• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[ 19.06.1972 ] – Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę.

[ 19.06.1972 ] – Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę.
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#21
07.01.2024, 21:53  ✶  

Elaine zamknęła oczy, gdy chłopak gładził jej włosy. Był to przyjemny, uspokajający gest, a ona cała zaczynała się delikatnie rozluźniać, a nawet można pójść o stwierdzenie, że rozpływać. Lubiła, gdy Felix to robił. To było wręcz definicją jej egoizmu, bo chciała, aby Felix robił to tylko jej i nikomu innemu. Nie była w stanie go sobie wyobrazić z jakąś inną lafiryndą, która by go zagarnęła dla siebie, a on by ją porzucił. Gdy zaczął opowiadać o tym jak dokładnie zostawił swoje życie za sobą Elaine spojrzała na niego. Przyglądała się mu uważnie czując dziwny ucisk w żołądku. Nigdy się nad tym nie zastanawiała. Felix pewnego razu przyszedł do niej i powiedział, że chce do nich dołączyć, zabrała go do siebie, pozwoliła spać z nią w jednej przyczepie, kazała Alexowi go przyjąć i tak już zostało. Tak miało być wiecznie. Nie sądziła, że został uznany za zmarłego, to było smutne, ale cieszyła się, że nie było prawdziwe, że jednak jemu nie stała się krzywda. To mógł być on, nie?

– Jak zareagowali? – zapytała – Nie żałujesz, że uciekłeś od tamtego życia? – nie odsuwała się od niego. Miała wrażenie, że Felix potrzebował jej na swoich kolanach, więc trwała tak blisko niego leżąc i pozwalając się głaskać, a w jej piersi rozpływało się ciepłe, przyjemne uczucie spowodowane jego zapachem.

Sztafaż
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#22
08.01.2024, 16:19  ✶  
Felix wzruszył ramionami, jakby ich reakcja nie miała żadnego znaczenia.
- No nie byli zadowoleni, ale nie wiem... Chyba im trochę ulżyło? Obiecali, że nikomu nic nie powiedzą, a ufam im więc... Po prostu muszę unikać chodzenia po Londynie, bo czasem zapominam, że może mnie ktoś skojarzyć - uśmiechnął się lekko, jakby do siebie. Musiał się jednak zastanowić nad drugim pytaniem, które zadała przyjaciółka. Czy tęsknił? Hogwart miał bardzo dużo plusów, ale były też minusy. Nie uniknął prześladowań ani szykan ze względu na swoje pochodzenie. Nie wiedzieli, czy jest szlamą, czy półkrwi ale wiedzieli, że jest sierotą: to niektórym wystarczało. Poza tym chodził do Hufflepuffu, takim Ślizgonom nie trzeba było więcej powodów, by się nad nimi znęcać. Felix westchnął głośno, ręka którą głaskał włosy Elaine zadrżała. - Czasem, za tymi miłymi chwilami. Lubiłem znajomych, kochałem zajęcia z eliksirów, biblioteka była cudowna, wiesz? Ogromna. I mieli tam nawet taki dział z książkami, które gdybyś podeszła za blisko, to by cię zjadły. Ale nie, nie tęsknię ogólnie za tamtymi czasami. Hogwart to wspaniałe miejsce, ale wiesz, tam są dzieciaki. A dzieciaki potrafią być okrutne. Dla nich nie miało znaczenia jaki jestem, tylko że nie mam rodziców. Niektórzy potrafili mnie wspierać, ale niektórzy robili nam z życia piekło. Poza tym mam wrażenie, że... Nie wiem, jakoś może czuli się lepsi od innych? Pamiętam jak Irytek, to taki poltergeist, razem z jedną bandą dokuczali pewnej dziewczynie tylko dlatego, że była gruba i nosiła okulary. I wiesz, niby dostawali minusowe punkty, ale... Obstawiam że teraz grzeją stołki, zgarniając kupę kasy tylko dlatego, że skończyli szkołę. Zdecydowanie bardziej wolę swoje obecne życie.
Bo ty w nim jesteś, ale tego już nie dodał. Zamiast tego nachylił się i pocałował dziewczynę w skroń.
- Nie zamieniłbym tego na żadne galeony czy różdżki ani książki. Tutaj mam wrażenie, że w końcu znalazłem swoje miejsce na świecie, że gdzieś pasuję.
Kobieta Guma
I won't go down you're blushing bride
Under the water I'll be sharpening my knife
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka widzisz ogrom rudych i niesfornych włosów. Potem dostrzegasz, że dziewczyna ma jasną, bladą cerę i niebieskie oczy. Jest dosyć niska (154 cm) i to pomaga jej w wykonywaniu większości zadań związanych z jej elastycznością. Na co dzień ubiera się w zwiewne, lekkie i dziewczęce sukienki, a podczas występów ubiera obcisły kostium, w którym łatwiej jej pracować.

The Little Fox
#23
14.01.2024, 20:48  ✶  

Słuchała go uważnie czując jak w żołądku jej się wywraca. Czuła się zdenerwowana, bo miał naprawdę przyjemne życie tam, ale z drugiej strony ulgę, że nie chce ich zostawiać. Czuła się do niego przywiązana, bo był jej jedynym takim bliskim przyjacielem tutaj. Wszyscy jej znajomi zawsze znikali, bo nie byli z cyrku, a on wręcz wpakował się do nich z własnej woli, został i był taką prawdziwą stałą w jej życiu.

– Brzmi ładnie jeśli chodzi o bibliotekę i zajęcia, ale też okrutnie jeśli o ludzi. W cyrku wszyscy są dziwakami i dzięki temu pasujemy do siebie. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś u nas tak się zachowywał. Na pewno miałeś też więcej możliwości do rozmawiania o książkach niż ze mną, ale postaram się nauczyć czytać i wtedy będziemy mogli odwiedzać jakieś biblioteki – odparła czując jak znowu ją w środku skręca z nerwów. Nie chciała, aby ci przyjaciele go jej odebrali, więc musiała coś ze sobą zrobić. – Ale cieszę się, że do nas dołączyłeś. Tutaj zawsze jest dla nas miejsce. Nie musimy też nikogo słuchać i wchodzić w ramy ludzi z miasta i ich oczekiwania – dodała nieskładnie, bo gest Felixa sprawiał, że chciało jej się spać. W końcu podniosła się, aby faktycznie nie usnąć na jego kolanach i przytuliła go do siebie. – Zbierajmy się – szepnęła i cicho chrząknęła.

Nie sądziła, że mogła czuć zazdrość o osoby, których nie znała. Nie radziła sobie z takimi emocjami, więc wolała uciec, zmienić temat i otoczenie. Zebrała większość rzeczy i z uśmiechem na twarzy potargała mu włosy.

– To nie wrażenie, to czysty fakt – dodała jeszcze po dłuższym zastanowieniu. Złapała jego dłoń i pierwszy raz od dawna szła powoli kierując się w stronę ich domu.

Sztafaż
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#24
15.01.2024, 12:02  ✶  
Felix roześmiał się cicho, gdy Elaine wspomniała o czytaniu książek.
- Nie chcę, żebyś uczyła się czytać tylko po to, żeby móc ze mną rozmawiać o książkach. Chciałbym, byś mogła sama odkrywać to, co cię interesuje i czytać to, co lubisz. Zresztą niespecjalnie mam czas, żeby czytać cokolwiek poza kolejnymi księgami o eliksirach i ogólnie o tym, czym się zajmuję w cyrku - powiedział, zabierając niechętnie rękę z jej włosów, gdy powiedziała że powinni się zbierać. Chciałby zatrzymać czas, by mogli tu zostać na zawsze. Sami, bez towarzystwa innych, bez zmartwień i trosk. - Jesteście moją rodziną, którą wybrałem. Lepszego życia nie mogłem sobie wymarzyć.
Dodał jeszcze, odwzajemniając jej uścisk. Pragnął by i ten trwał wiecznie, ale nie przytrzymywał dziewczyny, gdy ta się chciała odsunąć i zaczęła zbierać rzeczy. Pomógł jej, a jakże, a gdy potargała jego włosy, uśmiechnął się szeroko, jak dziecko, którym w gruncie rzeczy wciąż w środku był. Mógł wydorośleć i odrobinę zmężnieć, ale... Bellowie byli specyficzną rodziną, która nie do końca sprzyjała rozwojowi emocjonalnemu. Żyli niczym w komitywie, mieli własne zasady, własną piaskownicę i łopatki oraz grabki. Kradli, oszukiwali ale i troszczyli się o siebie - zupełnie jakby nie do końca dorośli, a przynajmniej dotyczyło to części z nich.

Z radością chwycił przyjaciółkę za rękę i ruszył z nią z powrotem do cyrku, chociaż zauważył że szła odrobinę wolniej, niż zwykle. Może była zmęczona? Popływali, porozmawiali, zjedli... Prawdę mówiąc też odniósł wrażenie, że jego powieki robią się coraz cięższe.
- Dotrzemy do przyczepy i pójdziemy na drzemkę, poczytam ci coś do snu, co ty na to? - zapytał, posyłając jej promienny uśmiech. Podejrzewał, że zaśnie w połowie, ale był w stanie na chwilę odegnać sen, by to ona zasnęła jako pierwsza. Tak też zrobił, gdy w końcu dotarli do domu - domu, który z całą świadomością mógł uznać za swoje miejsce na ziemi. Do miejsca, w którym naprawdę czuł się szczęśliwy i którego nie zamierzał opuścić nigdy, chyba że z Elaine u boku.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Felix Bell (3385), The Little Fox (3310)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa