• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Sowa Victorii Lestrange

Sowa Victorii Lestrange
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#71
17.11.2023, 11:54  ✶  

Tori,

ależ skąd, był wcieleniem taktu i uprzejmości. Może więc to ja jestem bardzo dziwna i dziwnie reaguję na doskonale normalnych ludzi.
Dobrze, nie "może", prawdopodobnie jestem dosyć nienormalna, przynajmniej pod niektórymi względami. Czy to znaczy, że skoro Ciebie oceniam jako najnormalniejszą z Lestrangów, w istocie jesteś z nich wszystkich najdziwniejsza...?

Nie mam pojęcia, co mu się przytrafiło, znasz Niewymownych. Ja pytam, co mu jest, a Szef Komnaty tylko na mnie patrzy, jakby rzucono na niego zaklęcie milczenia i tak dalej. Jeśli miałabym zgadywać: jakiś eksperyment coś mu przesmażył. Upewniałam się, czy przekazano go uzdrowicielom, a nie wiem, użyto jako eksponatu albo co tam mogłoby im wpaść do głowy, i zdaje się, że trafił do Munga. Nic nie mówił, tylko biegał, wyrywał się i takie tam. Biedak.

Cóż, przyjdzie mi więc wpaść z wizytą do kozic dwurożnych czy co tam mają.
B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#72
27.11.2023, 18:06  ✶  
26.06.1972, New Forest

Droga Victorio,

miałem sen. W tym śnie widziałem mężczyznę, którego mi pokazywałaś na drugim rysunku. Z długą bronią palną w rękach, mugolską. Powiedział, że jestem bezpieczny i że tamten mężczyzna nie będzie mi groził w najbliższym czasie. Rano okno w mojej sypialni było otworzone.

Nie będę tego zeznawał. Daję ci jednak znać, żebyś wiedziała, gdybyś zajmowała się tą sprawą.


Całuję,
Laurent Prewett


○ • ○
his voice could calm the oceans.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#73
28.11.2023, 00:42  ✶  
26.06.1972, New Forest

Droga Victorio,

uczucie obserwacji jakie miałem było raczej przelotne, nasiliło się dopiero po twoim odejściu. Prawdę mówiąc we wrzawie dnia mi to zaginęło.

Dziękuję Ci, nic mi nie jest. Vincent i Alexander mi pomagają, Duma nie odstępuje mnie o krok. Zdecydowałem się przeprowadzić na jakiś czas, ale Keswick mi nie służy. Zastanawiam się na razie, gdzie powinienem się przenieść. Zastanawiałaś się, gdzie chciałabyś mieszkać?


Całuję,
Laurent Prewett


○ • ○
his voice could calm the oceans.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#74
06.12.2023, 15:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.12.2023, 15:27 przez Brenna Longbottom.)  
W biurze aurorów pojawiło się dużo kanapek.
Twoje biurko było puste.
Dopiero po jakimś czasie zmaterializowało się na nim...
...ciasteczko?

16.07.72
Tori,

szlag, szlag, szlag, dostałaś mój poprzedni list i kanapkę? NIGDY WIĘCEJ NIE KAŻĘ NICZEGO PRZENIEŚĆ MICHAELOWI. Pomylił cię z kimś. Nie wiem z kim. I nie wiem, jakim cudem to zrobił, bo podobno z jakimś mężczyzną (?!). Nie wiem, chyba powinnam skierować go na badania wzroku, czemu odczytał Victorię jako Victora?
Ktoś w świecie dostał mój list o zapadającej się ziemi, nieumarłych, przejmowaniu władzy nad światem. I dostał Twoją kanapkę.
Nie mam już kanapek, ale mam jeszcze ciasteczko. Jest czekoladowe, więc właściwie jest lepsze od kanapki.
Brenna


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#75
07.12.2023, 10:44  ✶  
16.07.72

Sama sobie jestem winna, powinnam była podrzucić to osobiście, ale zabrakło mi rąk i po pierwszym kursie poprosiłam, żeby zaniósł tę ostatnią kanapkę, bo musiałam biec dorwać kogoś z innego Departamentu... Mam nauczkę na przyszłość.

