• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[10.07.72. W służbie feniksa] Nie ma to jak quidditch

[10.07.72. W służbie feniksa] Nie ma to jak quidditch
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#11
12.01.2024, 16:26  ✶  
Na razie wszystko wskazywało na to, że dziwne zachowania Ashera miały wiele wspólnego właśnie z jego nową dziewczyną - i Heather zdołała zgromadzić o niej trochę informacji dzięki Kyrze. Oczywiście, to nie rozwiązywało problemu, ale właściwie ją poproszono tylko o próbę zorientowania się, co się dzieje, nie od razu zaradzenia czegoś na dziwne zachowania zawodnika. Może w ramach sprawdzenia, czy mężczyzna nie zadaje się ze śmierciożercami i nie jest konieczne przyjrzenie się mu dokładniej, i pod jakim kątem - na podstawie informacji, jakie ta zgromadzi...
- Skoro tak mówisz - skwitowała tylko Kyra, chociaż chyba niezbyt w to wierzyła. Ale pewnie tak jak ona miała pewną wizję, niekoniecznie zgodną z prawdą, na temat Brygadzistów, tak z dużym prawdopodobieństwem większość Brygadzistów miała swoje uprzedzenia czy przynajmniej przekonania na temat profesjonalnych graczy quidditcha…
Dziewczyna Ashera faktycznie była piękna. Tą urodą uderzającą wręcz i rzadko spotykaną, od razu przyciągającą spojrzenia. Wiotka sylwetka, włosy tak jasne, że nieomal białe, oczy w najjaśniejszym odcieniu niebieskiego, delikatne rysy twarzy – może nie była w typie każdego, ale z pewnością zwracała na siebie uwagę.
Drgnęła zaskoczona i cofnęła się odruchowo, kiedy Heather wylała na nią zawartość szklanki. Tym, który zareagował znacznie gwałtowniej, był jednak Asher.
- Pojebało cię? – spytał wkurwiony i nawet uniósł rękę, jakby chciał odepchnąć Wood, choć ostatecznie nie zrobił tego, a jedynie objął partnerkę ramieniem. Mierzył Heather spojrzeniem pełnym złości. – Patrz, kurwa, jak łazisz – burknął.
– Asher, skarbie, nic takiego się nie stało… – zapewniła jego dziewczyna, chociaż spojrzała w dół, na oblaną sukienkę, wyraźnie niezbyt zadowolona.
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#12
12.01.2024, 21:50  ✶  

Poczuła jeszcze zwątpienie w tonie Kyry, jednak nie skomentowała tego wcale. Nie musiała jej wierzyć. Tak naprawdę miała jej opinię gdzieś. Nie przyszła tu po to, aby jej cokolwiek udowadniać.

Niby udało jej się wybadać grunt, uzyskała informacje, których potrzebowała, jednak Wood nie byłaby sobą, gdyby nie lawirowała na granicy. Lubiła ryzyko, uwielbiała prowokować nie do końca komfortowe sytuacje, może nie było to do końca odpowiednie zachowanie, szczególnie, że lepiej by było, gdyby nie zwracała tutaj na siebie uwagi, no ale to Heather Wood, ona nigdy się nie zastanawiała nad konsekwencjami swoich czynów.

Ruda zwróciła uwagę na dziewczynę Ashera, zwracała na siebie uwagę, nie mogła powiedzieć, że nie. Nic dziwnego, że zawróciła mu w głowie, taka uroda nie zdarza się często. Mógł mieć jednak rozumek nieco większy od orzecha, na pewno kiedyś będzie żałował tej nagłej zmiany poglądów.

Jego agresywna reakcja na to, że na nią wpadła tylko upewniła ją w tym, że chłopak naprawdę jest zapatrzony w tę blondynę jak w obrazek. - Ej, spokojnie, złość piękności szkodzi Ash, przecież nie zrobiłam tego celowo. - Próbowała go uspokoić, kiedy się odezwała nawet się do nich uśmiechnęła.

- Okropna ze mnie niezdara, chociaż podejrzewam, że mogą mieć z tym też coś wspólnego drinki Kyry. - Skierowała wzrok w stronę znajomej, z którą chwilę wcześniej rozmawiała. - Tak właściwie, to chyba się nie znamy, Heather Wood. - Wyciągnęła rękę w stronę dziewczyny, żeby się przedstawić. - Mogę cię wysuszyć, o ile wyrazisz zgodę, chyba, że ten piękniś sam chce to zrobić. - Przeniosła wzrok na Ashera, a w jej oczach widać było iskierki, chyba się przy tym wszystkim naprawdę dobrze bawiła.

Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#13
14.01.2024, 10:50  ✶  
rzut dla Heather

– Jasne, straszna z ciebie niezdara, pewnie dlatego wyleciałaś z drużyny – fuknął Asher. Może miał to być przytyk odnośnie tego, że była za słabą zawodniczką w jego opinii przynajmniej, może sugestia, że doskonale wiedział, że kłamie, bo kto słyszał o niezdarnych graczach quidditcha… A może oba na raz? – Ty już tu lepiej nie pomagaj.
– Och, jestem Vera. Nie, lepiej nie, sama to zaraz usunę w łazience – zapewniła dziewczyna i nawet uścisnęła dłoń Wood, chociaż bardzo krótko i szybko cofnęła dłoń: wypielęgnowaną, szczupłą, która prawdopodobnie nigdy nie zaznała wysiłku fizycznego. - Asher, kotku, nie ma co się tak denerwować – powiedziała dziewczyna, uśmiechając się do niego słodko. Ledwo na nią spojrzał, złość jakby wyparowała, w oczy wkradł się niemalże cielęcy zachwyt. Wood mogła też zaobserwować, że zerkają na nich kolejne osoby, a i sama nagle przez moment wsłuchiwała się we wszystko, co mówiła panna jakoś uważnie i nawet zrobiło się jej głupio, że oblała ją tym drinkiem… przyszło jej nagle do głowy, że chyba kiedyś miała okazję zaobserwować coś podobnego. Na balu Longbottomów, gdzie występowała żona jednego z dalekich kuzynów Brenny – dość słynna śpiewaczka, jak głosiła fama ponoć mająca pośród przodków wilę…
– Chodź, kochanie, zajmiemy się tą plamą – mruknął chłopak, ujmując ją pod ramię. Nie zwracał już żadnej uwagi na Heather… Równie dobrze mogła nie istnieć.
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#14
14.01.2024, 19:41  ✶  

- Nie do końca wyleciałam, nie wiem, czy pamiętasz, sama odeszłam. - Odparła uśmiechając się przy tym od ucha do ucha pokazując przy okazji swoje śnieżnobiałe zęby. Mógł zakładać, co tylko chciał, to było słowo przeciwko słowu, każdy mógł się od czasu do czasu potknąć o swoje własne nogi, czyż nie? - Jak sobie życzysz Ash. - Nie zamierzała na siłę się wtrącać, nie chciał jej pomocy, to nie, próbowała być miła.

- Jasne, miło cię poznać Vera, jeszcze raz przepraszam za okoliczności. - Posłała dziewczynie uśmiech, nie mogła wiedzieć, że był trochę sztuczny, bo jej nie znała.

Później wydarzyło się coś dziwnego. Przynajmniej zdaniem Rudej. Ta cała Vera uspokoiła Ashera w krótką chwilę, spojrzała na niego zalotnie i to wystarczyło. Sama Ruda poczuła się w tej chwili głupio, że wylała na nią tego drinka. Był to jednak moment, a później to uczucie minęło, tak szybko jak się pojawiło. Przyglądała się dosyć natrętnie tej dziewczynie, wiedziała, że coś jest nie tak. Asher nadal wpatrywał się w nią jak w obrazek i zapomniał o tym gniewie, który chwilę temu kierował ku Rudej. Dziwna sprawa, bardzo dziwna. Nie było to naturalne. Heather słyszała o wiłach, może Vera właśnie nią była? Uśmiechnęła się do siebie zadowolona, bo chyba dotarło do niej, co się wydarzyło, uzyskała sporo informacji, które będą mogły im się przydać, na pewno. Wyjaśniałoby to też to, dlaczego Asher zachowywał się tak, a nie inaczej.

Kiwnęła głową tej dziewczynie na pożegnanie, gdy się od niej ulatniali. Asher już jej nie widział, nic dziwnego, skoro był pod urokiem pięknej blondynki. Gdy zniknęli w łazience Wood postanowiła opuścić imprezę, mogłaby zostać, jednak chciała się szybko podzielić z innymi tym, co się dowiedziała.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2112), Heather Wood (2489)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa