaczęły coraz bardziej uprzykrzać życie kobiecie, sprawiając, że nie była już aż tak produktywnym pracownikiem.
Zapewne, gdyby nie parasol ochronny w formie firmowego nazwiska, sprzedawałaby teraz ciuchy w jednym z butików na Pokątnej. Los się nawet do niej uśmiechnął, bo pozwolono jej ograniczyć listę zleceń, co by mogła skupić się na projektach, które faktycznie mogła uświetnić dzięki swoim umiejętnościom. Ta ugoda sprawiła, że panna Rosier zaczęła poważniej patrzeć na kwestię swojego zdrowia i nie chcąc doprowadzić do kolejnych wpadek, zgłosiła się do Szpitala św. Munga, aby znaleźć przyczynę pogorszonego stanu zdrowia.
Cechy szczególne: Ponadprzeciętny jak na kobietę wzrost 187cm; szczupła sylwetka; blond włosy po rozpuszczeniu sięgające maksymalnie do ramion (zazwyczaj opięte w kok lub estetyczny kucyk); delikatny makijaż; pewny siebie chód.
Rozpoznawalność: Poziom IV — Popularna
Ciężko narzekać na wzrost rozpoznawalności w społeczności czarodziejów, gdy człowiek wywodzi się aż z dwóch znanych i szanowanych rodów czystej krwi. Merkuria, jako potomkini rodziny Rosier i Dolohov, jest znana pośród znacznej większości poważanych rodzin, których słowa faktycznie coś znaczą w obecnych czasach. To otwiera jej przepustkę na salony, a neutralne podejście do obecnych konfliktów społeczno-politycznych wręcz tylko zaskarbia jej znajomych. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że otwarte mówienie o swoich poglądach może przynieść więcej złego niż dobrego, a nie zamierza skończyć, jak jej coponiektórzy znajomi, którzy zostali skazani na ostracyzm.
Oczywiście, pochodzenie to nie wszystko, jeśli mowa o sławie. Większość ludzi zna Mercy przede wszystkim z magazynów modowych i plotkarskich. Regularnie pojawia się na zdjęciach u boku swoich modelów i modelek, czy ludzi z branży, którzy nie raz mają za sobą długoletnią współpracę z domem mody Rosier. Co więcej, Merkuria chętnie bierze udział w najróżniejszych wydarzeniach towarzyskich, promując markę swojej rodziny, jak i swój własny talent.
Wskazówki dla Mistrza Gry
- W obliczu obecnego konfliktu Ministerstwa Magii/Zakonu Feniksa z Czarnym Panem pozostaje neutralna. Na tę chwilę nie planuję włączać Mercy do którejś z frakcji. Możliwe, że kiedyś pod wpływem zmian fabularnych, rozrośnięcia się rodziny i planów rodów czystej krwi zostanie zmuszona do tego, aby stanąć po którejś stronie w tym sporze;
- Cierpi na bezsenność, co planuję przekształcić w jeden z głównych wątków na jej postaci. Nie tylko od strony leczenia i prób załatwienia sobie odpowiedniego remedium, ale też odgrywanie frustracji, która w związku z tą przypadłością rośnie w niej z każdym dniem;
- Chciałbym powoli rozbudowywać kwestię pokazów modowych domu Rosierów, czy to w wątkach bardziej prywatnych (tworzenie odzieży na zamówienie, zaklinanie jej) czy też rozgrywanie większych przyjęć powiązanych z rodzinną działalnością;
- Niewykluczone, że w najbliższym czasie jej ojciec będzie się rozglądał za jakimś odpowiednim partnerem dla swojej córki. Na ten moment jednak nie planuję niczego konkretnego, zobaczę, jak Mercy wyjdzie w praniu, bo może się okazać, że będzie miała za dużo na głowie, aby jeszcze radzić sobie z fanaberiami swojego ojca względem przyszłego męża dla niej.
Bonusy