Podejrzewam, że ktoś po prostu uzna mnie za walniętą. Albo za głupią. Albo za głupią i walniętą. Właściwie większość Ministerstwa i tak ma mnie albo za wariatkę, albo za najnudniejszą jednostkę pod słońcem, nic pomiędzy, więc to żadna różnica, prawda? Zresztą, jak ludzie mają cię za pajaca, twoje życie bywa łatwiejsze. I nic, co wymyślą, nie przebije tych plotek o tym, że kradniemy ubrania innym Brygadzistom i osadzonym, więc nie ma co się przejmować.
Ewentualnie ucieszy się z kanapki.

Jasne, Tori, ty jesteś męska, a ja w takim razie jestem baletnicą z rosyjskiego baletu. Równie prawdopodobne.

B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#76
08.12.2023, 23:51  ✶  
06.07

Tori,
Mav była u specjalisty po Durmstrangu. Uważa, że być może uda się cofnąć to, co Was spotkało w noc Samhain. Ja albo Mav wpadniemy do Ciebie, żeby podzielić się szczegółami, pewnie ona się do ciebie sama odezwie. Niestety, nie wszystkie informacje są optymistyczne.

Bren


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#77
09.12.2023, 15:58  ✶  
06.07.1972

Victorio,

pamiętasz, jak wspominałam, że wyjeżdżam na konsultację? Cóż, nie mogę powiedzieć, żeby była bezowocna, sądzę jednak, że lepiej to omówić w cztery oczy niż pozostawiać wszystko papierowi i skrzydłom sowy.
Może wieczorna kawa?

Mavelle
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#78
09.12.2023, 16:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2023, 22:57 przez Brenna Longbottom.)  

06.07.72

Tori,

Mav chce porozmawiać z Tobą osobiście, by wszystko Ci przekazać, więc nie będę rozwodzić się na papierze. Od siebie dodam tylko, że skoro Mav ma punkty zaczepienia, szukamy dalej - mam kilka pomysłów i jeżeli uda się nam je zrealizować, na pewno dam Ci znać.
Musi istnieć jakiś sposób, a skoro istnieje, to go znajdziemy.
Gdybyś chciała później pogadać, daj znać.

B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#79
19.12.2023, 15:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.12.2023, 15:21 przez Brenna Longbottom.)  
10.10.1959

Tori,

bierz czapeczkę, zielony szaliczek i wypełznij z tych lochów, zanim zamienisz się w jakąś istotę mroku czy ciemności, zabieram Cię w weekend do Hogsmeade. Podobno w Trzech Miotłach wprowadzili specjalną, jesienną wersję piwa kremowego, a pod sufitem wiszą żywe nietoperze. Żywe nietoperze, rozumiesz?!
Będę czekała o 9 w hallu wejściowym.
Jeżeli nie przyjdziesz o 9, to ja przyjdę po Ciebie i będziesz pewnie przerywać jakąś bójkę.
PS. Zanim powiesz, że nie wiem, jakie jest hasło: wiem. Kiedy ostatnio na Was czekałam, obok mnie przeszła grupa pierwszorocznych i chyba nie zorientowali się, że nie powinno mnie tam być. Już przywykli do mojego widoku.

Bren

07.07.1960

Tori,

nawiedziło mnie gwałtownie pragnienie, które musi zostać natychmiast zrealizowane, mianowicie pragnę i łaknę kiełbaski z ogniska. Ewentualnie pianek. Albo boczku. A najlepiej to wszystkich trzech. Niekoniecznie na raz, mogą być jedna po drugiej.
W związku z tym robimy dzisiaj ognisko.
Znaczy się, ja robię ognisko, ale jestem pewna, że inni też się przyłączą.
Czuj się zaproszona!

B.


14.02.1963

Tori,
to co się dzieje w Pokoju Wspólnym Gryffindoru przechodzi ludzkie pojęcie. Nieludzkie też. Przechodzi jakiekolwiek pojęcie. Zawsze w okolicach Walentynek były jakieś cuda z eliksirami miłosnymi, ale tym razem ktoś chyba zaiwanił Slughornowi cały kociołek amortencji.
Skonfiskowałam:
-> pięć opakowań czekoladek naszpikowanych amortencją
-> dwie butelki piwa kremowego doprawionego amortencją
-> czekoladową żabę oblaną amortencją (KTOŚ OBLAŁ NIĄ CZEKOLADOWĄ ŻABĘ, CO TO ZA BLUŹNIERSTWO).
Poza tym ucięłam sobie trzy pogawędki z dziewczynkami z roku, rozbiłam jeden nos, nie czytałaś tego, przerwałam jedną bójkę i zostałam oskarżona o bycie nazistą (musiałam sprawdzić w słowniku, co to znaczy). A to wszystko w ciągu ostatniej godziny.
Mam wrażenie, że pora na małe śledztwo, bo jak nic ktoś okradł pracownię Slughorna albo ukradł mu cały kociołek amortencji.
Nie wierzę, że ja to radzę, ale: nie dotykaj dziś żadnej czekolady.

