Albert Eryk Rookwood
Urodzenie: 24.11.1924 | strzelec | numerologiczna 6 – nauczyciel
Stan cywilny: żonaty
Krew: czysta
Zamieszkanie: Mieszka ze swoją żoną w Windsor, na obrzeżach Londynu. Posiada również mieszkanie w kamienicy na Alei Horyzontalnej.
Pochodzenie: Syn Edwarda Rookwooda, Biegłego w Biurze Koronera, oraz Cynthii Rookwood (z d. Parkinson), historyczki. Wychował się w posiadłości Rookwoodów, po ślubie z Heleną Mulciber w 1945 r. przenieśli się razem do Dartmouth, gdzie mieszkali aż do lata 1969 r.
Stan cywilny: żonaty
Krew: czysta
Zamieszkanie: Mieszka ze swoją żoną w Windsor, na obrzeżach Londynu. Posiada również mieszkanie w kamienicy na Alei Horyzontalnej.
Pochodzenie: Syn Edwarda Rookwooda, Biegłego w Biurze Koronera, oraz Cynthii Rookwood (z d. Parkinson), historyczki. Wychował się w posiadłości Rookwoodów, po ślubie z Heleną Mulciber w 1945 r. przenieśli się razem do Dartmouth, gdzie mieszkali aż do lata 1969 r.
Kształtowanie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉○○
Nekromancja: ◉◉○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉○○
Nekromancja: ◉◉○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: III – dzięki standardowemu wychowaniu rookwoodowskiemu już w dzieciństwie zinternalizował wszystkie drapieżne wartości fanatyków Czarnego Pana. Przedkłada sprawiedliwość ponad litość, nie posiada rozwiniętej umiejętności introspekcji i zdecydowanie woli przekształcać niejasne, uciążliwe emocje w znajomy, męski gniew. Uważa, że empatia jest towarem deficytowym, którym zarządzać powinno się bardzo ostrożnie. Jedną z najważniejszych dla niego wartości jest szacunek, na który trzeba zapracować poprzez nieustraszoną służbę temu, w co się wierzy. O ile z biegiem lat jego temperament znacznie się uspokoił, o tyle wybuchy wściekłości sprzed dziesięciu, dwudziestu lat zdążyły udowodnić mu, że czysta przemoc najlepiej przywołuje do porządku każdego – wroga, przyjaciela, żonę czy dziecko.
Różdżka: włókno ze smoczego serca | osika | 10 cali | sztywna
Zwierzę totemiczne: orzeł przedni
Aura: brązowa z przebłyskami wyblakłego różu
O zdolnościach: W młodości był piekielnie zazdrosny, że nie był ani pierworodnym, ani ulubionym synem swojego ojca. Nie znał innego źródła dumy niż swoje pochodzenie, co popchnęło go do szybkiej radykalizacji. Postrzegając mugoli jako paskudną skazę na świecie, jako istoty niższe, niż zwierzęta, ale znacznie bardziej zdradzieckie, zdecydował się zaangażować w utrzymywanie silnej, kompleksowej separacji między światem magicznym a niemagicznym. Już we wczesnych latach nauki szkolnej stawiał nacisk na magię rozproszenia i zauroczenia, pragnąc przygotować się do pracy na stanowisku Amnezjatora. W końcu któż inny byłby w stanie wystarczająco rygorystycznie i bezwzględnie potraktować tych, którzy zagrażali światu jego rodziny?
W Hogwarcie wykazywał znaczący talent do magii kształtowania, rozproszenia i uroków, niestety transmutacja okazałya się być w dużej mierze poza jego zasięgiem. Zupełnie ignorował dziedziny wiedzy związane z rzemiosłem, przyrodą i te, które były czysto teoretyczne. Przez dłuższy czas interesował się sportami kontaktowymi, których uprawianie pozwoliło mu osiągnąć godną podziwu sprawność fizyczną. Niestety z wiekiem jego stan zdrowia znacznie się pogorszył, przez co obecnie polega wyłącznie na swoich umiejętnościach magicznych. Na szczęście w szkole nauczył się teleportacji, która obecnie ratuje go z większości sytuacji, w których dostałby zadyszki.
Aby stać się bardziej użytecznym w wypełnianiu rodzinnej misji wspierania skrajnych ugrupowań, we wczesnej dorosłości zdecydował się podążyć śladami ojca oraz braci i rozpoczął pod ich okiem naukę nekromancji, ostatecznie zdobywając w tej dziedzinie pewne doświadczenie.
Jak patrzę tak to mnie widać, a jak tak to już nie: Ćwiczył tę umiejętność już w młodości, gdyż uznawana była za istotne narzędzie w jego przyszłej służbie promagicznym separatystom. Możliwość wejścia do niemal każdego pomieszczenia okazała się być przydatna również podczas pracy w terenie z dłużnikami, częściej jednak używa jej podczas mniej legalnych przedsięwzięć.
Oklumencja [III]: Jego fascynacja tą sztuką zaczęła się w drugiej połowie lat 40, kiedy dowiedział się o nieszczególnie legalnym precedensie nieoficjalnego nauczania oklumencji i legilimencji pośród pracowników Ministerstwa. Pierwsze lekcje odbierał w domach wtajemniczonych Brygadzistów, szybko porzucając jednak tę potencjalnie niebezpieczną opcję i zwracając się ku swojemu starszemu bratu, Chesterowi Rookwoodowi, który zaoferował mu pomoc i to dzięki wieloletnim treningom z nim i jego nauczycielami udało mu się osiągnąć rzeczywistych poziom zaawansowania w tej sztuce.
Hipnoza [III]: Na żmudnej nauce tej umiejętności skupił się podczas dwuletniego stażu w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof, gdyż była ona niezbędna w pracy na stanowisku Amnezjatora, którego objęcie było jego główną aspiracją zawodową.
Zastraszanie [I]: Wciąż pamięta to, jak ojciec odzywał się do jego matki i do jego braci. Odtwarzał te sceny przez lata ze swoim rodzeństwem, później – z rówieśnikami w Hogwarcie. Intymidacja to często jego pierwszy odruch, na tyle silny, że w dorosłym życiu często przysparzał mu problemów. Mimo wszystko, umiejętność zastraszenia przeciwnika okazała się przydatna w pracy na wszystkich stanowiskach, które w życiu zajmował.
Znajomość półświatka [I]: Kiedyś o marginesie społecznym słyszał jedynie historie, które jego bracia opowiadali mu w pubie nad piwem, ale w ciągu ostatnich kilku lat zupełnie się to zmieniło. Jak się okazuje, na komornika czekają wspaniałe okazje, gdy tylko przekroczy próg jakiegokolwiek zaplutego lokalu na Nokturnie.
Mizantrop [I] – mugole: W latach najbardziej formacyjnych otaczały go autorytety żywiące wręcz morderczo intensywne sentymenty antymugolskie, które prędko przejął. Przez kilkadziesiąt lat swojego życia służył pomocą kolejnym organizacjom magicznej supremacji, z którymi w pewnym momencie powiązany był praktycznie każdy członek jego rodziny. Potrzeba hierarchizacji i separacji rasy magicznej była dla niego oczywista jak oddychanie, nigdy nie poświęcał tym kwestiom zbyt wiele swoich zasobów intelektualnych.
Uparciuch [I]: Jest bardzo konkretnym mężczyzną, który ceni sobie klarowność definicji, porządek w relacjach międzyludzkich i wymierne efekty podejmowanych działań, dlatego też ostro reaguje na jakiekolwiek próby wprowadzania chaosu w jego życiu. Uważa się za człowieka wystarczająco rozsądnego i kompetentnego, aby wszelkie podważanie słuszności jego poglądów i czynów uznawać za przejaw niedojrzałej krnąbrności i zwyczajny brak szacunku.
Wysoka stawka [I]: Od zawsze niemal przesadnie angażuje się w każdy konflikt i w każdą okazję do rywalizacji. Każdą przegraną uznaje za osobisty afront i aby uchronić się przed upokorzeniem, nawet przed samym sobą, większego bez wahania posunie się do oszustwa lub przemocy.
Uzależnienie [I] – nikotyna: Pierwszego papierosa (którym z resztą poczęstował go sam Ojciec), wypalił triumfalnie w dzień po swojej graduacji, ostatniego prawdopodobnie nie dłużej niż piętnaście minut temu. W życiu wydał fortunę na przeróżne wyroby tytoniowe, włączając w to cygaretki, mieszanki tytoniu fajkowego, snus, tabakę, czy nawet pastę do zębów i perfumy. Ostatnio szczególnie upodobał sobie cygara i z tegoż też powodu w zeszłym roku wraz z żoną odwiedził Kubę.
Choroba przewlekła [I] - guz płuca: Częsty kaszel, brak tchu i nocne duszności nareszcie zmusiły go do zbadania swoich dróg oddechowych. Magimedycy znaleźli w jego lewym płucu niewielki guz, jednak wciąż nie ma pewności, czy nie jest on złośliwy. Od kilku miesięcy żyje w pewnym zawieszeniu, raz po raz poddając się kolejnym testom i sypiając coraz gorzej.
Mięsożerca [I]: Od czasu zdiagnozowania choroby gość przeszedł na dietę-cud, która ma zabić chorobę w zarodku. Dotąd nie zabiła, ale Albert posiada dostęp do wystarczająco przekonujących źródeł, aby nie chcieć przerywać swojej niecodziennej kuracji; wszakże wszystko potrzebuje czasu.
Brudny sekret [II] – sponsoring: Młode dziewczęta (i chłopcy, ze względu na specyfikę SOL-a) niezmiennie przyciągały jego wzrok swoimi świeżymi, jędrnymi kształtami, rumianymi buziami i delikatnymi uśmiechami. Jego żona przez lata wyczerpującego małżeństwa zdążyła stracić każdą z tych zalet, łącznie ze słodką niewinnością charakteru, którą już dawno zastąpiła ponura gorycz, przypominająca mu tylko o jego własnym stanie zdrowia. Tęsknota za tym, co minęło, popycha go do wydawania znacznych sum pieniędzy w ramach finansowego wsparcia szczególnie urodziwych kokietek Nokturnu. Za szczególny rarytas uznaje towarzystwo tych, które ledwo wkroczyły w dorosłość.
Różdżka: włókno ze smoczego serca | osika | 10 cali | sztywna
Zwierzę totemiczne: orzeł przedni
Aura: brązowa z przebłyskami wyblakłego różu
O zdolnościach: W młodości był piekielnie zazdrosny, że nie był ani pierworodnym, ani ulubionym synem swojego ojca. Nie znał innego źródła dumy niż swoje pochodzenie, co popchnęło go do szybkiej radykalizacji. Postrzegając mugoli jako paskudną skazę na świecie, jako istoty niższe, niż zwierzęta, ale znacznie bardziej zdradzieckie, zdecydował się zaangażować w utrzymywanie silnej, kompleksowej separacji między światem magicznym a niemagicznym. Już we wczesnych latach nauki szkolnej stawiał nacisk na magię rozproszenia i zauroczenia, pragnąc przygotować się do pracy na stanowisku Amnezjatora. W końcu któż inny byłby w stanie wystarczająco rygorystycznie i bezwzględnie potraktować tych, którzy zagrażali światu jego rodziny?
W Hogwarcie wykazywał znaczący talent do magii kształtowania, rozproszenia i uroków, niestety transmutacja okazałya się być w dużej mierze poza jego zasięgiem. Zupełnie ignorował dziedziny wiedzy związane z rzemiosłem, przyrodą i te, które były czysto teoretyczne. Przez dłuższy czas interesował się sportami kontaktowymi, których uprawianie pozwoliło mu osiągnąć godną podziwu sprawność fizyczną. Niestety z wiekiem jego stan zdrowia znacznie się pogorszył, przez co obecnie polega wyłącznie na swoich umiejętnościach magicznych. Na szczęście w szkole nauczył się teleportacji, która obecnie ratuje go z większości sytuacji, w których dostałby zadyszki.
Aby stać się bardziej użytecznym w wypełnianiu rodzinnej misji wspierania skrajnych ugrupowań, we wczesnej dorosłości zdecydował się podążyć śladami ojca oraz braci i rozpoczął pod ich okiem naukę nekromancji, ostatecznie zdobywając w tej dziedzinie pewne doświadczenie.
Przewaga rodowa
Jak patrzę tak to mnie widać, a jak tak to już nie: Ćwiczył tę umiejętność już w młodości, gdyż uznawana była za istotne narzędzie w jego przyszłej służbie promagicznym separatystom. Możliwość wejścia do niemal każdego pomieszczenia okazała się być przydatna również podczas pracy w terenie z dłużnikami, częściej jednak używa jej podczas mniej legalnych przedsięwzięć.
Przewagi
Oklumencja [III]: Jego fascynacja tą sztuką zaczęła się w drugiej połowie lat 40, kiedy dowiedział się o nieszczególnie legalnym precedensie nieoficjalnego nauczania oklumencji i legilimencji pośród pracowników Ministerstwa. Pierwsze lekcje odbierał w domach wtajemniczonych Brygadzistów, szybko porzucając jednak tę potencjalnie niebezpieczną opcję i zwracając się ku swojemu starszemu bratu, Chesterowi Rookwoodowi, który zaoferował mu pomoc i to dzięki wieloletnim treningom z nim i jego nauczycielami udało mu się osiągnąć rzeczywistych poziom zaawansowania w tej sztuce.
Hipnoza [III]: Na żmudnej nauce tej umiejętności skupił się podczas dwuletniego stażu w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof, gdyż była ona niezbędna w pracy na stanowisku Amnezjatora, którego objęcie było jego główną aspiracją zawodową.
Zastraszanie [I]: Wciąż pamięta to, jak ojciec odzywał się do jego matki i do jego braci. Odtwarzał te sceny przez lata ze swoim rodzeństwem, później – z rówieśnikami w Hogwarcie. Intymidacja to często jego pierwszy odruch, na tyle silny, że w dorosłym życiu często przysparzał mu problemów. Mimo wszystko, umiejętność zastraszenia przeciwnika okazała się przydatna w pracy na wszystkich stanowiskach, które w życiu zajmował.
Znajomość półświatka [I]: Kiedyś o marginesie społecznym słyszał jedynie historie, które jego bracia opowiadali mu w pubie nad piwem, ale w ciągu ostatnich kilku lat zupełnie się to zmieniło. Jak się okazuje, na komornika czekają wspaniałe okazje, gdy tylko przekroczy próg jakiegokolwiek zaplutego lokalu na Nokturnie.
Zawady
Mizantrop [I] – mugole: W latach najbardziej formacyjnych otaczały go autorytety żywiące wręcz morderczo intensywne sentymenty antymugolskie, które prędko przejął. Przez kilkadziesiąt lat swojego życia służył pomocą kolejnym organizacjom magicznej supremacji, z którymi w pewnym momencie powiązany był praktycznie każdy członek jego rodziny. Potrzeba hierarchizacji i separacji rasy magicznej była dla niego oczywista jak oddychanie, nigdy nie poświęcał tym kwestiom zbyt wiele swoich zasobów intelektualnych.
Uparciuch [I]: Jest bardzo konkretnym mężczyzną, który ceni sobie klarowność definicji, porządek w relacjach międzyludzkich i wymierne efekty podejmowanych działań, dlatego też ostro reaguje na jakiekolwiek próby wprowadzania chaosu w jego życiu. Uważa się za człowieka wystarczająco rozsądnego i kompetentnego, aby wszelkie podważanie słuszności jego poglądów i czynów uznawać za przejaw niedojrzałej krnąbrności i zwyczajny brak szacunku.
Wysoka stawka [I]: Od zawsze niemal przesadnie angażuje się w każdy konflikt i w każdą okazję do rywalizacji. Każdą przegraną uznaje za osobisty afront i aby uchronić się przed upokorzeniem, nawet przed samym sobą, większego bez wahania posunie się do oszustwa lub przemocy.
Uzależnienie [I] – nikotyna: Pierwszego papierosa (którym z resztą poczęstował go sam Ojciec), wypalił triumfalnie w dzień po swojej graduacji, ostatniego prawdopodobnie nie dłużej niż piętnaście minut temu. W życiu wydał fortunę na przeróżne wyroby tytoniowe, włączając w to cygaretki, mieszanki tytoniu fajkowego, snus, tabakę, czy nawet pastę do zębów i perfumy. Ostatnio szczególnie upodobał sobie cygara i z tegoż też powodu w zeszłym roku wraz z żoną odwiedził Kubę.
Choroba przewlekła [I] - guz płuca: Częsty kaszel, brak tchu i nocne duszności nareszcie zmusiły go do zbadania swoich dróg oddechowych. Magimedycy znaleźli w jego lewym płucu niewielki guz, jednak wciąż nie ma pewności, czy nie jest on złośliwy. Od kilku miesięcy żyje w pewnym zawieszeniu, raz po raz poddając się kolejnym testom i sypiając coraz gorzej.
Mięsożerca [I]: Od czasu zdiagnozowania choroby gość przeszedł na dietę-cud, która ma zabić chorobę w zarodku. Dotąd nie zabiła, ale Albert posiada dostęp do wystarczająco przekonujących źródeł, aby nie chcieć przerywać swojej niecodziennej kuracji; wszakże wszystko potrzebuje czasu.
Brudny sekret [II] – sponsoring: Młode dziewczęta (i chłopcy, ze względu na specyfikę SOL-a) niezmiennie przyciągały jego wzrok swoimi świeżymi, jędrnymi kształtami, rumianymi buziami i delikatnymi uśmiechami. Jego żona przez lata wyczerpującego małżeństwa zdążyła stracić każdą z tych zalet, łącznie ze słodką niewinnością charakteru, którą już dawno zastąpiła ponura gorycz, przypominająca mu tylko o jego własnym stanie zdrowia. Tęsknota za tym, co minęło, popycha go do wydawania znacznych sum pieniędzy w ramach finansowego wsparcia szczególnie urodziwych kokietek Nokturnu. Za szczególny rarytas uznaje towarzystwo tych, które ledwo wkroczyły w dorosłość.
Edukacja: Hogwart, Slytherin, rocznik 1936. Przez większość czasu spędzonego w szkole znany był głównie ze swojej impulsywności, efekciarstwa i charakterystycznej dla swojego rodzeństwa brutalności, gdyż pod kątem osiągnięć akademickich pozostawał boleśnie przeciętny, na Owutemach osiągając wynik PO jedynie w Zaklęciach i urokach, OPCM i, o dziwo, we Wróżbiarstwie. Poza grupką raczkujących faszystów nie był lubiany i tylko raz udało mu się zbliżyć do jakiejkolwiek dziewczyny, która niedługo po opuszczeniu edukacji zaginęła.
Doświadczenie: Zaraz po ukończeniu Hogwartu podjął dwuletni staż w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof, aby później 24 lata przepracować jako Amnezjator w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym. Praca na tym stanowisku zaskakująco go satysfakcjonowała, lecz ze względu na stopniowe podupadanie na zdrowiu i przychodzące z wiekiem zmęczenie, zrezygnował z niego i następne 2 lata spędził jako asesor komorniczy, przygotowując się jednocześnie do egzaminu komorniczego, który ostatecznie zdał za pierwszym podejściem.
Aktualne miejsce pracy: Od sierpnia 1971 pracuje jako komornik w Departamencie Skarbu.
Cechy szczególne: Szczególnie ciemne oczy i chrapliwy głos wieloletniego palacza.
Rozpoznawalność: III – znany głównie w kręgach rodzin czystokrwistych, które oddane są Czarnemu Panu, oraz w DMWiK. Kojarzy go też większość barmanów w pubach na Nokturnie i kilkoro sutenerów. Jako że dopiero zaczął pełnić funkcję pełnoprawnego komornika, nie zdążył jeszcze wyrobić sobie znaczących kontaktów.
Doświadczenie: Zaraz po ukończeniu Hogwartu podjął dwuletni staż w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof, aby później 24 lata przepracować jako Amnezjator w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym. Praca na tym stanowisku zaskakująco go satysfakcjonowała, lecz ze względu na stopniowe podupadanie na zdrowiu i przychodzące z wiekiem zmęczenie, zrezygnował z niego i następne 2 lata spędził jako asesor komorniczy, przygotowując się jednocześnie do egzaminu komorniczego, który ostatecznie zdał za pierwszym podejściem.
Aktualne miejsce pracy: Od sierpnia 1971 pracuje jako komornik w Departamencie Skarbu.
Cechy szczególne: Szczególnie ciemne oczy i chrapliwy głos wieloletniego palacza.
Rozpoznawalność: III – znany głównie w kręgach rodzin czystokrwistych, które oddane są Czarnemu Panu, oraz w DMWiK. Kojarzy go też większość barmanów w pubach na Nokturnie i kilkoro sutenerów. Jako że dopiero zaczął pełnić funkcję pełnoprawnego komornika, nie zdążył jeszcze wyrobić sobie znaczących kontaktów.
Bonusy