Bren

07.11.1966

Przełóżmy spotkanie o godzinę, właśnie aresztowałam jakąś wieszczkę oszustkę, muszę ogarnąć to przed wyjściem.

07.11.1966

Przełóżmy spotkanie na jutro, wieszczka okazała się opętana.

07.11.1966

Tori,
przepraszam za to nagłe przekładanie spotkania! Już wszystko ogarnęłam. Cholera, powinnam była wiedzieć od razu, że sprawa jest bardzo poważna i coś BARDZO z nią nie tak, kiedy zaczęła mi przepowiadać nieszczęśliwe trójkąty miłosne (MNIE), przyjaciół zamieniających się we wrogów i jeszcze kazała nie zaplatać wianków, żeby nikt tego gorzko nie żałował. Brzmi wariacko.
Okazało się, że nie tylko jest oszustką, która udaje, że siedzi w niej duch Cassandry z Troi, ale jeszcze faktycznie SIEDZIAŁ W NIEJ DUCH, który jednak nie był Cassandrą z Troi, za to sam był chyba chory psychicznie i...
...opowiem ci jutro. 19 będzie w porządku? Kończę zmianę o 16, więc powinno się udać.

Bren

12.12.1969
Tori,
spieszę skoro świt donieść, że spadł śnieg.
I czekam pod Twoim oknem, wiem, że masz wolne. Idziemy ulepić bałwana.

Bren

17.02.1970

Tori,
będziesz na balu u Slughornów? Proszę, powiedz, że będziesz na balu u Slughornów. Mavelle, Lucy i Danielle nie bardzo chcą iść, i mama nie bardzo chce je wysyłać, bo boi się, że ktoś jest źle potraktuje, jak będą same, ostatnio mamy jakoś gorszy klimat. Tata ma służbę, Erik jest chory, a ktoś pójść z mamą musi, pada więc na mnie, a jeżeli nie będzie tam nikogo znajomego, umrę z nudów. Poza tym mama chce mnie swatać z jednym z Macmillanów, więc muszę mieć kogoś, kto w razie potrzeby powie jej, że poszłam w drugą stronę, kiedy schowam się pod najbliższym stołem.
Sama rozumiesz, nie mogę skazywać biednego Macmillana na los gorszy od śmierci.
A tak na serio, to dobrze będzie mieć tam kogoś, kto nie jest starszy ode mnie o dwadzieścia lat.
Obiecuję tym razem nie uciekać żadnym oknem. (Nie wiem, czemu mama ciągle mnie podejrzewa, że mogłabym zrobić coś takiego, minęło pięć lat, odkąd zrobiłam to po raz ostatni!)
Bren

07.02.1971

Tori,
przepraszam, nie dam rady wpaść na spotkanie z Tobą i Cynthią, mamy tu paskudny przypadek.
Cholerni śmierciożercy.
Bren


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#80
04.01.2024, 23:42  ✶  
22.07.1972, New Forest

Kochana Victorio,

bardzo Ci dziękuję za informację. Nie zamierzam tego ignorować. Przeraża mnie to. To nie jest pierwszy raz, kiedy pojawili się w rezerwacie, więc kiedy będzie następny? I co może się stać dalej? Zatrudnię ochronę. Dziękuję za poinformowanie biura aurorów. Czy sądzisz, że dobrze będzie, jeśli zgłoszę się tam osobiście?

Nie wiem też, jak w ogóle mogę Ci podziękować za to, że zechciałaś się podjąć ochrony moich skrzydlatych przyjaciół. Wiele dla mnie znaczą. Zresztą nie tylko oni. Vincent, Alexander, Jackie i wiele innych osób, które są z tym miejscem związane, mogły ucierpieć jako postronne ofiary, kiedy ja byłem z daleka od domu. Tak to też nie powinno wyglądać. Jak sądzisz - co powinienem zrobić?

Mężczyzna z prasy zostanie stosownie ukarany do swojej przewiny. Nie chcę nagłaśniać sprawy. Mleko zostało rozlane. Ten dziennikarz już jednak na pewno się nie pokaże w mediach.


Kocham Cię,
Laurent Prewett


○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (25): « Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 25 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa